Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 04-05-2012, 12:05
dibskig dibskig jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2012
Posty: 54
Domyślnie Perfekcyjny akcent, czy sprawny przekaz informacji?

Próbowałem znaleźć, ale nikt chyba jeszcze nie poruszył podobnego wątku. Mianowicie, co myślą obecni, przyszli, niedoszli angliści o najważniejszych ''golach'' dzisiejszej akwizycji, tegoż języka. Uściślając, co uważacie za swoiste pryncypium - wzorcową poprawność językową(wyszukane idiomy, etc., oraz brzmienie z gruntu, jak najbliższe oryginałowi), czy komunikatywność (przekazywanie treści, szybkość jej przetwarzania, oraz umiejętność wykorzystania pozyskanych informacji). Osobiście bliższa jest mi opcja numer dwa, gdyż nie uważam, aby angielski był już dziś domeną jedynie Anglików, czy Amerykanów, a jego powszechność wśród innych narodów sama narzuca takie pojęcie tematu. Trudno wymagać od hindusa, bądź chińczyka poprawnego akcentu. Dopóki treść jest szeroko rozumiana, dopóty wszystko jest w należytym porządku. Z resztą wiele osób(np. w Skandynawii jest to powszechna opinia) wcale nie chce brzmieć jak Anglicy, ponieważ kłóci się to z ich pojęciem własnej identyfikacji, innymi słowy nie czują się dobrze, gdy postrzega się ich za kogoś kim nie są. Z własnych obserwacji wiem, że rodowity akcent jest im niemal wstydem (zwłaszcza wśród starszej generacji nauczycieli akademickich), co jest dla mnie niezbyt zrozumiałe. Mam okazję obcować z panią doktor, która mówi świetnym akcentem zbliżonym do BE, ale za cenę niesamowicie komicznej mimiki twarzy, i ogólnej dziwnej maniery, warto posłuchać, popatrzeć, ale raczej w kategorii ciekawostki, niżeli wzoru godnego naśladownictwa. Poza tym dodam jeszcze, że według mnie władanie angielskim na dobrym poziomie jest raczej obowiązkiem, aby móc się odnaleźć w gąszczu możliwości i informacji, zaś znajomość kolejnego(po angielskim) języka obcego, dopiero stwarza nam możliwość bycia atrakcyjnym na rynku pracy. Co o tym myślicie? Warto się pocić nad brzmieniem, nie lepiej poświęcić ten czas na rozwijanie słowniczka, lub choćby znajomości gramatyki, o ile komuś to potrzebne?

Ostatnio edytowane przez LVoss : 09-26-2014 o 13:49.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 04-05-2012, 12:37
carmik25 carmik25 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Posty: 86
Domyślnie

Cóż mi się wydaje że akcent jest ważny. Moim zdaniem świadczy to wyższym poziomie znajomości języka. Jestem wielką fanką fonetyki i 'podszywanie się' pod inną narodowość sprawia mi ogromną radość ale oczywiście żeby wszystko miało sens to trzeba najpierw zadbać o treść a później bawić się w formę. Przynajmniej tak powinno być w idealnym świecie
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 04-05-2012, 13:22
dorothea_o dorothea_o jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2012
Posty: 78
Domyślnie

Jestem zwolennikiem zasady, że treść jest ważniejsza od formy. Wydaje mi się, że we współczesny świecie ważniejsze jest aby w logiczny, poprawny i zrozumiały sposób przekazać treść, na której nam zależy. Obecnie praktycznie w każdym zakątku świata można spotkać anglojęzyczne osoby i z własnego doświadczenia wiem, że w wielu przypadkach perfekcyjny akcent utrudnia komunikację. Jeśli chodzi o brytyjską wymowę, jest ona specyficzna i tak naprawdę native speaker zawsze rozpozna cudzoziemca. Oczywiście, warto jest pracować nad wymową i akcentem w celu uniknięcia wpadek językowych jak np w przypadku niepoprawnej wymowy słowa "beach" albo chociażby "whole"
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 04-05-2012, 13:50
kspy kspy jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2012
Posty: 24
Domyślnie

Zdecydowanie uważam, że w pierwszej kolejności powinna iść komunikacja, poprawność gramatyczna, bogate słownictwo, a dopiero potem dopieszczanie fonetyki. Prawda jest taka, że nawet filologom bardzo ciężko zbliżyć się do brzmienia na poziomie native'a. Poza tym perfekcyjna fonetyka byłaby średnio użyteczna, gdyby nie szła w parze z poprawnością gramatyczno-leksykalną i logiką komunikacji. Trzeba jednak podkreślić, że podstawy fonetyczne muszą zostać zachowane, aby nie dochodziło do absurdalnych sytuacji, kiedy źle wymawiane są podstawowe słowa (comfortable!).
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 04-05-2012, 14:12
GrayOne GrayOne jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2012
Posty: 9
Domyślnie

Stawiam treść przed formą. Native zawsze rozpozna, że nie rozmawia z nativem. Poza tym w praktyce wygląda to zazwyczaj tak, że po angielsku rozmawia się nie z nativem, ale z kimś dla kogo angielski jest także drugim językiem. Wystarczy jeżeli akcent i wymowa są na tyle poprawne, że nie utrudniają komunikacji.

Pozdr.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 04-05-2012, 14:13
annmey annmey jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Mar 2012
Posty: 108
Domyślnie Porozumienie przede wszystkim

Moim zdaniem także najważniejsza jest umiejętność dogadania się, rozwijanie słownictwa - no i wymowa umożliwiająca naszym rozmówcom rozróżnienie podobnie brzmiących słów. Jeżeli chodzi o akcent, to wydaje mi się, że nie da się tak naprawdę wyuczyć jakiegokolwiek idealnego akcentu "na sucho". Jeżeli pojadę kiedyś na dłużej do Anglii, z czasem nabędę miejscowego akcentu (niekoniecznie wyidealizowanego BE - wiadomo, jak bardzo jest to zróżnicowane!). Moim wymarzonym akcentem jest irlandzki, jakiego nasłuchałam się z filmów A w bardziej sporadycznych kontaktach międzynarodowych każdy może sobie mówić ze swoim akcentem i mnie to zupełnie nie przeszkadza. Nie widzę większego sensu w stylizowaniu własnej wypowiedzi na brytyjski czy amerykański akcent, kiedy rozmawiam z Grekiem czy Hiszpanem, zwłaszcza, że angielszczyzna jest wtedy głównie środkiem do celu, narzędziem, i nie stanowi najważniejszego elementu rozmowy.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 04-05-2012, 14:32
kasias's Avatar
kasias kasias jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Mar 2012
Posty: 201
Domyślnie Zależy dla kogo :)

Dla naszych uczniów - nade wszystko komunikacja! Im poprawniej, tym lepiej. Ale oni mają się przede wszystkim dogadać, załatwić coś itp.

Dla filologów - przede wszystkim komunikacja. Do tego powinniśmy rozróżniać detale i niuanse. Nie każdy jest w stanie mówić z perfekcyjnym akcentem, choć ja akurat lubię swój doskonalić.

Często - nawet dla anglistów - język jest tylko środkiem do osiągnięcia jakiegoś celu (np. dogadać się i wynegocjować coś z kontrahentem z zagranicy). Dodatkowo, nie-angliści mogą nie rozumieć zbyt rozbudowanego języka lub doskonałego akcentu

Natomiast tłumaczy i nauczycieli obowiązuje już "najlepsza możliwa" wersja, choć pewnych barier nie przeskoczą.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 04-05-2012, 15:06
Dood Dood jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2012
Posty: 9
Domyślnie

Zgadzam się, że przede wszystkim komunikacja. W końcu czyż nie po to służy znajomość danego języka? Swoją drogą językiem angielskim posługuję się obecnie większa liczba osób, którzy nie są native speakerami. To troszkę spycha kwestie akcentu. Oczywiście, przyjemnie byłoby umieć posługiwać w sposób nie do odróżnienia od rodowitego Brytyjczyka, ale tak jak już ktoś wspomniał wcześniej - do którego akcentu należy dążyć? Do BE, który słyszymy w BBC czy do cockney (który swoją drogą podobno z trudem rozumieją co poniektórzy Anglicy).

Jeżeli nie jesteś szpiegiem lub nie obsługujesz angielskiej królowej to dopóki się dogadasz to starczy
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 04-05-2012, 15:32
asiamx asiamx jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Mar 2012
Posty: 122
Domyślnie

Cóż, ja muszę się przyznać, że wstydzę się polskiego akcentu, gdy mówię po angielsku. Dlatego, rzeczywiście, staram się dbać o poprawną wymowę i zwracam uwagę na fonetykę. I uważam, ze ludzie po filologiach powinni być świadomi i starać się dążyć do jak najbardziej zbliżonego do oryginału akcentu Ale wiadomo, nasi uczniowie, zwykle najpierw powinni umieć zakomunikować swoije myśli, być jak najbardziej biegli i swobodni w posługiwaniu się językiem.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 04-05-2012, 16:48
g.spy g.spy jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Mar 2012
Posty: 119
Domyślnie

Zgadzam się z moimi przedmówcami - treść ważniejsza od formy ale uważam też, że szczególnie my filolodzy powinniśmy dążyć do perfekcji. Natomiast jako ciekawostkę dodam, że mam znajomego który dość sporo czasu spędził w Anglii i mówi, że jego znajomi Anglicy zawsze się dziwili jak my (ludzie dla których j.angielski nie jest językiem ojczystym) to robimy, że porozumiewamy się ze sobą na całym świecie, a oni (czyli Anglicy) mają trudności ze zrozumieniem nas. Jak to jest, że Polak, Hiszpan czy Chińczyk dogadają się ze sobą bez problemu po angielsku, ale Anglik ma już ciężko ich zrozumieć. Co o tym sądzicie? Dodam, że kolega akcent ma rewelacyjny.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.