Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #11  
Stary 12-19-2017, 21:33
bfree bfree jest offline
Szyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Posty: 324
Domyślnie Zgadza się

Cytat:
Zamieszczony przez nikolasok23
Słyszałam że wcale tłumacze przysięgli nie mają aż tak dużo lepiej, wiadomo są zlecenia dla których lepiej być przysięgłym, ale zwykły tłumacz tez może wyciągnąć duże zarobki.
Są bardzo różne przypadki. Znam osobiście tłumaczy przysięgłych, którzy nie zajmują się tłumaczeniami. Zazwyczaj pracują w szkole. Znam jeszcze innych, np. kilku tłumaczy technicznych, którzy nie są przysięgłymi, ale zarabiają tyle, że większość tłumaczy przysięgłych może o takich zarobkach pomarzyć.
Jednakże uzyskanie uprawnień tłumacza przysięgłego powinniśmy traktować jako formę doskonalenia. A sam fakt bycia tłumaczem przysięgłym otwiera bardzo dużo możliwości. Poruszę kilka aspektów, o których wcześniej nikt nie pisał. Np. dostęp do informacji niejawnych. Tłumacz przysięgły może, ale nie musi, jak większość osób przede mną wspominało, współpracować z organami państwowymi. Nie oznacza to, że musimy biegać po nocach w kamizelce kuloodpornej, ale możemy (tłumacz musi wyrazić zgodę). Zapewniam, że żaden tłumacz nie wyjedzie na misję np. do Afganistanu ani na żadną inną, jeśli nie wyrazi na to zgody. Odmowa nie wiąże się z utratą uprawnień tłumacza przysięgłego. Dochodzą nowe możliwości jak wsparcie wyjazdów i wizyt zagranicznych: większość z Was wie, że Aleksander Fedorowicz zginął w pod Smoleńskiem. Najbardziej znany był z tłumaczenia z języków rosyjskiego i angielskiego, ale znał ponad 5 języków. Był tłumaczem przysięgłym rosyjskiego i hebrajskiego. Poczytajcie jego biografię, jakie możliwości oferuje bycie tłumaczem przysięgłym. Wielu tłumaczy współpracuje z innymi organami mundurowymi, jak np. policja, wojsko, urzędy celne, straż graniczna, służba więzienna, policja skarbowa, itd. Bycie tłumaczem przysięgłym nie oznacza, że będziecie dyspozycyjni 24 godziny na dobę. Ktoś wspominał o pracy w nocy. Jest bardzo mało takich zadań. Dla przykładu więźniowie nie wykonują telefonów w nocy. Możliwe są kolejne kroki kariery, bo jaki jest powód, aby zwykły tłumacz nie miał zdać egzaminu na tłumacza przysięgłego. Nie widzę przeciwskazań. Można wtedy dalej wspinać się po ścieżkach drabiny kariery. Rozważyć można też uzyskanie uprawnień tłumacza przysięgłego drugiego i trzeciego języka. To zdecydowanie poprawia pozycję na rynku. Trzeba oddawać większość zleceń, bo fizycznie nie jest się w stanie tego wszystkiego przetłumaczyć (lub otworzyć kancelarię tłumaczy przysięgłych). Można uzyskać też uprawnienia tłumacza przysięgłego w innym kraju. To powoduje, że dotychczasowe zarobki można przemnożyć kilkukrotnie. Ciągle zdobywając nowe doświadczenie (z każdego wyjazdu czy zlecenia) można wyrobić sobie markę. Markowi tłumacze z jednego wyjazdu / dobrego zlecenia mogą spokojnie utrzymać się nawet przez rok. Są też dodatkowe możliwości. Prawa autorskie. Wykładanie translatoryki w kraju i za granicą. Pisanie książek i poradników, podręczników... I chyba najważniejsza sprawa - samodoskonalenie. Codzienne tłumaczenie ciekawych zleceń, książek, patentów bardzo rozwija. Pomyślcie o Einsteinie i jego pracy w biurze patentowym w Zürichu. Pozdrawiam i życzę wielu sukcesów.

Ostatnio edytowane przez bfree : 01-04-2018 o 19:25. Powód: literówka
Odpowiedź z Cytowaniem
  #12  
Stary 08-27-2018, 11:07
kaluza,sylwia1996's Avatar
kaluza,sylwia1996 kaluza,sylwia1996 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2018
Posty: 203
Domyślnie

Na pewno jest bardziej opłacalna, ale nie wiem czy można się utrzymać wykonując tylko i wyłącznie zawód Tłumacza Przysięgłego. Zawsze lepiej jest sobie jakoś dorabiać w inny sposób.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #13  
Stary 08-28-2018, 19:01
Kamanda's Avatar
Kamanda Kamanda jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Aug 2018
Posty: 3
Domyślnie

Ja się całkowicie zgadzam z moim przedmówcą. Nic dodać oraz nic ująć...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #14  
Stary 09-14-2018, 10:01
Majlin's Avatar
Majlin Majlin jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Dec 2017
Miejscowość: opolskie
Posty: 44
Domyślnie

Hmm, mówicie, że nie trzeba być dostępnym 24/7, ale ja słyszałam (od mojej wykładowczyni), że jeśli np. zadzwonią z sądu, aby stawić się na rozprawie to trzeba przyjść i koniec. Bez względu na to, czy mamy plany czy nie ...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #15  
Stary 09-14-2018, 11:10
bfree bfree jest offline
Szyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Posty: 324
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Majlin Pokaż post
Hmm, mówicie, że nie trzeba być dostępnym 24/7, ale ja słyszałam (od mojej wykładowczyni), że jeśli np. zadzwonią z sądu, aby stawić się na rozprawie to trzeba przyjść i koniec. Bez względu na to, czy mamy plany czy nie ...
Z sądu dzwonią i się grzecznie pytają, kiedy mi pasuje i na kiedy ustalić rozprawę. Sam jestem tłumaczem przysięgłym w kilku krajach. W jaki sposób mam się stawić na rozprawę, gdy dostanę wezwanie w Austrii, Szwajcarii, Polsce, czy może jeszcze w Niemczech?

Czego Was uczą na tych wykładach?

Czasami mam ustalone dwie rozprawy w jednym sądzie. I czasami dochodzi do sytuacji, że w wyniku opóźnienia jednej z nich teoretycznie powinienem być w dwóch salach rozpraw jednocześnie (raz w życiu).
Odpowiedź z Cytowaniem
  #16  
Stary 09-14-2018, 11:31
bfree bfree jest offline
Szyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Posty: 324
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez kaluza,sylwia1996 Pokaż post
Na pewno jest bardziej opłacalna, ale nie wiem czy można się utrzymać wykonując tylko i wyłącznie zawód Tłumacza Przysięgłego. Zawsze lepiej jest sobie jakoś dorabiać w inny sposób.
Totalna bzdura! Nigdzie sobie tyle nie dorobisz. Nawet w lesie i handlując narkotykami! Nie ma lepszej opcji "dorobienia" sobie, niż ma tłumacz przysięgły!


Dla przykładu w sierpniu dorabiałem sobie tłumacząc rozprawy w sądzie pracy. Nie pamiętam dokładnie, ale było tego około 10 rozpraw. Normalnie cena wynosi 70 EUR za godzinę (konsekutywnie, a symultaniczne 75). Ale nigdy nie dostałem mniej niż 100 (nawet, gdy nie musiałem tłumaczyć, bo któraś ze stron się nie stawiła, czy w przypadku, gdy rozprawa trwała 10 minut). W ten sposób, dorabiając sobie, z samego tylko sądu pracy wpłynęło mi na konto 2600. (Praca maksymalnie dwa razy w tygodniu, najdłuższa rozprawa, z wezwanymi 10 świadkami trwała ze 2 godziny. Według mnie, to jest właśnie dorabianie sobie.) Takich sądów i innych organów są dziesiątki... Kto pisze, że lepiej poszukać sobie innej pracy, albo nie jest tłumaczem przysięgłym, albo celowo wprowadza ludzi w błąd!


Gdzie indziej można zarobić ponad 20 tys. EUR miesięcznie? Też mogę napisać, że słyszałem o tłumaczu, który nie pracuje… Ale aktywni tłumacze zarabiają bardzo dobrze i budują domy, kupują mieszkania i dobre samochody. Wystarczy poczytać posty aktywnych tłumaczy, bo studenci piszą: myślę, słyszałem, uważam (...)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #17  
Stary 09-16-2018, 21:32
kaluza,sylwia1996's Avatar
kaluza,sylwia1996 kaluza,sylwia1996 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2018
Posty: 203
Domyślnie

Tłumacze Przysięgli zarabiają znacznie więcej niż ci normalni, ale nie zmienia to faktu, że lepiej jeszcze gdzieś pracować, ponieważ z samych tłumaczeń ciężko jest wyżyć. Znam dużo osób, których głównym zajęciem jest nauczanie bądź praca w korporacji, a tłumaczenie traktują jako dodatkowe źródło dochodu. Tak samo jest w przypadku Tłumaczy Przysięgłych. Niby zarabiają więcej, ale nie na tyle, aby móc się utrzymywać tylko i wyłącznie z tłumaczeń.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #18  
Stary 09-16-2018, 21:33
kaluza,sylwia1996's Avatar
kaluza,sylwia1996 kaluza,sylwia1996 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2018
Posty: 203
Domyślnie

Poza tym trzeba być mega dyspozycyjnym, ponieważ w każdej chwili mogą zadzwonić z sądu, prokuratury czy policji w sprawie tłumaczenia i wtedy nie ma, że masz inne plany na ten dzień.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #19  
Stary 09-17-2018, 13:14
bfree bfree jest offline
Szyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Posty: 324
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez kaluza,sylwia1996 Pokaż post
Tłumacze Przysięgli zarabiają znacznie więcej niż ci normalni, ale nie zmienia to faktu, że lepiej jeszcze gdzieś pracować, ponieważ z samych tłumaczeń ciężko jest wyżyć. Znam dużo osób, których głównym zajęciem jest nauczanie bądź praca w korporacji, a tłumaczenie traktują jako dodatkowe źródło dochodu. Tak samo jest w przypadku Tłumaczy Przysięgłych. Niby zarabiają więcej, ale nie na tyle, aby móc się utrzymywać tylko i wyłącznie z tłumaczeń.
Tu się zgodzę. Jest sporo osób, które twierdzą, że są tłumaczami, a nie tłumaczą (czyli dokładnie dorabiają sobie tłumacząc). W takim przypadku faktycznie ciężko z tego wyżyć. Ale podsumujmy, że na tłumaczenia poświęcają godzinę, może dwie dziennie (w co wątpię). Ale to nie jest w zasadzie praca, tylko tłumaczenie jako hobby?


Prawie wszyscy tłumacze przysięgli, jakich znam (około 2000) utrzymują się tylko z tłumaczenia (różne są jedynie proporcje: ustne/pisemne, przysięgłe/nieuwierzytelnione). Żadnej nie namówisz na pracę na etat!


Znam dwie, może trzy osoby, które są tłumaczem przysięgłym, ale pracują na etat w szkole, czy na uczelni. W większości przypadków są to osoby, które nie zdawały egzaminu na tłumacza przysięgłego, a tylko "dodatkowo uzyskały tytuł". Była taka możliwość przed reformą. Jedyna ich działalność to realizacja dwóch, czy trzech zleceń w roku, aby nie stracić uprawnień tłumacza przysięgłego. Szkoda tylko, że studenci kierunków lingwistycznych mają styczność tylko z takimi tłumaczami i od nich dowiadują się o pracy tłumacza przysięgłego. (To są zapewne osoby, o których wspominasz, które zajmują się nauczaniem). Osobiście nie znam natomiast żadnego tłumacza przysięgłego pracującego w korporacji...
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.