Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 02-09-2010, 09:12
Beata Beata jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2008
Posty: 13
Domyślnie Jak zostać tłumaczem filmów?

Jak zostać tłumaczem filmów? Takim, który tworzy podpisy czy to wersji kinowych czy dvd? Jest jakaś agencja skupiająca takich tłumaczy? Domyślam się, że zdobycie takiej pracy to coś nierealnego, ale tak mnie to zaciekawiło.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 03-13-2010, 22:19
Ikari Ikari jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Posty: 90
Domyślnie

Cytat:
Napisał Beata Zobacz post
Jak zostać tłumaczem filmów? Takim, który tworzy podpisy czy to wersji kinowych czy dvd? Jest jakaś agencja skupiająca takich tłumaczy? Domyślam się, że zdobycie takiej pracy to coś nierealnego, ale tak mnie to zaciekawiło.
Co do agencji skupiającej takich tłumaczy to jest coś takiego jak Stowarzyszenie Tłumaczy Audiowizualnych. (link: http://www.staw.org.pl/)

Jak zostać tłumaczem filmów? Sądzę, że można zacząć od zdobycia formalnego wykształcenia w tej dziedzine. Istnieją studia podyplomowe z tłumaczenia audiowizualnego prowadzone na Uniwersytecie Adama Mickiewicza (link: http://ifa.amu.edu.pl/avt/home.html). A co dalej? To już zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Bartosz Wierzbięta, obecnie w czołówce tłumaczy filmów dubbingowanych, zaczynał od tłumaczenia filmów dokumentalnych. Po prostu trzeba być w tym dobrym i mieć odrobinę szczęścia. Sam chętnie spróbowałbym w tym swoich sił, mimo że jest to ciężki kawałek chleba.

Ostatnio edytowane przez Ikari : 03-13-2010 o 23:13.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 03-27-2010, 22:57
Orchidea's Avatar
Orchidea Orchidea jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Posty: 50
Domyślnie

Ciekawą ofertę kształcenia ma też Wyższa Szkoła Europejska im. ks. Józefa Tischnera.

http://serwistlumacza.com/index.php?...sk=view&id=185

Jeśli interesuje Cię tworzenie napisów do filmów, to nie zawadzi też przeczytać artykuł:

http://serwistlumacza.com/content/view/24/32/

Można zapoznać się z podstawowymi zasadami, wedle których opracowuje się profesjonalne subtitles.

Mam nadzieję, że nie odbiegnę za bardzo od głównego tematu, pisząc, że ostatnio byłam w kinie na "Alicji" Tima Burtona (na wersji z napisami ma się rozumieć). Tłumaczenie audiowizualne tego filmu musiało być sporym wyzwaniem, bo z jednej strony trzeba było przekazać specyfikę absurdalnie brzmiącego języka, jakim posługiwała się część bohaterów i jednocześnie zrobić to tak, żeby kinomani się nie pogubili. Niełatwo jest przecież nadążyć za dialogami pełnymi takich dziwolągów jak "Żaberzwłok" .
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 03-28-2010, 09:45
mesza's Avatar
mesza mesza jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Miasto: Kętrzyn/Olsztyn
Posty: 44
Domyślnie ;]

W sieci można też znaleźć wiele kursów i szkoleń organizowanych przez firmy zajmujące się tłumaczeniem audiowizualnym. Można na nich zapoznać się z teorią tłumaczenia audiowizualnego i środowiskiem, w jakim pracuje tłumacz. Wydaje mi się, że najważniejsze jest to aby samemu próbować tłumaczyć różnego rodzaju filmy. Można zacząć od kreskówek, poprzez filmy dokumentalne i kończąc na fabularnych. A następnie porównać swoje wypociny z innymi tłumaczeniami. Należy zwrócić uwagę przede wszystkim na to, aby przetłumaczone słowa aktorów oddawały swój sens i mieściły się w "klatkach". Należy też tłumacząc filmy zwrócić szczególną uwagę na kolokwializmy, slang i dialekt. Ponieważ często takie wyrażenia są tłumaczony dosłownie, z czego wynikają bzduuury Przede wszystkim należy zapoznać się z ogólną teorią tłumaczenia i dużo czytać literatury na ten temat. Dopiero potem można się ukierunkować, a jeśli chodzi o tłumaczenie audiowizualne, polecam książki:
"Tłumaczenie filmów" - Arkadiusz Belczyk
"Przekład audiowizualny" Teresa Tomaszkiewicz
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 03-28-2010, 10:05
lavender lavender jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Posty: 47
Domyślnie

Wydaję mi się, że aby zostać tłumaczem filmów potrzeba dużo praktyki, tak jak w sumie w przypadku kształtowania każdego fachu. Nie wystarczy tylko zdobywać wykształcenie w odpowiedniej szkole dla tłumaczy, powinno się jeszcze jak najwięcej tłumaczyć na własną rękę, żeby osiągnąć wprawę. Tak jak Mesza zasugerował w powyższym poście, żeby porównywać swoje tłumaczenia z tymi, które zostały już profesjonalnie przełożone. Tak więc dobre chęci, trochę talentu no i dużo praktyki.

Również znalazłam artykuł dotyczący tłumaczenia filmów:
http://www.edukacyjnykrakow.pl/?cget=artykul&from=78

Jest to wywiad z Arkadiuszem Belczykiem, autorem książki "Tłumaczenie filmów".
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 03-28-2010, 10:26
lavender lavender jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Posty: 47
Domyślnie

Cytat:
Napisał Orchidea Zobacz post

Mam nadzieję, że nie odbiegnę za bardzo od głównego tematu, pisząc, że ostatnio byłam w kinie na "Alicji" Tima Burtona (na wersji z napisami ma się rozumieć). Tłumaczenie audiowizualne tego filmu musiało być sporym wyzwaniem, bo z jednej strony trzeba było przekazać specyfikę absurdalnie brzmiącego języka, jakim posługiwała się część bohaterów i jednocześnie zrobić to tak, żeby kinomani się nie pogubili. Niełatwo jest przecież nadążyć za dialogami pełnymi takich dziwolągów jak "Żaberzwłok" .
Zgadzam się całkowicie Orchideo, "Alicja" jest idealnym przykładem, uświadamiającym z jakimi nie lada wyzwaniami muszą niekiedy spotykać się tłumacze filmów. Wydaje mi się, że film taki jak "Alicja" zawsze pozostanie trudniejszy w odbiorze w wersji z napisami niż tej dubbingowanej. A to z powodu słownictwa, nazw własnych nieznanych uprzednio odbiorcy. Także każdy przyszły tłumacz powinien mieć na uwadze, że profesja, którą będzie się trudnił wymaga dużo poświęcenia i uwagi; jest to przecież praca trudna i odpowiedzialna.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 03-28-2010, 15:15
mesza's Avatar
mesza mesza jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Miasto: Kętrzyn/Olsztyn
Posty: 44
Domyślnie

Cytat:
Napisał Orchidea Zobacz post
Mam nadzieję, że nie odbiegnę za bardzo od głównego tematu, pisząc, że ostatnio byłam w kinie na "Alicji" Tima Burtona (na wersji z napisami ma się rozumieć). Tłumaczenie audiowizualne tego filmu musiało być sporym wyzwaniem, bo z jednej strony trzeba było przekazać specyfikę absurdalnie brzmiącego języka, jakim posługiwała się część bohaterów i jednocześnie zrobić to tak, żeby kinomani się nie pogubili. Niełatwo jest przecież nadążyć za dialogami pełnymi takich dziwolągów jak "Żaberzwłok" .
Też byłam na tym filmie i oglądając go pomyślałam sobie, że tłumacz miał nieco niezdrowej frajdy jak tłumaczył ten film...
-Rokroczium to kalendaryczne nadkompedium dziejów Antydii.
-o jakiś kalendarz?
-Kompedium.
-Zawiera opis każdego dnia od samego zarania.
-Dzisiaj jest na przykład wnorek w epoce Czerwonej Królowej.
-Ukażcie jej Chwarny Dzień.
-No w chwarny dzień, Ty zgładzisz żaberzwłoka.
-Wybaczcie. Co takiego?
-No Ty.
-Bo tutaj to właśnie Ty.
-I masz w rękach trupi koncerz.

Jednym słowem trzeba mieć głowę pełną pomysłów i otwartą na różne dziwactwa. Tim Burton ogólnie jest mistrzem w różnego typu niespodziankach i dlatego aby go tłumaczyć, trzeba no nie wiem, chyba troszkę ześwirować ;] Ale musi być to również całkiem dobra zabawa. Pozdrawiam
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 03-29-2010, 13:00
lavender lavender jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Posty: 47
Domyślnie

A co sądzicie o utworzeniu osobnych specjalizacji, które miałyby kształcić tłumaczy w zawężony sposób, mam na myśli na przykład specjalizację właśnie dla tłumaczy audiowizualnych?
Pozwólcie mi zacytować fragment wypowiedzi prof. Tabakowskiej (wywiad: http://www.edukacyjnykrakow.pl/?cget=artykul&from=84 ) :

Tradycyjna filologia przygotowuje językoznawców, literaturoznawców czy nauczycieli języka, a nie zawodowych tłumaczy – twierdzi prof. Tabakowska. I wyjaśnia: tak jak każdy nauczyciel, by dobrze przygotować się do swojej pracy, musi przejść kurs metodyki nauczania i odbyć praktyki w szkole, tak i tłumacz – na przykład kabinowy – powinien przejść kurs metodyki tłumaczenia kabinowego i odbyć praktykę w tzw. niemej kabinie. Bez tego nie można mówić o odpowiednim i pełnym przygotowaniu zawodowym.

Polecam przeczytać! Daje trochę do myślenia.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 03-29-2010, 14:24
mesza's Avatar
mesza mesza jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Miasto: Kętrzyn/Olsztyn
Posty: 44
Domyślnie :]

Cytat:
Napisał lavender Zobacz post
A co sądzicie o utworzeniu osobnych specjalizacji, które miałyby kształcić tłumaczy w zawężony sposób, mam na myśli na przykład specjalizację właśnie dla tłumaczy audiowizualnych?
Faktycznie artykuł daje do myślenia i ja uważam, że powinien być stworzony kierunek z osobną specjalizacją translatorską dla osób, które faktycznie interesują się przekładem i mają do tego talent. Mogłyby być to studia magisterskie albo podyplomowe, podczas których odbywałyby się praktyki. A przedmioty wykładane na tych studiach były by de facto typowo w obrębie tłumaczeń. Jednym z przedmiotów pewnie byłoby tłumaczenie audiowizualne ... ale prawdziwego zawodu człowiek się uczy w trakcie pracy. Także, specjalizacja na studiach magisterskich: TAK. Po czym dłuższy staż w firmie ...czy to na tłumacza audiowizualnego, czy konferencyjnego, czy jakiegoś innego. Warunkiem byłaby umowa o pracę, że po odbyciu takiego stażu początkowy tłumacz zostaje na stałe. Wtedy pewnie każda firma, która 'wychowa' sobie takiego tłumacza...będzie z niego zadowolona.
Ale to tylko moja wizja na to, jak mogłoby być. Na studiach ciężko się zdecydować, co tak na prawdę będzie się robiło w przyszłości. Najważniejsza jest praktyka, ale żeby być dobrym praktykantem, trzeba mieć też coś w głowie...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 03-29-2010, 18:59
Orchidea's Avatar
Orchidea Orchidea jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Posty: 50
Domyślnie

Artykuł nie jest najnowszy, a jednak nadal jakże aktualny. Dzięki za link lavender!
Takie studia z zawężoną specjalizacją dla przyszłych tłumaczy są na UJ i UAM, także z tłumaczenia audiowizualnego. Są to bardzo ciekawe oferty kształcenia i według mnie powinno być ich więcej. Zawężone, bardziej wyspecjalizowane mogłyby być też studia niższego stopnia (nie tylko studia podyplomowe jak to jest w większości przypadków). Dla tych bardziej zdecydowanych, którzy już wiedzą, że chcą w przyszłości tłumaczyć, tylko jeszcze nie są pewni czy będą przekładać literaturę, filmowe dialogi, czy może teksty specjalistyczne.... A może ustnie, a jeśli tak to symultanicznie? (A może będą przyjmować każde translatorskie wyzwanie ) Przecież żeby być dobrym tłumaczem, praktykę trzeba zacząć wcześnie. Potrzebne są konkretne ćwiczenia - wspomagane a nie zdominowane przez wiedzę teoretyczną.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2010, Jelsoft Enterprises Ltd.