Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 08-29-2011, 15:09
agni251 agni251 jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Posty: 14
Domyślnie Dwujęzyczność - przyszłość translatoryki

W Europie jest coraz więcej małżeństw mieszanych, w których ojciec i matka pochodzą z różnych krajów. Dzieci wychowane przez takich rodziców od kołyski uczą się dwóch (a czasem i większej liczby języków - gdy "roboczym" językiem w małżeństwie jest trzeci język lub gdy opiekunka posługuje się innym językiem).
W Stanach to oni głównie zajmują się tłumaczeniami. Jak sądzicie - czy dwujęzyczność jest podstawą sukcesu w tłumaczeniach? Czy są wśród nas osoby dwujęzyczne?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 08-29-2011, 16:03
StanLevitan StanLevitan jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 129
Domyślnie

A co to znaczy "dwujęzyczność"? Każdy, kto uważa się za tłumacza zna (przynajmniej powinien) co najmniej 2 języki i każdym potrafi się świetnie posługiwać. Są więc wśród nas osoby dwujęzyczne (całkiem ich tu sporo, jak mniemam). Jeśli "dwujęzyczność" oznacza znajomość 2 językow, to owszem, przyszłość translatoryki będzie należala do osób dwujęzycznych...podobnie jak przeszłość i teraźniejszość.
__________________
ШИТ ХЭППЭНС!
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 08-30-2011, 13:11
magdalena_cieslak magdalena_cieslak jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 117
Domyślnie

Myślę, że dwujęzyczności w wątku miała oznaczać umiejętność posługiwania się dwoma językami ale od urodzenia. Oczywiście można opanować drugi język ucząc się go np. w szkole, ale myślę ze nie będziemy się nim posługiwali tak płynnie jak w przypadku myślenia w nim od urodzenia. Dodatkowo dwujęzyczność polega na używaniu 2 języków w życiu codziennym.
Wydaje mi się, że osobom dwujęzycznym łatwiej jest być tłumaczem, ze względu na płynność w posługiwaniu się dwoma językami i łatwość z jaką przychodzi im dobieranie słów (w końcu jakby myślą w 2 językach).
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 08-30-2011, 13:51
StanLevitan StanLevitan jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 129
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez magdalena_cieslak Pokaż post
Myślę, że dwujęzyczności w wątku miała oznaczać umiejętność posługiwania się dwoma językami ale od urodzenia.
A kto potrafi mówić już od urodzenia? Ja, na przykład, musiałem się parę lat pouczyć, zanim zacząłem mówić.

Cytat:
Zamieszczony przez magdalena_cieslak Pokaż post
Oczywiście można opanować drugi język ucząc się go np. w szkole, ale myślę ze nie będziemy się nim posługiwali tak płynnie jak w przypadku myślenia w nim od urodzenia. Dodatkowo dwujęzyczność polega na używaniu 2 języków w życiu codziennym.
To nie mając rodziców z różnych krajów nie można się posługiwać dwoma językami na codzień?
Ja tam słysząc angielską mowę nie tłumaczę sobie jej na polski, ale rozumiem ją "jak leci". Kiedy chcę odpowiedzieć po "ichniemu" układam zdanie w głowie od razu po angielsku. Nie potrzebowałem do tego mamusi czy tatusia z Angli.
__________________
ШИТ ХЭППЭНС!
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 09-01-2011, 23:00
ilona070 ilona070 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Miejscowość: Ahlen, Deutschland
Posty: 87
Domyślnie

Mnie się wydaje, że tzw. osób dwujęzycznych jest na świecie coraz więcej. Te bariery stają się coraz mniejsze, coraz więcej ludzi uczy się języków obcych. Zgodzę się jednak z przedmówcami, że dobry tłumacz nie musi znać języków od urodzenia- często dorastające dzieci uczą się i posługują w szkołach tylko jednym językiem, a drugi "nabywają" zazwyczaj w domu. Tylko ten drugi język jest raczej językiem mówionym- jeśli przyszłoby do pisania, mogłyby pojawić się problemy, ponieważ dziecko uczy się mówić, nie poznaje natomiast gramatyki, interpunkcji itp. Tak więc tłumacz, aby stać się dobrym tłumaczem, wcale nie musi od najmłodszych lat posługiwać się obydwoma językami. Podobnie nie jest wcale powiedziane, że dziecko posługujące się w dzieciństwie dwoma językami zostanie doskonałym tłumaczem. Myślę, że jest to raczej kwestia chęci, talentu i przede wszystkim znajomości reguł, które rządzą językami.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 09-02-2011, 13:04
magdalena_cieslak magdalena_cieslak jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 117
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez StanLevitan Pokaż post
A kto potrafi mówić już od urodzenia? Ja, na przykład, musiałem się parę lat pouczyć, zanim zacząłem mówić.
Widzę, że ironistów na forum nie brakuje... Chodziło o "naukę" dwóch języków od urodzenia, a nie mówienie od urodzenia. Poza tym dziecko nie uczy się jako tako, tylko przyswaja język, który słyszy dookoła.

Cytat:
Zamieszczony przez StanLevitan Pokaż post
To nie mając rodziców z różnych krajów nie można się posługiwać dwoma językami na codzień?
Ja tam słysząc angielską mowę nie tłumaczę sobie jej na polski, ale rozumiem ją "jak leci". Kiedy chcę odpowiedzieć po "ichniemu" układam zdanie w głowie od razu po angielsku. Nie potrzebowałem do tego mamusi czy tatusia z Angli.
Można posługiwać się dwoma językami, ale nie tak intensywnie jak w przypadku posiadania rodziców z różnych krajów. Rozmowy prowadzone chociażby na uczelni nie są naturalne. Chyba, że ma się znajomych obcokrajowców i codziennie rozmawia się z nimi np. po angielsku, ale nawet w takim przypadku nie można tego porównać do rozmów z rodzicami, ponieważ znajomych poznajemy zazwyczaj na pewnym etapie życia...
Jeśli chodzi o rozumienie "jak leci" to raczej naturalne. Nie sądzę, żeby osoba ucząca się długo języka musiała sobie tłumaczyć w głowie na polski.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 09-02-2011, 13:29
hanulja12's Avatar
hanulja12 hanulja12 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Miejscowość: Kraków
Posty: 223
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez magdalena_cieslak Pokaż post
Widzę, że ironistów na forum nie brakuje... .
Ironia to fajna sprawa.

A co do dwujęzyczności, to szczerze powiem, że podziwiam osoby, które od małego używają dwóch lub więcej języków na raz. To jest niesamowicie fajna sprawa, ale i duży kłopot, bo trzeba się bardzo pilnować, żeby nie mieszać tych języków. A wszyscy filolodzy doskonale wiedzą, jak łatwo jeden język "zanieczyszcza się" przez inny.
__________________
Да здравствует то, благодаря чему мы, несмотря ни на что...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 09-02-2011, 15:04
MalgorzSikorska's Avatar
MalgorzSikorska MalgorzSikorska jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 110
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez ilona070 Pokaż post
Myślę, że jest to raczej kwestia chęci, talentu i przede wszystkim znajomości reguł, które rządzą językami.
...czyli tzw. predyspozycje zawodowe, bez których osóbka nijak nie będzie tłumaczem, choćby i była nosicielem dwóch języków. Takim osobom jest o tyle łatwiej, że się będą musiały mniej uczyć (co nie znaczy wcale nie będą musiały, bo chociażby słownictwo specjalistyczne nawet native speaker musi przyswoić w obu językach).
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 09-05-2011, 21:00
ideolo ideolo jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 72
Domyślnie

Dla mnie jeśli tłumacz jest dwujęzyczny to ma dwa języki A. Na szczęście takich osób jest bardzo bardzo mało. Nie mam żadnych danych statystycznych na potwierdzenie tego co mówię. Mogę jedynie podać przykład mojego kolegi, który urodził się i wychował w Singapurze. Kolega studiował conference interpreting w Londynie i tam dowiedział się, że nie ma dwóch języków A jak sądził wcześniej: jego angielski był na poziomie A ale chiński został zaklasyfikowany jako B. Bardzo trudno jest mieć dwa języki A. Nawet jeśli jeden z naszych rodziców jest z Polski a drugi jest obcokrajowcem, jeden z języków będzie słabszy i ta słabość wyjdzie na jaw wtedy, kiedy najmniej tego chcemy np. w kabinie.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 09-05-2011, 21:36
StanLevitan StanLevitan jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 129
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez magdalena_cieslak Pokaż post
Jeśli chodzi o rozumienie "jak leci" to raczej naturalne. Nie sądzę, żeby osoba ucząca się długo języka musiała sobie tłumaczyć w głowie na polski.
W takim razie w czym problem? Rozumienie i formułowanie wypowiedzi bezpośrednio w danym języku to dobitny przykład myślenia w nim. Właściwie to nie wiem jak inaczej miałoby takie myślenie wyglądać.
__________________
ШИТ ХЭППЭНС!
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.