Wróć   mLingua | Forum Tłumaczy > Tłumaczenia ustne
Zarejestruj się| Translator | Sklep | Użytkownicy | Oznacz fora jako przeczytane
Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #21  
Stary 07-21-2011, 08:18
kosatek kosatek jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 85
Thumbs up

Cytat:
Zamieszczony przez darius Pokaż post
O tym jak trudne wyzwania czekaja niekiedy tlumacza ustnego przekonal sie swego czasu tlumacz naszego skarbu narodowego, Lecha Wałęsy podczas uroczystosci, ktore mialy miejsce w Berlinie 9 listopada 2009 r. z okazji upamietnienia upadku Muru Berlinskiego. Walesa, zanim pchnal pierwsza z wielkich kostek domina symbolizujacych Mur Berlinski, z wlasciwa sobie dezaprobata odniosl sie do swoich przedmowcow, ktorzy jego zdaniem pomniejszyli role Solidarnosci w drodze do upadku Muru Berlinskiego. Medrzec Europy (to oficjalny tytul) oraz laureat Nagrody Nobla stwierdzil mianowicie: „Jesli z tego zwyciestwa osiagniemy wlasciwe wnioski, to zbudujemy Europe pokojowa, dobrobytu i solidarna. Jesli bedziemy opowiadac takie dyrdymaly o politykach, ze odniesli oni zwyciestwo, to Europa czeka na nastepna nauczke, po ktorej sie moze podniesie”. Cenne sekundy upływaly i przywodcy krajow europejskich zgromadzeni na uroczystosci uslyszeli tlumaczenie pana Huberta Wolana. Slowo dyrdymaly- jak mowil pozniej w jednej ze stacji telewizyjnych Wolan zdecydowal sie przelozyc jako banalnosc, trywialnosc. Walesa byc moze zdając sobie sprawe z trudnosci doslownego przekladu jego wypowiedzi i trudnosci przed ktora postawil tlumacza, sam wyjasnial w pozniejszym czasie: „Nie mialem dobrego slowa w tym momencie. Chcialem powiedziec, ze opowiadaja banialuki. Coz, owe banialuki to takze trudne słowo do przetlumaczenia. Wedlug Slownika Jezyka Polskiego banialuki to brednie, niedorzecznosci. W kontekscie zatem tych wyjasnien wykonane tlumaczenie wydawac się moze dośsc lagodnym przelozeniem zlotych mysli Lecha Wałesy. Aczkolwiek presja czasu wymaga od tlumacza szybkich decyzji. „Z koniecznosci przełozenia danego tekstu wynika koniecznosc dokonywania wyborow. I tutaj tkwi odpowiedzialnosc tlumacza.” – powie Edmond Cary, autor wielu prac z zakresu przekladu i interpretacji.
Na podstawie powyzszega przykladu wyraznie widac, iz tlumacz by ratowac honor tlumaczonej osoby, ale takze i calego kraju musi podejmowac blyskawiczne i czesto brzemienne w skutkach decyzje, musi niekiedy wrecz myslec za osobe tlumaczona, zwlaszcza gdy tej ostatniej nie staje tego daru.
Tłumaczenia Wałęsy są najlepszym przykładem...Powinien on otrzymać tytuł mistrza skrótów myślowych.
Niestety tłumacz ustny musi mieć tę " lekkość" jeśli chodzi o zrozumienie aspektów kulturowych, a więc dobry filolog, wykształcony pod względem kulturoznawstwa, teoretycznie powinien mieć łatwiej. Oczywiście w praktyce, to najwięcej można dowiedzieć się spędzając rok lub więcej w danym państwie ( nie mówię tu o "green point" )))
Odpowiedź z Cytowaniem
  #22  
Stary 07-21-2011, 10:03
karolina_sobczak karolina_sobczak jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Miejscowość: Wrocław
Posty: 122
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez agalesz Pokaż post
Dokładnie, rola tłumacza jest ściśle określona a ramy jego zadania jasno zakreślone.Nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby tłumacz ingerował w treść lub uprawiał "kreatywne tłumaczenie". Tłumacz musi schować swoje poglądy, przemyślenia do kieszeni. Pytanie jednak czy zawsze?Jak uważacie?
Myślę, że dopóki ingerencja w treść wypowiedzi nie zmienia jej merytorycznego sensu, a wręcz doprowadza do lepszego zrozumienia, tłumacz może "manipulować" ową wypowiedzią. Mam jednak na myśli drobe ingerencje w formy gramatyczno-stylistyczne, a nie w sens wypowiedzi.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #23  
Stary 07-21-2011, 10:18
ankor ankor jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 74
Domyślnie

Do wykonywania tłumaczeń ustnych dana osoba powinna mieć odpowiednie predyspozycje psychiczne i musi posiadać szeroką wiedzę ogólną związaną z daną dziedziną. Tłumacząc pisemnie mamy zawsze jakiś przedział czasowy, którym dysponujemy. Zawsze w razie jakiś wątpliwości możemy je szybko rozwiać sprawdzając daną kwestię w odpowiednim słowniku lub w Internecie. W tym przypadku tłumaczeń symultanicznych przekład następuje automatycznie. Liczą się tutaj czas i zdolności językowe danego tłumacza. Wiele osób boi się tego typu tłumaczeń, ale należy pamiętać, że jest wiele technik, które pomogą nam szlifować te umiejętności.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #24  
Stary 07-21-2011, 12:15
iskierka's Avatar
iskierka iskierka jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Posty: 79
Domyślnie

Ciekawie wygląda też sprawa tłumaczenia w trakcie imprez, które odbywają się po oficjalnych spotkaniach. Różne rzeczy mogą się wtedy wydarzyć jeśli na przykład dojdzie wpływ alkoholu. Atmosfera między powiedzmy politykami może się rozluźnić, a tłumacz musi trzymać rękę na pulsie.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #25  
Stary 07-21-2011, 13:39
isabelle's Avatar
isabelle isabelle jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 130
Domyślnie

Dokładnie, dlatego tłumacz faktycznie musi posiadać pewne cechy charakteru, predyspozycje i umiejętności zarówno językowe jak i interpersonalne. Właśnie po to żeby wybrnąć z przeróżnych sytuacji w jakich może się znaleźć.
w końcu człowiek jest istotą, powiedzmy, nieobliczalną; nie wiadomo w jakich warunkach przyjdzie nam pracować :P

Ostatnio edytowane przez angellka12 : 06-09-2014 o 10:19.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #26  
Stary 07-21-2011, 22:22
skarolinka skarolinka jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 64
Domyślnie

Czytając wypowiedź iskierki i anegdotę o sportach narodowych przy okazji tłumaczenia spotkań dyplomatycznych przypomniałam sobie anegdotę dotyczącą tłumaczki Miry Michałowskiej. Ona kiedyś powiedziała, że np. często na takich spotkaniach, albo już po oficjalnej części, na tzw. salonach zdarzają się sytuacje, że któryś z dyplomatów chce wyjść na miłego / zabawnego / rozluźnić atmosferę itd. opowiadając dowcip a dowcipy często mają dość dużo odniesień do kultury danego kraju, a więc sprawiają problem tłumaczowi, zwłaszcza w tłumaczeniu ustnym, gdzie nie ma czasu na zastanowienie a problem czasem może sprawić nawet zrozumienie takiego dowcipu. A więc ona, doświadczona długoletnią praktyką tłumaczeniową powiedziała, że warto jest mieć zestaw takich neutralnych dowcipów na każdą okazję i po prostu powiedzieć któryś z zestawu. Zaoszczędzamy sobie w ten sposób "gimnastyki" nad czymś, co tak naprawdę i tak nie jest aż tak istotne treściowo.

Myślę, że to dobrze oddaje problematykę tego wątku - musimy myśleć pragmatycznie - oczywiście powinniśmy się starać wiernie oddać to co mówi osoba, którą tłumaczymy, ale są momenty, kiedy możemy pozwolić sobie na większą kreatywność, gdyż w danym momencie może bardziej liczy się funkcja danej wypowiedzi, efekt jaki ma wywołać a nie sama treść. Co myślicie o tej kwestii?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #27  
Stary 07-22-2011, 03:53
darius darius jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 74
Domyślnie

Funkcja oraz charakter danej wypowiedzi niejednokrotnie determinuja odbior osoby tlumaczonej wsrod zgromadzonego audytorium, dlatego tez istotna wydaje sie umiejetnosc okreslenia rangi wydarzenia, w ktorym jako tlumacze bierzemy czynny udzial oraz nastroju sali.
Inna cecha, ktorej oczekiwalibysmy od tlumacza ustnego jest przedluzona w czasie zdolnosc koncentracji. Wystepuja przypadki, iż rozmowy biznesowe, czy tez roznego rodzaju konferencje trwaja kilka, a w skrajnych przypadkach nawet kilkanascie godzin. Niezbędna zatem w takich momentach okazuje sie umiejętnosc koncentrowania uwagi. „Koncentracja to jedna z najwazniejszych zyciowych umiejetnosci. Bez odpowiedniej koncentracji zadne zaplanowane przedsiewziecie nie ma szans na powodzenie. Koncentrowac się na czyms, to znaczy zauwazac to, co widzimy; naprawde sluchac tego, co slyszymy; odczuwac to, czego dotykamy; delektowac się tym, czego probujemy i wachamy, jak rowniez miec swiadomośsc tego, o czym myslimy.”- do takich wnioskow doszedl Paweł Sygnowski w swej ksiazce "Zabojcza koncentracja", poswięconej wlasnie problem koncentrowania sie.
Tlumacz ustny to zatem wyzwanie urzeczywistaniajace sie na wielu plaszczyznach, posiadajace walor tworczej samorealizacji, ale i zwiazana z tym faktem ogromna odpowiedzialnosc. To takze stala dyspozycyjnosc, ktorej konsekwencja jest brak mozliwosci precyzyjnego zaplanowania swych aktywnosci zawodowych. O tym wszystkim nalezy zawsze pamietac nim zdecydujemy sie na te jakze ciekawa przygode lingwistyczna.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #28  
Stary 07-22-2011, 09:18
Kira Kira jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 170
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez isabelle Pokaż post
tłumaczenie słowo w słowo może doprowadzić do pewnych nieporozumień, myślę że rolą tłumacza jest w tym momencie dostarczenie logicznie spójnej i poprawnej gramatycznie wypowiedzi. co do zaznaczania odrębności tłumacza to moim zdaniem nie powinna ona iść za daleko, czyli do momentu kiedy kreatywność ponosi tłumacza
Jestem tego samego zdania
Ogólnie znane jest przekonanie, że jedynie tłumaczenie słowo w słowo może być wierne i rzetelne, lecz chyba podzielają je jedynie osoby, które nie miały nigdy styczności z pracą tłumacza.
Tłumaczenie dosłowne może zakończyć się niewypałem, szczególnie jeśli nie bierze się pod uwagę kontekstu wypowiedzi.
Dlatego podtrzymuję zdanie, że tłumacza kreatywność nie powinna ponosić i powinien on pozostać jedynie narzędziem, jednakowoż winien on, w procesie tłumaczenia mentalnego, potrafić przetworzyć przekaz ze wszystkim co mu towarzyszy - kontekst społeczny i kulturowy, sposób wypowiadania się, różnice językowe, intencje, emocje itp.
Konsekwencją tego będzie tłumaczenie nie dosłowne, lecz przystępne, zrozumiałe i bogatsze w "życiowy kontekst".
Odpowiedź z Cytowaniem
  #29  
Stary 07-22-2011, 11:46
iskierka's Avatar
iskierka iskierka jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Posty: 79
Domyślnie

Słyszałam kiedyś od znajomego, że tłumaczyć ustnie można tylko przez kilka lat, bo jest to niezmiernie męczące zajęcie i że zdarzają się przypadki gdzie tłumacze popadają w różne choroby w tym także psychicznie. Nie wiem ile w tym wszystkim prawdy, zwłaszcza w chorobach psychicznych, bo problemy związane ze stresem to chyba akurat standard w tym zawodzie.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #30  
Stary 07-22-2011, 12:37
Kira Kira jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 170
Domyślnie

Przyszło mi jeszcze do głowy, że najprościej byłoby tu też stwierdzić, (będzie to z resztą kolejna cecha dobrego tłumacza), że musi on posiadać bardzo wyczulony zmysł podpowiadający kiedy metafrazować, a kiedy parafrazować przekaz.
Wówczas osoba tłumacza będzie w sobie łączyła dwa podejścia, o których tu dyskutujemy, czyli w odpowiednich momentach będzie to tłumaczenie dosłowne, zaś w innych będzie "przeróbką" treści z zachowaniem jej zasadniczego sensu. Będzie to chyba złoty środek, z jednej strony ograniczający tłumacza do przekazywania wiadomości literalnie, z drugiej dający możliwość przekazu przy pomocy środków innych niż w pierwowzorze, lecz jak najbardziej do niego zbliżonych.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.