Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #41  
Stary 08-10-2018, 01:44
antonikinkowicz antonikinkowicz jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Aug 2018
Miejscowość: Łódź
Posty: 1
Domyślnie

Jeżeli ktoś ma chęć porozmawiać po białorusku, to zapraszam. Jest moim językiem ojczystym i chcę by sławnie służył dalej. "Nie ma większego złudzenia, niż wyobrażać, że język może żyć samodzielnie jedynie przez nauczanie. Język nie może mieć prawdziwego życia, jeżeli nie żyje w życiach ludzi (Eoin Mac Neill, 1900)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #42  
Stary 08-10-2018, 21:36
puma.domowa puma.domowa jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2013
Posty: 146
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez puma.domowa Pokaż post
Zgadza się; jeszcze jest surżyk - czyli rosyjski wymawiany po ukraińsku (używany zwłaszcza na wschodniej Ukrainie i śpiewa w nim Wierka Serdiuczka), a także trasianka - rosyjski z białoruską wymową, używany w centralnej i wschodniej Białorusi.
Surżyk pierwotnie to był bodajże rodzaj chleba, a trasianka - pokarm dla krów.
Białoruskiego można uczyć się np. z Radia Racja albo z Podlasia - tam są dwa licea białoruskie (w Bielsku i Hajnówce); ponoć bardzo dobre :-)
Aaa, jeszcze dodam, że kiedyś jeden Białorusin tłumaczył mi, że rosyjski był językiem "pańskim" (używam tego góralskiego określenia, ponieważ pasuje w tym miejscu), czyli literackim - językiem "miasta"; natomiast białoruski "językiem wioski". Jako, że znam gwarę góralską (żywiecką), którą posługują się ludzie na wsiach oraz literacki język polski zdaję sobie sprawę, że wielu Białorusinów traktuje białoruski jak gwarę i nie szanuje go tak, jak szanuje się rosyjski. Lata komuny z pewnością miały wpływ na wybieranie komunikacji w języku rosyjskim. Kultura białoruska jest jeszcze bardziej związana z wsią niż kultura polska. Białoruski na Podlasiu to nie język literacki, tylko gwara będąca mieszanką polskiego, białoruskiego, ukraińskiego, rosyjskiego oraz innych języków, które pojawiały się w tym regionie wraz z osadnikami.
Ktoś słusznie zauważył, że migracje Białorusinów do Polski mogłyby dać zatrudnienie osobom mówiącym po polsku i po białorusku; tak jak to się ostatnio dzieje w przypadku języka ukraińskiego.
Ja ten język kocham, jest śliczny, ładnie brzmi - choć moja zachodniosłowiańska "kultura rodzima" znacznie się różni od wschodniosłowiańskiej, to nadal mam ogromny sentyment do Puszczy Białowieskiej i folkloru Białorusinów z Podlasia :-) Często wrzucam do języka polskiego słowa typu:: "tol'ki", "dahawaryli", "pry nachodzje", "akalica" "dzje", "kaliści", "prychoża", "żadaje", "paliwaje", "hroszy" itd.
Nie czuję jednak pieniądza ani potencjału ekonomicznego w tych klimatach - po prostu sentyment i hobby. Trzymam mocno kciuki, by ten język (razem z licznymi dialektami Podlasia) nie zaginął...
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.