Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 10-09-2011, 22:54
Anna Stępień Anna Stępień jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 87
Domyślnie Problemy Japończyków z wymową angielską

Moja znajomość japońskiego i kultury japońskiej jest dość, że się tak wyrażę, "animkowa". Zauważyłam jednak, że anglicyzacja również w tym kraju zbiera swe żniwo, co najłatwiej widać, a raczej słychać, w openingach i endingach anime. W którymś momencie jakiś pan lub pani, zaśpiewa kilka słów po angielsku i gdyby nie karaoke, nawet przez myśl by mi nie przeszło, że to język, który znam i swobodnie się nim posługuję. Mam pytanie do znawców tematu - skąd bierze się taka fatalna wymowa, nieszczęsne mieszanie fonemów "r" i "l" i fanatyczne dodawanie samogłoski po spółgłosce na końcu wyrazu (np. w imionach)? Ja rozumiem różnice językowe i wiem, ze moje arabskie 'ayn dalekie jest od ideału, ale nawet to moje 'ayn w porównaniu do powyższego brzmi jak pieśń chóru anielskiego.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 10-10-2011, 12:24
Dunya's Avatar
Dunya Dunya jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Miejscowość: Poznań/Warszawa
Posty: 227
Domyślnie

Ja tam japonistką nie jestem, ale coś mi się o uszy obiło, że Japończycy nie mają opozycji fonologicznej r i l, tylko jedno, specyficzne r (ono się nazywa, bodajże, r jednouderzeniowe czy jakoś tak). Że niby jakoś mniej język przy tym drga i przez to brzmi im podobnie jak nasze l.

Pamiętam anime, w którym imię bohatera w napisach raz było zapisane "Alucard" a innym razem "Alucard".

Co do fanatycznego dodawania samogłosek, to oprócz ideogramów mają tam także sylabariusz, więc nie mają wyrazów kończących się samogłoską. Dlatego dodają.

Podobnie zresztą robią anglofoni z wyrazami arabskimi zakończonymi ta marbutą, tzn. dodają na końcu to idiotyczne h i potem arabistom robi się niedobrze kiedy zamiast muslima i Kamila widzą muslimah i Kamilah.

Ja to wszystko może wytłumaczyłam trochę amatorsko, ale nie miałam nigdy kontaktów z japońskim. Japoniści, jeśli napisałam bzdury to proszę poprawcie
__________________
Przypuszczam, że wątpię
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 07-13-2015, 13:24
kat.kop kat.kop jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Apr 2015
Miejscowość: Poznań
Posty: 119
Post

Cytat:
Zamieszczony przez Dunya Pokaż post
(...) Japończycy nie mają opozycji fonologicznej r i l, tylko jedno, specyficzne r (ono się nazywa, bodajże, r jednouderzeniowe czy jakoś tak). Że niby jakoś mniej język przy tym drga i przez to brzmi im podobnie jak nasze l.

Pamiętam anime, w którym imię bohatera w napisach raz było zapisane "Alucard" a innym razem "Alucard".
Nie jestem fonetykiem, więc nazwy głoski nie poprawię, ale faktycznie, większość Japończyków ma trudności z rozróżnieniem głosek r i l.
I chodziło chyba o "Alucard" i "Arucard" . Ale sądzę, że to tylko literówka.


Cytat:
Zamieszczony przez Dunya Pokaż post
Co do fanatycznego dodawania samogłosek, to oprócz ideogramów mają tam także sylabariusz, więc nie mają wyrazów kończących się samogłoską. Dlatego dodają.
Wydaje mi się, że doszło tutaj do skrótu myślowego, dlatego może sprostuję: użytkownicy języka japońskiego faktycznie posługują się obok kanji dwoma sylabariuszami: hiragana i katakana, a wymawiać zlepki spółgłosek jest im ciężko. Jeśli chodzi o fragment "(...) mają tam także sylabariusz, więc nie mają wyrazów kończących się samogłoską(...)", to założę się, że autorce miała na myśli spółgłoski, a chodziło prawdopodobnie o to, że wyrazów kończących się spółgłoską jest w angielskim sporo, co sprawia większości Japończyków problem, dlatego wstawiają w wymowie samogłoskę, by łatwiej było im wymówić wyraz.

Przy okazji: w języku japońskim występuje jednomorowy dźwięk, przedstawiany w formie graficznej jako ん n w hiraganie i ン w katakanie. To jedyna głoska, który nie kończy się samogłoską.
Dodam jeszcze na koniec, że n to transkrypcja, a nie zapis fonetyczny.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 08-13-2017, 15:41
Lashike's Avatar
Lashike Lashike jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Apr 2017
Posty: 141
Domyślnie

Japończycy nie mają u siebie głoski "L". W szkole zaś na lekcjach angielskiego nie uczy się wymowy, nie ma na to zajęć. Nauczyciele źle umieją (chyba, że wyjechali za granicę studiować - jeden znajomy praktycznie idealnie mówił "L" po 2 miesiącach pobytu w PL ) i źle uczą wymawiać zachodnie głoski.

Pamiętam moment w tym anime : [url]https://www.youtube.com/watch?v=KELjMJ98Opo[/url] xD jeszcze twarde "W" jest problematyczne, bo tego też nie ma, tylko jako oboczność czy jakoś tak ヴィ
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 08-13-2017, 16:48
halatomdah halatomdah jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2017
Posty: 236
Domyślnie

To prawda, że Japończycy nie są w stanie wypowiedzieć 'naszego r' i dlatego brzmi to jak 'l'. Ale tak samo my Polacy mamy problem z wymową angielskiego 'th', które wypowiadamy jak 'd'. To samo dotyczy się arabskiego 'gha', które słyszymy i wypowiadamy jak 'ra'. Wracając jednak do japońskiego. Słuchałam kiedyś piosenki po angielsku śpiewanej przez japońskiego artystę. W refrenie było 'rock me' a piosenkarz śpiewał to jako 'lock me'. No w sumie oba mają angielskie znaczenie a piosenka była o miłości więc i oba znaczenia pasowały
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 10-07-2018, 18:05
OlaChrapek OlaChrapek jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Aug 2018
Miejscowość: Kraków
Posty: 120
Domyślnie

Fakt faktem, że w piosenkach najbardziej słychać to kaleczenie, tym bardziej, że usilnie wrzucają te samogłoski po spółgłoskach, żeby zrobić sylaby "po swojemu", ale mam wrażenie, że rok po roku jest coraz lepiej z wymową angielskiego - czy to u piosenkarzy, czy innych osób publicznych. Podejrzewam, że po prostu znacznie więcej osób zwraca na to uwagę, jest też więcej kolaboracji z zagranicznymi artystami. Pod tym względem Japonia jednak, mam wrażenie, trochę idzie do przodu.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 11-06-2018, 10:44
InaA InaA jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Oct 2018
Posty: 120
Domyślnie

Brak rozróżnienia pomiędzy "r" i "l" to jedna sprawa, bo jest to dla nich ten sam dźwięk (zupełnie poważnie wielu Japończyków nie słyszy pomiędzy nimi różnicy) i w zależności od regionu i osoby sylaby "ra, ri, ru, re, ro" będą brzmiały albo tak jak my byśmy je wypowiadali, albo niemalże jak "la, li, lu, le, lo". Warto też zauważyć, że w języku japońskim nie powinno się wypowiadać zbyt dźwięcznego "r" (takiego jak w Polsce), bo jest to kojarzone z yakuzą.

Co do problemów Japończyków z wypowiadaniem angielskich słów, po pierwsze ich język jest dużo bardziej ubogi fonetycznie i niektórych dźwięków fizycznie nie są w stanie wypowiedzieć i muszą się ich nauczyć. Druga sprawa, to właśnie brak osłuchania i niewielka ilość zajęć z mówienia po angielsku, jak ktoś wcześniej zauważył. Natomiast najważniejszą kwestią wydaje mi się to, że Japończycy ucząc się angielskiego nie korzystają często z zapisu fonetycznego, tylko podpisują sobie angielskie słowa przy pomocy swojego sylabariusza, a potem czytają je korzystając z tych podpisów. I tak np. mając słowo "bright" podpiszą je "buraito" i tak też je będą czytali, utrwalając tym samym błędną wymowę.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 05-22-2021, 21:19
Hikari Hikari jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2017
Posty: 146
Domyślnie

No i wypada też wspomnieć, że w wielu przypadkach wymowa zapożyczonych słów jest bliższa brytyjskiej niż amerykańskiej. Polecam posłuchać choćby piosenkę No Life Queen, gdzie ,,brytyjską" fonetyką aż kipi. Jest dość mało słów których wymowa byłaby zapożyczona z Ameryki.

W przypadku rozróżnienia na r/l, to moim zdaniem nie ma się co przejmować. Trzeba do tego nieco wyczucia i osłuchania z językiem. Byłbym skłonny zaryzykować mówiąc, że to ich mieszanie jest nawet urocze.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2022, Jelsoft Enterprises Ltd.