Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 03-17-2014, 15:13
kala.kf kala.kf jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jan 2014
Posty: 122
Domyślnie A co jeśli to 'mówca' zrobi błąd, a nie tłumacz?

No właśnie poprawiacie?
Wykłądowca nam kiedyś opowiadał, że osoba, której wypowiedź tłumaczył,wspomniała coś o bitwie historycznej i pomyliła datę, więc datę poprawił.
Nie dość, że czasu jest bardzo mało, żeby błąd wychwycić to trzeba szybko skojarzyć jak go poprawić.
Czy nie ma co się nad tym zastanawiać i tłumaczyć to co słyszymy?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 03-17-2014, 16:55
Chom's Avatar
Chom Chom jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Feb 2014
Miejscowość: Sztokholm
Posty: 23
Domyślnie

To chyba zależy, jak bardzo jesteśmy obeznani w danej dziedzinie. Ja nie ważyłabym się poprawić mojego źródła - niech mówi jak wie. Nawet, gdyby mówił o mojej ukochanej kynologii, jestem tylko narzędziem .
__________________
Wesoły szwedolog, w razie problemów z nadmiarem å w tekście - chętnie dopomoże
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 03-17-2014, 17:10
RWojcik RWojcik jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2014
Posty: 92
Domyślnie

Dokładnie, jesteśmy tylko narzędziem, mamy tłumaczyć to co słyszymy. Moim zdaniem jedyne co warto poprawić gdy jest to możliwe to styl wypowiedzi, bo w końcu w języku docelowym to my brzmimy i to nasz sposób mówienia odbierają słuchacze. Dlatego moim zdaniem warto zadbać o sposób przekazania informacji, ale już niekoniecznie o zgodność treści z prawdą - nigdy nie wiadomo, czy na przykład błąd nie był celowy by do niego nawiązać później. To po prostu nie należy jakby do naszych obowiązków, my staramy się by tłumaczenie spełniało swoją rolę. Oczywiście (a przynajmniej moim zdaniem) tłumaczenia pisemne rządzą się trochę innymi prawami i tam w zależności od potrzeby i sytuacji możemy coś skorygować - ale to oczywiście wszystko zależy od sytuacji.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 03-17-2014, 17:22
Avetrus Avetrus jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Feb 2014
Miejscowość: Śląsk
Posty: 37
Domyślnie

Ciekawe pytanie. Niekiedy w filmach słychać, jak lektor odpowiednio popełnia błędy językowe, żeby odwzorować język oryginalny, lecz w tłumaczeniu ustnym jest to raczej nieakceptowalne. Zresztą, takie pomyłki językowe są nieumyślne, więc jako tłumacze musimy przekazać zamierzoną treść w innym języku, nie biorąc pod uwagę takich wpadek.

Jeżeli jednak chodzi o błędy merytoryczne, jak wspomniałeś/aś, trudno powiedzieć. Jeżeli byłbym całkowicie pewien, że osoba tłumaczona popełniła błąd i znałbym prawidłowe dane, to poprawiłbym ją, choć pewnie zaznaczyłbym to odpowiednim spojrzeniem w stronę osoby tłumaczonej. Najlepszym rozwiązaniem byłoby dopytanie osoby tłumaczonej i ewentualne uświadomienie jej błędu, ale zazwyczaj na takie rzeczy wiele czasu nie ma.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 03-17-2014, 18:57
MariaGrapa MariaGrapa jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Posty: 187
Domyślnie

W tłumaczeniach ustnych tłumacz ma obowiązek pozostać bezstronny (nawet jeśli w wypowiedzi Klienta pojawi się jakikolwiek błąd, tłumacz nie ponosi za to odpowiedzialności i to, że ma pozostać bezstronny oznacza m.in., że nie koryguje błędnie podanej daty przez Klienta). W przypadku mojej pracy jako tłumacza ustnego zawsze wyjaśniam na początku jak będzie przeprowadzone tłumaczenie i tego wymaga też ode mnie podpisany kontrakt.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 03-17-2014, 20:34
mide mide jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jan 2014
Posty: 116
Domyślnie

Zgadzam się, tłumacz nie jest od poprawiania błędów. Moim zdaniem musimy skupić się na jak najlepszym i najbardziej zbliżonym do oryginału tłumaczeniu, pozostając przy tym absolutnie bezstronnym. Nie poprawiałabym błędów merytorycznych. Jeżeli mamy czas i możliwość dopytać autora, czy rzeczywiście miał na myśli to co powiedział , to dobrze, jak nie, to tłumaczymy to co zostało powiedziane
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 03-17-2014, 23:27
edith224 edith224 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jan 2014
Posty: 162
Domyślnie

Ja również zgadzam się, że nie możemy poprawiać wypowiedzi, którą tłumaczymy, nie możemy ingerować w treść. Nie mamy prawa wyrażać swoich poglądów na dany temat, tłumaczymy to, co klient powiedział. Co do poprawiania błędów w tłumaczeniu pisemnym: jeśli tłumaczenie jest nieprzysięgłe możemy poprawić błąd, który zrobił klient. Naszym zadaniem jest nie tylko tłumaczenie tekstu, ale także dbanie o jego jakość. Natomiast gdy tłumaczenie jest przysięgłe, wtedy nie możemy poprawiać błędów.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 03-18-2014, 16:14
Lirene Lirene jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2014
Posty: 97
Domyślnie

Nam na wykładach na uniwersytecie mówiono tak samo - tłumacz nie ma za zadanie poprawiania, lecz jedynie przekazywania wiadomości.
Sama bym sobie nie poradziła z poprawianiem - tu tłumaczymy, pełno skupienia i jeszcze uważać na błędy :/

Ostatnio edytowane przez angellka12 : 06-09-2014 o 11:17.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 03-19-2014, 07:29
DianaM DianaM jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Feb 2014
Posty: 166
Domyślnie

Oczywiście błędy stylistyczne i gramatyczne jak najbardziej powinniśmy pomijać. W końcu trzeba przekazać treść wypowiedzi w sposób jasny i zrozumiały, a nie tak, żeby słuchacze zastanawiali się czy ten tłumacz na pewno zna język obcy itp.
Jeśli chodzi o błędy merytoryczne, zgadzam się z wami, że nie powinniśmy ich poprawiać, mamy przekazać to, co mówi prelegent. Chociaż, gdyby mówił on totalne głupoty, nie wiem czy chciałabym to też tak tłumaczyć... Pytanie - czy to tłumacz nie wyjdzie w takiej sytuacji na głupka, że to on coś przekręcił, czegoś nie wie i gada bzdury?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 03-19-2014, 11:04
MariaGrapa MariaGrapa jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Posty: 187
Domyślnie

Jest rzeczą normalną, że żaden tłumacz ustny nie chce wyjść na idiotę w trakcie wykonywania swojej pracy, jednak trzeba liczyć się z tym, że czasami może zdarzyć się Klient z problemami natury psychicznej. Choć jestem dopiero początkującą tłumaczką, to raz miałam Klientkę u której zauważyłam taki właśnie problem. Osoba, która przeprowadzała z nią rozmowę też zaczęła mieć takie podejrzenia, więc rozmowa przedłużyła się o dodatkową godzinę, bo pewne sprawy czy niejasności ze strony Klienta trzeba było wyjaśnić poprzez zadanie dodatkowych pytań. Moją rolą natomiast było tłumaczenie wypowiedzi obu stron w takiej formie w jakiej je usłyszałam i nic poza tym.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.