Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 08-10-2011, 13:31
apprentice's Avatar
apprentice apprentice jest offline
Nadszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 795
Domyślnie Kalki językowe i błędy leksykalne

Do założenia tego wątku skłoniła mnie lektura książki Arkadiusza Belczyka "Tłumaczenie filmów". Belczyk podaje w niej wiele ciekawych przykładów kalk językowych i błędów leksykalnych popełnianych w procesie translacji. Jak pisze sam autor " słaba znajomość języka polskiego niekiedy skutkuje w tłumaczeniu kopiowaniem pewnych angielskich struktur gramatycznych. Szczególnie rzuca się to w oczy w wypadku rzeczowników odczasownikowych. Po polsku tego typu konstrukcje brzmią znacznie gorzej niż ich angielskie pierwowzory, balansują na granicy poprawności językowej, a bywa, że ją ewidentnie przekraczają".

Belczyk podaje mnóstwo ciekawych przykładów kalk leksykalnych, polegających na wyborze polskiego słowa, którego pisownia jest niemalże identyczna jak terminu użytego w oryginale:
bilioner, kuracjuszki w resorcie, witalna sieć transportu, polisa wydawnictwa, akces do komputera, jestem niezłym edytorem, prezydent firmy, lunatyk, perymetr, nadchodzą mieszane raporty

Podane przykłady zupełnie inny wydźwięk mają w wersji poprawnej:
miliarder, kuracjuszki w uzdrowisku, niezbędna sieć transportu, polityka wydawnictwa, dostęp do komputera, jestem niezłym redaktorem, prezes firmy, wariat, granica, napływają sprzeczne doniesienia.

Przykładów kalk językowych i błędów leksykalnych jest zapewne zdecydowanie więcej - zachęcam więc do dzielenia się swoimi spostrzeżeniami w tym zakresie
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 08-14-2011, 17:07
Aurelia Aurelia jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 185
Domyślnie

Apprentice, jesteś pewny (pewna?), że mówi się "kalk" a nie "kalek" językowych? Przepraszam, nie chcę, żeby wyszło, że się czepiam, ale naprawdę zainteresowała mnie ta kwestia. Do tej pory byłam przekonana, że mówi się "kalek" i nawet by mi przez myśl nie przeszło, że może być inaczej. Tymczasem Bralczyk jest przecież specjalistą językowym, więc (przynajmniej teoretycznie) powinien słowa odmieniać poprawnie... Google wyrzuca obie wersje odmiany...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 08-14-2011, 21:34
apprentice's Avatar
apprentice apprentice jest offline
Nadszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 795
Domyślnie

Jak podaje wiarygodne źródło: MAŁY SŁOWNIK JĘZYKA POLSKIEGO pod redakcją Stanisława Skorupki, wydawnictwo PWN, 1990 rzeczownik kalka ma dwie poprawne odmiany w liczbie mnogiej kalk albo kalek. Słowniki dają pierwszeństwo formie kalk, ze względu na fakt, że jest jednoznaczna i nie można jej wziąć za dopełniacz liczby mnogiej rzeczownika kaleka. Mam nadzieję, że rozwiało to twoje wątpliwości w tej materii.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 08-14-2011, 21:37
apprentice's Avatar
apprentice apprentice jest offline
Nadszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 795
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Aurelia Pokaż post
Apprentice, jesteś pewny (pewna?), że mówi się "kalk" a nie "kalek" językowych? Przepraszam, nie chcę, żeby wyszło, że się czepiam, ale naprawdę zainteresowała mnie ta kwestia. Do tej pory byłam przekonana, że mówi się "kalek" i nawet by mi przez myśl nie przeszło, że może być inaczej. Tymczasem Bralczyk jest przecież specjalistą językowym, więc (przynajmniej teoretycznie) powinien słowa odmieniać poprawnie... Google wyrzuca obie wersje odmiany...
Jeszcze jedna kwestia: w swojej wypowiedzi powoływałam się na autorytet Arkadiusza Belczyka, a nie jak raczyłaś zauważyć Bralczyka
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 09-13-2011, 20:34
bo2joan bo2joan jest offline
Szyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 298
Domyślnie

Nietrudno zauważyć, że przytoczone przykłady kalk językowych wiążą się z nieumiejętnym tłumaczeniem tzw. "fałszywych przyjaciół". Takie błędy są moim zdaniem żenujące: każdy tłumacz powinien lepiej znać słownictwo obcego języka i wiedzieć, że nawet świeżo poznane słowa trzeba dobrze sprawdzić, a nie opierać się na podobieństwie.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 09-14-2011, 18:04
katarzynaszypka katarzynaszypka jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 100
Domyślnie

Dziwi mnie występowanie takiego zjawiska akurat w tłumaczeniu filmów, na którego wykonanie jest przecież odpowiednia ilość czasu. Mniejsza o fałyszywych przyjaciół, ale ten "prezydent firmy", ewidentnie kłuje w uszy. Nie wiem, jak można tego nie zauważyć.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 09-14-2011, 23:33
villim villim jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 85
Domyślnie

Z przykładów błędów cytowanych przez autorkę postu mój zdecydowany faworyt to "mieszane raporty" - wyróżnia się tym, że nie sposób zrozumieć, o co w nim chodzi (co to są "mieszane raporty"?). Przyznam z ubolewaniem, że kiedy oglądam z polskimi napisami film w języku, który względnie rozumiem ze słuchu, to często natykam się na różne proste skądinąd wypowiedzi w fabule, których tłumaczenie na polski stanowi niepojęty bełkot. Nie jestem w stanie przywołać z pamięci żadnego przykładu, ale nadrobię to chętnie, gdy tylko się na coś tego pokroju natknę.
Pozostałe przykłady - te z "fałszywymi przyjaciółmi" - są podstępne, bo występują w nich polskie wyrazy w gramatycznie i leksykalnie całkiem poprawnym użyciu. Można być niezłym edytorem tak samo, jak redaktorem, a wydawnictwo poza polityką może mieć też polisę, itd. Takie tłumaczenia jednoznacznie wprowadzają widza w błąd. Tego typu pomyłki są rażące i mogłoby się zdawać, że świadczą o niekompetencji tłumacza - myślę jednak, że równie istotną przyczyną jest nadmierna pewność siebie i rutyna na zasadzie "przecież to takie proste/podstawowe słowo, wiem, co to znaczy, po co tracić czas na sprawdzanie tego?". Profesjonalizm takiego podejścia jest, oczywiście, co najmniej dyskusyjny.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 09-18-2011, 17:24
agatha agatha jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 116
Domyślnie

A mnie irytuje inna kalka językowa. Nie występująca jednak w filmach, a w prasie. Co chwilę słyszy się o 'ekskluzywnych' wywiadach- jako tłumaczenie 'exclusive'. Mi osobiście nie podoba się to tłumaczenie, bo kojarzy się z czymś luksusowym, a nie jak to powinno być czymś 'na wyłączność'
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 09-18-2011, 19:39
Tati Tati jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 79
Domyślnie

W tłumaczenich filmów irytuje mnie najbardziej pomijanie kontekstu: w serialu "Przyjaciele" była sytuacja, gdy chłopaki robili przytyki Joe'emu, że miał problemy z sikaniem i trafianiem do bowl i przetłumaczono to jako miska i wyszło na to, że Joe sikał do miski a nie do muszli klozetowej (w filmie pominięto słówko toilet).
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 09-18-2011, 20:43
Aurelia Aurelia jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 185
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez katarzynaszypka Pokaż post
Dziwi mnie występowanie takiego zjawiska akurat w tłumaczeniu filmów, na którego wykonanie jest przecież odpowiednia ilość czasu.[...]
Z tym czasem, to akurat różnie bywa i zazwyczaj wcale nie ma go wiele.

A propos Belczyka: Oczywiście, macie rację, nieuważnie przeczytałam, przepraszam
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2022, Jelsoft Enterprises Ltd.