Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #11  
Stary 09-05-2011, 13:28
Lucrezia.Borgia's Avatar
Lucrezia.Borgia Lucrezia.Borgia jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Posty: 167
Domyślnie

Jako przyszli tłumacze chyba powinniśmy czytać w pakiecie (oryginał+przekład), co by wychwycić te niuanse, podpatrywać rozwiązania i ćwiczyć "na sucho" warsztat

A na serio - niekiedy jesteśmy zmuszeni czytać w oryginale, bo ksiązki u nas po prostu nie wychodzą - rynek wydawniczy w Polsce jaki jest - każdy widzi i poza kilkoma najpoczytniejszymi autorami publikacji mniej popularnych po prostu nie uraczysz. A kupowanie książek przez Internet to studnia bez dna - koszty wysyłki przewyższają cenę samej książki.

Ja "wielkich pisarzy" czytałam po polsku - choć ubóstwiam "Nędzników" Hugo obawiam się, że w oryginale zwyczajnie bym przez to nie przebrnęła. Choć wiem, że na filologiach trzeba czytać wielkie dzieła w oryginale. Mnie by to chyba zmiażdżyło
Odpowiedź z Cytowaniem
  #12  
Stary 09-05-2011, 22:25
Apaczonka Apaczonka jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 74
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Lucrezia.Borgia Pokaż post
Choć wiem, że na filologiach trzeba czytać wielkie dzieła w oryginale. Mnie by to chyba zmiażdżyło
Z tym stwierdzeniem się nie zgodzę, a przynajmniej nie do końca - wiadomo, że czytanie w oryginale jest zalecane, bo - jak ktoś już wcześniej wspomniał - żadne tłumaczenie tak dobrze nie odzwierciedla sensu, a ponadto w polskich przekładach często nawet imiona czy pewne elementy treści ulegają zniekształceniu lub zmianie, ale będąc studentką filologii muszę przyznać, że wiele lektur przeczytałam w tłumaczeniu (z braku czasu na francuską lekturę) a z literatury mam same piątki Zatem to chyba jakiś stereotyp...

Jeszcze co do tej zmiany sensu czy wydźwięku - to prawda - polski przekład bardzo często spłyca wymowę dzieła. Dla przykładu polecam porównanie "Niebezpiecznych związków" w oryginale i w przekładzie. Sama lektura jest świetna, jednak po polsku bardzo wiele traci...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #13  
Stary 09-06-2011, 14:53
ataner ataner jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Miejscowość: Kaszubowo
Posty: 119
Domyślnie

Nie ma to jak czytanie w oryginale: wtedy w 100% trafia do nas to, co chciał przekazać autor. Tłumaczenie to w większy lub mniejszy sposób ingerencja osoby trzeciej.
Co do dostępności literatury francuskiej to sytuacja jest bardziej niż dramatyczna. Jeszcze kilka lat temu w Empiku można było znaleźć przynajmniej kilkanaście pozycji dzieł francuskich w oryginale , teraz ta ilość spadła do 2-3 , jeśli w ogóle uda się coś zlokalizować.
I jak tu się rozwijać językowo?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #14  
Stary 09-13-2011, 12:37
tulipe87 tulipe87 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 103
Domyślnie

Myślę, że jednym z największych plusów wynikających ze znajomości języka obcego jest możliwość czytania literatury w oryginale. Przyznaję jednak, że są autorzy, w moim przypadku np. François Rabelais, którzy w każdym języku brzmią źle, wtedy lepiej z dwojga złego wybrać polski
Odpowiedź z Cytowaniem
  #15  
Stary 09-13-2011, 21:51
Romica Romica jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 102
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Lucrezia.Borgia Pokaż post
Jako przyszli tłumacze chyba powinniśmy czytać w pakiecie (oryginał+przekład)
Święte słowa ! Choć przyznam się, że raz zawiódł mnie... oryginał. "Króla Olch" Tourniera najpierw czytałam po polsku i zrobił na mnie ogromne wrażenie. Kiedy zabrałam się za oryginał, już na studiach, to po konstatacji, że "wilkołak" to tak naprawdę "ogre", mój entuzjazm ulotnił się po części. "Wilkołak" był jakiś taki bardziej niesamowity...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #16  
Stary 09-14-2011, 14:46
saimaa's Avatar
saimaa saimaa jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Miejscowość: Gliwice
Posty: 129
Domyślnie

Czytanie w oryginale daje ogromną satysfakcję i jestem jak najbardziej za tym. Poza tym umożliwia nam stały rozwój językowy. Warto czytać też przekłady, aby sprawdzić jak tłumacze sobie poradzili, na jakie rozwiązania się zdecydowali i jak my sami wolelibyśmy to przetłumaczyć. A na filologiach w rzeczywistości nie trzeba czytać oryginałów, zazwyczaj brak na to czasu, często też nie jest łatwo przebrnąć przez teksty średniowieczne. Myślę, że warto wracać do dzieł omawianych na studiach, już po ich ukończeniu, wtedy można na spokojnie skupić się na nich i mieć z tego prawdziwą przyjemność.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #17  
Stary 01-30-2012, 00:07
kokoniczek kokoniczek jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2011
Posty: 116
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez ataner Pokaż post
Nie ma to jak czytanie w oryginale: wtedy w 100% trafia do nas to, co chciał przekazać autor. Tłumaczenie to w większy lub mniejszy sposób ingerencja osoby trzeciej.
Co do dostępności literatury francuskiej to sytuacja jest bardziej niż dramatyczna. Jeszcze kilka lat temu w Empiku można było znaleźć przynajmniej kilkanaście pozycji dzieł francuskich w oryginale , teraz ta ilość spadła do 2-3 , jeśli w ogóle uda się coś zlokalizować.
I jak tu się rozwijać językowo?
Co do dostępności literatury francuskiej w oryginale to może rzeczywiście jest dość ciężko z tym, ale nie trzeba od razu szukać oryginałów w Empiku lub sprowadzać ich z Francji. Jeśli chodzi nam o klasykę literatury to polecam antykwariaty - ja bardzo często gęsto znajdywałam tam książki, których dostępność biblioteczna była dość niska.. czasem też w jakiś pomniejszych bibliotekach mają perełki o jakich nam się nie śniło, a tam siedzi to i się kurzy..

W kwestii tematu wątku - zdecydowanie oryginał, ale na studiach przyznam, że choć najbardziej lubię literaturę XVIIIw. to większość tych dzieł przeczytałam jednak po polsku z odniesieniem do oryginału - po prostu było szybciej.. Podziwiam tych, którzy potrafią przebrnąć przez tomy Balzaca lub tym bardziej piszącego wyrafinowaną francusczyzną V.Hugo - mówię tu o czytaniu i poznawaniu CAŁEGO DOROBKU autora a nie tylko 2-3 wybranych dzieł..
Uważam ponadto, że Boy-Żeleński, który przetłumaczył większość dzieł francuskiej klasyki to wybitny tłumacz, od którego warto się uczyć.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #18  
Stary 01-30-2012, 11:24
marthe0207 marthe0207 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2011
Posty: 160
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Pati Pokaż post
Najlepiej czytać literaturę w oryginale, ponieważ w przekładzie, niezależnie od tego jak dobrze jest zrobiony, zawsze coś się traci..
Myślę, że na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, przekład może zniekształcić lub ulepszyć oryginał. Czytając kiepski przekład zamiast oryginału nie docenimy być może znakomitego autora. Natomiast gdy przeczytamy świetny przekład nie znając oryginału, który w rzeczywistości nie zasługuje na laur, to czyż nie mamy błędnego wyobrażenia o autorze? czyż nie wychwalimy wtedy "kiepskiego" autora lub po prostu tłumacza. Dlatego jeśli chcemy naprawdę poznać twórczość danego autora, jego styl, sposób myślenia, to jak ubiera w słowa uczucia, emocje, jakich używa metafor, porównań itp.to musimy odwołać się do oryginału. Jak wiadomo języki różnią się między sobą, niektóre mają uboższe słownictwo i już tutaj może pojawić się problem. Tłumacz może i odda sens danego dzieła, ale ta cała zabawa z językiem, gry słowne czy nieprzetłumaczalność pewnych zjawisk kulturowych mogą sprawić, że w przekładzie coś umknie. Tak więc czytając przekłady nigdy tak naprawdę nie poznamy autora.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #19  
Stary 02-03-2012, 15:40
Ola_A Ola_A jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Posty: 106
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez marthe0207 Pokaż post
Myślę, że na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, przekład może zniekształcić lub ulepszyć oryginał.....
Zgadzam się. Oczywiście czytanie oryginału, zwłaszcza jeśli chodzi o wybitnych autorów, ma swoje zalety, dzięki temu możemy przeczytać tekst tak, jak został napisany, chłonąć każde słowo dokładnie tak jak miało brzmieć... ale z drugiej strony bywają też tłumaczenia, które warto przeczytać i które mają coś dodatkowego, coś czego nie można było oddać w oryginale... Najlepiej więc przeczytać i oryginał i przekład i samemu zdecydować co jest lepsze
Odpowiedź z Cytowaniem
  #20  
Stary 02-03-2012, 17:46
alebie alebie jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Posty: 135
Domyślnie

Najlepiej oczywiście czytać w oryginale. Choć nie zawsze jest na to czas. Najczęściej ambitniej przymierzałam się do czytania oryginału, a kończyłam, czytając przekład. Tylko w takiej sytuacji trzeba chociaż spojrzeć na francuskie opracowanie, by porównać tłumaczenie nazw własnych (co swoją drogą też jest dosyć ciekawe).
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.