![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
||||
|
||||
|
Jak zostać tłumaczem filmów? Takim, który tworzy podpisy czy to wersji kinowych czy dvd? Jest jakaś agencja skupiająca takich tłumaczy? Domyślam się, że zdobycie takiej pracy to coś nierealnego, ale tak mnie to zaciekawiło.
|
||||
|
||||
|
||||
|
Cytat:
Jak zostać tłumaczem filmów? Sądzę, że można zacząć od zdobycia formalnego wykształcenia w tej dziedzine. Istnieją studia podyplomowe z tłumaczenia audiowizualnego prowadzone na Uniwersytecie Adama Mickiewicza (link: http://ifa.amu.edu.pl/avt/home.html). A co dalej? To już zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Bartosz Wierzbięta, obecnie w czołówce tłumaczy filmów dubbingowanych, zaczynał od tłumaczenia filmów dokumentalnych. Po prostu trzeba być w tym dobrym i mieć odrobinę szczęścia. Sam chętnie spróbowałbym w tym swoich sił, mimo że jest to ciężki kawałek chleba. Ostatnio edytowane przez Ikari : 03-13-2010 o 23:13. |
||||
|
|||||
|
|||||
|
Ciekawą ofertę kształcenia ma też Wyższa Szkoła Europejska im. ks. Józefa Tischnera.
http://serwistlumacza.com/index.php?...sk=view&id=185 Jeśli interesuje Cię tworzenie napisów do filmów, to nie zawadzi też przeczytać artykuł: http://serwistlumacza.com/content/view/24/32/ Można zapoznać się z podstawowymi zasadami, wedle których opracowuje się profesjonalne subtitles. Mam nadzieję, że nie odbiegnę za bardzo od głównego tematu, pisząc, że ostatnio byłam w kinie na "Alicji" Tima Burtona (na wersji z napisami ma się rozumieć). Tłumaczenie audiowizualne tego filmu musiało być sporym wyzwaniem, bo z jednej strony trzeba było przekazać specyfikę absurdalnie brzmiącego języka, jakim posługiwała się część bohaterów i jednocześnie zrobić to tak, żeby kinomani się nie pogubili. Niełatwo jest przecież nadążyć za dialogami pełnymi takich dziwolągów jak "Żaberzwłok" . |
|||||
|
|||||
|
|||||
|
W sieci można też znaleźć wiele kursów i szkoleń organizowanych przez firmy zajmujące się tłumaczeniem audiowizualnym. Można na nich zapoznać się z teorią tłumaczenia audiowizualnego i środowiskiem, w jakim pracuje tłumacz. Wydaje mi się, że najważniejsze jest to aby samemu próbować tłumaczyć różnego rodzaju filmy. Można zacząć od kreskówek, poprzez filmy dokumentalne i kończąc na fabularnych. A następnie porównać swoje wypociny z innymi tłumaczeniami. Należy zwrócić uwagę przede wszystkim na to, aby przetłumaczone słowa aktorów oddawały swój sens i mieściły się w "klatkach". Należy też tłumacząc filmy zwrócić szczególną uwagę na kolokwializmy, slang i dialekt. Ponieważ często takie wyrażenia są tłumaczony dosłownie, z czego wynikają bzduuury
Przede wszystkim należy zapoznać się z ogólną teorią tłumaczenia i dużo czytać literatury na ten temat. Dopiero potem można się ukierunkować, a jeśli chodzi o tłumaczenie audiowizualne, polecam książki: "Tłumaczenie filmów" - Arkadiusz Belczyk "Przekład audiowizualny" Teresa Tomaszkiewicz |
|||||
|
||||
|
||||
|
Wydaję mi się, że aby zostać tłumaczem filmów potrzeba dużo praktyki, tak jak w sumie w przypadku kształtowania każdego fachu. Nie wystarczy tylko zdobywać wykształcenie w odpowiedniej szkole dla tłumaczy, powinno się jeszcze jak najwięcej tłumaczyć na własną rękę, żeby osiągnąć wprawę. Tak jak Mesza zasugerował w powyższym poście, żeby porównywać swoje tłumaczenia z tymi, które zostały już profesjonalnie przełożone. Tak więc dobre chęci, trochę talentu no i dużo praktyki.
Również znalazłam artykuł dotyczący tłumaczenia filmów: http://www.edukacyjnykrakow.pl/?cget=artykul&from=78 Jest to wywiad z Arkadiuszem Belczykiem, autorem książki "Tłumaczenie filmów". |
||||
|
||||
|
||||
|
Cytat:
|
||||
|
|||||
|
|||||
|
Cytat:
-Rokroczium to kalendaryczne nadkompedium dziejów Antydii. -o jakiś kalendarz? -Kompedium. -Zawiera opis każdego dnia od samego zarania. -Dzisiaj jest na przykład wnorek w epoce Czerwonej Królowej. -Ukażcie jej Chwarny Dzień. -No w chwarny dzień, Ty zgładzisz żaberzwłoka. -Wybaczcie. Co takiego? -No Ty. -Bo tutaj to właśnie Ty. -I masz w rękach trupi koncerz. Jednym słowem trzeba mieć głowę pełną pomysłów i otwartą na różne dziwactwa. Tim Burton ogólnie jest mistrzem w różnego typu niespodziankach i dlatego aby go tłumaczyć, trzeba no nie wiem, chyba troszkę ześwirować ;] Ale musi być to również całkiem dobra zabawa. Pozdrawiam |
|||||
|
||||
|
||||
|
A co sądzicie o utworzeniu osobnych specjalizacji, które miałyby kształcić tłumaczy w zawężony sposób, mam na myśli na przykład specjalizację właśnie dla tłumaczy audiowizualnych?
Pozwólcie mi zacytować fragment wypowiedzi prof. Tabakowskiej (wywiad: http://www.edukacyjnykrakow.pl/?cget=artykul&from=84 ) : Tradycyjna filologia przygotowuje językoznawców, literaturoznawców czy nauczycieli języka, a nie zawodowych tłumaczy – twierdzi prof. Tabakowska. I wyjaśnia: tak jak każdy nauczyciel, by dobrze przygotować się do swojej pracy, musi przejść kurs metodyki nauczania i odbyć praktyki w szkole, tak i tłumacz – na przykład kabinowy – powinien przejść kurs metodyki tłumaczenia kabinowego i odbyć praktykę w tzw. niemej kabinie. Bez tego nie można mówić o odpowiednim i pełnym przygotowaniu zawodowym. Polecam przeczytać! Daje trochę do myślenia. |
||||
|
|||||
|
|||||
|
Cytat:
Ale to tylko moja wizja na to, jak mogłoby być. Na studiach ciężko się zdecydować, co tak na prawdę będzie się robiło w przyszłości. Najważniejsza jest praktyka, ale żeby być dobrym praktykantem, trzeba mieć też coś w głowie... ![]() |
|||||
|
|||||
|
|||||
|
Artykuł nie jest najnowszy, a jednak nadal jakże aktualny. Dzięki za link lavender!
Takie studia z zawężoną specjalizacją dla przyszłych tłumaczy są na UJ i UAM, także z tłumaczenia audiowizualnego. Są to bardzo ciekawe oferty kształcenia i według mnie powinno być ich więcej. Zawężone, bardziej wyspecjalizowane mogłyby być też studia niższego stopnia (nie tylko studia podyplomowe jak to jest w większości przypadków). Dla tych bardziej zdecydowanych, którzy już wiedzą, że chcą w przyszłości tłumaczyć, tylko jeszcze nie są pewni czy będą przekładać literaturę, filmowe dialogi, czy może teksty specjalistyczne.... A może ustnie, a jeśli tak to symultanicznie? (A może będą przyjmować każde translatorskie wyzwanie ) Przecież żeby być dobrym tłumaczem, praktykę trzeba zacząć wcześnie. Potrzebne są konkretne ćwiczenia - wspomagane a nie zdominowane przez wiedzę teoretyczną. |
|||||