Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 05-30-2018, 10:02
SKonieczna SKonieczna jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Apr 2018
Posty: 174
Domyślnie Śmieszne sytuacje z polskimi regionalizmamy w tle

Osobiście miałam okazję mieszkać w kilku rejonach naszego kraju i w każdym z nich poznać ludzi, którzy przyjechali tam z innego regionu. Kilka razy zdarzyło się, że używane przez nas regionalizmy doprowadziły do zabawnych sytuacji, np.:

Kolega z małopolski wchodzi do warzywniaka we Wrocławiu w poszukiwaniu kapusty. W warzywniaku tym część warzyw jest wystawiona na zewnątrz sklepu, a część w środku. Kolega widział rzeczoną kapustę na zewnątrz, ale w środku brał więcej warzyw i chciał od razu wziąć tam też kapustę. Nie widząc jej zapytał ekspedientki: "A kapusta to tylko na polu?" Pani była zdziwiona i nie wiedziała co mu powiedzieć.
A w Małopolsce kiedy coś jest na zewnątrz nie mówi się, że to jest na dworze, tylko na polu.

lub to:

Gotujemy z przyjaciółką z Poznania (ja ze środkowej Polski oryginalnie):

Ona: Podaj mi ręcznik kuchenny. (Podaję rolkę papierowego ręcznika.)
Ona: Nie papier, ręcznik kuchenny.
Ja: To jest ręcznik.
Ona (biorąc do ręki ścierkę): Nie, to jest ręcznik kuchenny.
Ja: Nie, to jest ścierka.
Ona: Nie, ścierka to jest to czym myje się naczynia.
Ja: Nie, naczynia myje się myjką.
Ona: Pierwsze słyszę

Macie podobne doświadczenia? Jeśli tak, podzielcie się
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 06-17-2018, 16:36
ab02 ab02 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Apr 2018
Posty: 85
Domyślnie

Gwara podlaska! Kiedy pierwszy raz wybrałam się na Podlasie jeszcze nie wiedziała, że tam przykładowo zamiast "podaj sól Markowi" mówi się "podaj sól dla Marka", co oznacza przecież świadczenie komuś przysługi. Okazało się, że używa się tam tego nie tylko w kwestii rzeczy miłych, ale również w kwestii rzeczy, które są dla odbiorcy raczej nieprzyjemne.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 07-15-2018, 22:39
Mashira Mashira jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Mar 2018
Posty: 120
Domyślnie

Buchta
Parzak
Kluska na parze

Które określenie u was dominuje, bo ja nie wiedziałam co koleżanka przyniosła mi na obiad. W końcu poszłam do kuchni i zobaczyłam .... ukochane kluski na parze )
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 07-15-2018, 22:42
Mashira Mashira jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Mar 2018
Posty: 120
Domyślnie

Kiedyś kłóciłam się z koleżanką o "krzypopy" i "przykopy" - trzecia znajoma nie wiedziała o czym mówimy, bo u niej to po prostu "rowy";l podobnie z "fujać" i "fukać" czyli po prostu "wiać" ))
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 07-17-2018, 15:52
SKonieczna SKonieczna jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Apr 2018
Posty: 174
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Mashira Pokaż post
Buchta
Parzak
Kluska na parze

Które określenie u was dominuje, bo ja nie wiedziałam co koleżanka przyniosła mi na obiad. W końcu poszłam do kuchni i zobaczyłam .... ukochane kluski na parze )
W centralnej części kraju to również kluski na parze, natomiast mój starszy syn przekręcił swego czasu nazwę i od tej pory w naszym domu są to zawsze kluski..."naparzone".
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 07-24-2018, 09:49
zefirka zefirka jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2018
Posty: 26
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez ab02 Pokaż post
Gwara podlaska! Kiedy pierwszy raz wybrałam się na Podlasie jeszcze nie wiedziała, że tam przykładowo zamiast "podaj sól Markowi" mówi się "podaj sól dla Marka", co oznacza przecież świadczenie komuś przysługi. Okazało się, że używa się tam tego nie tylko w kwestii rzeczy miłych, ale również w kwestii rzeczy, które są dla odbiorcy raczej nieprzyjemne.
To po prostu wpływ wschodnich sąsiadów i stąd to "dla", "zanieś to dla mamy" "dla mnie się podobasz" "kupiłem tę książkę dla Ani", i nie jest to tylko związane z przysługą, czy rzeczami miłymi czy niemiłymi. "komu" zastąpione jest "dla kogo"

My się tego nie wstydzimy, to raczej inne części Polski nam wmawiają, że jesteśmy "niepoprawni", mamy również swoją gwarę, która nazywa się "pa prostu", fragment takiego języka: My ni mieli baćkou, siroty byli, ja z bratami żyła. Naszy wiosku spalili, pałowa zhareła i naszy budynki też. My zastalisa bez niczoho, ani jeści ni mieli, ani dzie spaci. Minie pryharnuła radzina z druhoj wioski, ja u jich była pakul ni zaczali odbudouwaci naszaj chaty. Ja teraz ni mahy paladać na filmy a wajnie, ja heto sama pirazyła, heto było straszna…(ale młodsze pokolenie już tak nie mówi, a szkoda)

W czasie studiów mieszkałam z dziewczynami z różnych części Polski, np. ja mówiłam temperówka, a one się śmiały, że to z Plastusiowego Pamiętnika, one z kolei mówiły "ostrzałka" "strugaczka"
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 07-24-2018, 13:36
Aga12 Aga12 jest online
Nadszyszkownik Kilkujadek
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Posty: 2 296
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez zefirka Pokaż post
W czasie studiów mieszkałam z dziewczynami z różnych części Polski, np. ja mówiłam temperówka, a one się śmiały, że to z Plastusiowego Pamiętnika, one z kolei mówiły "ostrzałka" "strugaczka"
Dawno, dawno temu były takie (poza tymi "kręconymi" temerówkami) urządzonka - płaskie w kształcie zbliżonym do gitary,
do którego wsuwało się żyletkę (o ile ktoś jeszcze pamięta co to jest) i tym strugało się ołówek. Może ta nazwa stąd się wywodzi.
A swoją drogą, kto by się teraz odważył dać dziecku do szkoły coś z żyletką w środku.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 07-27-2018, 19:16
Aylenette Aylenette jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Apr 2018
Posty: 155
Domyślnie

W Krakowie często ludzie używają zwrotu "a dajże spokój" "dajże żyć". Koleżanka z Podkarpacia się strasznie z tego śmiała, że to takie typowo krakowskie, wcześniej wydawało mi się, że wszyscy tak mówią
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 07-28-2018, 01:19
Lemurek84 Lemurek84 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2018
Posty: 108
Domyślnie

Najwięcej kłótni i sporów pomiędzy mną (Pomorze Zachodnie) i moim mężem (Wielkopolska) było zawsze o kluski gotowane na parze, które on nazywa ''pyzami'' a ja ''parowańcami''
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 07-29-2018, 23:10
SKonieczna SKonieczna jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Apr 2018
Posty: 174
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Aylenette Pokaż post
W Krakowie często ludzie używają zwrotu "a dajże spokój" "dajże żyć". Koleżanka z Podkarpacia się strasznie z tego śmiała, że to takie typowo krakowskie, wcześniej wydawało mi się, że wszyscy tak mówią
Moja babcia pochodzi z Zawadki pod Wadowicami, od wielu lat mieszka w Oświęcimiu. Ja mieszkam w centralnej Polsce. U nas w rodzinie forma "dajże" jest codziennością. Ale nie wiem tak naprawdę skąd się wywodzi. W świetle tego co piszesz myślę, że pewnie z okolic Wadowic. I jeszcze jeden ciekawy twór językowy mojej babci: "A dyć...", czyli "Ale przecież...." (np. "A dyć już Ci to pokazałam"). To zawsze rozbawia moich znajomych
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.