Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #11  
Stary 12-08-2012, 22:54
blueiza77 blueiza77 jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Nov 2012
Posty: 15
Smile

Cytat:
Zamieszczony przez Joanna Niedzialek Pokaż post
Myślę, że ci przedstawiający w różowych barwach swój kraj Chińczycy niekoniecznie musieli to robić ze strachu przed cenzurą (jeżeli to miałaś na myśli). Z moich doświadczeń wynika, że wielu Chińczyków, pomimo warunków życiowych, jest niesamowicie dumna ze swojego kraju i czasem wręcz agresywnie reaguje na jakąkolwiek krytykę (zwłaszcza, że niektórzy wychodzą z założenia, że co złe, to przez zachodnie mocarstwa, ewentualnie Japonię). Oczywiście w pewnym stopniu jest to efekt papki, którą im się wtłacza do głów. Podkreślam tylko, że to niekoniecznie strach, a raczej pewne ukształtowanie ideologiczne.
Zgadzam się z tym całkowicie. Spędziłam w Chinach 6 miesięcy w tym roku, mój chłopak uczył tam angielskiego. Wrażenia trudno tak w skrócie opisać. Byliśmy w mieście tzw. 3-cio rzędowym, 700 tys. mieszkańców i ogółem może z dziesięciu cudzoziemców. Ja natomiast byłam prze kilka miesięcy jedyną białą kobieta w całym mieście czym wbudzałam ogromną ciekawość, która to objawiała się czasem w natrętnym wręcz przyglądaniu się lub prośbą o zrobienie sobie ze mną zdjęcia. Ogólnie, co mi się rzuciło w oczy (i nie tylko to trochę inne rozumienie pojęcia higieny, nie tylko osobistej. Dwa, faktycznie tzw. kultura z życiu codziennym wyglada trochę inaczej tzn. np przepuszczanie kogoś w drzwiach itp. Musiałam niestety nabrać trochę złych manier jeżeli nie chciałam np. czekać godzinę do kasy w supermarkecie lub po prostu wyjść z windy. W relacjach zawodowych przeszadzało mi natomiast to, że są w dużej mierze niejasne i oparte na "przysługach". Chińczycy w bezpośrednich kontaktach rózni, od bardzo życzliwych, po tych, którzy chcą Cię skasować za np. taksówkę dziesięć razy więcej nia tubylca. Jezeli miałabym to podsumować jednym zdaniem, to wydaje mi się, że duża część ludzi ma zbyt idealistyczne wyobrażenie Chin, ale na pewno było warto przekonać się jak to wygląda na "własnej skórze"
Odpowiedź z Cytowaniem
  #12  
Stary 12-09-2012, 14:42
Atsi Atsi jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2012
Posty: 115
Domyślnie

Opinie na temat Chin są najróżniejsze. Ja gorąco polecam wybranie się do Chin na dłuższy czas. Jest to prawdziwa szkoła życia i zupełnie innej kultury (lub jak niektórzy twierdzą - braku kultury). Mieszkałam w Chinach przez rok i jestem pewna, że do końca życia tego nie zapomnę. Jakie wrażenia? To bardzo trudne pytanie! Po roku, gdy zbliżał się czas powrotu do Polski, byłam najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi i zarzekałam się, że nigdy już tam nie wrócę. Ale teraz, gdy minęło już parę miesięcy od powrotu do domu, panuję kolejny wyjazd do Chin Chiny to zupełnie inny świat! Warto pojechać i przekonać się na własnej skórze.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #13  
Stary 12-09-2012, 20:47
Jatylko Jatylko jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2012
Posty: 115
Domyślnie

W stosunku do Chin trudno jest mieć moim zdaniem jednoznaczną opinię. Byłem głownie w poludniowej części Chin przez 7 tygodni. Infrastruktura tj szybka kolej i metro, które jest w kazdym większym mieście są całkiem dobre i robią wrażenie jeśli chodzi o ich wielkość ( co prawda jest Chiczyków wiecej niz Europejczyków i miał kto to budowac).
Szanghaj w centrum jest interesujący i dość nowoczesnym miastem, tyle że rzuca się w oczy marnotrawstwo. Jest wiele zbudowanych wierzowców i nie są one zapełnione ( w Bundzie).
Gdzie sie nie pojedzie jest budowa! Co chwilę mija się jadąc autostradami ( tylko dwa pasy - ale i tak mały procent ludzi ma tam samochody) kolejne place budowy lub puste bloki. Słyszałem, że połowa chińskiego PKB to właśnie takie inwestycje w infrastrukture. co pozwala na to by pokazać jaki to duży wzrost PKB mają, choć mało kto jest w stanie kupić mieszkanie w nowym bloku.

Duzo budynków tam posiada wszystkie okna i balkony okratowane. Wyglądają jak więzienia. Strasznie i depresyjnie. Z kolei większe są też kiczowate z wierzyczkami i innymi cudeńkami, ale natłoczenie okien i bezguście jest nie zbyt miłe. Może widok naszej wielkiej pływy jest nie aż tak straszny.
Są oczywiście tam i niektóre ładne budynki, ale sadze, że w znacznej mniejszości.
Jeśli mam byc szczery to są to budynki kolonialne i to co się zachowało sprzed rewolucji kulturalnej z czasów różnych cesarstw, lub niewielka część nowej architektury.
Mam takie wrażenie, że w znacznej części dopóki jest tam coś nowego to i wygląda to schludnie. Gdy sie zestarzeje troszkę zacznie być odwrotnie.
Uderza też zapach na ulicach i hałas. Nasze centra są bardzo bardzo ciche. Mało kto trąbi i znaczna część osób dostosowywuje się do przepisów. Czego nie ma w Chinach poza małymi wyjątkami jak Szanghaj ( Hunan i Changsha to istna wieś i buractwo! rozjadą tam każdego przechodnia byle by ruszyć przed nim nawet na czerwonym). Nie dość, że ludzie trąbią to jeszcze pogoda nie pomaga. Wszystko to męczy, a często w powietrzu czuć zapach śmierdzącego tofu lub dosłownie pomyji wylewanych na ulicach. Pomijam, to że źle pachną sprzedawane na ulicach ryby i owoce morza, ale wylewanie na chodnik pomyji to chamstwo, tak samo jak palenie w autobusach ( 10 godzin jazdy w nim się spędza czasem!) lub nie branie odpowiedzialności za dziecko, które zwymiotuję w autobusie.

Jednak fakt faktem wróciłbym tam na jakiś czas.
Póki co to tyle potem mogę się podzielić innymi spostrzeżeniami np nt kuchni i uczniów.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #14  
Stary 12-12-2012, 01:02
870818 870818 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2012
Posty: 125
Domyślnie

Ja byłam tylko w Szanghaju i w Xi'anie. Miasta totalnie różne od siebie.
Szanghaj - jak już było wcześniej wspomniane - miasto nowoczesne, nieco mniej brudu, zdarzy się jeszcze, że ktoś mówi po angielsku.
Xi'an - totalny brud, syf, kurz, po angielsku nie mówi NIKT ale miasto atrakcyjne historycznie (niedaleko słynna Terakotowa Armia).

Dodatkowo wspomnę jeszcze o kilku kwestiach:
- złodzieje kieszonkowi - wyrywacze torebek są wszechobecni, trzeba cały czas mieć oczy dookoła głowy i bardzo uważać
- wyłudzacze-naciągacze - młodzi Chińczycy, którzy po angielsku mówią wręcz świetnie, pomagają zrobić zdjęcie, udają, że niby chcą poznać obcokrajowca, zaprzyjaźnić się, zapraszają na herbatę do pobliskiej herbaciarni, a jak przychodzi do płacenia rachunku to dają nogę.
- targowanie się (ceny są zawsze wyższe dla białych) więc trzeba mówić po chińsku i to dobrze, żeby nie dać się oszukać
- poza paleniem papierosów, plucie - zawsze i wszędzie. Chińczycy tłumaczą to zanieczyszczeniem powietrza, ale jakoś ci kulturalniejsi nie plują wcale.
- trzeba nauczyć się przepychania. Inaczej nie wejdzie się do autobusu.
- podrywanie białych - nie chodzi tutaj tylko o ciekawość innością, ale wiele młodych Chińczyków i Chinek uważa, że związek z obcokrajowcem to szpan przed znajomymi, lepsza kasa i furtka do lepszej przyszłości
- problemy z przejściem przez ulicę. Zielone światło to tylko SUGESTIA, że można SPRÓBOWAĆ przejść. Zawsze lepiej jest poczekać jak zbierze się grupka Chińczyków i przechodzić razem z nimi.
- wszędzie jest głośno, harmider i dźwięki klaksonu
- papieru toaletowego nie wolno wrzucać do sedesu, bo się zapycha. Wrzuca się go do stojącego obok kosza (dlatego też zawsze jest smród)
- dużo podróbek, ale jakość nie taka zła, a bardzo tanie
- jedzenie baaaardzo dobre. Paradoksalnie: im bardziej slamsowe miejsce, tym jedzenie pyszniejsze

Gdy ktoś po raz pierwszy ma styczność z Chinami może doznać szoku, ale ogólnie, bardzo mi się podobało. Większość ludzi jest nastawiona przyjacielsko i nie są wcale takimi "chamami" jak może się wydawać z tego co napisałam. To po prostu pierwsze wrażenie, kiedy patrzy się na ten syf.

Tak czy siak, polecam pojechać na własną rękę (bez zorganizowanej wycieczki) - inaczej nie doświadczy się tej "esensji" Chin. Trzeba zobaczyć najważniejsze atrakcje, a potem polecam zwiedzać bez przewodnika - przypadkiem można natrafić na bardzo ciekawe rzeczy.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #15  
Stary 12-12-2012, 23:03
Jatylko Jatylko jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2012
Posty: 115
Domyślnie

Nie wiem skąd ten pomysł z papierem to jakaś kompletna bzdura byłem w paru miastach od wybrzeża do południa Chin i nigdy w zadnym miejscu nie było tak. To jakaś bujda. Mieszkałem tez przez parę dni z rodziną i nie widziałem czegoś takiego. Musze przyznać, że byli bardzo czyści i dbali o porządek.

Co do jedzenia to nie prawda, że im tańsze tym lepsze. Należy chodzić do restauracji, gdzie stołują się Chińczycy a nie obcokrajowcy. Fakt można kupić 红烧牛肉面 za 5元 lub 馄饨 ale to często nie jest zbyt dobre.
包子 generalnie są dobre, ale nie jadł bym ich za dużo bo są tłuste a mięso w środku nie zawsze zachwyca, co prawda tylko za 1 lub 2 人民币. Jezeli chce sie zjesc dobre danie to zupa do 20 yuanów. Tyle ze jest to porcja na 5 osób i drugie danie do 50 ( wtedy juz dużo mięsa - bo tego głownie brakuje) i bedzie bardzo dobre i na 2-3 osoby.

Co do targowania wystarczy znać parę słów typu wo yao mai zhege 我要买这个 chce to kupic , 不要买nie chce tego ,这个太贵了to za drogie, 好 dobre i liczby. Wystarczy spotkać chcącego sprzedać i udawać ze nie bardzo się chce kupić. Mi tak udało się w Szanghaju wytargować np koszulkę z 80 yuanów do 40.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #16  
Stary 12-20-2012, 18:01
870818 870818 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2012
Posty: 125
Domyślnie

Nie mówię, że w toaletach jest brudno, tylko na ulicy (przede wszystkim od kurzu, ale to też zależy od regionu). A to, że śmierdzi wynika z faktu, że papier wrzuca się do kosza na śmieci, a nie do sedesu.

Może są gdzieś toalety, gdzie jest inaczej, ale ja osobiście się nie spotkałam i znajomi , którzy w Chinach mieszkali od dłuższego czasu też często na to narzekali.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #17  
Stary 01-27-2013, 19:39
Jatylko Jatylko jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2012
Posty: 115
Domyślnie

Jeszcze w takim przypadku nie pomaga to, że jest dość duszno i problemem jest jakość powietrza. W niektórych regionach szczególnie zimą - tragiczna.
[url]http://imgur.com/DD6vq3Y[/url]
Odpowiedź z Cytowaniem
  #18  
Stary 01-27-2013, 20:42
bree123 bree123 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Oct 2012
Posty: 119
Domyślnie

Mówicie wszyscy, że w Chinach tak brudno, a popatrzcie na nasz kraj i zobaczcie, że wcale nie dużo lepiej, a już w szczególności w, o zgrozo, naszej cudownej stolicy. Polacy tak jeżdżą wszędzie i narzekają, że brudno, że syf, że chaos, że ludzie niewychowani, a na siebie to już w zupełności krytycznie nie umiemy spojrzeć....

Ostatnio edytowane przez bree123 : 01-27-2013 o 20:44.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #19  
Stary 01-27-2013, 21:46
Jatylko Jatylko jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2012
Posty: 115
Domyślnie

Podstawowe pytanie brzmi czy byłeś/byłaś w Chinach. Jeżeli tak to gdzie? Bo jeżeli w centrum Szanghaju i Pekinu to zupełnie co innego. Także niektóre miejsca turystyczne są bardzo czyste. Nie wspominam o HK bo to inne państwo i mentalność.
Byłem w Changsha , Zhangjiajie, Wuhanie , Anqing , Hefei , Szanghaju. Im dalej od centrum lub mniejsze miasto tym większy syf generalnie. To jak ludzie tam dbają o higienę przypomina początek XX wieku. Te stragany z mięsem i wylewanie brudów na ulice - to akurat z okresu do k. XIX wieku. Metro w Szanghaju oczywiście ładne i czyste ale dlatego, że jest nowe. ma parę lat...
Miałem okazję jechać szybkim pociągiem i parę razy autobusami z jednego miasta do drugiego.

Co do Warszawy zależy od dzielnicy ale generalnie jest czysto. Dworzec Centralny nie jest perełką. Ale u nas nikt nie sra na ulicy jak tam małe dzieci. Nikt nie załatwia się na podłogę w sklepie. Oczywiście jest to mniejszość w Chinach, ale i tak jedzenie w autobusach i rzucanie rzeczy na podłogę. Byłem świadkiem jak przede mną w autobusie (8 godzin jazdy) zwymiotowało dziecko, a matka wstała i przesiadła się na tył. Zostawiając kałużę wymiocin pod moimi i znajomego nogami...
Nie wiem jak wygląda teraz Praga, nie byłem z 8 lat tam, ale generalnie jest u nas zielono i mamy spore przestrzenie. Tam poza Szanghajem - gdzie jest raczej więcej zieleni nie jest tak fajne z drzewami i skwerami.

W cale nie jest lepiej? Wydaje mi się, że nigdy nie byłeś/aś w Chinach, albo krótko.
Coś jakoś nie wierze byśmy my Polacy nie potrafili krytykować swoich rzeczy... Przecież robimy to codziennie!

Na koniec możesz sobie porównać google street view np Burakowską w Warszawie ( ta akurat jest w Śródmieściu jeszcze i nie jest ładna) albo inne, gdzieś na Tarchominie czy gdzieś ... z powiedzmy Szanghajem albo Hangzhou ale też nie centrum
[url]http://sh.city8.com/[/url]
[url]http://changsha.city8.com/[/url]


Zaczyna się u nas jak i u nich zmieniać, ale moim zdaniem Warszawa wygląda lepiej niż większość ich miast..
Odpowiedź z Cytowaniem
  #20  
Stary 01-28-2013, 19:39
870818 870818 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2012
Posty: 125
Domyślnie

Moja koleżanka mieszkała najpierw przez rok w Japonii - po powrocie do Polski doznała szoku i wydawało jej się, że u nas jest syf jakiego wcześniej nie zauważała. Potem mieszkała rok w Chinach (Xi'an) i po powrocie do Polski wydawało jej się, że u nas jest tak czysto i pięknie

Ja byłam w Japonii podobnie, a w Chinach tylko 2 tygodnie, ale potrafię zrozumieć, że jak się mieszka tam dłużej to można mieć szok "kulturowy" jak się wraca na swoje
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2017, Jelsoft Enterprises Ltd.