Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #11  
Stary 01-26-2014, 12:24
AgataL AgataL jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Oct 2013
Posty: 138
Post

Moje ulubione wiersze to wiersze Szymborskiej:

Wrażenia z teatru
Najważniejszy w tragedii jest dla mnie akt szósty:
zmartwychwstanie z pobojowisk sceny,
poprawianie peruk, szatek,
wyrywanie noża z piersi,
zdejmowanie pętli z szyi,
ustawianie się w rzędzie pomiędzy żywymi
twarzą do publiczności.

Ukłony pojedyncze i zbiorowe:
biała dłoń na ranie serca,
dyganie samobójczyni,
kiwanie ściętej głowy.

Ukłony parzyste:
wściekłość podaje ramię łagodności,
ofiara patrzy błogo w oczy kata,
buntownik bez urazy stąpa przy boku tyrana.

Deptanie wieczności noskiem złotego trzewiczka.
Rozpędzanie morałów rondem kapelusza.
Niepoprawna gotowość rozpoczęcia od jutra na nowo.

Wejście gęsiego zmarłych dużo wcześniej,
bo w akcie trzecim, czwartym, oraz pomiędzy aktami.
Cudowny powrót zaginionych bez wieści.

Myśl, że za kulisami czekali cierpliwie,
nie zdejmując kostiumu,
nie zmywając szminki,
wzrusza mnie bardziej niż tyrady tragedii.

Ale naprawdę podniosłe jest opadanie kurtyny
i to, co widać jeszcze w niskiej szparze:
tu oto jedna ręka po kwiat śpiesznie sięga,
tam druga chwyta upuszczony miecz.
Dopiero wtedy trzecia, niewidzialna,
spełnia swoją powinność:
ściska mnie za gardło.

Radość pisania
Dokąd biegnie ta napisana sarna przez napisany las?
Czy z napisanej wody pić,
która jej pyszczek odbije jak kalka?
Dlaczego łeb podnosi, czy coś słyszy?
Na pożyczonych z prawdy czterech nóżkach wsparta
spod moich palców uchem strzyże.
Cisza - ten wyraz też szeleści po papierze
i rozgarnia
spowodowane słowem las gałęzie.

Nad białą kartką czają się do skoku
litery, które mogą ułożyć się źle,
zdania osaczające,
przed którymi nie będzie ratunku.

Jest w kropli atramentu spory zapas
myśliwych z przymrużonym okiem,
gotowych zbiec po stromym piórze w dół,
otoczyć sarnę, złożyć się do strzału.

Zapominają, że tu nie jest życie.
Inne, czarno na białym, panują tu prawa.
Okamgnienie trwać będzie tak długo, jak zechcę,
pozwoli się podzielić na małe wieczności
pełne wstrzymanych w locie kul.
Na zawsze, jeśli każę, nic się tu nie stanie.
Bez mojej woli nawet liść nie spadnie
ani źdźbło się nie ugnie pod kropką kopytka.

Jest więc taki świat,
nad którym los sprawuję niezależny?
Czas, który wiążę łańcuchami znaków?
Istnienie na mój rozkaz nieustanne?

Radość pisania.
Możność utrwalania.
Zemsta ręki śmiertelnej.

Wieczór autorski
Muzo, nie byc bokserem to nie być w cale.
Ryczącej publiczności poskąpiłaś nam.
Dwanaście osób jest na sali,
już czas, żebyśmy zaczynali.
Połowa przyszła, bo deszcz pada,
reszta to krewni. Muzo.

Kobiety rade zemdleć w ten jesienny wieczór,
zrobią to, ale tylko na bokserskim meczu.
Dantejskie sceny tylko tam.
I wniebobranie. Muzo.

Nie być bokserem, być poetą,
mieć wyrok skazujący na ciężkie norwidy,
z braku muskulatury demonstrować światu
przyszłą lekturę szkolną - w najszczęśliwszym razie -
o Muzo. O Pegazie,
aniele koński.

W pierwszym rządku staruszek słodko sobie śni,
że mu żona nieboszczka z grobu wstała i
upiecze staruszkowi placek ze śliwkami.
Z ogniem, ale niewielkim, bo placek sie spali,
zaczynamy czytanie. Muzo.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #12  
Stary 01-26-2014, 12:26
jodi5 jodi5 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Oct 2013
Posty: 94
Domyślnie

Niezwykle wzruszający i piękny w swej prostocie wiersz Kazimierza Przerwy-Tetmajera:

Szukam cię - Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Szukam cię - a gdy cię widzę,
udaję, że cię nie widzę.

Kocham cię - a gdy cię spotkam,
udaję, że cię nie kocham.

Zginę przez ciebie - nim zginę,
krzyknę, że ginę przypadkiem...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #13  
Stary 01-26-2014, 12:28
jodi5 jodi5 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Oct 2013
Posty: 94
Domyślnie

A tak na ten zimowy czas, Jeremi Przybora i jego zimowa piosenka "Na całej połaci śnieg":

Na całej połaci - śnieg.
W przeróżnej postaci - śnieg.
Na siostry i braci
Zimowy plakacik - śnieg... śnieg.

Na naszą równinę - śnieg.
Na każdą mieścinę - śnieg.
Na tłoczek przed kinem
Na ładną dziewczynę - śnieg... śnieg.

Na pociąg do Jasła
Na wzmiankę, że zgasła
Na zdarte dwa hasła,
Na dobre pobudki,
Na gorsze ich skutki...
Na puste ogródki,
Na dzionek za krótki...

Na w sinej mgle dale - śnieg.
Na kocham cię stale! - śnieg.
Na żale, że wcale i na - tak dalej - tak dalej
Tak dalej - tak dalej
Tak dalej - tak dalej - śnieg

[url]http://www.youtube.com/watch?v=c9jK4L06bfc[/url]
Odpowiedź z Cytowaniem
  #14  
Stary 01-27-2014, 01:09
ludi13 ludi13 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Sep 2013
Posty: 115
Domyślnie

Poświatowska Halina

Bilans

to są nasze noce
rozsypane
na gwiazdy na słońca
lśniące uparcie
światłem jak drżeniem
przeszywające mrok

to są nasze dni
ociemniałe bezgłose
żebrzące na rogu ulicy
wyciągające strzępki rękawów
po jałmużnę
z ptasich rąk

to są nasze śmierci
jednakie
przypieczętowane czworokątnie
na czerwonych bokach kamienic
kamieniom oddane
odżegnane
samotne
Odpowiedź z Cytowaniem
  #15  
Stary 02-03-2014, 04:44
martaszostek@vp.pl martaszostek@vp.pl jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Posty: 119
Domyślnie

Moja miłość przeszła w wichr wiosenny -

w wichr wiosenny - me szaleństwo w burzę -

w burzę - moja rozkosz w dreszcz senny -

w dreszcz senny - maja wiosna w róże. -



Z wichru spłynie moja miłość nowa -

miłość nowa - z burzy szał wystrzeli -

szał wystrzeli - sen rozkosz wychowa,

wiosna wstanie z różanej kąpieli.

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Odpowiedź z Cytowaniem
  #16  
Stary 02-04-2014, 21:13
katarzyna2525 katarzyna2525 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2013
Posty: 150
Domyślnie

Wisława Szymborska - ,,Drobne ogłoszenia"

KTOKOLWIEK wie, gdzie się podziewa
współczucie (wyobraźnia serca)
- niech daje znać! niech daje znać!
Na cały głos niech o tym śpiewa
i tańczy jakby stracił rozum
weseląc się pod wątłą brzozą,
której wciąż zbiera się na płacz.

UCZĘ milczenia
we wszystkich językach
metodą wpatrywania się
w gwiaździste niebo,
w żuchwy sinantropusa,
w paznokcie noworodka,
w plankton,
w płatek śniegu.

PRZYWRACAM do miłości.
Uwaga! Okazja!
Na zeszłorocznej trawie
w słońcu aż po gardła
leżycie, a wiatr tańczy
( zeszłoroczny ten
wodzirej waszych włosów)
Oferty pod : Sen

POTRZEBNA osoba
do opłakiwania
starców, którzy w przytułkach
umierają. Proszę
kandydować bez metryk
i pisemnych zgłoszeń.
Papiery będą darte
bez pokwitowania.

ZA OBIETNICE męża mojego,
który was zwodził kolorami
ludnego świata, gwarem jego
piosenką z okna, psem zza ściany:
że nigdy nie będziecie sami
w mroku i w ciszy i bez tchu
- odpowiadać nie mogę.
Noc, wdowa po Dniu.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #17  
Stary 02-04-2014, 23:49
edith224 edith224 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jan 2014
Posty: 162
Domyślnie

sonet Jana Andrzeja Morsztyna- Do trupa

Leżysz zabity i jam też zabity,
Ty – strzałą śmierci, ja – strzałą miłości,
Ty krwie, ja w sobie nie mam rumianości,
Ty jawne świece, ja mam płomień skryty.

Tyś na twarz suknem żałobnym nakryty,
Jam zawarł zmysły w okropnej ciemności,
Ty masz związane ręce, ja, wolności
Zbywszy, mam rozum łańcuchem powity.

Ty jednak milczysz, a mój język kwili,
Ty nic nie czujesz, ja cierpię ból srodze,
Tyś jak lód, a jam w piekielnej śrzeżodze.

Ty się rozsypiesz prochem w małej chwili,
Ja się nie mogę, stawszy się żywiołem
Wiecznym mych ogniów, rozsypać popiołem.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #18  
Stary 02-15-2014, 16:30
kosix91's Avatar
kosix91 kosix91 jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2014
Miejscowość: Łódź
Posty: 29
Domyślnie

Krzysztof Kamil Baczyński, "Biała Magia"

Stojąc przed lustrem ciszy
Barbara z rękami u włosów
nalewa w szklane ciało
srebrne kropelki głosu.

I wtedy jak dzban - światłem
zapełnia się i szkląca
przejmuje w siebie gwiazdy
i biały pył miesiąca.

Przez ciała drżący pryzmat
w muzyce białych iskier
łasice się prześlizną
jak snu puszyste listki.

Oszronią się w nim niedźwiedzie,
jasne od gwiazd polarnych,
i myszy się strumień przewiedzie
płynąc lawiną gwarną.

Aż napełniona mlecznie,
w sen się powoli zapadnie,
a czas melodyjnie osiądzie
kaskadą blasku na dnie.

Więc ma Barbara srebrne
ciało. W nim pręży się miękko
biała łasica milczenia
pod niewidzialną ręką.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #19  
Stary 02-20-2014, 10:50
DrProkop2461 DrProkop2461 jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Dec 2013
Posty: 4
Domyślnie

Ja jeszcze ze szkoły pamiętam piękny wiersz "W pamiętniku Zofii Bobrówny"
Odpowiedź z Cytowaniem
  #20  
Stary 02-21-2014, 11:57
temikawroc74 temikawroc74 jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Dec 2013
Posty: 5
Domyślnie

To prawda piekny jest

Niechaj mię Zośka o wiersze nie prosi,

Bo kiedy Zośka do ojczyzny wróci,

To każdy kwiatek powie wiersze Zosi,

Każda jej gwiazdka piosenkę zanuci.

Nim kwiat przekwitnie, nim gwiazdeczka zleci,

Słuchaj - bo to są najlepsi poeci.



Gwiazdy błękitne, kwiateczki czerwone

Będą ci całe poemata składać.

Ja bym to samo powiedział, co one,

Bo ja się od nich nauczyłem gadać;

Bo tam, gdzie Ikwy srebrne fale płyną,

Byłem ja niegdyś, jak Zośka, dzieciną.



Dzisiaj daleko pojechałem w gości

I dalej mię los nieszczęśliwy goni.

Przywieź mi, Zośko, od tych gwiazd światłości,

Przywieź mi, Zośko, z tamtych kwiatów woni,

Bo mi zaprawdę odmłodnieć potrzeba.

Wróć mi więc z kraju taką - jakby z nieba.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.