Cytat:
Napisał MalaMi
Zgodzę się z Tobą, że podłoże teoretyczne jest przydatne, jednak aby być dobrym tłumaczem ustnym trzeba mieć odpowiednie predyspozycje, a niestety tego nie można nauczyć 
|
Być może, niemniej jednak przepis na sukces to szczypta talentu i ogrom ciężkiej pracy. Wiele domniemanych "odpowiednich predyspozycji" można w sobie wyćwiczyć. Kiedyś wydawało mi się, że nie nadaję się do tego, aby stanąć przed większym zgromadzeniem i wygłosić mowę - wystarczyło przezwyciężyć strach i poćwiczyć, ze szczególną uwagą na mowę ciała, sposób wysławiania się, umiejętność radzenia sobie ze stresem. Przykład może nieco oderwany od translatorskiej rzeczywistości, jednak sądzę, że w każdej dziedzinie można osiągnąć sukces, niezależnie od posiadania lub braku predyspozycji.
Cytat:
Napisał MalaMi
Moim zdaniem na każdym uniwersytecie, na którym można wybrać specjalizacje translatorską, można się nauczyć tłumaczyć. Na UWMie w Osztynie uczą nie tylko tłumaczenia pisemnego i ustnego, ale jest również cykl wykładów poświęconych np.kulturze tłumaczeń.
|
Nie wydaje mi się, aby samo formalne wykształcenie wystarczyło. Studiuję, pomimo obecności "Wstępu do translatoryki" w planie studiów stwierdzam, że jedynie otarłem się nieco o to zagadnienie. W tłumaczeniach, poza teorią, potrzeba praktyki, aby wyuczone regułki umieć zastosować w życiu bez zbędnego zastanawiania się. Na zajęciach wykonywałem tłumaczenia ustne i pisemne, jednak to praca "po godzinach" z jednym z wykładowców dała mi więcej, niż aktywny udział w zajęciach.
Co do wykładu, to jego efektywność jako strategii nauczania oscyluje na poziomie 5%, co jest fatalnym wynikiem. Posłuchać można, ba, można nawet zrobić świetne notatki, ale nic tak nie zostaje w głowie jak praktycznie zastosowana wiedza.