Wróć   mLingua | Forum Tłumaczy > Tłumaczenia audiowizualne
Zarejestruj się| Translator | Sklep | Użytkownicy | Oznacz fora jako przeczytane
Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 04-21-2010, 13:11
Mrówka_Zet Mrówka_Zet jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Posty: 52
Domyślnie Tłumaczenie napisów filmowych ukierunkowane na widza (Ali Hajmohammadi; tłum. Oliwia

[url]http://mlingua.pl/articles,show,pol,62,1[/url]

Artykuł porusza ciekawą kwestię związana z zasadnością umieszczania napisów w filmach. Czy tak naprawdę problem ten może być obiektywnie rozwiązany?

Zachęcając do dyskusji chciałbym zaryzykować stwierdzenie, że tłumaczenie filmów za pomocą napisów to zło konieczne, na jakie jesteśmy zdani - najmniej kłopotliwa technika z możliwych (a może jednak najbardziej?)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 04-21-2010, 13:23
Mrówka_Zet Mrówka_Zet jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Posty: 52
Domyślnie

Kontynuując wątek, chciałbym zastanowić się nad przykładem głośnego ostatnio "Avatara". Jak wiadomo, tłumaczenie dokonane zostało za pomocą napisów (jak większość produkcji trafiających na polski rynek). Autor artykułu zgrabnie wypisał kolejne etapy jakie widz musi poświęcić, aby odczytać znaczenie poszczególnej sceny wraz z przyswojeniem tekstu wyświetlanego u dołu ekranu. Zajmuje to określoną ilość czasu, a czas ten wydłuża się (bądź skraca) w zależności od języka i jego charakterystyki - złożoności form gramatycznych, skłądni, ilości znaków w wyrazach.

Oglądając "Avatara" w technice 3d (pomimo dość prostych dialogów), miałem wrażenie, że próba skupienia się na obrazie i jednoczesne odczytanie napisów za chwile rozsadzi mi głowę. Było to niezwykle męczące psychicznie. Złożoność obrazu (który sam w sobie może powodować bóle głowy) była potęgowana przez kolejne porcje napisów wyskakujących gdzieś pod kolejnymi barwnymi obrazami. Osobiście, skłaniam się ku twierdzeniu, że umieszczenie napisów w filmie nie było zbyt trafnym pomysłem (mówię to jako przeciwnik form dubbingowych)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 04-21-2010, 22:03
Mrówka_Zet Mrówka_Zet jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Posty: 52
Domyślnie

Tłumaczenia filmów w Polsce są na ogół dokonywane za pomocą napisów. Zastanawia mnie mała popularność form dubbingowych w naszym kraju. W większości państw świata, dubbing to forma dominująca, choćby za naszą zachodnią granicą. Amerykanie z dużą niechęcią podchodzą do oglądania czegokolwiek w języku innym niż angielski, więc filmy z napisami się praktycznie tam nie ukazują.

Czym w takim razie różnią się odbiorcy w Polsce od tych w innych częściach świata? Nie sądzę, że chodzi tu o aspekty związane z intelektem bądź lepszymi zdolnościami percepcyjnymi, które pozwalają na szybsze i bardziej płynne odczytanie napisów. Możliwe, że to raczej kwestia wychowania społecznego i kierunku rozwinięcia rynkowego w Polsce, które od wielu lat przebiega właśnie ścieżką umieszczania napisów w filmach. Dlatego też społeczeństwo na ogół z niechęcią podchodzi do wszelkich "innowacji" w tej kwestii, jaką jest dubbingowanie filmów.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 04-29-2010, 17:25
monique89 monique89 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Posty: 59
Domyślnie

Osobiście uważam, iż dubbingowanie filmów nie jest dobrym pomysłem, a wręcz potrafi utrudnić glądanie filmów tym, którzy wolą słyszeć prawdziwy głos aktora grającego daną rolę, niż jakiś podkładany. Wiadome jest, że "oryginalny głos" daje lepsze efekty, gdyż każdy charakter filmowy ma charakterystyczny dla siebie styl wypowiedzi, który, gdy dubbingowany przez kogoś innego traci swoje pewne walory. Chyba każdy się ze mną zgodzi, iż oglądanie niektórych dubbingowanych filmów, w szczególności fantastycznych, może być strasznie irytujące, gdy słyszy się zamiast oryginalnego głosu jakieś piskliwe dźwięki, niby mające na celu oddać głos aktora, a tak naprawdę słychać tylko piszczące i przyprawiające o ból głowy wypwiedzi.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 04-29-2010, 17:32
monique89 monique89 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Posty: 59
Domyślnie

Uważam, iż tłumaczenie tekstów filmowych za pomocą napisów umieszczanych u dołu ekranu to bardzo dobre rozwiązanie, jednakże ma ono swoje wady, gdyż często wymaga od widza szybkiej umiejętności czytania, a także przyczynia się do opuszczania pewnych fragmentów filmu, gdyż, nie zawsze jesteśmy w stanie uchwycić zarówno napisów jak i obrazu. W dużej mierze nie jest to technika wygodna dla dzieci, gdyż nie potrafiąc dostatecznie szybko czytać, skupiają się one przede wszystkim na obrazie, a nie na czytaniu, przez co tak naprawdę nie są w stanie w pełni obejrzeć i zrozumieć o co chodzi w danym filmie.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 04-29-2010, 17:39
monique89 monique89 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Posty: 59
Domyślnie

Wielu ludzi lubi po prostu oglądać filmy w oryginale, aby usłyszeć głosy swoich ulubionych aktorów i dlatego dokonują takiego wyboru, inni wybierają filmy z napisami, by w pewnym stopniu podszkolić u siebie język obcy, jeszcze innych każda zmiana na przykłąd dźwięku, bądź jakiegokolwiek innego czynnika irytuje, tak więc powodów dla których wybieramy takie filmy jest mnóstwo. Ale co zrobić, aby w pełni zadowolić odbiorcę tekstem umieszczonym u dołu ekranu, który, jak wiadomo ma swoje wady i niedociągnięcia?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 04-29-2010, 20:09
oliwka666 oliwka666 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Posty: 51
Domyślnie

Osobiście wiele razy spotkalam się z tłumaczeniami filmów w postaci napisów. Niestety w kilku przypadkach tłumaczania takie wyglądały jak wyciągnięte prosto z translatora komputerowego. :/ Ludzie tłumaczący amatorsko często posługują się taką formą pomocy, co niestety ujemnie wpływa na jakość tłumaczenia.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 04-30-2010, 16:25
iza1605 iza1605 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Posty: 62
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Mrówka_Zet Pokaż post
Autor artykułu zgrabnie wypisał kolejne etapy jakie widz musi poświęcić, aby odczytać znaczenie poszczególnej sceny wraz z przyswojeniem tekstu wyświetlanego u dołu ekranu. Zajmuje to określoną ilość czasu, a czas ten wydłuża się (bądź skraca) w zależności od języka i jego charakterystyki - złożoności form gramatycznych, skłądni, ilości znaków w wyrazach.


„W Europie zwykle przyjmuje się zasadę, że napisy powinny składać się z co najwyżej dwóch linijek, w każdej 35 znaków (ogółem 70 znaków), a widzowie mają na przeczytanie tekstu ograniczony czas, który zależy bezpośrednio od czasu trwania dialogów”. Co zrobić jeżeli dialogi wypowiadane są szybko i zawierają wiele słów, przez co nie mieszczą się z normie 70 znaków? Arkadiusz Belczyk ( „Tłumaczenie filmów”, Wilkowice 2007) proponuje następujące techniki skracania dialogów:

1. Pomijanie ( powtórzenia, wykrzykniki, formy wołaczowe, zwroty retoryczne i pytania rozłączne, wypowiedzi urwane)

2. Uproszczenie i przesunięcia semantyczne (określenia synonimiczne, rozmaite zagajenia i wprowadzenia, przysłówki typu - really, pretty, wyrażenia i informacje mało istotne w danym kontekście, rozbudowane metafory, idiomy , porównania)

3. Uproszczenia składni i gramatyki (łączenie zdań polegające na wydobyciu istoty, likwidacja zdań podrzędnych, zmiana mowy niezależnej na zależną, zastąpienie nazwy własnej w przypadku zależnym formą mianownikową, elipsa, upraszczanie konstrukcji gramatycznych)

4. Odwołanie do treści filmu
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 04-30-2010, 16:38
iza1605 iza1605 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Posty: 62
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Mrówka_Zet Pokaż post
Zastanawia mnie mała popularność form dubbingowych w naszym kraju.
Faktyczne liczba dubbingowanych filmów w Polsce jest niewielka. Dubbing wprowadza się głównie do bajek, które mają specyficzną grupę odbiorców jakimi są dzieci. Wynika to z faktu, że dziecko nie jest w stanie, jeżeli w ogóle potrafi już czytać, zapoznać się szybko z napisami. Zgadzam się z autorem artykułu, że odbiorcy chcą oglądać filmy w oryginale, ponieważ mogą słyszeć głosy ulubionych aktorów. Napisy nie oddadzą intonacji i akcentowania modulacją głosu pewnych elementów tekstu, które mogą być bardzo ważna.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 04-30-2010, 16:47
iza1605 iza1605 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Posty: 62
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez monique89 Pokaż post
Osobiście uważam, iż dubbingowanie filmów nie jest dobrym pomysłem, a wręcz potrafi utrudnić glądanie filmów tym, którzy wolą słyszeć prawdziwy głos aktora grającego daną rolę, niż jakiś podkładany. Wiadome jest, że "oryginalny głos" daje lepsze efekty, gdyż każdy charakter filmowy ma charakterystyczny dla siebie styl wypowiedzi, który, gdy dubbingowany przez kogoś innego traci swoje pewne walory. Chyba każdy się ze mną zgodzi, iż oglądanie niektórych dubbingowanych filmów, w szczególności fantastycznych, może być strasznie irytujące, gdy słyszy się zamiast oryginalnego głosu jakieś piskliwe dźwięki, niby mające na celu oddać głos aktora, a tak naprawdę słychać tylko piszczące i przyprawiające o ból głowy wypwiedzi.
Może jest racją, że dubbingowanie filmów nie jest dobrym pomysłem, ale… Trzeba zauważyć, że po godzinie oglądania filmu z napisami potencjalny odbiorca jest już tak skupiony na mechanicznym czytaniu dialogów, że jego czujność na obserwowanie detali zaczyna być obniżona. Przez co może nie zauważyć istotnego elementu, który jest ważny dla rozwoju akcji.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.