Wróć   mLingua | Forum Tłumaczy > Tłumaczenia ustne
Zarejestruj się| Translator | Sklep | Użytkownicy | Oznacz fora jako przeczytane
Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 07-09-2011, 14:59
Conejo_en_la_luna Conejo_en_la_luna jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 26
Domyślnie Dlaczego większość z nas wybiera tłumaczenia pisemne, skoro za ustne lepiej płacą?

Postawiłam to nieco prowokacyjne pytanie, gdyż po zapoznaniu się z wieloma opiniami na forum zauważyłam pewną tendencję. Większość z nas myśli o tłumaczeniach pisemnych, miała też zwykle doświadczenie w tłumaczeniach pisemnych i na takie też tłumaczenia kładzie się o wiele większy nacisk na studiach językowych. Istnieje też o wiele więcej kursów oraz studiów podyplomowych kształcących w tym kierunku. A jednak tłumaczenia ustne są chyba lepiej płatne, a czas trwania pracy jest przecież o wiele krótszy. Skąd więc taka dysproporcja w naszych wyborach? Czy wszyscy boimy się stresu towarzyszącego tłumaczeniom ustnym, czy też sądzimy, że jest to dla nas po prostu za trudne?
Zaznaczam, że specjalnie nie umieściłam tego wątku w dziale tłumaczeń ustnych, gdyż tam zaglądają osoby, które są nimi zainteresowane. W tym dziale jest większa szansa, że porozmawiamy na temat przyczyn strachu przed tłumaczeniem ustnym.

Ostatnio edytowane przez Conejo_en_la_luna : 07-09-2011 o 15:02.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 07-09-2011, 16:39
czuma's Avatar
czuma czuma jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 145
Domyślnie

Wymieniła Pani właśnie te dwie przyczyny, z powodu których lękam się, pewnie nie tylko ja, tłumaczeń pisemnych. Większy stres, i co za tym idzie, większe prawdopodobieństwo popełnienia błędu, skutecznie zniechęca wielu tłumaczy i ogranicza ich wyłącznie do tłumaczeń pisemnych. Takie bariery mogą jednak motywować do pracy na swoimi słabościami. Zostaje wierzyć, że trening czyni mistrza i uczyć sie na własnych błędach.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 07-09-2011, 16:47
NightMonkey's Avatar
NightMonkey NightMonkey jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Miejscowość: Gdynia
Posty: 228
Domyślnie

Z tego co zauważyłem, stawki za tłumaczenia ustne są lepsze niż za pisemne, nie ma co do tego wątpliwości. ALE, zlecenia ustne trafiają się rzadziej niż te pisemne. Nie wiem czy to się równoważy jeśli chodzi o pieniądze (bo do tego ostatecznie zmierza to porównanie).
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 07-09-2011, 23:18
monikamr monikamr jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 74
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Conejo_en_la_luna Pokaż post
Czy wszyscy boimy się stresu towarzyszącego tłumaczeniom ustnym, czy też sądzimy, że jest to dla nas po prostu za trudne?
Być może nie wszyscy, ale większość z nas. Nie ma co ukrywać, tłumaczenia ustne są trudne i specyficzne, a aby je wykonywać trzeba mieć odpowiednie predyspozycje (m.in. wysoką odporność na stres). Poza tym podczas ich wykonywania nie ma np. możliwość zajrzenia do słownika, żeby sprawdzić znaczenie danego zwrotu, więc tłumacz ustny musi mieć o wiele rozleglejszą i dokładniejszą wiedzę na dany temat niż tłumacz, który wykonuje tłumaczenia pisemne.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 07-10-2011, 16:29
Giovanna Giovanna jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 147
Domyślnie

Nie każdy może być tłumaczem ustnym. Do tego trzeba mieć talent i predyspozycje. Tłumaczenia pisemne w porównaniu z ustnymi są o wiele łatwiejsze.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 07-10-2011, 16:49
empresstamika empresstamika jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 81
Domyślnie

Nie stawiałabym pytania, co łatwiejsze, a co trudniejsze, bo to chyba zależy, co kto lubi i do czego się nadaje. Są przecież osoby, które wychowują się w rodzinach dwujęzycznych i umieją bez problemu "przełączać się" z jednego języka na drugi w mowie, ale nie muszą od razu równie dobrze pisać. Inne osoby mają "lekkie pióro", ale boją się wystąpień publicznych. To więc raczej kwestia osobistych predyspozycji niż generalnych zasad.
Ale jeszcze to może być zależne od tego, w jaki sposób uczymy się/jesteśmy uczeni języków obcych - jeżeli kładzie się nacisk na pisanie i czytanie, a nie na słuchanie, mówienie i porozumiewanie się, to nie ma się co dziwić, że ludzie wolą formę pisemną również w pracy zawodowej.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 07-21-2011, 12:10
McEwa McEwa jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 136
Domyślnie

Witam,
moim zdaniem przyczyna leży w tym, ze wiele osób woli wybrać to co pewne i bezpieczne, dlatego tłumaczenia pisemne przeważają. Chyba największy strach, jaki się odczuwa przed tłumaczeniem konferencyjnym, to strach przed kompromitacją. Tłumacze boją się, ze każdy ich błąd zostanie zapamiętany choć tak naprawdę wiele osób ich nawet nie zauważa. Ważne jest przede wszystkim, aby przekazać sens wypowiedzi.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 07-21-2011, 12:23
Nisztu Nisztu jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Miejscowość: Szczecin
Posty: 95
Domyślnie

Większość początkujących tłumaczy może się "bać", ale większość praktykujących zajmuje się zarówno tłumaczeniami ustnymi jak i pisemnymi. Niemniej są to naprawdę dwa różne zawody, o czym możecie poczytać w innych wątkach tego forum.

Inaczej wygląda to też jeśli chodzi o formy zatrudnienia. Dla freelancerów tłumaczenia pisemne zdarzają się częściej i zajmują więcej czasu. Są więc nieco bardziej stabilnym zajęciem. Ustne bardzo często oznaczają przejazd na drugi koniec Polski, po to, aby tłumaczyć przez dwie, czy trzy godziny.

Poza tym, ale to tylko zgaduję, wydaje mi się, że w Polsce na uczelniach wciąż łatwiej przygotować się do zawodu tłumacza pisemnego niż ustnego.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 07-21-2011, 12:57
klaudynq klaudynq jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 93
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Nisztu Pokaż post
Poza tym, ale to tylko zgaduję, wydaje mi się, że w Polsce na uczelniach wciąż łatwiej przygotować się do zawodu tłumacza pisemnego niż ustnego.
To niestety prawda. Polskie uczelnie stawiają nadal na uzupełnianie luk w ćwiczeniach gramatycznych, przerabianie książki od deski do deski i pisanie wypracowań. Bardzo mało się mówi na studiach filologicznych, przynajmniej moich. Smutne to wieści. Zajęcia nazywane konwersatoriami przekształcają się w czytanie ćwiczeń z książki, a jedyną okazją do wypowiedzi stają się przygotowane wcześniej prezentacje. W ten sposób nie uczy się używać języka, myśleć wg. jego struktur i słownictwa, używac zdobytą wiedzę o strukturach gramatycznych w mowie, ale uczy się pisać i robić prezentacje. Ten system sięga aż do początków nauczania języka obcego, mam tu na myśli szkoły podstawowe czy przedszkola.


Strach przed tłumaczeniem ustnym staje się wtedy zrozumiały. Jeśli nie nabędzie się potrzebnej "automatyzacji" wypowiedzi to potem ciężko jest się przestawić z pisemnych ćwiczeń na szybką wypowiedź oralną.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 07-21-2011, 15:47
Madrugada22's Avatar
Madrugada22 Madrugada22 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 196
Domyślnie

O rany, widzę, że nie jestem sama z tym problemem. Osobiście boję się tłumaczeń ustnych. Przeraża mnie, że w trakcie takiego tłumaczenia mogłabym się zablokować, co spowodowałoby niekomfortowy moment ciszy. Najwyraźniej nie doszłam jeszcze do takiej perfekcyjnej znajomości języka, bym mogła poczuć się pewnie w tłumaczeniu ustnym. Oczywiście specjalne ćwiczenia i praktyka może w tym pomóc, ale początki zawsze są trudne. W tłumaczeniu pisemnym mam więcej czasu na zastanowienie, na poprawki, a co za tym idzie, mam zapewniony komfort psychiczny.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.