Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #11  
Stary 07-19-2017, 21:05
Lashike's Avatar
Lashike Lashike jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Apr 2017
Posty: 141
Domyślnie

Jestem w połowie za i w połowie przeciw UE

Osobiście uważam, że dzięki UE niektóre regiony naprawdę się dobrze rozwijają (wiele wsi na przykład, ale nie podam konkretnych przykładów, bo jestem miastowa ), jednak te ciągłe ograniczenia np. tylko wielkie korporacje mogą uprawiać GMO, jeśli jakiś mały rolnik by chciał, musiałby kupić nasiona od tej korporacji, albo odległość kaloryfera od ściany jest nawet regulowana (6 cm), to są absurdy.
UE powinna skupić się na tym, o czym mówiono przy zakładaniu jej, a nie nad tym, czy ślimak to ryba.
Cieszę się, że jest łatwiejszy przepływ ludzi, czy właśnie zniesiony roaming, ale ta ciągła ingerencja w nasze życie...

UE tak się martwi o reformę sądownictwa u nas, a w całej UE jest praktycznie to, co my chcemy zmienić.
Gdyby ta organizacja została oczyszczona z komunistów i marksistów i tzw. lewactwa i zamiast przejmować się głupotami pokroju marchewki jako owoc czy "zagrożenia demokracji w Polsce" (gdzie w Niemczech NIE MA i NIGDY NIE BYŁO TK), a zajęłaby się islamizacją Europy, byłoby dobrze. Ile kobiet czuje się zagrożonych, to nawet nie sposób zliczyć...

Jestem zdania, że jakby Polska wyszła z UE, to mogłoby być więcej problemów z przepływem ludzi, ale już nie obchodziliby nas ci "uchodźcy". Bo owszem, prawa wspólne, to dobra sprawa, ale nie zgadzam się na to, by mnie zmuszano do różnych bzdur, które są już we Francji czy Belgii.

Ostatnio edytowane przez Queen : 07-23-2017 o 22:29.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #12  
Stary 07-21-2017, 15:59
justyna19931109 justyna19931109 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Apr 2017
Posty: 119
Domyślnie

Ja jestem wielką euroentuzjastką. Cieszy mnie to, że z roku na rok mogę poznać coraz więcej nowych ludzi z krajów europejskich. Czy to na studiach, czy w pracy, jest ich coraz więcej w Polsce.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #13  
Stary 07-24-2017, 14:27
agata_radom agata_radom jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: May 2017
Miejscowość: Poznań
Posty: 71
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Lashike Pokaż post
Jestem w połowie za i w połowie przeciw UE

Osobiście uważam, że dzięki UE niektóre regiony naprawdę się dobrze rozwijają (wiele wsi na przykład, ale nie podam konkretnych przykładów, bo jestem miastowa ), jednak te ciągłe ograniczenia np. tylko wielkie korporacje mogą uprawiać GMO, jeśli jakiś mały rolnik by chciał, musiałby kupić nasiona od tej korporacji, albo odległość kaloryfera od ściany jest nawet regulowana (6 cm), to są absurdy.
UE powinna skupić się na tym, o czym mówiono przy zakładaniu jej, a nie nad tym, czy ślimak to ryba.
Cieszę się, że jest łatwiejszy przepływ ludzi, czy właśnie zniesiony roaming, ale ta ciągła ingerencja w nasze życie...

UE tak się martwi o reformę sądownictwa u nas, a w całej UE jest praktycznie to, co my chcemy zmienić.
Gdyby ta organizacja została oczyszczona z komunistów i marksistów i tzw. lewactwa i zamiast przejmować się głupotami pokroju marchewki jako owoc czy "zagrożenia demokracji w Polsce" (gdzie w Niemczech NIE MA i NIGDY NIE BYŁO TK), a zajęłaby się islamizacją Europy, byłoby dobrze. Ile kobiet czuje się zagrożonych, to nawet nie sposób zliczyć...

Jestem zdania, że jakby Polska wyszła z UE, to mogłoby być więcej problemów z przepływem ludzi, ale już nie obchodziliby nas ci "uchodźcy". Bo owszem, prawa wspólne, to dobra sprawa, ale nie zgadzam się na to, by mnie zmuszano do różnych bzdur, które są już we Francji czy Belgii.
Bardzo ciekawy komentarz - cieszę się
Regiony świetnie się rozwijały, ale obawiam się, że do czasu - przez wiele lat Polska dostawała najwyższe dofinansowanie ze środków polityki regionalnej i rolnej. Aktualny rząd nas od tych możliwości niestety odsuwa. A niestety jeśli chodzi o rozwój to na poziomie ,,zachodnim" jest w Polsce tylko woj. mazowieckie.

Zgadzam się, że zbyt wiele decyzji UE kreowanych jest przez lobby i tu faktycznie pojawiają się absurdalne dyrektywy i decyzje.

Mimo to uważam, że oczywiście są priorytety i problemy ważne i ważniejsze niemniej jednak UE powinna potrafić zajmować się wszystkimi kwestiami - zarówno globalnymi, stricte europejskimi jak i narodowymi, ponieważ są kraje w których dzieje się źle i np. Węgry już dawno powinny płacić sankcję. Polska też jeśli będzie taka potrzeba, chodź liczę na to, że sobie poradzimy i wygra wolność
Odpowiedź z Cytowaniem
  #14  
Stary 08-12-2017, 19:46
wolfen wolfen jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2017
Posty: 120
Domyślnie

Nigdy nie byłem zwolennikiem Unii Europejskiej. Ciężko mi znaleźć jakieś korzyści wynikające z przynależności Polski do tej organizacji. Myślę, że przystąpienie do UE wynikało w dużej mierze z presji wywoływanej przez media i straszeniem, że jeśli nie UE to Białoruś. Poza tym nie wróżę Unii Europejskiej długiej przyszłości ze względu na chociażby prowadzoną przez nią fatalną politykę gospodarczą. Myślę, że każdy kto posiada minimum wiedzy z dziedziny ekonomii doskonale wie o czym mówię. Jeżeli ktoś jest zainteresowany to polecam książkę Henry'ego Hazlitta "Ekonomia w jednej lekcji". Myślę, że po przeczytaniu tej książki wszelkie wątpliwości powinny zostać rozwiane.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #15  
Stary 08-13-2017, 00:25
scemat scemat jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2017
Posty: 119
Domyślnie

No cóż, jeśli ktoś nie widzi korzyści jakie Polsce przyniosło wstąpienie do UE to chyba przespał ostatnie kilka lat. Co nie znaczy, że nie poświęciliśmy niczego za otrzymane wsparcie. Tak działa świat, a Polska potrzebuje Unii bardziej niż Unia Polski. Co nie zmienia faktu, że wiele problemów, które jakoby UE na nas sprowadza zostaje strasznie rozdmuchiwane przez media. Pamiętacie jak kilka lat temu siano panikę, że Unia zabroni wędzenia kiełbas? Wszystkie portale o tym grzmiały, fani wędzonej krakowskiej już zakładali konspire, a podziemie kiełbasiane zacierało ręce. I co z tego wyszło? A no nic, bo wszystko okazało się bujdą szerzoną przez ludzi niedoinformowanych i zwykłą manipulacją.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #16  
Stary 08-17-2017, 17:00
villen villen jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: May 2017
Posty: 97
Domyślnie

Popieram scemata, wśród przedwojennego podziału byłbym po stronie tych, którzy bardziej bali się Rosji, niż Niemiec (i to pomimo tego, jak potoczyła się historia). Kwestia różnic cywilizacyjnych, polityki i wielkości państwa.
Nie jestem jakimś rusofobem czy paranoikiem, ale uważam, że Rosja prowadzi politykę imperialną i zgodnie z zasadą divide et impera, bardzo byłoby jej na rękę, gdybyśmy wystąpili z Unii Europejskiej - chyba, że zrobilibyśmy to w taki sposób, żeby zachować bliskie więzi polityczne i gospodarcze z krajami unijnymi.

Ponadto członkostwo w Unii dało nam kopa gospodarczego na rozpęd (nawet jeśli było sporo minusów i coraz większą część pieniędzy, które braliśmy z dotacji, spłacaliśmy z powrotem w różnych formach). Obecnie jedziemy już sami (i musimy się bronić przed wykupieniem kapitału narodowego) i możliwe, że trochę dokładamy, ale sądzę, że dalej nam się to opłaca politycznie.

Natomiast zgadzam się, że należy być ostrożnym wobec Niemiec i Francji i absolutnie nie zgadzać się na coś, co będzie nam szkodzić (uchodźcy są tylko przykładem). I prowadzić własną politykę zagraniczną, dogadywać się z wszystkimi sąsiadami (z Rosją też rozmawiać! Tylko ostrożnie) oraz rozwijać sojusz z Węgrami. O nie pluciu nienawiścią w stronę sąsiadów nawet wspominać nie będę, duma jedno, ale to rozsądek powinien decydować.

Ostatnio edytowane przez Queen : 08-27-2017 o 19:57.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #17  
Stary 08-18-2017, 20:32
julikat julikat jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2017
Posty: 122
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez agata_radom Pokaż post
Regiony świetnie się rozwijały, ale obawiam się, że do czasu - przez wiele lat Polska dostawała najwyższe dofinansowanie ze środków polityki regionalnej i rolnej. Aktualny rząd nas od tych możliwości niestety odsuwa.
Dlaczego pisząc o dotacjach dla Polski używasz czasu przeszłego? Nie mogę nie zaprotestować!
Bardzo proszę - pozwolę sobie zacytować artykuł w temacie:

(...) nasze korzyści finansowe to przede wszystkim polityka spójności (jesteśmy największym jej beneficjentem w UE) i wspólna polityka rolna. W 2015 r. w tej pierwszej kategorii dostaliśmy 7 mld 986 mln euro, a w drugiej 5 mld 79 mln euro (5. miejsce w UE). Nawet więc przy zmniejszonym unijnym budżecie po 2020 r. Polska pozostanie beneficjentem netto. Różnica między wypłatami a naszą składką jest zbyt duża.
[url]http://www.rp.pl/Fundusze-Europejskie/305249870-Polska-bedzie-beneficjentem-budzetu-UE.html#ap-1[/url]
Odpowiedź z Cytowaniem
  #18  
Stary 12-11-2017, 15:17
Nishtec Nishtec jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Sep 2017
Posty: 132
Domyślnie

Oczywiście że jestem euroentuzjastą. Można wiele zarzucić Unii Europejskiej, ale trzeba być ślepym żeby nie widzieć jak wyglądałby nasz kraj bez wstąpienia do Unii. Nie patrzę tylko przez różowe okulary i widzę problemy, pytanie tylko czy jeżeli nie wstąpilibyśmy to Unii to te problemy by nie powstały ? Warto czasem spojrze na wszystko z dystansem, bezosobowo
Odpowiedź z Cytowaniem
  #19  
Stary 01-27-2018, 15:31
bfree bfree jest offline
Szyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Posty: 358
Domyślnie wiele aspektów

Cytat:
Zamieszczony przez Nishtec Pokaż post
Oczywiście że jestem euroentuzjastą. Można wiele zarzucić Unii Europejskiej, ale trzeba być ślepym żeby nie widzieć jak wyglądałby nasz kraj bez wstąpienia do Unii. Nie patrzę tylko przez różowe okulary i widzę problemy, pytanie tylko czy jeżeli nie wstąpilibyśmy to Unii to te problemy by nie powstały ? Warto czasem spojrze na wszystko z dystansem, bezosobowo
Ciekawe rozważania. Można się w nie zagłębić, bo jest kilka krajów w Europie (także zachodniej), które nie należą do Unii. Nie jestem pewien, czy chciałeś porównywać Polskę, która nie przystąpiła do Unii Europejskiej do Szwajcarii. Pewnie nie. Dlatego pominę ją i porównam do innych państw, które nie są członkami Unii Europejskiej: Norwegia i Liechtenstein. Zastanówmy się, bo tam pojawiła się ostatnio kwestia członkostwa w UE. Kraje te kategorycznie odrzuciły akcesję. Widzą zapewne więcej strat, niż korzyści.

Polska ma odmienne położenie geograficzne i sytuację historyczną.
Tutaj jestem zapalonym euroentuzjastą. Uważam, że Polska znajduje się obecnie w najlepszej sytuacji od kilkuset lat. W ramach UE mamy możliwość większej współpracy z krajami z naszego regionu (Europy Środkowej - na zachodzie nazywanym błędnie Europą Wschodnią). A dokładniej z Rumunią, Bułgarią, Grecją, grupą V4 (oprócz Polski, Czechy, Słowacja, Węgry), Litwą, Łotwą, Estonią, Chorwacją i Słowenią (w sprawach bezpieczeństwa energetycznego będzie dołączała jeszcze w ramach własnych interesów Austria).

Problemy i zacofanie tej części Europy (poza Austrią) wynikają jedynie ze skutków wywołania i zakończenia Drugiej Wojny Światowej. Kraje tej części Europy znalazły się za żelazną kurtyną (i co ważne i co je łączy) wspólnie walczyły z opresjami reżimów ustanowionych przez Związek Radziecki (ZSRR) w skrócie nazywanymi komunistami. Tutaj historia łączy te kraje nawet z Afganistanem. Też należał do bloku wschodniego pod dyktandem Związku Radzieckiego, a pakt militarny podpisany przez te kraje w Warszawie nazywa się Układem Warszawskim (sojusz militarny zwalczający NATO). Po zakończeniu IIWŚ doszło do zakulisowej wojny między NATO a Układem Warszawskim (ale konfrontacja nie miała miejsca w Europie, za to w innych częściach Świata) zwanej Zimną Wojną. Ta z kolei spowodowała, że ta część Europy odgrodziła się od Europy Zachodniej. To kraje bloku wschodniego (wraz z ZSRR) uszczelniały granice, to władze NRD budowały mur w Berlinie. Tu faktycznie doszło do konfrontacji Wschód-Zachód. Wojny natomiast były prowadzone w Korei, Wietnamie, Kubie, itd. W Europie dochodziło przede wszystkim do rozgrywek służb specjalnych (w skrócie CIA kontra KGB). Każda ze stron korzystała z usług dawnych nazistów, bardziej wartościowi (a było takich tysiące) byli wręcz rozchwytywani (np. późniejszy szef NASA - Werner von Braun, jego brat natomiast pracował dla Rosjan w Kazachstanie, Bajkonur). Przez wojska radzieckie, które pozostały w tej części Europy przez prawie 50 lat oraz przez grabieżczą politykę gospodarczą mamy do czynienia z zacofaniem tej części Europy. Zobrazuje to najlepiej przykład:
W latach 50-tych Republika Federalna Niemiec (ustanowiona w 1949 r.) notuje cud gospodarczy (lepiej pracowali od Polaków już 5 lat po wojnie?). W latach 50-tych brakuje w Niemczech pracowników i pierwsi przyjeżdżają z kraju sojuszniczego podczas IIWŚ, czyli Włosi. Później i tych było najwięcej z Turcji.

To oznacza, że w latach 50-tych młodzież w Niemczech jeździła Volkswagenem do kina lub do supermarketu po dopiero co wybudowanych autostradach i drogach ekspresowych. W Polsce w tym czasie (a nawet dłużej - do roku 1963) młodzież cały czas była poddawana represjom (w Polsce NKWD, a później KGB ustanowiła i wyszkoliła w Moskwie służby specjalne: SB). Żołnierze, którzy wracali do ojczyzny byli aresztowani, poddawani torturom i najczęściej mordowani (np. generał Nil Fieldorf, warto obejrzeć film. ). A do tego czasu większość żołnierzy była już wymordowana! Nie tylko podczas kampanii wrześniowej i w trakcie walk wojennych. Niemcy mordowali więźniów w obozach koncentracyjnych, obozach pracy, egzekucjach ulicznych, a Rosjanie w bardziej uprzemysłowiony sposób (czystki NKWD na obszarach należących przed zaborami do Rzeczypospolitej już od 1938 r.). W trakcie wojny we wschodniej Polsce (na obszarach, które miały przypaść Rosji) masowe egzekucje policjantów, profesorów, nauczycieli, lekarzy, żołnierzy mające przygotować społeczeństwo do rządów komunistycznych.

W skrócie: taki Hans Schmidt jedzie z dziewczyną nowym Golfem do supermarketu po chipsy i colę, a potem jadą do kina. Płacą markami niemieckimi i są to dla nich grosze. Po drugiej stronie żelaznej kurtyny taki Grzegorz Przemyk ucieka przed tajną policją, która go dopada w klatce, morduje go i zwala winę na sanitariuszy z karetki pogotowia. Represje były wymierzone także w kler. Morderstwo księdza Popiełuszki. Zamach na Jana Pawła II. W latach 80-tych masowe strajki i stan wojenny. Słowo strajk jest mylące, bo ludzie nie strajkowali, bo im się nie chciało pracować. To była bardziej wojna domowa, strzelanie (podstępne zwabianie pracowników i strzelanie do nich, np. kopalnia Wujek), czołgi na ulicach, aresztowania, internowania i intensywna praca tajnej policji i tajnych służb - łamanie oporu społecznego.

Różnica w infrastrukturze wynika z panowania komunistycznego. A dokładniej trzech zaborów, potem po 123 latach powstaje Polska w roku 1918. Po około roku musi stawić inwazji komunistycznej idącej w kierunku Europy Zachodniej (gdzie jest wspierana i oczekiwana, np. w Niemczech Róża Luxemburg, Karl Liebknecht). Zatrzymana przez Polaków nad Wisłą (1920 r.). Wolna Polska trwała do 1939 r. do napadu przez Niemcy i Rosję Radziecką. Stalin za klęskę z 1920 r. systematycznie mordował Polaków. W obecnej chwili mamy taki okres międzywojenny. Bardzo dużo zawirowań, zagrywki służb specjalnych z dwóch kierunków (BND i FSB) na terenie Polski. Doszło do ponownej współpracy Rosji i Niemiec ukierunkowanej przeciw Polsce (kupujemy od Gazpromu najdroższy gaz na świecie, cena była do niedawna 60% droższa, niż cena, jaką płacili za ten gaz Niemcy). Niemcy nie chcieli odsprzedać gazu importowanego z Rosji Polsce (nawet po droższej cenie, ale taniej niż sprzedawała Polsce strona rosyjska). Tutaj mamy spore zawirowania (np. firmy Kulczyka). W chwili obecnej budowany jest gazociąg Nordstream. Polska strona skarży budowę. Rury są układane tak wysoko, że ograniczają tonaż statków dostarczających skroplony gaz do Polski. (Tankowiec z Kataru był prawie pusty - miał tylko ok. 1/4 pojemności). Szefem strony rosyjskiej jest były kanclerz Niemiec (Gerhard Schröder)!!! Finansują to niemieckie banki, ale z terenu byłego DDR (tam pracował Putin jako oficer FSB).
Po szantażu gazowym, największe państwo na świecie i w Europie zaatakowało drugie co do wielkości państwo w Europie (aneksja Krymu).

Zagrożenie ze strony Niemiec i Rosji zmusza kraje Europy Śr. do współpracy - po Polsce w pilnym tempie budowane są gazoporty w Chorwacji i Rumuni z planem połączenia terminali. USA nałożyły sankcje na budowę kolejnego rurociągu (Nordstream 2) m. in. za łamanie unijnego prawa i udostępnienie rurociągów na terenie Niemiec, wzdłuż granicy Polski, Rosjanom (nie należą do UE!!!).

Polska gospodarka ruszyła nie dzięki Unii. Ukraińcy w Polsce to oznaka takiego małego cudu gospodarczego (jak w Niemczech w 50-tych latach). Ale ruszyła powoli, bo nie mieliśmy takiego wsparcia (Niemcy dostały plan Marshalla i kredyty). Ale dzięki temu można liczyć na duży sukces. Już teraz statystyki pokazują, że majątek Polaka przewyższa majątek zadłużonego Niemca! Europa Zachodnia żyje na kredyt i jest bardzo zadłużona (Hiszpania, Włochy, Niemcy!). Fatalna sytuacja emerytów na zachodzie.

Ostatnio edytowane przez bfree : 01-27-2018 o 15:49. Powód: literówki
Odpowiedź z Cytowaniem
  #20  
Stary 01-27-2018, 15:55
miguelito miguelito jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2018
Miejscowość: Warszawa
Posty: 7
Domyślnie

Nie jestem euroentuzjastą tylko eurorealizstą. Jesteśmy małym krajem wciśniętym miedzy większe, w tym jedno, które ma wobec nas równocześnie kompleks wyższości i niższości. Bez UE Polska powtórzy po raz kolejny to co zna z historii - dominację ze wschodu, a co do głupich teorii typu:

Cytat:
Zamieszczony przez Lashike Pokaż post
Jestem w połowie za i w połowie przeciw UE

Gdyby ta organizacja została oczyszczona z komunistów i marksistów i tzw. lewactwa i zamiast przejmować się głupotami pokroju marchewki jako owoc czy "zagrożenia demokracji w Polsce" (gdzie w Niemczech NIE MA i NIGDY NIE BYŁO TK), a zajęłaby się islamizacją Europy, byłoby dobrze.
Można by równie dobrze odwrócić argumentację, wrzucić w miejsce komunistów faszystów i neonazistów a w miejsce lewactwa prawactwo i teza będzie równie prawdziwa lub nie prawdziwa. Braku rozumu niestety nie da się leczyć. Podobnie jak tezy o tym, że Polska wprowadza coś co mają inne kraje - powtarzać slogany każdy potrafi, ale warto też trochę poczytać samemu, żeby wiedzieć ile w takich sloganach jest prawdy a ile fałszu.

A swoją drogą ciekawe co autor ma na myśli przez "oczyszczenie". Tego typu tezy w historii nie przynosiły nigdy niczego dobrego.

Dyskusja z kolei z autorem postu bezpośrednio nad moim byłaby zapewne ciekawą, bo jest w nim wiele głębszych przemyśleń (a to że z niektórymi wnioskami się nie zgadzam byłoby pewnie dla obu stron tylko dodatkową intelektualną stymulacją), ale jedno jest niestety nadmiernym uproszczeniem - tak, Niemcy miały Plan Marshalla, ale Polska miała najpierw Phare a potem fundusze spójności w kwotach proporcjonalnie do PKB znacznie wyższych niż Plan Marshalla, więc ten akurat argument zupełnie nie trzyma się kupy.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.