Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #11  
Stary 12-31-2011, 12:41
elzyn's Avatar
elzyn elzyn jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2011
Miejscowość: Warszawa
Posty: 181
Domyślnie

Ja zacząłem się uczyć angielskiego w przedszkolu, gdy miałem 6 lat, i krzywda mi się nie stała Te kilka lat można bardzo dobrze wykorzystać, sprawić, żeby dziecko lepiej "czuło" język później, naprawdę poważną naukę z technicznymi szczegółami itp. można odłożyć na 10-11 rok zycia (znów doświadczenia osobiste ). Poza tym nauka języka to czynność ogólnorozwojowa, zwłaszcza dla maluchów, gdy jest połączona z muzyką, grami i całą inną bazą środków, jakimi dysponuje dzisiejsza metodyka, więc grzechem byłoby z tego nie skorzystać.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #12  
Stary 12-31-2011, 12:47
Mags Mags jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Posty: 79
Domyślnie

Bez wątpienia im szybciej, tym lepiej. Dzieci bardzo szybko uczą się słownictwa, trochę gorzej z gramatyką. Jeśli zajęcia są ciekawe- np. z elementami tańca, śpiewu dzieci dużo się nauczą i będą miały nieźłą zabawę.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #13  
Stary 12-31-2011, 17:01
tomaszmalecki tomaszmalecki jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Posty: 31
Domyślnie

Dzieci i tak mają problemy z rozróżnieniem języko-kultur, zresztą każdy uczeń przechodzi przez poziomy mieszania się TL i SL. Nawet dorośli, natomiast dzieci są wystawiane na SL od momentu urodzenia, nie można powiedzieć, że jest to zbyt wczesne, metodycy najczęściej są zgodni co do tego, że im wcześniej, tym lepiej...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #14  
Stary 12-31-2011, 19:29
ewel ewel jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Posty: 24
Domyślnie

Również uważam, że nigdy nie jest za wcześnie, ale nie płaciłabym za tego typu zajęcia dla niemowlaków, tylko na przykład bawiłabym się opowiadając o kolorach, zwierzątkach itp. po angielsku.

Ostatnio czytałam swojemu synkowi (3,5 roku) bajkę o misiach, które bały się różnych dźwięków (eek, creak, squek...) Dużo przy tym gestykuluję, wskazuję na obrazki, moduluje głos.

Po zdaniu: "The creak was the sound of the bed springs." Młody wykrzyknął:"Mamo! To łóżko zrobiło creak!".
Znał słówko "bed" (kojarzył z bajek, polecam Peppa Pig i Ben and Holly's Little Kingdom), a resztę zrozumiał z kontekstu
Odpowiedź z Cytowaniem
  #15  
Stary 01-01-2012, 19:59
anna.nowackakoscielniak anna.nowackakoscielniak jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Dec 2011
Posty: 57
Domyślnie

Myślę, że warto. Poznałam dziewczynkę, kóra od urodzenia uczy się angielskiego. Teraz ma 9 lat i mówi już pełnymi zdaniami. Jest niesamowita.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #16  
Stary 01-10-2012, 23:48
Monika86 Monika86 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Posty: 146
Smile


Nauka języków obcych jest niezwykle istotna da naszego społeczeństwa, szczególnie języka angielskiego. Stał on się bowiem językiem międzynarodowym i międzykulturowym, W języku tym można się porozumieć prawie w każdej części świata. Nauka od najmłodszych lat jest niezwykle ważna. Należy jednak pamiętać, że niemowlaki, bądź też dzieci w wieku 3-6 lat nie są całkowicie rozwinięte. Nauka języka obcego w tych szczególnych przypadkach powinna być dokładnie zaplanowana. Gry i zabawy językowe są tutaj szczególnie wskazane, aby dziecko oswoiło się z językiem i polubiło go. W taki sposób można ukształtować osobowość, która będzie uwrażliwiona na odpowiedni akcent, czy tez wymowę. Pamiętajmy, aby nie zagalopować się za daleko, ponieważ dziecko pozostanie zawsze dzieckiem i powinno mieć szczęśliwe, spokojne dzieciństwo, aby móc się prawidłowo rozwinąć.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #17  
Stary 01-11-2012, 10:59
gabart gabart jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2011
Posty: 104
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Gabriela27 Pokaż post
uważam, że dziecko można zacząć uczyć od najmłodszych lat, ale bez przesadnego nacisku.
uważam, że pojedyncze słówka, liczenie do 10 itd jest jak najbardziej wskazane.
nic na siłę tylko powoli krok po kroku żeby dziecko osłuchało się z językiem,
a jak coś zapamięta to tylko z korzyścią dla niego.
Całkowicie się zgadzam. Również myślę, że warto zaczynać jak najwcześniej, ale trzeba jednocześnie uważać, by dziecko nie czuło się zbyt obciążone tą nauką, bo może je to zdemotywować. Najlepsza w u dzieci jest nauka przez zabawę. A dzieci mają naprawdę wielką radość, gdy potrafią powiedzieć, że "dog" to pies po angielsku. Więc spokojne, stopniowe wprowadzanie słownictwa na pewno warto zacząć wcześnie. Oczywiście, gdy dziecko mówi już w języku ojczystym.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #18  
Stary 01-11-2012, 13:04
kasia.jula kasia.jula jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jan 2012
Posty: 106
Domyślnie

Moim zdaniem nie ma żadnych ograniczeń wiekowych jeśli chodzi o naukę języka.
Ja np. zaczęłam czytać szybciej po angielsku niż po polsku - był dla mnie łatwiejszy.
Jeśli dziecko dorasta w dwu lub trzyjęzycznej rodzinie samo wybiera sobie język, którym chce się komunikować w danej chwili. W pewnym wieku wszystko się układa w jeden porządek.
Jedno jest pewne : nie można dziecka zmuszać do nauki czy wywierać presji, że ktoś inny już to wie a ono jeszcze nie umie... W taki sposób do niczego dobrego nie dojdzie.
Myślę, że każdy rodzic znając swoje dziecko będzie wiedział, który moment jest dla niego najbardziej odpowiedni na rozpoczęcie nauki.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #19  
Stary 01-11-2012, 13:40
lucjangwarda lucjangwarda jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2011
Miejscowość: Krasnystaw
Posty: 153
Domyślnie

Jestem również zwolennikiem wczesnego uczenia się, a raczej "nabywania" (acquisition) języka obcego (jeśli to możliwe w sposób naturalny, jak język ojczysty), choćby ze względu na przyswojenie sobie prawidłowego akcentu, gdyż dzieci do wieku "pokwitania", tj. ok. 12-go roku życia, o wiele łatwiej rozwijają tą umiejętność, co jest związane z pewnym etapem w rozwoju psychicznym człowieka. Wiem to z własnego doświadczenia, gdyż zacząłem się uczyć angielskiego dopiero po 20-tym roku życia i wiele czasu (kilka lat!!) zajęło mi nauczenie się poprawnej wymowy, podczas gdy moja córka, ucząca się tego języka od 6-go roku życia, dość łatwo i szybko przyswoiła sobie angielski akcent.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #20  
Stary 01-11-2012, 13:41
frytex frytex jest offline
Nadszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 507
Domyślnie

Ja uważam, że przedszkole zupełnie odpada. Rodzice wywalają pieniądze bo myślą, że robią coś dobrego, a tymczasem dziecko w V klasie nauczy się "materiału" z kilku lat przedszkola w ciągu 2 - 3 miesięcy.

Wydawnictwa / autorzy kursów po prostu szukają luki rynkowej i starają się sprzedać, co tylko się da i gdzie się da.

Mało się o tym pisze, ale osobiście wierzę w efekt "wypalenia". Tzn. jeśli nauka rozpoczyna się za wcześnie, to dzieciaki się nudzą, a do tego nic nie umieją. Zarówno w przedszkolach jak i klasach I - IV nauczyciele często się zmieniają, przez co dzieci robią w kółko to samo (nie mówię, że w każdej szkole, ale za dużo widziałem takich przypadków) - i potem efekt jest taki, że tak naprawdę dzieci nie mają solidnych podstaw, bo tylko myślą, że "to już było", a znają materiał po łebkach. Np. niby umieją liczyć do 100 ale potrafią się uprzeć, że "thirteen" to 14 i zawsze tak było, bo pani w przedszkolu tak mówiła. Albo, że grudzień do "dekember" - i nawet się o to kłócą (a trudno mi doprawdy uwierzyć, że ktokolwiek, kto bierze się za lekcje, rzeczywiście wyjechałby z tym dekembrem).

Oczywiście wszystko powyższe nie dotyczy nauki w środowisku obcojęzycznym. Jeśli mamy zagraniczną nianię, mieszane małżeństwo albo emigrację, to te efekty nie występują. No, ale to nie jest wtedy typowa nauka, tylko naturalne przyswajanie.

Sam byłem uczony w klasach I - III i praktycznie z wyjątkiem paru piosenek, kolęd i nazw kilku zwierząt nic z tego nie wyniosłem. Na szczęście wówczas angielski nie był obowiązkowy i rodzice zarządzili przerwę. Zacząłem się więc uczyć dopiero od VI klasy i sądzę, że wyszło mi to na dobre. Moja córka z lekcji przedszkolnych (jako jedyny rodzic powiedziałem, że nie będę płacić za te zajęcia, ale i tak brała udział w tych lekcjach bo niby gdzie ją mieli zamykać na ten czas) wyniosła znajomość kolorów oraz jedno jedyne zdanie "banana is yellow". Zacząłem ją uczyć od V klasy "uczciwie" i efekty są bardzo dobre. Reasumując: nie warto płacić za lekcje we wczesnym wieku. Szkoda kasy.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.