Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #11  
Stary 08-19-2018, 19:41
MSZ94 MSZ94 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2018
Posty: 121
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Aga12 Pokaż post
Ania zaręczyn nie odrzuciła bo przy pierwszych oświadczynach dostał kosza i do żadnych zaręczyn nie doszło.
Źle się wyraziłam. Chodziło mi o to, że dostał kosza i pomimo tego nie podjął żadnych poważnych kroków, żeby się odkochać. Poza tym romantyzm romantyzmem, ale ma to tyle wspólnego z realnym światem, co miłość w komediach romantycznych z rzeczywistością. Na papierze i na ekranie wszystko dobrze wygląda, gdyby ktoś chciał się na tym wzorować, to źle by na tym wyszedł. Przynajmniej taka jest moja opinia.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #12  
Stary 08-20-2018, 09:30
Aga12 Aga12 jest offline
Nadszyszkownik Kilkujadek
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Posty: 2 598
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez MSZ94 Pokaż post
Źle się wyraziłam. Chodziło mi o to, że dostał kosza i pomimo tego nie podjął żadnych poważnych kroków, żeby się odkochać. Poza tym romantyzm romantyzmem, ale ma to tyle wspólnego z realnym światem, co miłość w komediach romantycznych z rzeczywistością. Na papierze i na ekranie wszystko dobrze wygląda, gdyby ktoś chciał się na tym wzorować, to źle by na tym wyszedł. Przynajmniej taka jest moja opinia.
No, coś tam się kręcił przy jakiejś Krystynie.
Gdyby komedie romantyczne miały coś wspólnego z realnym światem to nie byłyby komediami romantycznymi tylko tragediami, w najlepszym razie zwykłymi filmami obyczajowymi. I wydaje mi się, że żadna z dziewczyn się na nich nie wzoruje. To taka chwila relaksu i ucieczki od szarej codzienności. I właśnie dlatego tak dobrze się je ogląda bo przedstawiają świat idealny ( w tym przypadku bardziej dla kobiet niż facetów).
Odpowiedź z Cytowaniem
  #13  
Stary 08-26-2018, 19:07
MSZ94 MSZ94 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2018
Posty: 121
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Aga12 Pokaż post
No, coś tam się kręcił przy jakiejś Krystynie.
Gdyby komedie romantyczne miały coś wspólnego z realnym światem to nie byłyby komediami romantycznymi tylko tragediami, w najlepszym razie zwykłymi filmami obyczajowymi. I wydaje mi się, że żadna z dziewczyn się na nich nie wzoruje. To taka chwila relaksu i ucieczki od szarej codzienności. I właśnie dlatego tak dobrze się je ogląda bo przedstawiają świat idealny ( w tym przypadku bardziej dla kobiet niż facetów).
Masz sporo racji Zwykle unikam komedii romantycznych, i chcąc uciec od szarej codzienności oglądam horrory. Co kto lubi.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #14  
Stary 10-22-2018, 09:14
jjoshaa jjoshaa jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Aug 2018
Posty: 120
Domyślnie

Nie pamiętam bardzo dokładnie książek, ale myślę, że ten serial nie ma aż tak wiele wspólnego z nimi, ale mnie to nie przeszkadza - ogromnie podoba mi się to jak "diversed" jest ten serial.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #15  
Stary 10-25-2018, 23:11
OlaChrapek OlaChrapek jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Aug 2018
Miejscowość: Kraków
Posty: 121
Domyślnie

Bardzo mi się ten serial podoba! A podchodziłam do niego z dużą rezerwą, bo "Ani z Zielonego Wzgórza" nie cierpię. Generalnie Ania jako postać do mnie nie przemawia, jest zbyt energiczna, wesoła, optymistyczna - męczą mnie tacy ludzie i tak samo męczą mnie takie postaci. Natomiast tutaj, chociaż wciąż trochę za dużo tej wspaniałości świata, wydaje mi się bardziej przystępna. Może to być również zasługa tego, że świat przedstawiony w "Anne with an E" jest mimo wszystko realistyczny. Dobrze odzwierciedla realia XIX wieku.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #16  
Stary 10-26-2018, 17:11
mw123 mw123 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2018
Posty: 140
Domyślnie

Obejrzałam z ciekawości - "Anię z Zielonego Wzgórza" bardzo lubiłam jako dziecko i ciekawiło mnie, co zrobili w formie serialu. Jest trochę różnic, ale urzekł mnie dobrze oddany klimat XIX wieku jak i sama bohaterka - nie da się jej nie lubić ;d
Odpowiedź z Cytowaniem
  #17  
Stary 10-26-2018, 17:45
Aga12 Aga12 jest offline
Nadszyszkownik Kilkujadek
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Posty: 2 598
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez OlaChrapek Pokaż post
Bardzo mi się ten serial podoba! A podchodziłam do niego z dużą rezerwą, bo "Ani z Zielonego Wzgórza" nie cierpię. Generalnie Ania jako postać do mnie nie przemawia, jest zbyt energiczna, wesoła, optymistyczna - męczą mnie tacy ludzie i tak samo męczą mnie takie postaci. Natomiast tutaj, chociaż wciąż trochę za dużo tej wspaniałości świata, wydaje mi się bardziej przystępna. Może to być również zasługa tego, że świat przedstawiony w "Anne with an E" jest mimo wszystko realistyczny. Dobrze odzwierciedla realia XIX wieku.
Strasznie ponure te realia, za bardzo Dikcensowskie jak na mój gust (zwłaszcza na początku serialu). Wiele wątków dostosowanych trochę na siłę do współczesnej poprawności politycznej, np wątki homoseksualne (przynajmniej trzy postacie z nim powiązane).
Serial jako serial interesujący ale nie wiem czy chciałabym w serialowym Avonlea zamieszkać (w przeciwieństwie do książkowego). Chwilami jest to miejsce za bardzo posępne a wielu ludzi wręcz odpychających.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #18  
Stary 10-28-2018, 18:11
gkinga gkinga jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2018
Posty: 122
Domyślnie

Muszę przyznać, że rzeczywiście można dostrzec różnice między książką a serialem, ale zupełnie mi to nie przeszkadza. Aktualnie jestem w trakcie i bardzo przyjemnie mi się go ogląda, można się wciągnąć . Każdemu polecam przekonać się osobiście.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #19  
Stary 02-11-2019, 19:02
Denver Denver jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jan 2019
Posty: 111
Domyślnie

To fakt, ten serial nie jest podobny do książki. Co według mnie, w żaden sposób nie umniejsza jego wartości. Serial jest przepiękny, a przede wszystkim wywołuje w odbiorcy bardzo skrajne emocje: od płaczu do śmiechu. Bardzo miło oglądało mi się ekranizację mojej ulubionej książki z młodości.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #20  
Stary 02-12-2019, 00:26
Aga12 Aga12 jest offline
Nadszyszkownik Kilkujadek
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Posty: 2 598
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Denver Pokaż post
To fakt, ten serial nie jest podobny do książki. Co według mnie, w żaden sposób nie umniejsza jego wartości. Serial jest przepiękny, a przede wszystkim wywołuje w odbiorcy bardzo skrajne emocje: od płaczu do śmiechu. Bardzo miło oglądało mi się ekranizację mojej ulubionej książki z młodości.
Za nic w świecie nie chciałabym mieszkać w serialowym Avonlea (w przeciwieństwie do książkowego). W pierwszych odcinkach kiedy Ania pojawia się w wiosce okazuje się, że ludzie są po prostu, zwyczajnie podli!!

Cały urok książkowej Ani polegał na pewnej bajkowości, czytając można było odpocząć od "paskudności" realnego świata i tego mi brakuje w serialu. Wizualnie jak najbardziej OK, krajobrazy OK, wygląd głównej bohaterki chyba najbardziej odpowiada książkowej Ani ale ogólnie czegoś mi w nim zabrakło!

A to co wyrabiają z historią losów Gilberta- zgroza.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.