Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 11-30-2009, 00:44
agnieszkak agnieszkak jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Posty: 66
Domyślnie techniki radzenia sobie ze stresem

Tak jak w tytule, czy macie może jakieś techniki radzenia sobie ze stresem, którymi moglibyście się podzielić? Chodzi mi oczywiście przede wszystkim o tłumaczenie przed duuużą liczba osób konsekutywnie czy w kabinie symultanicznie.
Ale jeżeli znacie jakieś inne technik, które można zastosować w innych sytuacjach (np. gdy stoimy w mega długim korku, a za 10 min trzeba być w pracy), feel free to share your experience
Może ktoś skorzysta.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 12-04-2009, 19:56
Justina Justina jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Posty: 56
Domyślnie

Pewnego razu, mialam sytuacje w której nadchodziła moja kolej, miałam właśnie cos przetłumaczyc i czułam że niechybnie, jak za każdym razem, zje mnie stres. I wtedy pomyslalam sobie, a niech tam, co sie bede przejmowac, ludzie to robia przede mna i jakos nikt szczegolnej uwagi nie zwraca na tlumaczaca osobe, po prostu zrobie co mam zrobic, skupie sie na tym kawalku tekstu i juz! I zaczelam to sobie wmawiac, ze to jakis absurd ten stres i nie ma po co i że w tym momencie przełączam stres na zen i ...udało sie!
Taka jakby "wizualizacja" (pomaga rowniez w innych przypadkach, np gdy kogos nie lubimy i chcemy mu w myslach powiedziec co nam na sercu lezy)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 12-05-2009, 18:34
Justina Justina jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Posty: 56
Domyślnie

Przeglądając internet w związku ze sposobami na stres natknęłam się na metodę która faktycznie jest bardzo podobna do mojej, opisanej powyżej
A więc, innymi słowy, ważne jest wyeliminowanie przyczyny stresu, należy zadac sobie w myślach pytanie DLACZEGO tak bardzo się stresuję? Czy obawiam się że kiepsko wypadnę, że zabraknie mi słów, że nie będę znał jakiegoś terminu?
A następnie zwalczyc ten lęk, np. powiedziec sobie: jestem dobrym tłumaczem, każdemu zdarzają się drobne wpadki, poradzę sobie jak umiem, temat nie jest trudny itp..
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 12-05-2009, 18:44
Justina Justina jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Posty: 56
Domyślnie

Ciekawa metoda:

Miej swoje rytuały - czy wchodzisz do pracy co trzeci stopień, aby uniknąć wpadki? Albo przed rozmową z szefem odpukujesz w niemalowane drewno? To magiczne myślenie, ale jeśli działa pozytywnie, to nie rezygnuj z tego. Uważaj tylko, żeby nie skończyło się jak w przypadku Melvina Udalla, bohatera filmu „Lepiej być nie może”, który cierpiał na nerwicę natręctw - zjadał obiad podany tylko przez wybraną kelnerkę, używał tylko plastikowych sztućców, wyrzucał mydło po jednorazowym użyciu, nie wchodził do sklepu, w którym podłoga była we wzory. Jego wyleczyła dopiero gwałtowna miłość do uroczej kelnerki.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 12-05-2009, 18:46
Justina Justina jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Posty: 56
Domyślnie

Mi osobiście najwięcej problemu sprawiają napięte mięśnie, których nie można tak po prostu rozluźni gdy zjada nas stres. Ale rozwiązaniem mogą by wiczenia. Poniżej ciekawa propozycja

Trening autogenny Schultza - trening składa się z kilku elementów, które ćwiczymy po kolei: uczucie ciężaru, uczucie ciepła, regulacja pracy serca, regulacja swobodnego oddychania, uczucie chłodu na czole. Jak to zrobić? Wyobraź sobie, że leżysz na plaży, rozluźniasz wszystkie mięśnie, czujesz, jak słońce rozgrzewa twoje ciało, twoje serce bije miarowo, spokojnie i głęboko oddychasz, z każdym oddechem wydychasz, co złe, wdychasz świeże powietrze, bryza znad morza chłodzi ci czoło, uspokajasz się... Ćwicząc tak przez kilka minut dziennie, można doskonale się rozluźnić.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 12-05-2009, 18:50
Justina Justina jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Posty: 56
Domyślnie

Aha, liczenie do dziesięciu tez pomaga

I znalazlam jeszcze jedną radę -dobry humor.
Skoro zazwyczaj tak szybko pozwala nam sie rozluznic to dlaczego nie skorzystac z tego w sytuacji stresującej? Możemy np, patrząc na naszą widownię wyobrazi sobie o niej cos zabawnego Lub sprobowwac dojrzec zabawna strone tekstu ktory mamy przetlumaczyc -cokolwiek co dziala na nasze poczucie humoru!
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 12-08-2009, 21:43
bmar87 bmar87 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Posty: 72
Domyślnie

Dobrą metodą, i to nie tylko w trakcie tłumaczeń, ale też egzaminów, jest wyobrażenie sobie wykładowcy bądź publiczności w śmiesznej sytuacji, np. biegających radośnie po łące i śpiewających piosenkę z "Gumisiów" :P Momentalnie zapomina się o stresie, trzeba tylko uważać by nie przesadzić z wyobraźnią i nie wybuchnąć śmiechem
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 12-08-2009, 21:50
bmar87 bmar87 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Posty: 72
Domyślnie

Jeszcze przed wystąpieniem można sobie wyobrazić sytuację, w której będziemy tłumaczyć i przemyśleć jak wszystko będzie wyglądało, żeby nie zostać zaskoczonym. Można też wyobrazić sobie jak świetnie będzie nam szło tłumaczenie, co doda nam zapewne pewności siebie.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 12-08-2009, 21:53
bmar87 bmar87 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Posty: 72
Domyślnie

Bardziej przyziemną metodą jest przeczytanie kilku tekstów, związanych z tematyką jaką mamy tłumaczyć, tak aby rozeznawać się w niej jak najlepiej i mieć pewność, że nic nas nie zaskoczy. Możemy wcześniej tłumaczyć podcasty związane z naszym tematem, bądź wykonywać tłumaczenie a vista.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 12-08-2009, 22:29
darkliquoredeyes's Avatar
darkliquoredeyes darkliquoredeyes jest offline
Szyszkownik
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Miejscowość: Świdnik
Posty: 250
Domyślnie

Wizualizacje i tłumaczenie podcastów z danej tematyki to świetne pomysły! Chociaż ja bym chyba z wyobrażeniami o tej łące i gumisiach nie wytrzymała ;p
A vista też dobre, zwłaszcza jak chce się być tłumaczem przysięgłym, bo jest to część egzaminu, a przy okazji przygotowuje nas na element zaskoczenia, który zawsze może się pojawić podczas ustnych, czy to konseków czy symultanki. A właśnie. Który rodzaj tłumaczeń ustnych jest waszym zdaniem bardziej stresujący: konsekutywne czy symultaniczne?
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.