Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 05-27-2008, 18:43
anna banaczkowska anna banaczkowska jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 25
Wink Goldeneye/wersja 4?

witam wszystkich , to teraz ja dorzucę swoje 5 groszy do Goldeneye i zamieszcze ten sam kawałek..choc juz widzę, że wersje różnią się tylko niuansami

Q Branch

Bond makes his way to Q’s test lab. The room is full of technicians working on all sorts of
gadgets. Q himself wheels up in a wheelchair with a cast on his left leg.

Bond: Morning, Q. Sorry about the leg. Skiing?

A rocket fires from the cast, exploding in a bright flash.

Q: Hunting!

Across the room a parachute discharges from a BMW. Q and 007 walk toward the car.

Q: Right! Now pay attention, 007. First, your new car. BMW. Agile five-forward gears,
all points radar. Self-destruct system, and naturally, all the usual refinements.

As Q talks, James opens the car door. Jeez, this car is sweet! Blue BMW Z3 Roadster
convertible. Ouch! James proceeds to bug the technician working on the car. He is, of
course, not listening to Q.

Q: Now this, I’m particularly proud of: behind the headlights - Stinger missiles.

Bond is now listening...

Bond: Excellent! Just the thing for unwinding after a rough day at the office.

Q: Need I remind you, 007, that you have a license to kill - NOT to break the traffic laws.

Bond: I wouldn’t think of it.

Q: Good! Right, let’s get on to more practical methods.

They walk to a table. Bond disappears off-screen. Q picks up a belt.

Q: A typical leather belt. Male size 34, buckle - notch.

We see Bond now, he’s playing with a laptop, not listening as usual.

Q: Are you finished?

James quickly closes the laptop, pauses...

Bond: Yes.

Q: Good! A typical leather belt...

Bond: Q! I’m familiar with that device.

Q: Not one with a 75-foot repelling cord built into the buckle. Fire, and out shoots a
petong followed by a high tensile wire designed to support your weight.

Bond: I see. And what if I need additional support?

Q: It’s tested for one, 007.

Behind them, a guy in a white lab coat enters a fake phone booth. An air-bag thing
inflates, trapping the guy inside.
Bond and Q couldn’t care less. Q picks up an envelope Bond has been carrying with him. An
x-ray of the envelope appears on a monitor. Looks like a plane ticket. British Airways.

Q: Flight 878 to St. Petersburg.

Q taps a mirrored table.

Q: X-ray document scanner.

He takes out a ‘clickey pen’ (ya know the kind you have to click to use).

Q: A pen. This is a class-4 grenade. Three clicks arms the four second fuse, another three
disarms it.

As he talks, Q demonstrates the clicks. Bond grabs the pen and clicks it three times.

Bond: How long did you say the fuse was?

Q grabs it back, and disarms it.

Q: Oh, grow up 007.

Bond: Who said the pen was mightier than the sword?

Q: Thanks to me, they were right!

Q walks toward a test dummy while the man stuck in the telephone booth is being wheeled
away.

Q: Look, let’s ask Fred here to demonstrate for us.

He clips the pen in “Fred’s” pocket as the guy trapped in the phone booth is wheeled
away.

Q: Here we are. Sorry about this Fred...

Q clicks the pen three times.

Q: 1...2...3!

He cowers with his hands over his ears while James looks on. Fred explodes - of course -
his top half scattered around the room.

Q: Don’t say it!

Bond: The writing’s on the wall?

Q: Along with the rest of him.

Bond smirks. Never a dull moment.

Q: Now, 007 do try and...

Q is interrupted by a technician being launched across the room by a blast of air. Nothing
interesting to these guys. Bond picks up a sub sandwich and begins to inspect it, looking
for knives to shoot from it or something.

Q: Do try and return some of this equipment in pristine order...

Q notices what James is doing.

Q: Don’t touch that!

Q grabs the sub.

Q: That’s my lunch!





Goldeneye

Oddział Q

Bond wchodzi do laboratorium Q. Pomieszczenie jest pełne techników pracujących nad różnego rodzaju gadżetami. Q podjeżdża na zautomatyzowanym wózku inwalidzkim z odlewem gipsu na nodze.

Bond: Witam Q. Przykro Mi z powodu nogi. Narty?

Rakieta wystrzela z odlewu, wybuch z jasnym płomieniem.

Q: Polowanie!

W pomieszczeniu rozkłada się spadochron z tylniej części BMW. Q i Bond podchodzą do samochodu.

Q: Dobra. Słuchaj uważnie 007. Najpierw Twój nowy samochód. BMW. Zwinny z pięcioma biegami, z radarem ze wszystkich stron. System autodestrukcji, no i oczywiście wszystkie standardowe udoskonalenia.

Gdy Q mówi, Bond otwiera drzwi samochodu. O mamo, ten samochód jest niezły. Niebieski BMW Roadster ze składanym dachem. Au! James zaczepia technika pracującego nad samochodem. Oczywiście nie słucha tego, co mówi Q.

Q: A to, z czego jestem najbardziej dumny: za światłami – wyrzutnia pocisków Stinger

Teraz Bond słucha….

Bond: Wspaniale! Idealny na relaks po ciężkim dniu w pracy.

Q: Przypomnę Ci tylko 007, że masz licencję na zabijanie a NIE na łamanie przepisów ruchu drogowego.

Bond: Nawet mi to przez myśl nie przeszło.

Q: I dobrze. Przejdźmy zatem do bardziej praktycznych kwestii.

Podchodzą do stołu. Bond znika z ekranu. Q podnosi pasek.

Q: Zwykły skórzany pasek. Męski, rozmiar 34, sprzączka z dziurkami.

Bond bawi się laptopem, nie słucha jak zwykle.

Q: Skończyłeś?

James szybko zamyka laptopa, zatrzymuje się…

Bond: Tak.

Q: Dobrze! Zwykły skórzany pasek…

Bond: Q! Już znam to urządzenie.

Q: Nie to z wbudowanym w sprzączkę 22-metrowym sznurem. Naciśnij a wyskoczy zaczep z bardzo rozciągliwym sznurem zaprojektowanym tak, by utrzymywał Twoja wagę.

Bond: A co, jeśli będę potrzebował dodatkowego wsparcia?

Q: Jest on tylko dla jednej osoby, 007.

Za nimi facet w białym laboratoryjnym ubraniu wchodzi do prototypowej budki telefonicznej. Poduszka powietrzna wybucha w środku, unieruchamiając faceta w środku.
Bond i Q nie przejęli się zbytnio. Q podnosi kopertę, którą Bond miał przy sobie. Rentgen koperty ukazuje się na monitorze. Wygląda na bilet lotniczy. British Airways.

Q: Lot numer 878 do Petersburga.

Q stuka palcem w srebrną tacę.

Q: Rentgenowski skaner dokumentów.

Bierze do ręki „pstrykający długopis” (taki, którym musisz pstryknąć żeby działał).

Q: Długopis. Granat czwartej klasy. Trzy pstryknięcia i odbezpieczasz 4-sekundowym zapalnik, następne trzy i zabezpieczasz go.

Kiedy Q mówi, pokazuje kliknięcia. Bond zabiera długopis i pstryka nim trzy razy.

Bond: Jaki czas ma ten zapalnik?

Q wyrywa mu długopis i zabezpiecza go.

Q: 007 dorośnij wreszcie!

Bond: Mówili, że długopis jest potężniejszy niż szabla?

Q: I to dzięki mnie mięli rację.

Q podchodzi do manekina podczas gdy facet w budce telefonicznej jest wywożony wraz z nią.

Q: Proszę bardzo. Fred, wybacz….

Q klika długopisem trzy razy.

Q: 1…2…3!

Zakrywa uszy rękami podczas, gdy James dalej obserwuje. Fred oczywiście wybucha, jego część od pasa w górę zostaje rozrzucona wybuchem po całym pomieszczeniu.

Q: Nawet nie zaczynaj!

Bond: Wyczuł pismo nosem?

Q: Żebyś wiedział.

Bond rzuca uśmieszek. Nawet przez chwilę nie potrafi być poważny.

Q: Zatem, 007 spróbuj….

Bond: Spróbuj zwrócić niektóre z tych cacek w idealnym stanie…

Q widzi, co James robi.

Q: Nie dotykaj tego!

Q wyrywa mu bagietkę.

Q: To mój lunch!


pozdrawiam i życzę miłego czytania ( po raz któryś)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 06-03-2008, 16:39
kfurman kfurman jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Miejscowość: Rzeszów/ Lublin
Posty: 18
Domyślnie

Aniu, gratuluję, bardzo przyjemne tłumaczenie Dobrze się czyta, tylko kilka fragmentów mi zazgrzytało:
Cytat:
podjeżdża na zautomatyzowanym wózku inwalidzkim z odlewem gipsu na nodze
a może prościej - na automatycznym wózku inwalidzkim z nogą w gipsie

Cytat:
Poduszka powietrzna wybucha w środku, unieruchamiając faceta w środku
W środku wybucha poduszka powietrzna i unieruchamia tam mężczyznę/faceta.

Cytat:
Q: I to dzięki mnie mięli rację.
tu mała literówka mięli -mieli

Cytat:
podczas gdy facet w budce telefonicznej jest wywożony wraz z nią.
moja propozycja - kiedy wywożą faceta uwięzionego w budce

A tak poza tym bardzo mi się podobało i nie mam innych zastrzeżeń pozdrawiam
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 06-03-2008, 17:14
dadak dadak jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 17
Domyślnie

wyżej zamieszczone uwagi są faktycznie niuansami. Myśle, że widz w życiu by na te rzeczy nie zwrócił uwagi. Mi się podoba za styl i oddanie charakteru sytuacji
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 06-03-2008, 21:05
Tom z Sopotu's Avatar
Tom z Sopotu Tom z Sopotu jest offline
Nadszyszkownik Kilkujadek
 
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 1 286
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez anna banaczkowska Pokaż post
Bond: Mówili, że długopis jest potężniejszy niż szabla?
To mi się nie podoba. To jest znane przysłowie i jego forma jest ustalona, nie ma co walczyć ze spuścizną kulturową tylko po to, żeby było inaczej niż u innych - to leci i zawsze leciało "pióro jest potężniejesze od miecza". Miecza, o szabli nigdy nie słyszałem. A tym bardziej o długopisie - to powiedzenie jest duuużo starsze niż najstarszy długopis.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 06-03-2008, 22:02
Michał Nycz's Avatar
Michał Nycz Michał Nycz jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 184
Domyślnie

Pisałem o tym tutaj.

[url]http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=565[/url]
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 06-03-2008, 22:06
Michał Nycz's Avatar
Michał Nycz Michał Nycz jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 184
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez dadak Pokaż post
wyżej zamieszczone uwagi są faktycznie niuansami. Myśle, że widz w życiu by na te rzeczy nie zwrócił uwagi. Mi się podoba za styl i oddanie charakteru sytuacji
Przeciętny widz Bonda - pewnie nie, ale my tu sobie przecież między wronami kraczemy.
Co do reszty, podpisuję się pod komentarzem dadaka.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 06-04-2008, 12:36
Tom z Sopotu's Avatar
Tom z Sopotu Tom z Sopotu jest offline
Nadszyszkownik Kilkujadek
 
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 1 286
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Michał Nycz Pokaż post
Pisałem o tym tutaj.
[url]http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=565[/url]

A sorry, jako już gdzieś tu rzekłem, po powrocie z urlopu przytłoczył mnie nawał postów dotyczących tłumaczeń filmów i wiele wyrażonych tu myśli mi mogło umknąć.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 06-14-2008, 22:35
Jata Jata jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 22
Domyślnie

Oto moje uwagi:

1."Q podjeżdża na zautomatyzowanym wózku inwalidzkim z odlewem gipsu na nodze."
"zautomatyzowanym" jest moim zdaniem zbędne, tak samo jak "odlew"

2. zamiast "zwinny" w odniesieniu do "samochodu" dałabym "zwrotny"

3. "James zaczepia technika pracującego nad samochodem" to już pisałam wcześniej, moim zdaniem chodzi tu o "to bug" w znaczeniu "zakłada podsłuch"

4. "jego część od pasa w górę zostaje rozrzucona wybuchem po całym pomieszczeniu" usunęłabym "wybuchem"
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.