Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #21  
Stary 09-17-2008, 16:30
adam adam jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 192
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez moskit Pokaż post
Znalazłem następny ciekawy artykuł:
[url]http://www.verbasacra.pl/andersenpoz-f.htm[/url]
W powyższym artykule znalazłem taką informację: Duńczycy także szczególnie rozkoszują się jednym z ważniejszych walorów prozy Andersena - finezyjnym humorem. Sam autor pisał tak: „naiwność to tylko jeden aspekt moich baśni (...) w gruncie rzeczy to humor nadaje im smak
Albo jestem pozbawiony poczucia humoru albo tępy... ja go zwyczajnie nie dostrzegam w tychże książkach. Jest coś zabawnego w jego baśniach, np. o dziewczynce z zapałkami??? A moze to wina tłumaczenia,które posiadam (wspomniana Beylin)? Możecie dać mi przykład tego finezyjnego humoru? Gotów jestem przeczytać teraz Andersena od deski do deski w poszukiwaniu czegoś humorystycznego (no moze coś w bajce o świniopasie?)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #22  
Stary 09-17-2008, 16:33
Tom z Sopotu's Avatar
Tom z Sopotu Tom z Sopotu jest offline
Nadszyszkownik Kilkujadek
 
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 1 286
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez adam Pokaż post
W powyższym artykule znalazłem taką informację: Duńczycy także szczególnie rozkoszują się jednym z ważniejszych walorów prozy Andersena - finezyjnym humorem. Sam autor pisał tak: „naiwność to tylko jeden aspekt moich baśni (...) w gruncie rzeczy to humor nadaje im smak
Albo jestem pozbawiony poczucia humoru albo tępy... ja go zwyczajnie nie dostrzegam w tychże książkach. Jest coś zabawnego w jego baśniach, np. o dziewczynce z zapałkami??? A moze to wina tłumaczenia,które posiadam (wspomniana Beylin)? Możecie dać mi przykład tego finezyjnego humoru? Gotów jestem przeczytać teraz Andersena od deski do deski w poszukiwaniu czegoś humorystycznego (no moze coś w bajce o świniopasie?)
I może to właśnie świadczy o niedostatkach dotychczasowych przekładów? Z drugiej strony, duńskie poczucie humoru, podobnie jak niemieckie, nie cieszy się w świecie specjalną estymą...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #23  
Stary 09-17-2008, 16:39
adam adam jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 192
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Tom z Sopotu Pokaż post
I może to właśnie świadczy o niedostatkach dotychczasowych przekładów? Z drugiej strony, duńskie poczucie humoru, podobnie jak niemieckie, nie cieszy się w świecie specjalną estymą...
Właściwie niegdy o duńskim poczuciu humoru nie slyszałem... Był Gang Olsena, taki film? Duński? Zresztą mało śmieszny... Ależ mnie teraz będzie męczyć ta kwestia finezyjnego humoru...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #24  
Stary 09-17-2008, 16:49
Mufka Mufka jest offline
Szyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 393
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez adam Pokaż post
Nie mogę znaleźć teraz tego fragmentu... nie padły tam powyższe określenia (wiem, co oznaczają- na szczęściej). Z kontekstu wynikało raczej, że Andersen jako pierwszy w bajkach dla dzieci uczynił bohaterami przedmioty, np. ołowianego żołnierzyka albo czajnik i one czuły, myślały i mówiły jak ludzie
Z pewnością zabieg antropomorfizacj jest starszy niż 200 lat! Jestem ciekawa, gdzie przeczytałeś takie, hm, ciekawostki?
Słownik terminów literackich, pod red. J. Sławińskiego, Wrocław 1998, s. 35:

"(...) Geneza ujęć antropomorfizujących wiąże się z pierwotnymi skłonnościami poznawczymi człowieka, który na swoje podobieństwo kształtował obraz świata i sił nim rządzących, co znalazło wyraz nie tylko w najdawniejszej poezji, ale także w wyobrażeniach mitologicznych i religijnych".
Odpowiedź z Cytowaniem
  #25  
Stary 09-17-2008, 18:01
Tom z Sopotu's Avatar
Tom z Sopotu Tom z Sopotu jest offline
Nadszyszkownik Kilkujadek
 
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 1 286
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez adam Pokaż post
Właściwie niegdy o duńskim poczuciu humoru nie slyszałem... Był Gang Olsena, taki film? Duński? Zresztą mało śmieszny... Ależ mnie teraz będzie męczyć ta kwestia finezyjnego humoru...
Film był zaiste duński i w rzeczy samej śmieszył mnie tylko, kiedy byłem jeszcze w głębokiej podstawówce, co może świadczyć o poziomie tego poczucia humoru. A przypomniałem sobie taki satyryczny tekst z ilustracjami, który ukazała się bodaj pod koniec lat 70. w "Magazynie Polskim", w którym autor (z Zachodu zresztą) obśmiewał zjednoczoną Europę. Pisał, które państwo będzie odpowiadać za jakie sfery - i oczywiście wszystko było dobrane na zasadzie kto się najmniej do czego nadaje, jak to w biurokracji. I dlatego Luksemburg miał odpowiadać za flotę (bo czy kto słyszał kiedy, żeby zatonął choć jeden statek pod banderą Luksemburga?), Wielka Brytania za europejską kuchnię, Włosi za wojsko itd. Dania otóż miała odpowiadać właśnie za humorystyczną rozrywkę. Na ilustracji widoczny był klaun, wiszący z pętlą na szyi. Ot, co ludzie w Europie myślą o duńskim poczuciu humoru. Jeśli Andersen był typowym Duńczykiem, może i śmieszyła go dziewczynka z zapałkami?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #26  
Stary 09-17-2008, 19:34
adam adam jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 192
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Mufka Pokaż post
Z pewnością zabieg antropomorfizacj jest starszy niż 200 lat! Jestem ciekawa, gdzie przeczytałeś takie, hm, ciekawostki?
Słownik terminów literackich, pod red. J. Sławińskiego, Wrocław 1998, s. 35:

"(...) Geneza ujęć antropomorfizujących wiąże się z pierwotnymi skłonnościami poznawczymi człowieka, który na swoje podobieństwo kształtował obraz świata i sił nim rządzących, co znalazło wyraz nie tylko w najdawniejszej poezji, ale także w wyobrażeniach mitologicznych i religijnych".
Widziałem to gdzieś jeszcze, ale w artykule z tej strony [url]http://www.dik.org.pl/pl/andersen/andersen.htm[/url]
pojawia się podobna myśl: Pierwszy sukces, i to od razu międzynarodowy, przyniósł mu wiersz Umierające dziecko. Andersen miał wtedy 24 i za sobą dziesięć lat walki o uznanie swojego powołania artysty. Wiersz stanowił prawdziwą rewolucję w literaturze światowej - był pierwszym utworem literackim, w którym autor przemawiał do czytelnika głosem dziecka - dziecko było podmiotem lirycznym wiersza. Również baśnie Adersena przyniosły wiele nowego w światowej literaturze: to on pierwszy nadał ludzką osobowość przedmiotom, jak w Dzielnym ołowianym żołnierzyku czy Latającym kufrze i on pierwszy pisał językiem zwyczajnym, takim, jakim ludzie mówią. Czytając dziś baśnie Andersena już sobie z tego nie zdajemy sprawy, bo po pierwsze taki sposób pisania od dawna jest już normą, a po drugie w przekładach na inne języki często tej właśnie cechy języka baśni Andersena tłumacze nie potrafią w pełni oddać.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #27  
Stary 09-18-2008, 14:34
szerlok szerlok jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 142
Domyślnie

Jeszcze całkiem niedawno myślałem, że wszystkie baśnie są napisane przez Andersena. I chyba nadal mam z tym problem. Gybyście mi kazali wybierać z np. 30 tytułów, to pewnie bym nie wiedział, które przyporządkować do duńskiego pisarza, a które np. napisali bracia Grimm.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #28  
Stary 09-18-2008, 15:34
Tom z Sopotu's Avatar
Tom z Sopotu Tom z Sopotu jest offline
Nadszyszkownik Kilkujadek
 
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 1 286
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez szerlok Pokaż post
Jeszcze całkiem niedawno myślałem, że wszystkie baśnie są napisane przez Andersena. I chyba nadal mam z tym problem. Gybyście mi kazali wybierać z np. 30 tytułów, to pewnie bym nie wiedział, które przyporządkować do duńskiego pisarza, a które np. napisali bracia Grimm.
Te co bardziej okrutne to najpewniej bracia. Oni też pewnie mieli specyficzne poczucie humoru.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #29  
Stary 09-18-2008, 21:48
jadwiga jadwiga jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 140
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Tom z Sopotu Pokaż post
Te co bardziej okrutne to najpewniej bracia. Oni też pewnie mieli specyficzne poczucie humoru.
Pamiętam jak ojciec przeczytał nam jedna z owych baśni braci Grimm- pierwszą i ostatnią z dwutomowego, wystanego w ksiegarni Wyboru baśni. Trafił na taką, w której ucinają chłopczykowi rączkę. Makabra... tych bajek nawet dorosły o słabych nerwach nie powinien czytać, a co dopiero dziecko...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #30  
Stary 09-18-2008, 21:49
jadwiga jadwiga jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 140
Domyślnie

Nie martw się, Szerlok, podobny problem miewam czasami z wierszami Brzechwy i Tuwima... ciągle mi się mylą który jest czyj
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.