![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
||||
|
||||
|
Witam
Chciałam poruszyc kwestie przyszlosci tlumaczen ustnych, jak myslicie, jaka technika najbardziej sie rozwinie w przyszlosci? Obecnie wiemy ze tlumaczenia konsekutywne ustepuja na rzecz tlumaczen symultanicznych, a nawet probuje sie (w ramach ciecia kosztow) wprowadzic metode zwana tlumaczeniem na odleglosc, gdzie tlumacz uczestniczy w konferencji poprzez wlasny komputer. Jednak chciałabym poznac Wasz osobista opinie, wasze przewidywania i coz... ciekawi mnie ktora metode tlumaczenia Wy sami preferujecie Zapraszam do wypowiadania. |
||||
|
|||||
|
|||||
|
Moim zdaniem tłumaczenie na przykład przez Skype'a jest na pewno przyszłościowe. Jednak każdy rodzaj tłumaczeń ustnych jest dostosowany do określonych sytuacji, a te mogą być bardzo różne - zatem nie sądzę, aby tylko jeden rodzaj tłumaczeń zdominował rynek. To zależy od tego w jakich sytuacjach najczęściej będą potrzebne tłumaczenia ustne. Jeśli na przykład znacznie zwiększy się ilość spotkań biznesowych face2face dyrektorów czy managerów firm, to największe zapotrzebowanie będzie na szeptankę, a więc w zasadzie symultaniczne bez kabiny lub konseki, jeśli rozwinie się taka forma spotkań, na których uwzględniony zostanie czas dla tłumacza. Jeśli natomiast spotkania f2f zostaną w dużej mierze zastąpione przez wideokonferencje, wtedy tłumaczenie zdalne będzie najbardziej poszukiwanym typem tłumaczeń ustnych. W takiej sytuacji dwóch dyrektorów i jeden lub dwóch tłumaczy może znajdować się w trzech lub czterech różnych miejscach globu, a tłumaczenie i tak dojdzie do skutku.
__________________
Dzień, w którym zaczniesz robić to, co lubisz, będzie ostatnim dniem, kiedy będziesz musiał wstać do pracy
|
|||||
|
||||
|
||||
|
Owszem, tłumaczenia na odległość stają sie dosyoć popularne. Czytalam jednak ostatnio artykul o technologii tlumaczen kabinowych. Dowiedzialam sie ze pare lat temu przeprowadzono eksperyment z tlumaczeniem na odleglosc konferencji ONZ, podczas ktorej zwykle tlumacze wykonywaliby swoja prace siedzac na sali i obserwujac uczestnikow konferencji. Zastosowano jednak nieco inna technike, mianowicie tłumacze łączyli się z salą (rowniez wizualnie) za pomoca komputera. Pytani pozniej o wrazenia skarżyli sie na wiele dolegliwosci typu nietypowe przemeczenie, bezsennosc lub koszmary. Powodem bylo zbyt dlugie obcowanie z komputerem polaczone ze wzmozonym wysilkiem intelektualnym (tlumaczenie symultaniczne jest jednym z najtrudniejszych zadan jakie nasz mozg moze wykonac).Poza tym aby skutecznie wykonywac swoja prace, tlumacze powinni miec kontakt z sala i ze sluchaczami. Wniosek wiec taki, ze tlumaczenia na odleglosc nie przyjma sie raczej na dluzej. Poza tym jest to dosyc na nasza niekorzysc, ja osobiscie wolalabym dojechac na konferencje niz tlumaczyc ja z domu
![]() |
||||
|
||||
|
||||
|
Ciekawa jestem rowniez jaka jest wasza ulubiona technika tlumaczenia
Ja osobiscie chyba wole jednak konsekutywne, jest chyba latwiejsze niz symultniczne, a przynajmniej o ile nie opanuje sie jeszcze do perfekcji symultanki (moze ona byc dozyc meczaca) |
||||