Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #21  
Stary 02-06-2016, 12:23
kolorowa kolorowa jest offline
Szyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2015
Posty: 334
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez soshy Pokaż post
Uważam, że imiona zawsze powinny być takie jak w oryginale.
Zauważyłam, że we Włoszech mają straszną tendencję do tłumaczenia i zmieniania imion bohaterów. Jakież było moje zdziwienie, że Scarlett z Przeminęło wiatrem to u nich Rossella, a Dumbledore i Snape z HP to odpowiednio Silente i Piton. Jakoś nie jestem fanką takich zmian.
Taka sama sytuacja miała miejsce w rosyjskiej wersji "Harry'ego Pottera". Dużo czasu zajęło mi zorientowanie się, że Snape to Sniegg (Хногг), a Gilderoy Lockhart to Złatopust Łokons (Златопуст Локонс). Jednak jestem za zachowaniem nazwisk oryginalnych, bo nawet przy zmianie alfabetu, da się (przykładem np. Dumbledore).
Odpowiedź z Cytowaniem
  #22  
Stary 02-06-2016, 16:20
moony moony jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2015
Posty: 133
Domyślnie

Również jestem za pozostawianiem oryginalnych imion. Dzięki temu, nawet gdy czytelnik nie jest obeznany z tego rodzaju imionami czy nazwiskami, ma szansę się z nimi "osłuchać". Nie ma też problemu, gdy chce np. porozmawiać z obcokrajowcem o jakimś bohaterze, a okazuje się, że nie ma pojęcia o kim mówi, właśnie przez zmiany nazw własnych.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #23  
Stary 02-07-2016, 00:53
klazaj klazaj jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jan 2016
Posty: 169
Domyślnie

Ja mam mieszane odczucia na ten temat. Z jednej strony, jestem za pozostawieniem imion w ich oryginalnej wersji, a z drugiej, dostrzegam pewną sensowność w ich zamianie. Oczywiście, nie zawsze, ale mam tu na myśli, konkretnie, przekład ,,Don Kichota" Wojciecha Charchalisa. Tłumacz zmienił imiona prawie wszystkich bohaterów np. Dulcynea stała się Cudenią, a Sancho Pansa - Sanczem Brzuchaczem. Tylko główny bohater ''ocalił" swoje imię. Wiem, że ta zamiana wywołała sporo kontrowersji, ale w tym przypadku, w ogóle mi ona nie przeszkadza. Moim zdaniem, wprowadza pewną świeżość do tej książki.
Czy ktoś z Was słyszał o tym przekładzie Wojciecha Charchalisa? Podzielacie moje zdanie?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #24  
Stary 02-07-2016, 03:13
Gnomasz Gnomasz jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jan 2016
Posty: 186
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez peggy Pokaż post
Też jestem raczej tego zdania, żeby zostawiać imiona w oryginale, bo autor pewnie miał w tym jakiś zamysł, że dał takie imię, a nie inne. Są oczywiście przypadki, w których zmiana imienia może być korzystna, np. dzieciom łatwiej będzie wymówić i zrozumieć polskie imię. Innym przykładem może być tłumaczenie "Ani z Zielonego Wzgórza" wykonane przez Rozalię Bernsteinową. Tam Rachel Lynde to Małgorzata, uważam tą zmianę za bardzo trafną.
Po przeczytaniu pierwszego zdania już miałem się kłócić, że czasem oddanie tego zamysłu autora wymaga właśnie przetłumaczenia/lokalizacji imienia. Zgadzam się, że czasem zmiana może być dobra. Bywa wręcz, że konieczna. „Ani” w sumie nie kojarzę, ale jak pomyślę o baśni „O Schneewittchen i siedmiu krasnoludkach”, to mi się słabo robi. Osobiście jestem przeciwnikiem wszelkich bezwzględnych i kategorycznych reguł. „Nigdy nie tłumaczyć”, „zawsze tłumaczyć” – zależnie od kontekstu, każde z tych rozwiązań może wypaść źle.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #25  
Stary 02-07-2016, 15:06
KasiaLaz KasiaLaz jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2016
Posty: 40
Domyślnie

Mam właśnie taki dylemat dotyczący tej kwestii. Z jednej strony jestem jak najbardziej za pozostawianiem imion w ich oryginalnym brzmieniu - jeśli zmienilibyśmy bohaterom imiona, to wypadałoby zmienić również nazwy ulic itp (bo co jaka Anna Kowalska właściwie robi w średniowiecznej Francji?), a to praktycznie zmierza do napisania książki od nowa...
Z drugiej strony, imiona bardzo często mają jakieś znaczenie jedynie w danym języku i nie można o tym zapominać. Takie przypadki wyjaśniałabym w przypisach.
Całkowite tłumaczenie imion stosowałabym jedynie w książkach dla dzieci, dzieciom łatwiej zapamiętać i odróżnić bohaterów z polskimi imionami, kontekst kulturowy nie jest tam też tak ważny.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #26  
Stary 02-07-2016, 16:11
hormiguita hormiguita jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jan 2016
Posty: 123
Domyślnie

Zgadzam się z poprzednikami. Uważam jednak że czasem faktycznie dużo zależy od odbiorcy. W niektórych przypadkach taki zabieg wychodzi na dobre. Tak jak już ktoś wspomniał o Małgorzacie z"Ani z Zielonego Wzgórza". Przeciętny odbiorca nie zastanawia się nad tym, a imiona które brzmią zupełnie obco czasem trochę zniechęcają. Myślę że jeśli chodzi o dubbing filmów animowanych gdzie tłumacz musi dostosować "tłumaczenie" do odbiorcy, czyli głównie do kultury kraju danego języka to jest to dosyć częsty zabieg. Np. główny bohater z hiszpańskiego filmu animowanego: "Justin y la espada del valor" to u nas Rysiek (Rysiek Lwie Serce), a Talía to po prostu Natalia.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #27  
Stary 02-08-2016, 21:55
Syrinks Syrinks jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jan 2016
Posty: 123
Domyślnie

Zgadzam się, że to zależy. W przypadku książek dla dzieci i filmów animowanych jestem jak najbardziej za tłumaczeniem imion. Inaczej nie byłoby np. naszego Puszka Okruszka
W przypadku poważniejszych tekstów jestem generalnie za pozostawianiem oryginalnych nazwisk czy imion, ale w przypadku, gdy mają one znaczenie, podawanie ich znaczenia w przypisach.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #28  
Stary 02-09-2016, 12:18
kolorowa kolorowa jest offline
Szyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2015
Posty: 334
Domyślnie

Zgadzam się ze wszystkim, co zostało tu wcześniej napisane! Książki lub filmy animowane, których odbiorcami są dzieci, mogą być po prostu niezrozumiałe lub wywoływać niepotrzebną konsternację, gdy nazwy własne nie zostaną przetłumaczone. Z kolei w pozycjach skierowanych do osób dorosłych to pzetłumaczone nazwy mogą zostać źle odebrane. Myślę, że każdy tłumacz powinien znaleźć złoty środek i w zależności od tłumaczenia, nad którym pracuje, wypadnie on w zupełnie innym miejscu.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #29  
Stary 02-09-2016, 21:04
soshy soshy jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jan 2016
Posty: 119
Domyślnie

Po przeczytaniu ostatnich postów, dochodzę do wniosku, że może pospieszyłam się z tym, że "imiona zawsze powinny być takie jak w oryginale". W sumie, o niektórych sytuacjach nie pomyślałam, jak właśnie książki dla dzieci itp. Zgadzam się, że bezwzględne i kategoryczne reguły nie powinny nas w tym wypadku ograniczać
Odpowiedź z Cytowaniem
  #30  
Stary 02-12-2016, 09:47
barbaraocios barbaraocios jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Dec 2015
Posty: 70
Domyślnie

Uważam, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi, czy powinno się tłumaczyć imiona, czy nie. Zależy od gatunku literackiego i odbiorców. Ale na pewno należy zachować konsekwencję i w danym tekście nie może być Kasi i Sophii
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.