Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #11  
Stary 08-21-2011, 11:43
Kat Kat jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Miejscowość: Bydgoszcz
Posty: 27
Domyślnie

zgadzam się, że warto jest jak najwcześniej zaczynać naukę języka obcego, ale w przypadku dzieci tu sprawdzi się tylko zabawa, czytanie w danym języku przez rodzica, czy osłuchwianie się z językiem obcym.niemniej należy pamiętac, że dziecko nie może być tymi językami przytłoczone, nie mogą być one mu wpajane na siłę - a wielu rodziców o tym zapomina. kiedyś uczyłam języka dziewczynke, która chodziła zarówno na basen, jak i na tańce, na angielski i na konie - dziecko miało 7 lat. chwilami padało ze zmęczenia. któregoś razu mała miała łzy w oczach i ledwo na krześle siedziała - taka była zmęczona. niedobrze jest, gdy rodzice chcac zapewnić dzieciom wszystko, czego sami nie mieli i przygotwać im lepszy start, zapominaja, że dzieci w takim samym a może i większym stopniu potrzebują ciepła, miłości i uwagi, tórej nie zastapią żadne kursy i zajęcia.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #12  
Stary 08-21-2011, 11:49
Kat Kat jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Miejscowość: Bydgoszcz
Posty: 27
Domyślnie

ja sama mówię po niemiecku i angielsku, może za jakiś czas opanuję jeszcze inny język. ale czy to znaczy że od małego będę nimi zarzucać swoje dziecko lub wymagać by np uczyło sie takich języków, bo ja się ich uczyłam? na pewno nie. fakt, na zasadzie zabawy przez czytanie ksiązek, puszczanie bajek z obcym lektorem czy choćby piosenek, będę starała się zpaoznać moją pociechę z obcymi językami i kulturami ale nic na siłę. czasem dzieci po prostu nie mają serca ani predyspozycji do nauki języków obcych, a gdy robi sie to dodatkowo na siłe, to podwójnie się zapierają i nie chcą się ich uczyć.

co do wspomnianego małżeństwa - z jednej storny to faktycznie super sprawa, że dziecko posługuje się tyloma językami, ale tak jak ktoś zauważył - czasem bywa tak, że mimo znajomości słów i poprawności gramatycznej, lekkość wypowiedzi, czytanie i pisanie szwankuje u takiego dziecko (moja znajoma tak ma).
Odpowiedź z Cytowaniem
  #13  
Stary 08-21-2011, 16:29
Sonia Sonia jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 156
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Kat Pokaż post
zgadzam się, że warto jest jak najwcześniej zaczynać naukę języka obcego, ale w przypadku dzieci tu sprawdzi się tylko zabawa, czytanie w danym języku przez rodzica, czy osłuchwianie się z językiem obcym.niemniej należy pamiętac, że dziecko nie może być tymi językami przytłoczone, nie mogą być one mu wpajane na siłę - a wielu rodziców o tym zapomina. kiedyś uczyłam języka dziewczynke, która chodziła zarówno na basen, jak i na tańce, na angielski i na konie - dziecko miało 7 lat. chwilami padało ze zmęczenia. któregoś razu mała miała łzy w oczach i ledwo na krześle siedziała - taka była zmęczona. niedobrze jest, gdy rodzice chcac zapewnić dzieciom wszystko, czego sami nie mieli i przygotwać im lepszy start, zapominaja, że dzieci w takim samym a może i większym stopniu potrzebują ciepła, miłości i uwagi, tórej nie zastapią żadne kursy i zajęcia.
Zgadzam się z tym. Uczyłam przez jakiś czas w przedszkolu i zwróciłam szybko uwagę, że tylko przez zabawę, wyliczanki i gry można takie maluchy nauczyć języka. Są to często tylko pojedyncze słowa w obcym języku, ale radość ogromna, jak dzieci je mówią i pamiętają
Zauważyłam również, że częte powtarzanie daje ogromne rezultaty.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #14  
Stary 08-21-2011, 20:21
Kat Kat jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Miejscowość: Bydgoszcz
Posty: 27
Domyślnie

dokładnie - częste powtarzanie, dużo cierpliwości i zabawa. z tego, co zauważyłam dzieci bardzo dużo słowek łapia własnie podczas gier i piosenek. zwłaszcza te ostatnie cieszą się dużą popularnością, np. gdy do tego dochodzi wykonywanie danej czynności.

ja często przy nauce wprowadzam różne zabawy i gry - choćby najprostsze rzucanie i odrzucanie piłki i odpowiadanie na pytania, kalambury lub rysowanie. ostatnio bardzo dobrze sprawdzała się zabawa lalkami i domkiem dla lalek- gdy miałam zajęcia o meblach i pomieszczeniach w domu. lalki i ich ubranka sprawdzają się za to przy częściach ciała i ubraniach - nic tak nie cieszy dziewczynki, jak ubieranie lalki
Odpowiedź z Cytowaniem
  #15  
Stary 07-21-2014, 11:58
ula123 ula123 jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2014
Posty: 23
Domyślnie Dziecko a nauka języka

Cytat:
Zamieszczony przez agaja Pokaż post
Biegle? To nie do końca tak pięknie wygląda. O ile prawdą jest że większość dzieci z rodzin mieszanych często bez problemów komunikuje się w 2/3 językach, to prawda jest taka, że tylko jeden z tych jęzków mają opanowany bardzo dobrze i jest to język, w którym pobierają edukację. Polskie dzieci dorastające i kształcące się chociażby w krajach anglojęzycznych mogłyby mieć spore problemy w rozmowie z rówieśnikami na temat przedmiotów szkolnych (geografia, matematyka). Na codzień używamy ograniczonej ilości słów. W jakim stopniu dziecko opanuje języki zależy od rodziców; czy poprzestaną na codziennych konwersacjach czy też od początku będą zachęcać dziecko do czytania w danym języku, ale też od samego dziecka i tego czy jako osoba dorosła będzie zmotywowana do pracy nad swoją wiedzą. Proszę mi wierzyć, że jest sporo polskich dzieciaków na emigracji, które mówią płynnie po polsku, ale mają wielkie problemy z czytaniem i pisaniem w tym języku. I są to dzieci, których oboje rodzice są Polakami.
Zgadzam się, że z tą nauką w środowisku wielojęzykowym nie jest tak łatwo i dziecko najlepiej opanowuje język szkolny.Obydwoje z mężem jesteśmy Polakami, córka urodziła się w Szwecji i tam zaczynała naukę szkolną, a później przeprowadziliśmy się do Japonii, gdzie poszła do szkoły anglojęzycznej. W Szwecji najchętniej mówiła po szwedzku i musiałam wykazać duże samozaparcie i konsekwencję by zawsze mówić do niej po polsku, a i tak z reguły odpowiadała w języku swoich kolegów szkolnych . Moją największą bronią było czytanie jej na głos po polsku (nakupowałam sporo książek szwedzkich autorów, których całe szczęście ostatnio mnóstwo się u nas tłumaczy). Trochę obawiałam się przeprowadzki do Japonii i do anglojęzycznej szkoły, bo w Szwecji nie ma wielkiego nacisku na angielski w pierwszych klasach podstawówki ale ku memu zdziwieniu córka natychmiast przestawiła się na nowy język szkolny i znów zaczęła "przynosić go do domu". Przed powrotem do Polski musiałam sporo czasu poświęcić na trenowanie z nią polskiej pisowni i bardzo mocno zachęcałam do czytania polskich książek. Nie było to łatwe gdyż dużo chętniej sięgała po książki angielskie. Szwedzki niestety poszedł w odstawkę, z czegoś trzeba było zrezygnować, zwłaszcza że w szkole uczyła się również japońskiego. Po powrocie do Polski oczywiście sytuacja się odwróciła i teraz muszę się nieźle nagimnastykować by namówić ją do przeczytania angielskiej książki, o rozmawianiu w tym języku nie ma nawet mowy! W wieku 10 lat ciężko o dojrzałą motywację do nauki języka, nawet gdy ma się za sobą podróże zagraniczne i kontakt z obcojęzycznymi rówieśnikami. Co się zaś tyczy angielskiego w przedszkolu to jestem jak najbardziej za. Mój czteroletni synek po powrocie do Polski był niechętny do rozmowy ze mną w tym języku (nic dziwnego, przecież sama do tej pory z żelazną konsekwencją mówiłam do niego po polsku), ale po kilku zajęciach w przedszkolu jego stosunek do angielskiego znacznie się ocieplił i chętnie ogląda bajki a od czasu do czasu nawet pozwoli sobie coś przeczytać "nie po naszemu" .
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.