Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 11-06-2008, 13:42
Apolinary Apolinary jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: May 2008
Miejscowość: Łódź
Posty: 29
Domyślnie Leonard Cohen, Dress Rehearsal Rag

Jeden z mniej wybitnie napisanych tekstów Cohena, ale za to jeden z najbardziej sugestywnych obrazów. Chyba tej pieśni Cohen zawdzięcza sławę barda samobójców. Autor nie poświęcił jej jednak raczej tyle czasu co większości innych utworów, ale ośmieliło mnie to nieco do wzięcia się za przekład. Czy udanie? Sami oceńcie:

Leonard Cohen
Dress Rehearsal Rag
Songs of Love and Hate, Columbia Records 1970

Four o'clock in the afternoon and I didn't feel like very much.
I said to myself, "Where are you golden boy, where is your famous golden touch?"
I thought you knew where all of the elephants lie down,
I thought you were the crown prince of all the wheels in Ivory Town.
Just take a look at your body now, there's nothing much to save
and a bitter voice in the mirror cries, "Hey, Prince, you need a shave."
Now if you can manage to get your trembling fingers to behave,
why don't you try unwrapping a stainless steel razor blade?
That's right, it's come to this, yes it's come to this,
and wasn't it a long way down, wasn't it a strange way down?

There's no hot water and the cold is running thin.
Well, what do you expect from the kind of places you've been living in?
Don't drink from that cup, it's all caked and cracked along the rim.
That's not the electric light, my friend, that is your vision growing dim.
Cover up your face with soap, there, now you're Santa Claus.
And you've got a gift for anyone who will give you his applause.
I thought you were a racing man, ah, but you couldn't take the pace.
That's a funeral in the mirror and it's stopping at your face.
That's right, it's come to this, yes it's come to this,
and wasn't it a long way down, ah wasn't it a strange way down?

Once there was a path and a girl with chestnut hair,
and you passed the summers picking all of the berries that grew there;
there were times she was a woman, oh, there were times she was just a child,
and you held her in the shadows where the raspberries grow wild.
And you climbed the twilight mountains and you sang about the view,
and everywhere that you wandered love seemed to go along with you.
That's a hard one to remember, yes it makes you clench your fist.
And then the veins stand out like highways, all along your wrist.
And yes it's come to this, it's come to this,
and wasn't it a long way down, wasn't it a strange way down?

You can still find a job, go out and talk to a friend.
On the back of every magazine there are those coupons you can send.
Why don't you join the Rosicrucians, they can give you back your hope,
you can find your love with diagrams on a plain brown envelope.
But you've used up all your coupons except the one that seems
to be written on your wrist along with several thousand dreams.
Now Santa Claus comes forward, that's a razor in his mit;
and he puts on his dark glasses and he shows you where to hit;
and then the cameras pan, the stand in stunt man,
dress rehearsal rag, it's just the dress rehearsal rag.


Strzęp próby kostiumowej

Wstałem nieco przed szesnastą, ale jakoś brak mi sił
Mówię: Gdzie jesteś, złoty chłopcze, gdzie twój wyjątkowy styl
Myślałem, że wiesz o wszystkich miejscach gdzie słonie kładą się
I że miasto ze słoniowej kości całe twoje jest
Spójrz tylko na swoje ciało, tak niewiele już masz
A z lustra szydzi gorzki głos: “Hej, książę, ogól twarz”
Pohamuj drżenie palców, żebyś choć rękę pewną miał
I odpakuj swojej nowej maszynki nierdzewną stal
I tak doszedłeś tu, doszedłeś właśnie tu
Długą prostą drogą na sam dół. Długą, dziwną drogą na sam dół.

Brak ciepłej wody, a i zimna cieknie cienko tak
Czegóż więcej po tym miejscu spodziewać się masz
Nie pij z tej szklanki, pełno w niej starej pleśni oraz szkła
To nie światło elektryczne, to przed oczyma blada mgła
Oto pianka do golenia, tak, Mikołaj z ciebie na schwał
I każdemu, kto pochwali cię dałbyś prezent, gdybyś miał
Chciałeś ścigać się z mistrzami, lecz nie umiesz szybciej gnać
Teraz pogrzeb masz w lusterku, który wjeżdża na twą twarz
I tak doszedłeś tu, doszedłeś właśnie tu
Długą prostą drogą na sam dół. Długą, dziwną drogą na sam dół.

Kiedyś był jakiś cel, jakieś dziewczę, jakiś dom
Przemierzałeś całe lata, rwąc wszystkie jabłka, co rosły w krąg
Potrafiła być kobietą i dziewczynką małą też
Ty poniosłeś ją daleko, w dzikich malin chłodny cień
Wczesnym rankiem szedłeś w góry, opiewałeś górski brzask
I gdziekolwiek nie ruszyłeś się, miłość z tobą szła
Ciężko teraz to wspominać, ściskasz pięść ze wszystkich sił
Na nadgarstku nabrzmiewają autostrady sinych żył
I tak doszedłeś tu, doszedłeś właśnie tu
Długą prostą drogą na sam dół. Długą, dziwną drogą na sam dół.

Możesz znaleźć jeszcze pracę, idź i pogadaj z kimś
Wytnij formularz z którejś z gazet i napisz coś o sobie w nim
Czemu nie wstąpisz do Różokrzyżowców, to może znów nadzieję ci da
Jest jeszcze wróżka, co sprowadzić może ci miłość prosto z gwiazd
Lecz zużyłeś formularze, został jeden jeszcze tu
Na nadgarstku wypełniony przez tysiące twoich snów
Znów przed tobą jest Mikołaj, w jego dłoni ostrze lśni
Wkłada ciemne okulary, gdzie ciąć pokazuje ci
A potem kamera jedzie w bok, kaskader już wszedł
To tylko kostiumowej próby strzęp
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 11-06-2008, 13:45
Apolinary Apolinary jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: May 2008
Miejscowość: Łódź
Posty: 29
Domyślnie

Acha, i wersja do słuchania - ciekawiej chyba czyta się takiego kloca, słuchając jednocześnie wersji oryginalnej:
[url]http://www.youtube.com/watch?v=-mxQ3nttY6g[/url]
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 11-06-2008, 14:42
Tom z Sopotu's Avatar
Tom z Sopotu Tom z Sopotu jest offline
Nadszyszkownik Kilkujadek
 
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 1 286
Domyślnie

Ponura historia...
Wyjeżdżam dziś na urlop, załatwiam milion spraw naraz, ale na takie tłumaczenia chwię czasu znajdę. Przesłuchałem i przeczytałem raz, wrażenie na gorąco: nie zgubiłeś chyba żadnych sensów i to mi się podoba, lubię tego rodzaju tłumaczenia. Z jednym zastrzeżeniem - ta "maszynka" w pierwszej zwrotce mi się nie podoba, "razor blade" brzmi bardziej złowieszczo. "Maszynka" wydaje się urządzeniem stosunkowo bezpiecznym i komfortowym, co innego otrze brzytwy, czy sama żyletka nawet. Zmieniłbym to, bo to trochę ten samobójczy klimat rozwiewa.
Chciałbym to usłyszeć zaśpiewane - może we Wrocku za tydzień? A jak nie, to w Gdyni w grudniu, co?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 11-06-2008, 23:23
Apolinary Apolinary jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: May 2008
Miejscowość: Łódź
Posty: 29
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Tom z Sopotu Pokaż post
Ponura historia...
Wyjeżdżam dziś na urlop, załatwiam milion spraw naraz, ale na takie tłumaczenia chwię czasu znajdę. Przesłuchałem i przeczytałem raz, wrażenie na gorąco: nie zgubiłeś chyba żadnych sensów i to mi się podoba, lubię tego rodzaju tłumaczenia. Z jednym zastrzeżeniem - ta "maszynka" w pierwszej zwrotce mi się nie podoba, "razor blade" brzmi bardziej złowieszczo. "Maszynka" wydaje się urządzeniem stosunkowo bezpiecznym i komfortowym, co innego otrze brzytwy, czy sama żyletka nawet. Zmieniłbym to, bo to trochę ten samobójczy klimat rozwiewa.
Chciałbym to usłyszeć zaśpiewane - może we Wrocku za tydzień? A jak nie, to w Gdyni w grudniu, co?
No nieee, miałem zaczekać z tym jeszcze, ale skoro nawet sam Ty we własnej osobie żadnych większych uwag nie masz ("maszynka" to typowe niestety czasem dla mnie bezsensowne ugrzęźnięcie w słowie - dzięki za "żyletkę". W końcu żyletka, jak sam nazwa wskazuje, służy do podcinania żył Od razu różne inne wersje linijki zablokowane nie wiedzieć przez co sypią się jak z rękawa. Najprościej i najlepiej chyba jednak będzie zamienić słowo "maszynka" na "żyletka" i już. Takie proste...), zaśpiewam to jutro na "Recitalu nie tylko autorskim".

Chyba na większych scenach nie ośmieliłbym się zapodać tej piosenki. To nie ten klimat. Jutro gram dla 40-50 osób, prawie sama stara, znajoma, krakowska publiczność - oni docenią ten utwór.

Ale prywatnie lub półprywatnie, bardzo chętnie

Dzięki za odpowiedź i fajowego urlopu!

Ostatnio edytowane przez Apolinary : 11-06-2008 o 23:39.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.