Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 01-23-2014, 05:51
fioresslazio14 fioresslazio14 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2013
Posty: 143
Domyślnie "Ekonomia języka"

Bardzo ciekawy temat, który jak mi się wydaje, obowiązuje przez cały okres istnienia ludzkości. No, może począwszy od Imperium Rzymskiego. O co chodzi? O moje prywatne przemyślenia na temat nigdy nie zatrzymującej się morfologii.

Wszystko to, co pod tym względem jest godne uwagi zaczęło się w czasach Wielkiego Rzymu i języka łacińskiego. Łacina to wspaniały język, to on wprowadził rodzajnik określony, który nie istniał w greckim. Wyróżniał też trzy formy osobowe: męską, żeńską i nijaką, z czego w językach romańskich ta ostatnia nie ma racji bytu. W językach słowańskich czy niemieckiem rodzaj nijaki jak najbardziej ma swoje miejsce.

Spójrzcie jednak jak zmieniły się rodzajniki na przestrzeni lat. Widać, że w najstarszym miały najdłuższą formę, a na przykład w dialekcie neapolitańskim rodzajnikami są monoftongi:

podział - 1 (r. męski, l. poj.), 2 (r. żeński, l. poj.), 3 (r. nijaki, l. poj), 4 (r. męski, l. mn.), 5 (r. żeński, l. mn.), 6 (r. nijaki, l. mn.)

LAT - 1 illu/ille, 2 illa, 3 illud, 4 illi, 5 illas, 6 illa;

ITA - 1 il/lo, 2 la, 3 -, 4 i/gli, 5 le, 6 -;

ESP - 1 el, 2 la, 3 -, 4 los, 5 las; 6 -;

FRA - 1 le, 2 la, 3 -, 4 les, 5 les, 6 -;

POR - 1 o; 2 a; 3 -; 4 os, 5 as, 6 -;

ROM - 1 -l, 2 -a, 3 -; 4 -i, 5 -le, 6 -;

NAP - 1 o, 2 a, 3 -; 4 e; 5 e; 6 -.

Wychodzi, że dialekt neapolitański jest najkrótszy a język łaciński najdłuższy. W rumuńskim oczywiście rodzajniki mamy na kończu rzeczowników (nie wiiem jak można się tego nauczyć ). Dialekt neapolitański wychodzi krótszy, ale już setki razy się o tym przekonałem. Jest to dla mnie język tak samo fascynujący jak niedbały. Na przykład rodzajnik męski liczby pojedyńczej zapisuje się "o", ale jest to dźwięk pomiędzy "o" a "u" (czas - "u tiempu"). "U tiempu" nie brzmi ładnie, ale kto był w Neapolu ten rozumie ich specyficzność.

Co o tym myślicie? Zapraszam serdecznie do rozmowy, do przedstawiania własnych opini i obserwacji. Może ktoś wypowie się na temat innych dialektów wloskich, hiszpańskich czy jeszcze innych? Jak to wygląda z rodzajnikami? A jak z innymi słowami?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 01-26-2014, 16:28
ikarina ikarina jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Dec 2013
Posty: 74
Domyślnie

Dla mnie najciekawszą rzeczą odnośnie rodzajników hiszpańskich to to, że są rzeczowniki żeńskie przed którymi w liczbie pojedynczej stawiamy rodzajnik męski, np:

el agua clara - las aguas claras
el arma blanca - las armas blancas
el ala negra - las alas negras

Dotyczy to rzeczowników, które zaczynają się na "a" lub "ha" (bo h jest nieme) i te litery się akcentuje...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 01-26-2014, 17:19
kuleczka55 kuleczka55 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Posty: 90
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez ikarina Pokaż post
Dla mnie najciekawszą rzeczą odnośnie rodzajników hiszpańskich to to, że są rzeczowniki żeńskie przed którymi w liczbie pojedynczej stawiamy rodzajnik męski, np:

el agua clara - las aguas claras
el arma blanca - las armas blancas
el ala negra - las alas negras

Dotyczy to rzeczowników, które zaczynają się na "a" lub "ha" (bo h jest nieme) i te litery się akcentuje...
B. ciekawe. Muszę poczytać na ten temat więcej. Jakiś czas temu zaczęłam moją przygodę z hiszpańskim, a dopiero teraz się o tym dowiedziałam.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 01-28-2014, 18:10
fioresslazio14 fioresslazio14 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2013
Posty: 143
Domyślnie

Trochę inna kwestia, ale przyszła mi do głowy gdy czytalem post ikaryny:
il braccio - le braccia
il dito - le dita
il labbro - le labbra
l'uovo - le uova

We włoskim jest kilka przykładów, gdzie coś przechodzi z męskiego w pojedyńczej w żeńskie w mnogiej. Zasada wtedy jest taka, że wyraz kończy się na "-a".
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 02-15-2020, 00:08
Magda-lena Magda-lena jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2019
Posty: 123
Domyślnie

O ekonomii języka wypowiedziała się też, w wywiadzie, Elżbieta Tabakowska- wybitna stylistka, kognitywistka i tłumaczka. Według jej obserwacji, język dąży raczej do zachowania równowagi.

"-Uwierzyłem językoznawcom mówiącym o zasadach ekonomii i minimalnego wysiłku. Wydaje mi się, że język dąży do skrótowości i dlatego mówimy o szkole „krakoskiej”, a nie „krakowskiej”, bo to „f” można wypuścić...

-Bezkarnie! Tylko że jedno wyleci, a drugie wleci. Zauważyłam kolosalny wzrost użycia zaimków wskazujących, tych proksymalnych: ten, ta, to. Chyba chcemy mieć rodzajnik, i to rozpaczliwie. A przy naszych prawach języka, braku iloczasu (przynajmniej teoretycznie) oznacza to raczej zwiększenie substancji języka niż zmniejszenie. Dlatego myślę, że język dąży do optimum. Do równowagi między ilością a użytecznością. Co niekoniecznie znaczy, że to, co krótsze, jest lepsze. Chyba..."
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 02-24-2020, 20:43
sjvsu sjvsu jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2019
Posty: 121
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez ikarina Pokaż post
Dla mnie najciekawszą rzeczą odnośnie rodzajników hiszpańskich to to, że są rzeczowniki żeńskie przed którymi w liczbie pojedynczej stawiamy rodzajnik męski, np:

el agua clara - las aguas claras
el arma blanca - las armas blancas
el ala negra - las alas negras

Dotyczy to rzeczowników, które zaczynają się na "a" lub "ha" (bo h jest nieme) i te litery się akcentuje...
O, tak jest też we francuskim, np. un amour fou (m), ale les amours folles (f).
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.