Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 02-08-2008, 17:41
Nestor Nestor jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Feb 2008
Miejscowość: Szczecin - Warszawa
Posty: 9
Domyślnie "February 9, 2001" by David Bradsher

Najpierw tłumaczenie, żeby sprawdzić, czy wiersz jest pełnoprawnym tekstem literackim w języku przekładu, potem dopiero radzę zapoznać się z oryginałem. Autor jest nowojorczykiem publikującym w serwisie [url]http://www.ablemuse.com/erato/[/url]

9 lutego 2001

Trzymam ojca za rękę. Ściśnięta kurczowo,
choć lepka, wytrzymuje uścisk zapewnienia,
że dobrze. Pielęgniarki wszczepiają na nowo
gładkie igły i kreślą mu kartę żywienia.
Zgiełk szpitalny, uwity z pisków i brzęczenia
przeszkadza spać (pacjenci drzemią monotonnie
w dzielonych salach, dzieląc niezmienność zmęczenia)
przez bzyk much i badania, robione kontrolnie.

Spięta nieprawidłowość. To zator czy krwotok?
Lekarz mówi, że zator – za powłoką dreszczu
paraliżuje ciało, przerwawszy krwi potok.
Zerkam w gazetę, zwracam oczy w strugi deszczu.

Włączony telewizor w ciemnym kącie ściany
miga znanym obrazkiem – lokalne rozgrywki –
żarliwych rozmów temat, dziś już zapomniany
i wyparty przez nową świadomość, ze wszystkich
doświadczeń nie odczutą dotąd; niczym dziecko,
choć mając lat trzydzieści cztery, nieporadny,
widzę jak ojciec szlocha, malutki, zdradziecko
dopadnięty przez udar – łkam, patrząc bezradny
jak zamierają plany i pasje człowieka.
Zapada w sen. Ja siedzę. Me życie poczeka.


Pentametr jambiczny w oryginale (który poniżej) przetłumaczyłem trzynastozgłoskowcem (format 7+6) z paroksytezą średniówkowo-klauzulową.


February 9, 2001

I hold my father’s hand. His clammy grip
can’t squeeze his reassurance. Nurses slip
slim needles in his veins, attached to lines
and, every hour, check his vital signs.
Hospital clamor, spun from whirs and beeps,
prevents his rest (a patient seldom sleeps
in semi-private rooms with curtained beds)
for all the noises, tests, and scheduled meds.

A blurred anomaly. A block or bleed?
They say a block, existing to impede
the constant flow of blood to starve the brain.
I take the news, then turn, and watch the rain.

The television on the corner wall
shows our obsession—Tar Heel basketball—
an item of importance yesterday,
but new perspectives slap that care away
with a reality not felt before
in all my years; and now, at thirty-four,
I watch my father sob, diminished by
a thieving stroke—and I can’t help but cry
as plans and aspirations dissipate;
He drifts to sleep. I sit. My life can wait.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 03-11-2008, 17:56
Tom z Sopotu's Avatar
Tom z Sopotu Tom z Sopotu jest offline
Nadszyszkownik Kilkujadek
 
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 1 286
Domyślnie

Szkoda że przeoczyłem tego posta, sorry że dopiero teraz.

A zatem: moim zdaniem polski tekst jak najbardziej jest "pełnoprawnym tekstem literackim". :-) Moim zdaniem to wcale nienajgorsza poezja (nie jestem natomiast pewien, czy z oryginałem jest podobnie). Mam pewne zastrzeżenia jednakowoż, są potknięcia.

Jedyne zatrzeżenia, które mi przyszły do głowy po pierwszym czytaniu, dotyczą nieco "koślawych" miejscami rymów (ale widzę, że w oryginale te rymy są jeszcze prostsze, stąd wyżej wyrażona na temat oryginału wątpliwość):

zapewnienia-żywienia-brzęczenia-zmęczenia

Nie dlatego, że jest tego tyle, że przywodzi na myśl rozmaite kawałki hiphopowe, ale dlatego że niedobrze jest składać w rymy wyrazy zbudowane na tej samej konstrukcji, zwłaszcza imiesłowy, przymiotniki i niektóre rzeczowniki. O tych "zbyt łatwych" rymach pisałem w innym miejscu.

nieporadny-bezradny

Brrr! To już grubsze przewinienie, trąci grafomanią.

dreszczu-deszczu oraz krwotok-potok

też nie zachwycają jakoś.

No ale to tyle na pierwszy rzut, poza tym git. Na razie oceniłem "pełnoprawny tekst literacki", następnym razem zajmę się tłumaczeniem. Ale tu już potrzebuję chwilki.

Ostatnio edytowane przez Tom z Sopotu : 03-11-2008 o 22:26.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 03-11-2008, 22:04
Tom z Sopotu's Avatar
Tom z Sopotu Tom z Sopotu jest offline
Nadszyszkownik Kilkujadek
 
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 1 286
Domyślnie

Nestor, mam nadzieję, że się nie zniechęciłeś brakiem komentarzy - to przypadek, ja np. zgubiłem ten Twój post w natłoku innych. Akurat na Twoje posty bardzo liczyłem, bo widzę żeś większy pasjonat tłumaczeń literackich niż większość z nas, a ta tematyka mnie samego również najbardziej interesuje.

Ostatnio edytowane przez Tom z Sopotu : 03-11-2008 o 22:29.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 03-12-2008, 12:27
Klempicz's Avatar
Klempicz Klempicz jest offline
Szyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Miejscowość: Poznań
Posty: 368
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Tom z Sopotu Pokaż post
Jedyne zatrzeżenia, które mi przyszły do głowy po pierwszym czytaniu, dotyczą nieco "koślawych" miejscami rymów.
Mnie też szczerze mówiąc nieco te rymy rażą, chociaż tekst czyta się świetnie - te przerzutnie, ten mickiewiczowski trzynastozgłoskowiec... (to nie sarkazm, serio piszę)

Pozdrawiam!
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 03-12-2008, 13:10
Tom z Sopotu's Avatar
Tom z Sopotu Tom z Sopotu jest offline
Nadszyszkownik Kilkujadek
 
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 1 286
Domyślnie

Bardzo dobre, mam wrażenie nawet że miejscami przewyższa oryginał (ale może to bariera językowa nie pozwala mi np. równie mocno zagłębić się emocjonalnie w tekst angielski). Jeszcze tylko spróbowałbym tej czy innej inwersji się pozbyć, bo niepotrzebnie "archaizują" one język przekładu. Nawet jeśli miałoby to nieco zmienić rytmikę wiersza - ten szyk przestawny wydaje mi się gorszym przewinieniem (dlaczego np. "żarliwych rozmów temat", a nie "temat żarliwych rozmów"?). Ale to detal.

Ostatnio edytowane przez Tom z Sopotu : 03-12-2008 o 13:15.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 03-13-2008, 11:25
Petro Petro jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Miejscowość: Warsaw czyli Варшава
Posty: 62
Domyślnie

Jak dla mnie, to wyszła z tego zupełnie nowa jakość (nie wartościując).
Najpierw przeczytałem tekst oryginału i skojarzył mi się ze slamem albo hiphopem w stylu The Streets.
Tłumaczenie Nestora jest natomiast takie... grzecznie klasyczne.
Mimo, że jest super, to widać dzięki temu jak wiele zmienia forma wiersza przy jego odbiorze.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 03-13-2008, 11:37
Tom z Sopotu's Avatar
Tom z Sopotu Tom z Sopotu jest offline
Nadszyszkownik Kilkujadek
 
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 1 286
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Petro Pokaż post
Jak dla mnie, to wyszła z tego zupełnie nowa jakość (nie wartościując).
Najpierw przeczytałem tekst oryginału i skojarzył mi się ze slamem albo hiphopem w stylu The Streets.
Tłumaczenie Nestora jest natomiast takie... grzecznie klasyczne.
Mimo, że jest super, to widać dzięki temu jak wiele zmienia forma wiersza przy jego odbiorze.
Mam podobne zdanie. Z tym że pojawia się w takim wypadku pytanie, czy tłumaczowi wolno stworzyć nową jakość. Co z "dominantą semantyczną" oryginału, Nestor?

Z drugiej strony, jeśli tak widzimy ten przekład, to może te rymy, które mnie i Klempiczowi się nie podobają, akurat są na miejscu? Może taki właśnie nieporadny rym "nieporadny-bezradny", czy seria rymów na początku wiersza, najpełniej nawiązują do tej, jako się rzekło, hiphopowej stylistyki oryginału?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 11-17-2009, 06:05
Nestor Nestor jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Feb 2008
Miejscowość: Szczecin - Warszawa
Posty: 9
Domyślnie

Dziękuje wszystkim za komentarze. Naprawdę mile się zdziwiłem, jak różnie można odbierać wiersz i tłumaczenie

Minęło trochę czasu od tego tłumaczenia i mogę spojrzeć na nie nieco z oddalenia. Nie jest złe, choć zgodzę się, że w kilku miejscach uciekłem się do inwersji, żeby zachować paroksytoniczność średniówki i klauzuli (uczę się tego unikać).

Rymy raczej nie są koślawe (inaczej niż zauważył Tom), tylko monotonne (jak zauważył Tom). To, że rym jest prosty, nie znaczy, że jest prostacki. Funkcjonalne jego zastosowanie w tym wierszu jest takie, by wzmóc wrażenie monotonności, smutku. W każdym razie ja tak te rymy czytam i nie są one dowodem nieumiejętności autora (i tłumacza) stworzenia czegoś bardziej wyszukanego, tylko raczej dowodem znajomości funkcji rymów. Przynajmniej ja tak to czytam. Spróbujcie wczuć się w podmiot liryczny, w jego sytuację i przemówić jego językiem. A potem przeczytać w tym nastroju wiersz i tłumaczenie. Jest w tym dużo smutku, nostalgii; nawet trochę nowojorskiego bluesa - kto wie - hip hopu... W takich momentach człowiek nie sili się na górnolotność, tylko prostotę wypowiedzi. A z chropowatego połączenia prostoty i przeżytej prawdy życiowej może ukazać się prawdziwie urzekająca perełka myśli.

Co do dominanty semantycznej, Barańczak pisze, że można poprawiać autora, jeśli gdzieś w tekście niedomaga, a to zgodne z jej/ jego stylem. Ja starałem się trzymać oryginału najbliżej, jak się da.

Półtora roku temu pokazałem to tłumaczenie Andrzejowi Sosnowskiemu i powiedział, że jest drukowalne.

Powiem Wam w tajemnicy, że w tej chwili pracuję nad większym projektem - przetłumaczyłem pewnego razu dla swojej dziewczyny wiersz nowojorskiego poety. Wiersz o przytulaniu, wiersz dla dzieci. Ujmująco piękny, ze swobodnie płynącą rytmiką i filozoficzną głębią w stylu "Tao Kubusia Puchatka". Zaprezentowałem tłumaczenie autorowi i zaczęliśmy rozmawiać... W tej chwili mam przed sobą zbiorek jego dwunastu wierszy o przytulaniu i stoję przed podniecającą przygodą, ale i karkołomnym wyzwaniem przetłumaczenia całości na język polski. Zamierzam się postarać to wydać w wersji ilustrowanej. Niestety, zgodnie z umową, nie mogę upubliczniać żadnej z wersji... Ale jeśli coś będzie wiadomo, dam znać
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 11-19-2009, 20:19
baldrick baldrick jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Aug 2009
Posty: 138
Domyślnie

Moim zdaniem, to trochę za dużo w tym tłumaczeniu zupełnie nowej i mało sensownej treści. Jakie" kreślenie karty żywienia"? Skąd to i po co? (przy zatorze nie żywi się inaczej , niż dożylnie) , jaki bzyk much ( w szpitalu?). Skąd to i po co?
Czemu tam jest "spięta nieprawidłowosć" i co to jest? Czemu narrtor "zerka w gazetę? ( w takiej sytuacji?), kiedy zyczajnie wysłuchuje ( przyjmuje do wiadomości) wieści ( diagnozę)
Czemu ten ojciec "szlocha", skoro tu najwyraźniej ( sob niejedno ma imię) nierówno i cięzko oddycha...

No i przede wszystkim czemu ( tu juz kwestia zasadnicza) lepka ręka miałaby gorzej wytrzymywać uścisk zapewnienia, niz na przykład sucha.:0 Może dlatego, że w ogóle nie o to chodzi? Bo chodzi o to, że chory nie odpowiada ( bo za słaby jest) uściskiem na uściśk - nie oddaje tego uścisku otuchy...

No i w pisanym tak w sumie prostym, reportazowym językiem wierszu, nie wiem, czy warto dostrzegać , że coś jest "za powłoką dreszczu", albo, że szpitalny zgiełk jest z czegoś tam" uwity"

Bez większych pretensji literackich, bym to adekwatnie, a jednak w jakiejs tam formie, przetłumaczył very much like this:

9 II 2001

Trzymam ojca za rękę. Ta dłoń lepko zimna
Na mój uścisk otuchy, mej dłoni nie ściśnie
Jeszcze jedna kroplówka, w żyłę wchodzi igła
Stan pacjenta sprawdzają, co każdą godzinę
Zgiełk szpitalny - to rojne, brzękliwe krzątanie
Nie daje mu wytchnienia ( zasnąć, rzecz niełatwa
W łóżku za kotarą, dzieląc wspólną salę)
Przez ten hałas, zabiegi, kontrolne badania

Przyczyna nie jest jasna. Zator albo wylew
Lekarz stawia na zator, co znaczy, że krew
Przeszkodę napotkawszy do mózgu nie płynie
Wysłuchuję diagnozy i patrzę się w deszcz

Telewizyjny ekran, ścienny, w samym rogu
A na nim obraz pasji – koszykówka rządzi
Lecz to, co jeszcze wczoraj miało moc nałogu
Dziś, z nowej perspektywy ma postać błahostki

I to dociera do mnie chyba po raz pierwszy
Z siłą mi nieznaną przez lat trzydzieści cztery
Teraz patrzę jak ojciec z trudem łapie oddech
Podstępnie powalony przez udar. Cóż mogę?
Nad wszystkim, czego pragnął którąś z łez wylewam
On zasypia. Ja siedzę. A życie niech czeka…

Ostatnio edytowane przez baldrick : 11-23-2009 o 11:10.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.