Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 12-05-2012, 00:52
Marta Kospin Marta Kospin jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Nov 2012
Posty: 38
Domyślnie Znajomość języków a podróże

Czy myślicie, że istnieje jakaś zależność między kompetencjami językowymi, a skłonnością do podróży? Nie chodzi mi o "oczywistą oczywistość", czyli że znając języki, chętniej wyjeżdżamy za granicę.
Bardziej chodzi mi o to, czy osoby, które mają parcie na podróżowanie, mają też parcie na naukę języków? Czy te dwa zainteresowania są ze sobą jakoś sprzężone?
Sama po sobie stwierdzam, że tak. Jestem ciekawa ludzi, więc chcę ich poznać, zobaczyć jak żyją, co robią na co dzień, spotkać się z nimi (i niekoniecznie muszę mówić w ich języku). Ale też wiedząc, że znajomość języka pozwoli mi lepiej zrozumieć konkretną kulturę przez dostęp do chociażby mediów czy literatury, aż chce mi się uczyć
A jak jest u Was?
__________________
I don't know who invented high heels, but all women owe him a lot. Marilyn Monroe
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 12-05-2012, 01:02
Ewa B. Ewa B. jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Oct 2012
Posty: 117
Domyślnie

Generalnie to pewnie zależy od człowieka. Nie każdy obieżyświat to językoznawca. Ale na pewno muszą znać choćby podstawy, zwłaszcza wybierając się w bardzo egzotyczne i odległe miejsca (albo dobrego tłumacza). Muszę przyznać, że podziwiam osoby, które wyjeżdżają do danego kraju żeby tam żyć i pracować, a nie znają jego języka. Ja bym się po prostu bała. Nie chodzi mi o krótką podróż na wakacje, tylko dłuższy pobyt. Jadąc do Hiszpanii nauczyłam się wcześniej trochę hiszpańskiego i wiadomo, że było mi łatwiej niż z samym angielskim. Do Francji chyba nie pojadę zanim się nie nauczę choćby podstaw francuskiego.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 12-05-2012, 01:23
magdalen magdalen jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Oct 2012
Miejscowość: Warsaw
Posty: 105
Domyślnie

Myślę, że jest w tym trochę prawdy. Jeśli ktoś lubi podróżować, poznawać nowe kultury, to pewnie wyjeżdżając chce również poznać nowy język. Oczywiście nie chodzi od razu o zaawansowaną znajomość języka, raczej o proste, podstawowe zwroty i o sam fakt obcowania z innym językiem, obserwowania tego, jak ludzie mówią, jak się przy tym zachowują, gestykulują.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 12-05-2012, 09:25
gordon gordon jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Nov 2012
Posty: 28
Domyślnie

Prawda jest taka, że jeśli zna się angielski w większości krajów mozna się porozumieć, jednak są takie enklawy, gdzie jedynym językiem jest np. francuski czy hiszpański. Znam wiele osób, które podróżuje po świecie nie znając prawie słowo w obcym języku i jak widać też mozna.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 12-05-2012, 09:30
dwoszczyk dwoszczyk jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Sep 2012
Miejscowość: Warsaw
Posty: 115
Domyślnie

Wydaje mi się, że to jednak dość indywidualna kwestia - w dzisiejszych czasach, przy tak bogatych ofertach biur podróży nawet nie znając języka można zwiedzić cały świat. I nie mam tu na myśli jeżdżenia z hotelu do hotelu, a zwiedzanie naprawdę dość odległych i niedostępnych miejsc. Chyba nie zgodzę się, że znajomość języków jest jakąś regułą. Z pewnością może to pomóc, ale jeśli ktoś chce podróżować, to brak języka nie stanie mu na przeszkodzie.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 12-05-2012, 11:48
ania87's Avatar
ania87 ania87 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Aug 2012
Miejscowość: Poznań
Posty: 122
Domyślnie

Myślę, że różnie z tym bywa. Jeżeli ktoś jest nastawiony tylko na to, że jakoś tam się trzeba porozumieć, np. w hotelu czy restauracji to może stwierdzić, że w zupełności wystarcza mu angielski. Ale jednak jeżeli ktoś liczy na kontakt z tubylcami, na pewno będzie próbował wyłapać przynajmniej jakieś przydatne słówka w danych języku. Myślę, że jest to całkowicie indywidualna kwestia.
Z racji że nie jestem osobą, która najchętniej siedziałaby w hotelu i sączyła drinki przy basenie, zdecydowanie wybieram tę drugą opcję czyli kontakt z tubylcami a przy tym załapanie trochę języka, a później (jako że jestem filologiem) jeżeli język mi się spodoba, być może nawet nauczenia się go
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 12-05-2012, 13:02
viha viha jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Oct 2012
Posty: 126
Domyślnie

Osobiście nie wyobrażam sobie podroży bez zagadywania np. do sprzedawców czy kelnerów, dlatego zawsze kiedy gdzieś się wybieram, staram się nauczyć kilku podstawowych zwrotów i mieć przy sobie rozmówki. Ale to chyba nie dlatego, ze mój bakcyl podróżniczy łączy się z językowym, a bardziej dlatego, ze nie jestem turystka o postawie roszczeniowej
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 12-05-2012, 14:21
Magda N's Avatar
Magda N Magda N jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Sep 2012
Posty: 113
Domyślnie

U mnie te dwie rzeczy faktycznie się łączą. Myślę, że głównie dlatego, że podróżując czuję się zdecydowanie pewniej mając jakąś podstawę językową, zwłaszcza, że podróże zawsze organizuję sobie sama, lubię być maksymalnie niezależna (raz byłam na wycieczce organizowanej i była to totalna katastrofa). Myślę, że jest pewnego rodzaju sprzężenie pomiędzy pasją podróżowania i uczenia się języków. Jeśli ktoś lubi podróżować, to jednak jest to zazwyczaj związane z chęcią poznawania nowych kultur, a jeśli chce poznawać nowe kultury, musi porozumieć się z ludźmi żyjącymi w danym miejscu, a jeśli chce to zrobić, to najlepiej będzie porozumieć się i ich własnym języku. Angielski angielskim, ale oprócz dużych miast nie jest on wcale tak powszechnie znany. Jeśli chcemy dotrzeć naprawdę do ludzi, lepiej będzie chociaż w stopniu podstawowym znać ich język. Ale jeżeli ktoś jest podróżnikiem poruszającym się raczej w większych aglomeracjach, wokół sławnych zabytków, to angielski mu wszędzie wystarczy. Zgadzam się z poprzednikami, że to raczej kwestia indywidualna.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 12-08-2012, 10:16
mardan mardan jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2012
Posty: 183
Domyślnie

Wydaje mi się, że obecnie wiele osób nie martwi się tym, jak się porozumieć w danym kraju, jeżeli jadą na wycieczkę zorganizowaną przez biuro podróży. Wszystko załatwia pilot. Jednak twierdzę, że trochę samodzielności by się przydało. Np. idziemy sami do restauracji, knajpy itp. Ostatnio będąc w Bawarii porozumiewałam się po angielsku, ponieważ niemieckiego nie znam i zdziwiło mnie, że obsługa hotelowej stołówki miała problem z dogadaniem się po angielsku
A odpowiadając konkretnie na pytanie - moje skłonności do podróży i chęć nauki języków się łączą.

Ostatnio edytowane przez kosovitz : 12-01-2014 o 19:02.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 12-08-2012, 12:28
twisterxma twisterxma jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Nov 2012
Posty: 20
Domyślnie

Ja również uważam, iż jest to kwestia bardzo indywidualna i w dużym stopniu zależna od preferowanego rodzaju turystyki i wypoczynku. Jak już ktoś wspomniał, jeśli chcemy spędzić większość czasu przy hotelowym basenie sącząc egzotyczne drinki, znajomość języków nie będzie nam bardzo potrzebna. Natomiast jeśli chcemy lepiej poznać kulturę, życie i mentalność danego narodu, to raczej nie obejdzie się bez zapoznania się choćby z podstawami obowiązującego tam języka. Swoja drogą mam pewne spostrzeżenie, mianowicie Polacy są narodem, który jadąc gdzieś za granicę, zazwyczaj nauczy się choćby podstaw języka, kilku zwrotów, natomiast dla przykładu Niemcy raczej wymagają, żeby to ludzie w obcym kraju porozumiewali się po niemiecku niż pofatygują się, żeby opanować kilka słów np. po Polsku.

Ostatnio edytowane przez kosovitz : 12-01-2014 o 19:03.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2017, Jelsoft Enterprises Ltd.