Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #41  
Stary 06-23-2018, 22:31
Mar41 Mar41 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Feb 2018
Miejscowość: Ostrołęka
Posty: 119
Domyślnie

Chociaż nie mam zbytniego doświadczenia, wydaje mi się, że tego typu tłumaczenie mogłoby by wyglądać na aroganckie oraz zmieniać sens i wypowiedź, którą autor wybrał. Mogłoby to nawet w ogóle wybić z rytmu oraz zniszczyć sens danej sceny, bo wyobraźcie sobie np. zbira wysławiającego się jak poeta i erudyta. Jeśli chodzi o poprawianie błędów, to myślę, że wypadałoby się najpierw skonsultować z edytorem lub nawet samym autorem, bo możliwe, iż ten błąd może okazać się jakimś zabiegiem fabularnym. Oczywiście nie można także tłumaczyć "słowo w słowo" i trzeba nauczyć się odpowiedniego parafrazowania wypowiedzi.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #42  
Stary 06-24-2018, 01:29
justynam655 justynam655 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Mar 2018
Posty: 119
Domyślnie

Myślę, że upiększanie tłumaczenia powinno być rzadkością, ponieważ zadanie tłumacza nie polega na tworzeniu własnej wersji danego tekstu, lecz na jego przekładzie na inny język. Oczywistą rzeczą jest, że wierny przekład nie zawsze brzmi dobrze, dlatego nie zawsze sięgamy po dosłowne tłumaczenia danych zwrotów, lecz szukamy odpowiednich środków, by polski przekład brzmiał naturalnie. Zasób tych środków jest jednak ograniczony i nie sądzę, by zmiana stylistyki tekstu była jednym z nich.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #43  
Stary 08-06-2018, 20:02
Jasqaz Jasqaz jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2018
Posty: 20
Domyślnie

Moim zdaniem praca tłumacza jest niezwykle wymagająca pod względem odwzorowywania charakteru oryginalnego tekstu. Dobry tłumacz nie powinien tłumaczyć słowo po słowie, ale też nie może pisać tekstu na nowo (w przypadku prozy oczywiście). Osoba parająca się tym zawodem winna być naprawdę dobrze oczytana tak aby nie tłumaczyć wszystkiego "na jedno kopyto". Znalezienie odpowiedniego balansu pomiędzy wiernością oryginałowi a uprzyjemnieniem tekstu (nierzadko poprzez jego uproszczenie) to klucz do dobrego przekładu.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #44  
Stary 09-11-2018, 14:59
BangtanGirl BangtanGirl jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2018
Posty: 121
Domyślnie

To bardzo ciekawy, a jednocześnie bardzo trudny temat. Jako osoba aspirująca na pisarkę i która ma jako takie pojęcie na temat pisarstwa, jestem rozdarta, ponieważ z jednej strony uważam, że tzw. "uszlachetnianie" tłumaczenia to postępowanie nie w porządku wobec autora oraz oryginału powieści, a z drugiej strony rozumiem dlaczego niektórzy tłumacze właśnie tak postępują - zwyczajnie starają się tak użyć ojczystego języka, żeby tłumaczona przez nich powieść była zrozumiała i ciekawa dla czytelnika. "Uszlachetnianie" tłumaczenia nie jest żadnym wielkim złem, nie jest czymś zakazanym, tylko czymś potrzebnym w niektórych sytuacjach (podkreślam: niektórych), ale trzeba uważać, żeby z tym nie przesadzić. Tłumacz ma za zadanie przetłumaczyć tekst, a nie tworzyć go na nowo.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #45  
Stary 09-15-2018, 18:15
OlaChrapek OlaChrapek jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Aug 2018
Miejscowość: Kraków
Posty: 58
Domyślnie

Ja z kolei myślę, że trzeba umieć znaleźć ten tzw. "złoty środek" - języki się od siebie różnią pod każdym względem i to, co w angielskim może brzmieć jako "uszlachetnianie", w polskim jest naturalne i sprawia, że tłumaczenie nie wygląda kaleko. Zresztą, podane na początku przykłady mnie samej nie wydają się jakoś specjalnie wyszukanym słownictwem - raczej często pojawiają się takie sformułowania w literaturze.
Tylko do tego trzeba umieć wyczuć, moim zdaniem, czy autor na przykład specjalnie nie tworzy krótkich, prostych zdań, bo to przecież może mieć swoje znaczenie i jeśli tłumacz tę kwestię ominie, to cały przekład wiele na tym traci. Chociażby gdy bohater jest niewykształcony albo jest po prostu dzieckiem - wtedy takie upiększanie słownictwa jest kompletnie bez sensu i z kolei sprawia, że tekst staje się nienaturalny.
Pamiętam, że kiedyś bardzo mnie zraziło, kiedy oglądałam serial i kilkunastoletnia dziewczyna, zamiast powiedzieć zwyczajne: "Nie patrz na mnie, mam twarz mokrą od łez" (nie jestem pewna, jak to brzmiało w oryginale), powiedziała: "Nie patrz na mnie, łzy oszpeciły moją twarz". To jest ta sytuacja, w której tłumacz przesadził. Przecież nikt tak chyba nie mówi na co dzień, prawda?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #46  
Stary 10-17-2018, 08:30
KarolinaBM KarolinaBM jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Sep 2018
Posty: 34
Domyślnie

Słowa mają pewne konotacje, a takie ennoblement może powodować, że zmiana słowa na bardziej szlachetne zmieni wydźwięk i znaczenie tekstu.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.