Wróć   mLingua | Forum Tłumaczy > Tłumaczenia ustne
Zarejestruj się| Translator | Sklep | Użytkownicy | Oznacz fora jako przeczytane
Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 05-12-2017, 13:22
camilly camilly jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Feb 2014
Posty: 136
Question Czy tłumaczenie z korzyścią dla klienta może być moralnie złe?

Postanowiłam pociągnąć pewien temat na forum. Dla niektórych może on wydać się po prostu osobisty, niemniej jednak jestem ciekawa, nie tyle żeby znaleźć złoty środek na postawione pytanie, co żeby usłyszeć opinie i posłuchać o doświadczeniach innych w tym temacie. Piszecie bowiem o tym, czy moralnie dobre jest tłumaczyć takie dzieło jak ''Mein Kampf'' Hitlera. Mnie z kolei przyszło do głowy coś, co powiedziała jedna z moich pań profesor ze studiów, że niejednokrotnie tłumacz ''ratował skórę'' osobie, którą tłumaczył. Co mam na myśli? - Lech Wałęsa będąc na delegacji za jeszcze swojej prezydentury miał ze sobą tłumacza, który niejednokrotnie miał uratować go tłumacząc jego nie za eleganckie komentarze na takie ''bardziej ok''. Czy sądzicie, że powinno się tłumaczyć z korzyścią dla osoby, dla której się tłumaczy bezwzględnie na wszystko, a może nawet jest to moralnie złe, oddawać rzeczy nie do końca takimi, jakie są w rzeczywistości?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 05-12-2017, 14:20
Wiktoria94 Wiktoria94 jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Apr 2017
Posty: 44
Domyślnie

Myślę, że właśnie bardzo trudnym aspektem pracy tłumacza jest podjęcie decyzji, czy powinniśmy działać zgodnie ze swoim sumieniem czy ogólnie przyjętymi za właściwe zasadami, czy powinniśmy działać na korzyść klienta. Osobiście uważam, że w pewnych sytuacjach możliwe jest poświęcenie dla dobra klienta, ale tylko i wyłącznie wtedy, gdy nie jest to zupełnie niezgodne z prawem i jeśli zupełnie się z tym nie zgadzam. Najgorsze co może być to 'kac moralny i późniejsze gdybanie, czy rzeczywiście podjęło się właściwą decyzję.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 05-14-2017, 10:24
mdubiela mdubiela jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Apr 2017
Posty: 123
Domyślnie

W zasadzie tłumacz powinien tłumaczyć to, co powiedział/napisał klient tłumacza. W przypadku osób znanych, jak wyżej wymieniony Lech Wałęsa, wiemy jaki on jest i jakiego języka używa i już na wstępie możemy ocenić, czy praca dla kogoś takiego nam odpowiada. Chociaż trzeba też pamiętać, że dopóki sami nie znajdziemy się w takiej sytuacji, to trudno stwierdzić, jak byśmy się zachowali
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 05-14-2017, 21:41
allieomyk allieomyk jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Apr 2017
Posty: 125
Domyślnie

Sądzę, że tłumaczenie z korzyścią dla klienta jest tak naprawdę niewłaściwe, bo nie przekazujemy dokładnie tego, co chciał on powiedzieć. Jeśli ktoś wypowiada się akurat tak, a nie inaczej to tłumacz nie ma obowiązku ugrzeczniania wypowiedzi, tylko musi ją jak najbardziej precyzyjnie przetłumaczyć, niezależnie od konsekwencji. Osobiście nie podjęłabym się tłumaczenia kogoś, kto jest dla mnie wątpliwym autorytetem i miałabym rozterki moralne.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 07-17-2017, 13:34
Lintee Lintee jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2017
Posty: 125
Domyślnie

A ja myślę, że tłumacz może niejednokrotnie uratować transakcję czy negocjacje, korygując agresywną wypowiedź klienta albo jego faux pas. Przez takie nieprzemyślane akcje, których klient może potem żałować, zostają zaprzepaszczone interesy. Oczywiście jest gdzieś granica, tłumacz nie może sobie wymyślić zupełnie nowej wypowiedzi, ale myślę, że pominięcie przekleństw, czy nadanie wypowiedzi bardziej przystępnego tonu jest wskazane. Zawsze tłumacz może zwrócić się do klienta w takim momencie, i przypomnieć mu o sytuacji i konsekwencjach takiej wypowiedzi (np. jesli zawiera rażące faux pas) oraz upewnić się, że klient życzy sobie mieć przetłumaczone wszystko. Myślę, że wielu skorzystało by z pomocy bardziej doświadczonego kulturalnie tłumacza, który wyratowałby ich z ewentualnego przejęzyczenia.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 07-17-2017, 16:31
damianolszewski damianolszewski jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2017
Miejscowość: Marysin
Posty: 121
Domyślnie

Uważam, że tłumacz powinien pozostawać w takich sytuacjach bezstronny i przekładać tekst co do joty - nie wiemy, jaki plan miała osoba mówiąca, co chce osiągnąć konkretnym słownictwem i wyrażeniami. To wie już tylko mówiący. Jakiekolwiek "ułagodzenia" są akceptowalne tylko, jeśli zleceniodawca o to prosi. Niektórzy zdają sobie sprawę ze swojego "ostrego" języka i mogą sobie dodatkowo tego zażyczyć. Poza takimi wypadkami powinniśmy oddzielać strefę osobistą (a więc i moralną) od zarobkowej.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2017, Jelsoft Enterprises Ltd.