Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #51  
Stary 12-27-2016, 17:26
Romusen Romusen jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2016
Posty: 124
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez aniolek91 Pokaż post
Mój kolega uczy się kun'yomi i on'yomi.
Nie jest to dobra metoda, moim zdaniem. Łatwiej i praktyczniej jest się uczyć całych słówek używających danego kanji - wtedy wszystkie możliwe jego czytania i tak się zapamięta prędzej czy później. A samo kunyomi i onyomi luzem jest zupełnie nieprzydatne.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #52  
Stary 01-04-2017, 18:08
shinju shinju jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Nov 2016
Posty: 22
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Romusen Pokaż post
Nie jest to dobra metoda, moim zdaniem. Łatwiej i praktyczniej jest się uczyć całych słówek używających danego kanji - wtedy wszystkie możliwe jego czytania i tak się zapamięta prędzej czy później. A samo kunyomi i onyomi luzem jest zupełnie nieprzydatne.
Też tak sądzę. Do tego polecam uczenie się całych słów lub proste czytanki (można znaleźć w internecie). Z biegiem czasu sama naprawdę doceniam przydatność nauki samego słownictwa - czasem nawet poznając nowe słowo, mogę się domyślać jakich kanji do jego zapisu należy się spodziewać.
A do nauki pisma samego w sobie dobra jest książka "Remembering the kanji" Heisiga.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #53  
Stary 01-07-2017, 17:23
Romusen Romusen jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2016
Posty: 124
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez shinju Pokaż post
A do nauki pisma samego w sobie dobra jest książka "Remembering the kanji" Heisiga.
Hm, ja mam mieszane uczucia. Z jednej strony sama nauczyłam się znaków podobną do Heisiga metodą, i ile słabych stron by nie miała, na pewno bardzo mi to pomogło. Z drugiej strony - Heising nie uczy ani kolejności kresek, ani czytań, ani żadnego słownictwa, a stosowane przez niego słowa kluczowe i opisy czasami są trochę dezorientujące.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #54  
Stary 02-06-2017, 16:22
keichan keichan jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Sep 2016
Posty: 22
Domyślnie

Heisig ma to do siebie, ze po przerobieniu jego książek pisanie przychodzi ci o niebo łatwiej. Można spędzić kilka miesięcy na samym pisaniu znaków w polecanej kolejności, potem automatycznie widzisz wszystkie elementy, nie masz problemu ze znakami podobnymi. Potrafisz też szybko sobie przypomnieć cały znak.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #55  
Stary 02-11-2017, 20:30
duerer duerer jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2017
Posty: 30
Domyślnie

Zgadzam się. Kiedy ręka zapamięta poszczególne elementy znaku, to potem jest znacznie łatwiej. Z czasem te elementy zaczynają się powtarzać i pisanie znaków przypomina trochę układanie z klocków.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #56  
Stary 02-16-2017, 13:42
Nena Nena jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2017
Posty: 32
Domyślnie

Jestem ciekawa czy umiejętności artystyczne tzn. malarskie mają wpływ na naukę znaków. W końcu ja zanim zaczęłam naukę hanzi zawsze myślałam że te chińskie znaczki to jak małe rysuneczki.
Taka kreślarska ręka architekta może ułatwia sprawę
Odpowiedź z Cytowaniem
  #57  
Stary 02-18-2017, 15:20
sakura9203 sakura9203 jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2017
Posty: 20
Domyślnie

Posługuję się językiem japońskim, uczyłam się go już parę ładnych lat i rzeczywiście przyznam, że pismo japońskie jest trudne. Na przestrzeni lat zauważyłam, że wyniki jakie się osiąga jeśli chodzi o znajomość znaków, zależą w dużej mierze oczywiście od ciężkiej, mozolnej pracy, ale także od predyspozycji danej osoby. Pismo japońskie to pismo obrazkowe, ideograficzne, dlatego ktoś, kto ma umiejętność dostrzegania tych elementów które mogą rzeczywiście znaczyć to, co znaczą, nauczy się pisma dużo szybciej. Ja np. raczej uczę się na pamięć. Oczywiście staram się dostrzec i zrozumieć, ale nie zawsze mi to wychodzi.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #58  
Stary 02-24-2017, 00:59
tewlwolow's Avatar
tewlwolow tewlwolow jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2016
Posty: 130
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez sakura9203 Pokaż post
Posługuję się językiem japońskim, uczyłam się go już parę ładnych lat i rzeczywiście przyznam, że pismo japońskie jest trudne. Na przestrzeni lat zauważyłam, że wyniki jakie się osiąga jeśli chodzi o znajomość znaków, zależą w dużej mierze oczywiście od ciężkiej, mozolnej pracy, ale także od predyspozycji danej osoby. Pismo japońskie to pismo obrazkowe, ideograficzne, dlatego ktoś, kto ma umiejętność dostrzegania tych elementów które mogą rzeczywiście znaczyć to, co znaczą, nauczy się pisma dużo szybciej. Ja np. raczej uczę się na pamięć. Oczywiście staram się dostrzec i zrozumieć, ale nie zawsze mi to wychodzi.
Ale przecież po tylu wiekach rozwoju od chińskich ideogramów do hiragany, katakany czy nawet kanji symbole są raczej nie do rozpoznania.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #59  
Stary 05-01-2017, 18:09
Hikari Hikari jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: May 2017
Posty: 18
Domyślnie

Mnie się najbardziej podoba japońskie ze względu na swą różnorodność. Jest nie 1, a aż 3 rodzaje zapisu, co moim zdaniem bardzo dobrze tylko urozmaica język.
Pojadę teraz seksizmem i konserwatyzmem, ale trudno. Co złego to nie ja, wybaczcie, liberaliści. Gomen kudasai. :P
Ja to sobie tłumaczę tak, że hiragana, jako iż była kiedyś pismem stosowanym przez kobiety, jest kobietą i szczególnie to widać po samym kroju znaków w którym kreski są bardzo zaokrąglone, lub dziwnie powyginane, a co za tym idzie - są elastyczne, jak np. あ, め, る, よ (notabene mój ulubiony znak hiragana), し, み, ふ, ぬ, む, ろ, つ, す. Katakana znana ze swoich kanciastych kształtów to mężczyzna. Pismo wygląda równie ciekawie, ale też i ''dumnie'', czuć w nim przemawiający ton ''wyższości'' - ア, メ, ル, ヨ, シ, ミ, フ, ヌ, ム, ロ, ツ, ス. 
Kanji z kolei to dzieci powstałe w związku hiragany i katakany (pan katakana widać albo był poligamistą, albo nie straszny jest mu trud opiekowania się nad swoimi niesfornymi maluchami, no cóż, 500+ ma jak w banku :P), rozwrzeszczane bachory których jest pełno wszędzie, a sama próba ich ogarnięcia bywa nie lada wyzwaniem, i trzeba być przy tym i ojcem, i matką jednocześnie. Wyglądają groźnie, ale i słodko. Krzyczą, ale są też przy tym takie urocze. Jest ich wiele, są różnorodne, każdy na swój sposób. Tworzą własny świat.

Wiem, że choć to kana jest ''dzieckiem'' kanji, to jednak nie mogłem się powstrzymać od tej historyjki.
Notabene, jak tak się spojrzy na pismo japońskie to jest w tym sporo racji. Hiragana jak kobieta - jest uniwersalna, kanji są niemalże wszędzie, a katakana tylko w określonych przypadkach. Wniosek taki, że sama rola męskości w społeczeństwie maleje. :P
Odpowiedź z Cytowaniem
  #60  
Stary 07-03-2017, 23:23
Lashike's Avatar
Lashike Lashike jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Apr 2017
Posty: 141
Domyślnie

Moi Chińscy znajomi raz sprawdzali, jak się pisze słówko "odważny" ( 勇敢), bo nie pamiętali pisowni. Nie oszukujmy się, klawiatury z alfabetem łacińskim, gdzie się wbija pinyin, sprawia, że Chińczycy jeszcze bardziej zapominają znaków.
O ile Japończycy mają te "sylabariusze" i 1945 obowiązkowych kanji (inne są uczone na studiach np. nazwy zwierząt na zoologii czy coś) + znaczki, których dowolnie używają pisarze, tak w chińskim ... nie ma co ukrywać, nawet nie ma określonej liczby minimalnej, ile znaków trzeba znać ani ile ich jest. Jedni, że 20 000, inni, że 80 000. Ja już o tym nie myślę, godzę się z tym, że zawsze jakiś hanzi będzie mi nieznany, ale nie martwię się tym, bo nawet Chińczycy ich mogą nie znać
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2017, Jelsoft Enterprises Ltd.