Wróć   mLingua | Forum Tłumaczy > Tłumaczenia do oceny
Zarejestruj się| Translator | Sklep | Użytkownicy | Oznacz fora jako przeczytane
Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #11  
Stary 05-31-2011, 14:02
x_Jiro_x's Avatar
x_Jiro_x x_Jiro_x jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 136
Domyślnie

Z tym zdaniem o rodzajach uznałem, że skoro w oryginale jest "kinds" to zmieniać zbytnio nie będę

Myślę, że nie ma co zaznaczać bardziej ironii w tamtym momencie. Wszystko widać na ekranie, napisy/lektor są tylko dodatkiem w tej akurat scenie

Takim zupełnym domestication byłoby dodanie "Rodziny zastępczej" zamiast "Pełnej Chaty", ale to by już był zabieg skrajny
Odpowiedź z Cytowaniem
  #12  
Stary 05-31-2011, 14:57
monix's Avatar
monix monix jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 98
Domyślnie

Zacznę od pochwały, bardzo podoba mi się jak poradziłaś sobie z Eight is Enough (dwunastu wspaniałych). Tłumaczenie dosłowne nie zadziałałoby prawdopodobnie tak samo na polskiego widzą, przetłumaczenie po prostu jako "ósemkę" traci coś z oryginału, dwunastu wspaniałych świetnie tutaj pasuje : )
pozdrawiam
Odpowiedź z Cytowaniem
  #13  
Stary 05-31-2011, 15:00
annnabellla annnabellla jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 121
Domyślnie [ENG>POL] Przyjaciele – The Last One (Season 10, Episode 19/20

Oto moje tłumaczenie fragmentu listy dialogowej "Przyjaciół". Proszę o Wasze opinie i komentarze.
Oryginał
The Last One (Season 10, Episode 19/20)

[Phoebe's cab. Phoebe and Ross are driving to John F. Kennedy Airport to find Rachel. Phoebe is driving very fast, and a terrified Ross has closed his eyes.]
Phoebe: You can open your eyes now.
Ross: Are we off the bridge?
Phoebe: Yes.
Ross: Is the old woman on the bicycle still alive?
Phoebe: Yes, she jumped right back up. [He opens his eyes.]
Ross: Oh my God, Phoebe, slow down!
Phoebe: Do you wanna get to Rachel in time?
Ross: Yes, but I don't wanna die in your cab!
Phoebe: You should have thought of that before you got in!

[The ticket-counter. Ross and Phoebe have their tickets and start looking at the screens in order to find the gate.]
Ross: Okay, flight 421 to Paris. I don't see it, do you see it?
Phoebe: No, did we miss it?
Ross: No, no, no. That's impossible. It doesn't leave for another 20 minutes.
Phoebe: Maybe we have the flight-number wrong. God.
[Ross picks up his cell-phone and calls Monica.]
Monica: Hello.
Ross: Hey, it's me. I need Rachel's flight information.
Monica: Oh, okay. Alright, it's flight 421. Leaves at 8:40.
Ross: Yes, that's what I have. It's not on the board.
Monica: That's what it says here. Flight 421, leaves at 8:40, Newark airport.
Ross: What?
Monica: Newark airport. Why, where are you?
Ross: JFK.

[Phoebe calls Rachel and tries to convince her to get off the plane in an attempt to stall her.]
Rachel: [Rachel's cell phone rings.] Hello?
Phoebe: Rachel! Oh good! Hey, by the way, did you just get on the plane?
Rachel: Yeah.
Phoebe: [to Ross:] For what it's worth, we would've caught her if we were at the right airport.
Ross: [sarcastically] Yay...
Phoebe: Uh, Rach, hang on. [Phoebe holds out her phone to Ross, but he refuses to talk and repeatedly mouths "No!"]
Rachel: Phoebe, is everything okay?
Phoebe: Um... actually, no. No, y-you have to get off the plane.
Rachel: What, why?
Phoebe: I have this feeling that something's wrong with it. Something is wrong with the left phalange.
Rachel: Oh honey, I'm sure there's nothing wrong with the plane. All right, look, I have to go, I love you, and I will call you the minute I get to Paris. [Rachel hangs up and chuckles.]
[A passenger sitting beside her has been eavesdropping on her conversation and shows signs of worry.]
Worried passenger: Um, ahem, what was that?
Rachel: Oh! That was just my crazy friend. She told me I should get off the plane because she had a "feeling" that there was something wrong with the "left phalange".
Worried passenger: Okay, uh, that doesn't sound good.
Rachel: Oh, I wouldn't worry about it. She's always coming up with stuff like this and you know what? She's almost never right.
Worried passenger: But she is sometimes?
Rachel: Well?
[The man gets up from his seat and starts gathering his luggage from the overhead compartment.]
Rachel: Wha-what are you doing?
Worried passenger: Okay, well, I can't take this plane now!
Flight attendant: Excuse me, sir? Where you going?
Worried passenger: Okay, I have to off this plane, okay? Uh, her friend has a feeling something's wrong with the left phalange.
Rachel: [to flight attendant:] Could I get some peanuts?
2nd passenger: What's wrong with the plane?
Flight attendant: There's nothing wrong with the plane...
Worried passenger: The left phalange.
Flight attendant: There's no phalange!
Worried passenger: Oh my god! This plane doesn't even have a phalange!
2nd passenger: Well I'm not flying on it.
Flight attendant: Ma'am, please sit down!
3rd passenger: What's going on?!
Worried passenger: We're all getting off, there is no phalange!
Rachel: Ah! This is ridiculous! I-- [She sees the passengers leave the plane and decides to leave as well.] Yeah, okay.

[The ticket-counter. Ross and Phoebe come running.]
Ross: [to the ticket agent:] I need a ticket.
Phoebe: Just one? I drive you all the way down here, and I don't get to see how it works out?
Ross: Fine, two tickets, I need two tickets.
Phoebe: We're on our honeymoon.
Ticket agent: And the destination?
Ross: I don't care. Whatever is the cheapest.
Phoebe: I'm so lucky I married you.

Tłumaczenie
Ten Ostatni (Sezon 10, Odcinek 19/20)

[Taksówka Phoebe. Phoebe i Ross jadą na lotnisko im. Johna F. Kennedy’ego, aby odszukać Rachel. Phoebe jedzie bardzo szybko, a przerażony Ross zamknął oczy.]
Phoebe: Możesz już otworzyć oczy.
Ross: Zjechaliśmy z mostu?
Phoebe: Tak.
Ross: Czy staruszka na rowerze jeszcze żyje?
Phoebe: Tak, dość szybko się pozbierała. [Ross otwiera oczy.]
Ross: Boże, Phoebe, zwolnij!
Phoebe: Chcesz dotrzeć do Rachel na czas?
Ross: Tak, ale nie chcę zginąć w twojej taksówce!
Phoebe: Trzeba było o tym pomyśleć zanim wsiadłeś!

[Kasa biletowa. Ross i Phoebe mają bilety i patrzą na monitory żeby znaleźć właściwą bramkę.]
Ross: Dobra, lot 421 do Paryża. Nie widzę go, a ty?
Phoebe: Nie, może go przegapiliśmy?
Ross: Nie, nie, nie. Niemożliwe. Do jego odlotu zostało jeszcze 20 minut.
Phoebe: Może pomyliliśmy numer lotu. Boże.
[Ross wyjmuje komórkę i dzwoni do Monici.]
Monica: Halo.
Ross: Cześć, to ja. Potrzebne mi informacje o locie Rachel.
Monica: Aha, ok. Dobra, to lot 421. Odlatuje o 8:40.
Ross: Tak, tyle to wiem. Nie ma go na tablicy.
Monica: Tu jest tak napisane. Lot 421, odlot o 8:40, lotnisko Newark.
Ross: Co?
Monica: Lotnisko Newark. A gdzie właściwie jesteście?
Ross: Na JFK.

[Phoebe dzwoni do Rachel i próbuje przekonać ją do opuszczenia samolotu, aby zyskać na czasie.]
Rachel: [Dzwoni komórka Rachel.] Halo?
Phoebe: Rachel! Jak dobrze! A przy okazji, czy ty właśnie wsiadłaś do samolotu?
Rachel: Tak.
Phoebe: [do Rossa:] Jeśli ma to jakieś znaczenie, złapalibyśmy ją gdybyśmy byli na właściwym lotnisku.
Ross: [sarkastycznie] Hurra...
Phoebe: Rach, czekaj. [Phoebe wyciąga telefon w stronę Rossa, ale on wzbrania się przed rozmową i ciągle bezgłośnie powtarza “Nie!”]
Rachel: Phoebe, wszystko w porządku?
Phoebe: Ee, właściwie to nie. Nie, mu-musisz wysiąść z samolotu.
Rachel: Co? Czemu?
Phoebe: Mam przeczucie, że coś jest z nim nie w porządku. Coś jest nie tak z lewą falangą.
Rachel: Skarbie, jestem pewna, że z samolotem jest wszystko w porządku. Dobrze, słuchaj, muszę kończyć, kocham cię, i zadzwonię do ciebie jak tylko dotrę do Paryża. [Rachel rozłącza się i śmieje się cicho.]
[Pasażer siedzący obok niej podsłuchiwał jej rozmowę i okazuje oznaki niepokoju.]
Zaniepokojony pasażer: Hm, ekhem, co to miało znaczyć?
Rachel: Och! To tylko moja zwariowana przyjaciółka. Powiedziała mi, ze muszę wysiąść z samolotu, bo ma "przeczucie”, że coś jest nie w porządku z "lewą falangą".
Zaniepokojony pasażer: Ok, hmm, to nie brzmi zbyt dobrze.
Rachel: Nie martwiłabym się tym. Ona zawsze wymyśla takie rzeczy i wie pan co? Prawie nigdy nie ma racji.
Zaniepokojony pasażer: Ale czasem ma?
Rachel: I co z tego?
[Mężczyzna wstaje z siedzenia i zaczyna zbierać swój bagaż z półki bagażowej.]
Rachel: C-co pan robi?
Zaniepokojony pasażer: Cóż, nie mogę teraz lecieć tym samolotem!
Stewardessa: Przepraszam, proszę pana? Dokąd pan idzie?
Zaniepokojony pasażer: Muszę wysiąść z tego samolotu, dobra? Jej przyjaciółka ma przeczucie, że coś jest nie tak z lewą falangą.
Rachel: [do stewardessy:] Czy mogę prosić o orzeszki?
Druga pasażerka: Coś się popsuło w samolocie?
Stewardessa: Nic się nie popsuło...
Zaniepokojony pasażer: Lewa falanga.
Stewardessa: Tu nie ma żadnej falangi!
Zaniepokojony pasażer: O mój Boże! Ten samolot nawet nie ma falangi!
Druga pasażerka: W takim razie ja nim nie lecę.
Stewardessa: Proszę pani, proszę usiąść!
Trzeci pasażer: Co się dzieje?!
Zaniepokojony pasażer: Wszyscy wysiadamy, w tym samolocie nie ma falangi!
Rachel: Och! To idiotyczne! Ja-- [Widzi, że inni pasażerowie wysiadają, więc postanawia również wysiąść.] Skoro tak, dobra.

[Kasa biletowa. Przybiegają Ross i Phoebe.]
Ross: [do kasjerki:] Potrzebny mi bilet.
Phoebe: Tylko jeden? Dowiozłam cię aż tutaj, i nie zobaczę nawet, co z tego wyjdzie?
Ross: Dobrze, dwa bilety, potrzebne mi dwa bilety.
Phoebe: To nasz miesiąc miodowy.
Kasjerka: Jaki jest cel podróży?
Ross: Nieważne. Tam, dokąd jest najtaniej.
Phoebe: Szczęściara ze mnie, że za ciebie wyszłam.

Ostatnio edytowane przez dominkal : 02-17-2014 o 12:14. Powód: Poprawa tytułu
Odpowiedź z Cytowaniem
  #14  
Stary 05-31-2011, 15:21
kathe1987's Avatar
kathe1987 kathe1987 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 180
Domyślnie

Dzięki wielkie za pochwałę

Ale jakieś uwagi krytyczne pewnie też by się znalazły?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #15  
Stary 05-31-2011, 15:42
nensha's Avatar
nensha nensha jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 186
Domyślnie

Cytat:
dzwoni do Monici
Moniki. Imiona obce odmieniają się w ten sposób. Może to śmieszne, ale przykłady typu: Keith - Keicie, Kenneth - Kennecie są jak najbardziej poprawne Pierwszy raz się z taką odmianą zetknęłam w jednej części HP, gdzie nazwisko Smith było odmienione "o Smisie" i przecierałam oczy ze zdumienia, kto coś takiego dopuścił


Cytat:
Rachel: Phoebe, wszystko w porządku?
Phoebe: Ee, właściwie to nie. Nie, mu-musisz wysiąść z samolotu.
Rachel: Co? Czemu?
Phoebe: Mam przeczucie, że coś jest z nim nie w porządku.
Drugie "w porządku" bym na coś zamieniła, bo za duże nagromadzenie w jednym miejscu.


Cytat:
patrzą na monitory żeby znaleźć właściwą bramkę
Nie jestem do końca pewna, czy monitory to dobre tłumaczenie... Mi się po głowie tłucze 'tablica odlotów i przylotów', ale to tylko moja sugestia I przecinka brak.


Ale oceniając przekład jako całość, bardzo mi się podobał. Przede wszystkim naturalny, a w przypadku takiego serialu jak "Przyjaciele" to bardzo ważne
Odpowiedź z Cytowaniem
  #16  
Stary 05-31-2011, 17:07
monix's Avatar
monix monix jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 98
Domyślnie

hmm, ogólnie nie wydaję mi się, żeby Twoje tłumaczenie zawierało jakieś błędy rzeczowe, aczkolwiek, jeśli mam już się czegoś czepiać to... na tłumaczenie akward question wybrałabym raczej: niezręczne pytanie , co nie znaczy, że Twoje mi nie odpowiada : ) to tylko jakieś moje widzimisię : ).
Odpowiedź z Cytowaniem
  #17  
Stary 05-31-2011, 17:29
maadzzikk maadzzikk jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 114
Domyślnie

Zgadzam się z poprzedniczką.

Moniki, nie Monici.
Wg słownika PWN: [240] 61.2. W odniesieniu do imion obcych stosujemy następujące zasady:
a) Odmieniają się wszystkie imiona żeńskie zakończone na samogłoskę -a, np. Cynthia (Cynthii, Cynthię), Linda (Lindzie, Lindę), Martha (Marcie, Marthę), Ornella (Ornelli, Ornellę), Virginia (Virginii, Virginię).


Dwa razy w porządku to za dużo.
Może: Mam przeczucie, że jest jakiś problem z samolotem.

Zastąpiłabym monitory tablicą ogłoszeniową, ale też nie jestem tego pewna.

Phoebe: Ee, właściwie to nie. Nie, mu-musisz wysiąść z samolotu.
Wydaję mi się, że drugie nie jest niepotrzebne.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #18  
Stary 05-31-2011, 17:47
aga/stycz aga/stycz jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 177
Domyślnie

Ross: Nie, nie, nie. Niemożliwe. Do jego odlotu zostało jeszcze 20 minut.

wydaje mi się, że wystarczy napisać:
Nie, nie, nie. Niemożliwe. Do odlotu zostało jeszcze 20 minut.

Phoebe: Ee, właściwie to nie. Nie, mu-musisz wysiąść z samolotu.

zamieniłabym na: Ee, właściwie to nie. Nie, ty, ty musisz wysiąść z samolotu.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #19  
Stary 05-31-2011, 17:51
nensha's Avatar
nensha nensha jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 186
Domyślnie

"Tablica ogłoszeniowa" kojarzy mi się jednak bardziej z tablicą np na uniwersytecie, na której pinezkami albo taśmą przykleja się napisane na kartkach ogłoszenia Zresztą na, nazwijmy to wspomnianym przedmiocie, nie ma ogłoszeń tylko właśnie informacje o lotach.

Drugie "nie" jest chyba uzasadnione, w oryginale też jest.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #20  
Stary 05-31-2011, 17:55
aga/stycz aga/stycz jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 177
Domyślnie

Ross: Dobrze, dwa bilety, potrzebne mi dwa bilety.
Phoebe: To nasz miesiąc miodowy.
Kasjerka: Jaki jest cel podróży?
Ross: Nieważne. Tam, dokąd jest najtaniej.
Phoebe: Szczęściara ze mnie, że za ciebie wyszłam.

troszkę to niejasne, pytanie "Jaki jest cel podrózy?" sugeruje odpowiedź, która padła wczesniej, czyli "To nasz miesiąc miodowy." ja zamieniłabym to na:

Ross: Dobrze, dwa bilety, potrzebne mi dwa bilety.
Phoebe: To nasz miesiąc miodowy.
Kasjerka: Dokad?
Ross: Nieważne. Tam, dokąd jest najtaniej.
Phoebe: Szczęściara ze mnie, że za ciebie wyszłam.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.