Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 05-26-2008, 11:46
dorota dorota jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 26
Domyślnie Goldeneye znowu ;)

Witam wszystkich!
Proszę o ocenę mojej wersji fragmentu 'Goldeneye". Z góry dziękuję za wszelkie komentarze.
Pozdrawiam,
Dorota

Goldeneye

Q Branch

Bond makes his way to Q’s test lab. The room is full of technicians working on all sorts of
gadgets. Q himself wheels up in a wheelchair with a cast on his left leg.

Bond: Morning, Q. Sorry about the leg. Skiing?

A rocket fires from the cast, exploding in a bright flash.

Q: Hunting!

Across the room a parachute discharges from a BMW. Q and 007 walk toward the car.

Q: Right! Now pay attention, 007. First, your new car. BMW. Agile five-forward gears,
all points radar. Self-destruct system, and naturally, all the usual refinements.

As Q talks, James opens the car door. Jeez, this car is sweet! Blue BMW Z3 Roadster
convertible. Ouch! James proceeds to bug the technician working on the car. He is, of
course, not listening to Q.


Q: Now this, I’m particularly proud of: behind the headlights - Stinger missiles.

Bond is now listening..

Bond: Excellent! Just the thing for unwinding after a rough day at the office.

Q: Need I remind you, 007, that you have a license to kill - NOT to break the traffic laws.

Bond: I wouldn’t think of it.

Q: Good! Right, let’s get on to more practical methods.

They walk to a table. Bond disappears off-screen. Q picks up a belt.

Q: A typical leather belt. Male size 34, buckle - notch.

We see Bond now, he’s playing with a laptop, not listening as usual.

Q: Are you finished?

James quickly closes the laptop, pauses...

Bond: Yes.

Q: Good! A typical leather belt...

Bond: Q! I’m familiar with that device.

Q: Not one with a 75-foot repelling cord built into the buckle. Fire, and out shoots a
petong followed by a high tensile wire designed to support your weight.

Bond: I see. And what if I need additional support?

Q: It’s tested for one, 007.

Behind them, a guy in a white lab coat enters a fake phone booth. An air-bag thing
inflates, trapping the guy inside.
Bond and Q couldn’t care less. Q picks up an envelope Bond has been carrying with him. An
x-ray of the envelope appears on a monitor. Looks like a plane ticket. British Airways.

Q: Flight 878 to St. Petersburg.

Q taps a mirrored table.

Q: X-ray document scanner.

He takes out a ‘clickey pen’ (ya know the kind you have to click to use).

Q: A pen. This is a class-4 grenade. Three clicks arms the four second fuse, another three
disarms it.

As he talks, Q demonstrates the clicks. Bond grabs the pen and clicks it three times.

Bond: How long did you say the fuse was?

Q grabs it back, and disarms it.

Q: Oh, grow up 007.

Bond: Who said the pen was mightier than the sword?

Q: Thanks to me, they were right!

Q walks toward a test dummy while the man stuck in the telephone booth is being wheeled
away.


Q: Look, let’s ask Fred here to demonstrate for us.

He clips the pen in “Fred’s” pocket as the guy trapped in the phone booth is wheeled
away.


Q: Here we are. Sorry about this Fred...

Q clicks the pen three times.

Q: 1...2...3!

He cowers with his hands over his ears while James looks on. Fred explodes - of course -
his top half scattered around the room.


Q: Don’t say it!

Bond: The writing’s on the wall?

Q: Along with the rest of him.

Bond smirks. Never a dull moment.

Q: Now, 007 do try and...

Q is interrupted by a technician being launched across the room by a blast of air. Nothing
interesting to these guys. Bond picks up a sub sandwich and begins to inspect it, looking
for knives to shoot from it or something.


Q: Do try and return some of this equipment in pristine order...

Q notices what James is doing.

Q: Don’t touch that!

Q grabs the sub.

Q: That’s my lunch!


a to moja wersja

Goldeneye
Dział Q

Bond wchodzi do laboratorium testowego Q. W pomieszczeniu jest bardzo wielu techników pracujących nad różnymi gadżetami. Q jeździ na wózku inwalidzkim, ma lewą nogę w gipsie.

Bond: Witaj Q. Przykro mi z powodu nogi. Wypadek na nartach?

Z gipsu na nodze wylatuje raca i wybucha. Towarzyszy temu jasny blask.

Q: Na polowaniu!

W innym miejscu, z tyłu BMW wylatuje spadochron. Q i 007 podchodzą do samochodu.

Q: Teraz uważaj, 007. Twój nowy samochód, BMW. 5 biegów, radar, system autodestrukcji oraz wszystkie przydatne gadżety.

Podczas gdy Q opowiada, James otwiera drzwi samochodu. Niezła bryka! Niebieski kabriolet BMW Z3 Roadster. James chce zdenerwować technika pracującego przy samochodzie. Oczywiście nie słucha tego, co mówi Q.

Q: Z tego jestem bardzo dumny: za światłami są pociski rakietowe.

Bond teraz słucha uważnie.

Bond: Doskonałe na zrelaksowanie się po ciężkim dniu w pracy.

Q: Nie muszę przypominać, że masz licencję na zabijanie, a nie na łamanie przepisów ruchu drogowego.
Bond: Nawet o tym nie pomyślałem.

Q: I dobrze! Przejdźmy do bardziej praktycznych przedmiotów.

Podchodzą do stołu. Bond znika z kadru. Q bierze do ręki pasek.

Q: Typowy męski skórzany pasek ze sprzączką, rozmiar 34.

W kadrze widać już Bonda, korzysta z laptopa i jak zawsze nie słucha, co się do niego mówi.

Q: Skończyłeś?

James szybko zamyka laptop, z wahaniem…

Bond: Tak.

Q: To dobrze! Typowy skórzany pasek…

Bond: Q, ale ja znam to urządzenie.

Q: Ale nie to z 23-metrową linką, wbudowaną w sprzączkę. Przyciskasz i wyskakuje zaczep z rozciągliwą linką, zdolną utrzymać ciężar człowieka.

Bond: Rozumiem. A jeśli będę chciał kogoś jeszcze wziąć ze sobą?

Q: 007, to urządzenie przeznaczone jest dla jednej osoby.

Za nimi, na drugim planie, technik wchodzi do sfabrykowanej budki telefonicznej. Zostaje w niej uwięziony przez poduszkę powietrzną, która się otworzyła. Bond i Q nie przejmują się tym. Q bierze kopertę, którą Bond miał ze sobą. Na ekranie pojawia się rentgen zawartości koperty. Wygląda jak bilet lotniczy firmy British Airways.

Q: Lot 878 do Sankt-Petersburga.

Q puka w lustrzany stół.

Q: Skaner do prześwietlania dokumentów.

Wyjmuje z kieszonki pstrykany długopis.

Q: Długopis, a właściwie granat. Trzy pstryknięcia uzbrajają 4-sekundowy zapalnik, a kolejne trzy rozbrajają.
Q pstryka podczas opowiadania o zasadzie działania tego gadżetu. Bond bierze długopis i pstryka trzy razy.

Bond: Mówiłeś, że po ilu sekundach wybucha?

Q zabiera długopis i rozbraja zapalnik.

Q: Wydoroślej 007!

Bond: Mówili, że długopis posiada większą moc od miecza.

Q: Dzięki mnie mieli rację!

Q podchodzi w kierunku manekina testowego, a w tym czasie na drugim planie ratowany jest technik, uwięziony w budce telefonicznej.

Q: Poprośmy Freda o zademonstrowanie działania tego gadżetu.

Przypina długopis do kieszonki Freda, a technika wywożą z budki.

Q: Przepraszam Fred.

Q pstryka długopis trzykrotnie.

Q: Raz. Dwa. Trzy.

Zakrywa uszy rękoma, a James patrzy na wybuch. Część górna manekina jest rozrzucana po pokoju.

Q: Nic nie mów!

Bond: Coś wisi w powietrzu?

Q: Razem z nim.

Bond uśmiecha się złośliwie. Zawsze znajdzie sposobność do tego.

Q: 007, wypróbuj…

Wypowiedź Q zostaje przerwana przez to, że jeden z techników przelatuje przez pokój z powodu wybuchu powietrza, ale to nie interesuje głównych bohaterów. Bond bierze kanapkę i zaczyna ją oglądać, szukając wyskakujących z niej noży lub czegoś takiego.

Q: Wypróbuj i zwróć chociaż część tych gadżetów w nienaruszonym stanie…

Q zauważa, co robi James.

Q: Nie dotykaj tego!

Q wyrywa kanapkę.

Q: To mój lunch!

Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 05-26-2008, 14:05
KatarzynaK KatarzynaK jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 26
Domyślnie

Cytat:
Teraz uważaj, 007. Twój nowy samochód, BMW. 5 biegów, radar, system autodestrukcji oraz wszystkie przydatne gadżety.
podoba mi się, bardzo dobry pomysł z tymi "gadżetami" , miałam najwięcej problemów z tym fragmentem, Ty z niego wybrnęłaś dużo lepiej
Cytat:
Mówili, że długopis posiada większą moc od miecza.
może lepiej "pióro?
Cytat:
Typowy męski skórzany pasek ze sprzączką, rozmiar 34.
chyba nikt nie zmieniał rozmiaru, a 34 to raczej rozmiar damski i to dość mały...nie wiem, czy ma to aż tak duże znaczenie, w każdym razie ja to zamieniłam, wg podanej strony.
[url]www.convertit.com[/url]

Poza tymi drobnymi uwagami, tłumaczenie mi się podoba.Pozdrawiam
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 05-27-2008, 18:08
asikora asikora jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 19
Domyślnie

Witam! Tłumaczenie niezłe, ale we fragmencie:

Bond: Rozumiem. A jeśli będę chciał kogoś jeszcze wziąć ze sobą? dorota
Bond: I see. And what if I need additional support?


Pozostałabym bardziej wierna oryginałowi. Przychylam się do wersji KatarzynyK, Jaty, asieka:

Bond: Rozumiem. A co jeśli będę potrzebował dodatkowego wsparcia?

Oraz prawie identycznej wersji Aurory:

Bond: A jeśli będę potrzebował dodatkowego wsparcia?

Pozdrawiam
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 05-30-2008, 22:45
anna banaczkowska anna banaczkowska jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 25
Domyślnie

Cytat:
Bond: Coś wisi w powietrzu?
Q: Razem z nim.
ciekawe wyjscie..

Cytat:
Podczas gdy Q opowiada, James otwiera drzwi samochodu.
ciekawa jestem dlaczego w tym miejscu pominięte zostało całkowicie to, że Bond cośtam temu technikowi robił...
tłumaczenie czyta się naprawde dobrze
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 05-31-2008, 12:47
Michał Nycz's Avatar
Michał Nycz Michał Nycz jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 184
Domyślnie Fragment tłumaczonej sceny

[url]http://youtube.com/watch?v=0AQwyily4Fc[/url]

Znajdę resztę - dorzucę.

Pozdrawiam,




EDIT: Całość na [url]http://youtube.com/watch?v=KqhJqFtVD9I&feature=related[/url]

Ostatnio edytowane przez Michał Nycz : 05-31-2008 o 13:20.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 06-03-2008, 17:13
kfurman kfurman jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Miejscowość: Rzeszów/ Lublin
Posty: 18
Domyślnie

Witam dobre tłumaczenie, prawie wszystkie drobne niedociągnięcia zostały już wyłapane, ja jeszcze zwróciłam uwagę na:

Cytat:
James szybko zamyka laptop, z wahaniem…
jak dla mnie trochę niejasne, bo przecież nie można szybko zamknąć laptopa z wahaniem Może: chwilę się waha, albo: mówi niepewnie/ z wahaniem

Cytat:
Część górna manekina jest rozrzucana po pokoju.
Górna część manekina rozpada się po pokoju.

Ale to są naprawdę drobiazgi, bo nie w głównych dialogach. Pozdrowienia
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 06-13-2008, 13:28
dorota dorota jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 26
Domyślnie

witam dziękuję za komentarze, do których chcę się odnieść.
Zgodzę się z Katarzyną K, że "pióro" byłoby lepsze od mojego "długopisu". A co do rozmiaru paska, jakoś nie pomyślałam, żeby zmienić, ale tutaj nie chodzi o to, że 34 to damska rozmiarówka, tylko jakaś angielska chyba i raczej męska
Co do komentarza asikory, nie upieram się przy swoim pomyśle ze wsparciem
A co ma znaczyć komentarz Michała Nycza, ten link? Ciekawa jestem, jak mam to rozumieć?
A uwaga kfurman, napisałam to 'z wahaniem' po przecinku i miałam na myśli, to, że z wahaniem mówi, dlatego też został wielokropek, być może źle to przekazałam, skoro moja intencja nie została zrozumiana. A co do manekina, mnie się moja wersja podoba ale Twoja też może być.
Pozdrawiam
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 06-15-2008, 20:13
pusz pusz jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 13
Domyślnie

Tłumaczenie mi się podoba dialogi są bardzo bondowskie i do niewielu rzeczy można się przyczepić co do fragmentu "Część górna manekina jest rozrzucana po pokoju." miam jeszcze inną propozycję "wybuch rozrywa górną część manekina i rozrzuca jego resztki po pokoju" bardziej obrazowe, prawda?
pozdrawiam!
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.