Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #11  
Stary 10-31-2009, 11:02
magda_tatara magda_tatara jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Posty: 62
Domyślnie

Absolutnie zgadzam się z Jadis. Nie wiem, czy warto specjalizować się w mniej popularnych językach. Oczywiście można zostać tłumaczem staro-cerkiewno-słowiańskiego albo esperanto, licząc na to, że będzie się najlepszym tłumaczem danego języka (ze względu na brak konkurencji). Ale będąc dobrym tłumaczem języka angielskiego, nie powinno narzekać się na brak zleceń. Nowa emigracja do Wielkiej Brytanii spowodowała wzrost popytu na tłumaczenie różnorodnych dokumentów na j. angielski (dyplomy ukończenia studiów, referencje od dawnych pracodawców). Poza tym uważam, że wiele tłumaczy łączy swoją pracę z pracą w szkołach językowych, gdzie wciąż króluje język angielski. I najważniejszy argument – największą frajdę sprawia nam świadomość, że jesteśmy w stanie porozumiewać się z obcokrajowcami – że oni nas rozumieją i my rozumiemy ich. A jak w takiej sytuacji sprawdzi nam się staro-cerkiewno-słowiański?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #12  
Stary 10-31-2009, 15:13
darkliquoredeyes's Avatar
darkliquoredeyes darkliquoredeyes jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Miasto: Świdnik
Posty: 258
Domyślnie

Cytat:
Napisał jadis Zobacz post
Wydawać sie może, że anglistów na rynku tłumaczeń jest tak wielu, że całkowicie zaspokajają popyt na tłumaczenia w obrębie języka angielskiego. Jakiś czas temu byłam jednak na spotkaniu z przedstawicielką Stowarzyszenia Tłumaczy Polskich, która powiedziała, że co prawda tłumaczy języka angielskigo jest obecnie najwięcej, ale i ilość zleceń z tego języka jest największa.
Zgadzam się w 100%. Tłumaczę z angielskiego i francuskiego; na początku wydawało mi się, że popyt będzie przede wszystkim na mój drugi język obcy. Tymczasem zlecenia z francuskiego zdarzają się sporadycznie, a jeśli już - to klient potrzebuje najczęściej tłumaczenia przysięgłego kompletu dokumentów samochodowych. Ja jeszcze nie mam uprawnień TP, w związku z czym nie pozostaje mi nic innego jak uprzejmie odesłać do koleżanki po fachu.
Zdecydowana większość wykonywanych przeze mnie zleceń to tłumaczenia en<>pl.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #13  
Stary 12-29-2009, 21:05
joanna8606 joanna8606 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Posty: 63
Domyślnie

Myśle,że warto zainwestować w jakis bardziej orientalny język np. arabski. Wprawdzie cały świat arabskiego biznesu mówi po angielsku, ale znajomość języka osób z którymi robi się interesy zwasze działa na korzyść.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #14  
Stary 02-06-2010, 16:59
Viktor Polyakovskyy's Avatar
Viktor Polyakovskyy Viktor Polyakovskyy jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Miasto: Kraków
Posty: 6
Domyślnie

Cytat:
Napisał michalina Zobacz post
popieram Ksawona, należy stawiać na wschód, przez dłuższy czas rosyjski nie był popularny,teraz staje sie modny, ale...polecałabym ukraiński... wciąż mało popularny wśród Polaków, którym wydaje się, że na Ukrainie gadają po rosyjsku. Błąd...
Witam serdecznie!
Wschód staje się modny dlatego, dlaczego zawsze był modny Zachód - po prostu były Związek Radziecki, czyli jego republiki stają gospodarczo na nogi i powoli się bogacą. Można się łudzić, że w grę wchodzi zamiłowanie do rosyjskiej, ukraińskiej i t.d. kultury, ale chyba nie o to chodzi. Kultura owszem jest bogata, ale zapotrzebowanie na tłumaczenie z/na te języki wyrasta z chęci wejścia na tamte rynki polskiego biznesu.

Co do ukraińskiego na Ukrainie hmm.., wschód Ukrainy oraz większe miasta gadają po rosyjsku, zachód - po ukraińsku z dużą porcją polskich zapożyczeń, centrum - w tzw. surżyku, mieszance rosyjskiego i ukraińskiego. Sytuacja skomplikowana z tym ukraińskim, chociaż pozostaje językiem państwowym.
__________________
Z poważaniem
tłumacz - rosyjski, ukraiński
Odpowiedź z Cytowaniem
  #15  
Stary 02-07-2010, 13:28
Tom z Sopotu's Avatar
Tom z Sopotu Tom z Sopotu jest offline
Nadszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 1 290
Domyślnie

Cytat:
Napisał Viktor Polyakovskyy Zobacz post
Co do ukraińskiego na Ukrainie hmm.., wschód Ukrainy oraz większe miasta gadają po rosyjsku, zachód - po ukraińsku z dużą porcją polskich zapożyczeń, centrum - w tzw. surżyku, mieszance rosyjskiego i ukraińskiego. Sytuacja skomplikowana z tym ukraińskim, chociaż pozostaje językiem państwowym.
A to mnie zaciekawiło, aż by się prosiło o osobny wątek! Nigdy dotąd nie słyszałem o "surżyku", a i kwestia tych polskich zapożyczeń wydaje mi się ciekawa. Od dawna też zastanawiam się, w jakim kierunku to pójdzie dalej - czy ukraiński, jako urzędowy jezyk, z czasem będzie preferowany również na wschodzie, czy też może rosyjski ma szansę wyprzeć ukraiński doprowadzając do sytuacji podobnej do tej na Białorusi, czy raczej po prostu zostanie tak jak jest teraz? Może byś rozwinął nowy temat?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #16  
Stary 02-08-2010, 15:13
Viktor Polyakovskyy's Avatar
Viktor Polyakovskyy Viktor Polyakovskyy jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Miasto: Kraków
Posty: 6
Domyślnie

Dobrze, spróbuję wkrótce co nieco powiedzieć na temat surżyku w moim rodzinnym żytomierskim obwodzie.
__________________
Z poważaniem
tłumacz - rosyjski, ukraiński
Odpowiedź z Cytowaniem
  #17  
Stary 02-08-2010, 15:19
Viktor Polyakovskyy's Avatar
Viktor Polyakovskyy Viktor Polyakovskyy jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Miasto: Kraków
Posty: 6
Domyślnie

W obwodzie rodzimym oczywiście .
__________________
Z poważaniem
tłumacz - rosyjski, ukraiński
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2010, Jelsoft Enterprises Ltd.