Wróć   mLingua | Forum Tłumaczy > Nauka języka obcego
Zarejestruj się| Translator | Sklep | Użytkownicy | Oznacz fora jako przeczytane
Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 04-10-2012, 22:42
cochimilla's Avatar
cochimilla cochimilla jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Mar 2012
Miejscowość: Silesia
Posty: 99
Domyślnie Chęć do nauki języków obcych u Hiszpanów (i nie tylko)

Będąc na Erasmusie w Madrycie, zauważyłam, że spora część młodych ludzi (w moim przypadku głównie studentów, oczywiście) podchodziła do nauki języka obcego (angielskiego) bardziej na zasadzie "for fun" i nie angażowała się przesadnie w zgłębianie słownictwa (jako studenci filologii angielskiej gramatykę musieli jednak mieć opanowaną perfekcyjnie). Sytuacja wyglądała bardzo podobnie z moją hiszpańską współlokatorką (pielęgniarką), która od prób nauki słów angielskich, czy polskich (tu ją rozumiem - język sto razy trudniejszy w wymowie i piśmie), wolała iść na niejaką łatwiznę i usiłować zapamiętać parę włoskich słów No i nie wspominając już o tym jakie miasto jest stolicą Polski, ale to już inna kwestia
Poza murami uczelni również odniosłam wrażenie pewnej "językowej ignorancji" Hiszpanów typu "Viva Espana!" a reszta świata może nie istnieć Oczywiście spotykałam osoby świetnie władające jakimś obcym językiem, czy przykładające się do nauki (nie, żebym malowała tutaj obraz zadufanych, hiszpańskich nacjonalistów).
Jaka jest Wasza opinia na ten temat? Spotkaliście się z podobnymi przypadkami?
__________________
"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna. I mija tak człowiek, i już zapomina, o co miał walczyć i po co." Cz.Miłosz
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 04-10-2012, 23:16
malgorzatarabie malgorzatarabie jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2012
Posty: 45
Domyślnie

Słyszałam już wiele opinii na temat Hiszpanów i ich chęci do nauki języka obcego. Ponoć są bardzo niechętni, i nawet wśród młodzieży czasem ciężko znaleźć osobę władającą chociaż w stopniu komunikacyjnym język obcy, nawet angielski. Ale możliwe, że oni wszyscy akurat na takich trafili
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 04-10-2012, 23:18
skara's Avatar
skara skara jest offline
Szyszkownik
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Miejscowość: Murcja (Hiszpania)
Posty: 256
Domyślnie

Stara prawda, Hiszpanie nie znają języków obcych. Dopiero teraz, od kiedy zaczął się kryzys trochę bardziej przykładają się do nauki. Na usprawiedliwienie trzeba dodać, że praktycznie sznas na osłuchanie się z językiem nie mają, wszystkie filmy są dubbingowane.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 04-11-2012, 16:39
InkyBlack's Avatar
InkyBlack InkyBlack jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Mar 2012
Posty: 150
Domyślnie

To ja powiem nieco o Latynosach. Chęci może im nie brakuje. Wszyscy tu wiedzą, że angielski jest potrzebny. Poza tym, bez angielskiego ani rusz z dobrą pracą. Poza tym, blisko do Stanów, można więc podróżować - a do tego przyda się angielski.

To teoria. A praktyka? Po pierwsze życie dnia codziennego i praca totalnie absorbuje, więc na naukę języka pozostaje niewiele czasu i siły. Po drugie, Latynosi po Hiszpanach odziedziczyli luzactwo, więc np. na lekcję przychodzą jakieś pół godziny później - no i z reguły o odrobieniu zadania nawet nie ma co marzyć. Po trzecie: mogą też podróżować po całej niemal Ameryce Łacińskiej posługując się hiszpańskim, więc czasem to im wystarcza i nie ma po co uczyć się angielskiego. I wreszcie trudności natury "technicznej" - hiszpański to język mający dość mało fonemów, prosty fonologicznie. Więc osoby mówiące po hiszpańsku mają ogromne problemy z wymową - np. dźwięków takich, jak "z", "sh", no i angielskich samogłosek. No i w końcu, trudno im się przestawić na angielski szyk zdania (kolejność przymiotnika i rzeczownika).
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 04-11-2012, 18:27
pancia1 pancia1 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jan 2012
Posty: 122
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez cochimilla Pokaż post
Będąc na Erasmusie w Madrycie, zauważyłam, że spora część młodych ludzi (w moim przypadku głównie studentów, oczywiście) podchodziła do nauki języka obcego (angielskiego) bardziej na zasadzie "for fun" i nie angażowała się przesadnie w zgłębianie słownictwa (jako studenci filologii angielskiej gramatykę musieli jednak mieć opanowaną perfekcyjnie). Sytuacja wyglądała bardzo podobnie z moją hiszpańską współlokatorką (pielęgniarką), która od prób nauki słów angielskich, czy polskich (tu ją rozumiem - język sto razy trudniejszy w wymowie i piśmie), wolała iść na niejaką łatwiznę i usiłować zapamiętać parę włoskich słów No i nie wspominając już o tym jakie miasto jest stolicą Polski, ale to już inna kwestia
Poza murami uczelni również odniosłam wrażenie pewnej "językowej ignorancji" Hiszpanów typu "Viva Espana!" a reszta świata może nie istnieć Oczywiście spotykałam osoby świetnie władające jakimś obcym językiem, czy przykładające się do nauki (nie, żebym malowała tutaj obraz zadufanych, hiszpańskich nacjonalistów).
Jaka jest Wasza opinia na ten temat? Spotkaliście się z podobnymi przypadkami?
Muszę Ci przyznać rację, ja też sądzę że Hiszpanie nie chca się uczyć języków obcych a według mnie głównie z lenistwa. Są oni troszkę zapatrzeni w siebie i uważają, że skoro to do nich ludzie zjeżdżają na wakacje to powinni się uczyć hiszpańskiego. Teraz owszem w dobie kryzysu, sytuacja zaczyna się zmieniać i coraz wiecej ludzi uczy się angielskiego ale i tak nad wyraz niechetnie... Jeżeli chodzi o Latynosów to uważam że jeżeli chodzi o angielski są dużo bardziej do przodu niz Hiszpanie.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 04-11-2012, 23:14
mariposa87 mariposa87 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jan 2012
Posty: 129
Domyślnie

Ja również studiowałam w Madrycie i miałam takie samo wrażenie. Zdecydowana większość Hiszpanów mówi fatalnie po angielsku, nawet w stolicy. Są w stanie nawiązać prosty dialog, ale w bardziej skomplikowanej konwersacji stają się po prostu niezrozumiali... Bo poza tym, że nie mają (w większości) zacięcia do języków, to jeszcze mają poważny problem z prawidłową wymową słów.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 04-12-2012, 00:18
InkyBlack's Avatar
InkyBlack InkyBlack jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Mar 2012
Posty: 150
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez pancia1 Pokaż post
Jeżeli chodzi o Latynosów to uważam że jeżeli chodzi o angielski są dużo bardziej do przodu niz Hiszpanie.
Latynosi po prostu są przyciśnięci do muru - nikt tu właściwie nie da im pracy albo ich w pracy nie zatrzyma jeśli nie będą się komunikować po angielsku. A znając dokładnie realia rynku pracy np. tu, w Kolumbii wiem, że znaleźć nową pracę jest bardzo bardzo ciężko. Ja właśnie pracuję z ludźmi, którym szef powiedział: "Naucz się angielskiego, bo inaczej się pożegnamy" - no i muszą chodzić - firma im za to płaci, a jak nie zdadzą egzaminu, to muszą zwracać pieniądze. Nie mówię, że oni nie lubią się uczyć - owszem, na lekcjach jest fajnie. Myślę jednak, że główną ich motywacją jest strach przed utratą pracy.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 04-12-2012, 08:44
asiamx asiamx jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Mar 2012
Posty: 122
Domyślnie

Podzielam wcześniejsze opinie, sama moja lektorka hiszpańskiego przyznała, że nie chce im się uczyć zbytnio i jakoś szalenie to nie przywiązują do tego wagi. Ale bardzo lubią jak obcokrajowcy mówią po hiszpańsku. Francuzi zresztą mają podobnie z tą ich niechęcią. Ciekawe z czego to wynika, skoro jest to zjawisko aż na taką skalę...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 04-12-2012, 10:16
augustyn augustyn jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2012
Posty: 28
Domyślnie

trudno się dziwić, że Hiszpanie nie władają innymi językami niż hiszpański i ich język regionalny, np. galicyjski, przecież nie mają innych języków w szkołach, nawet na studiach jeśli nie studiują filologii nie mają styczności nawet z angielskim. My w szkołach mamy oprócz polskiego jeszcze dwa języki "wałkowane" od podstawówki po studia.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 04-12-2012, 11:18
Flavka Flavka jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Mar 2012
Posty: 113
Domyślnie

Zgadzam się z tym, że Hiszpanie mają dość niechętny stosunek do nauki języków obcych, raz usłyszałam (od Hiszpana), że "patrząc na statystyki, to hiszpański jest w czołówce używanych języków na świecie, to po co się uczyć, niech reszta ludzi uczy się hiszpańskiego". Dość egoistyczne to nastawienie, ale jego wybór

Z drugiej strony wiele razy znalazłam się w sytuacji, kiedy ktoś próbował "na siłę" do mnie mówić po angielsku, myśląc, że nie umiem po hiszpańsku było to dla mnie dość śmieszne patrząc jak się męczyli, a i ich miny gdy powiedziałam im, że ja rozumiem po hiszpańsku - bezcenne! Jednak nadal nie wierzyli i co chwilę próbowali mówić po angielsku.

Myślę, że coraz więcej młodych Hiszpanów zdaje sobie sprawę jak ważne są języki obce, nie tylko na tle zawodowym, ale również w życiu codziennym, czy też w trakcie podróży. Zresztą, podobna sytuacja jest w Polsce, nie oszukujmy się, my młodzi ludzie, w większości znamy jakiś język obcy, a co z resztą? Było już wiele artykułów tudzież programów telewizyjnych udowadniających, że przeciętny Polak nie zna nawet angielskiego.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.