Wróć   mLingua | Forum Tłumaczy > Tłumaczenia ustne
Zarejestruj się| Translator | Sklep | Użytkownicy | Oznacz fora jako przeczytane
Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #11  
Stary 07-20-2011, 13:16
TheGreatLethos TheGreatLethos jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 22
Domyślnie

A propos tego, czy tłumacz powinien zaznaczać swoją odrębność. Były sytuacje spotkań dyplomatycznych na najwyższym szczeblu, gdzie tłumacz celowo zmieniał tekst a nawet cały sens wypowiedzi. Robił to, żeby uniknąć skandalu bądź zatuszować brak znajomości kultury i obyczajów danego kraju, którym wykazywał się jeden z dyplomatów. Pytanie czy zrobił dobrze? To już jest kwestia otwarta.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #12  
Stary 07-20-2011, 13:16
kosatek kosatek jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 85
Red face

Wg mnie nie można generalizować.
Tłumaczenia ustne to ogólny termin. Dokonując tłumaczenia "dyplomatycznego" nawet wskazana jest ingerencja tłumacza, natomiast w przypadku tłumaczenia "sądowego" tłumacz musi się starać przetłumaczyć tak, aby nie odbiec od oryginału.
Nie zapominajmy również, że tłumacz ustny (z ang. interpreter ) przez brak czasu i konieczność szybkiego podejmowania decyzji ( jak wspominali moi przedmówcy: zrozumienia zdań pokręconych, skrótów myślowych) musi interpretować.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #13  
Stary 07-20-2011, 15:42
majakiszka majakiszka jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 85
Domyślnie

To pojawia się tutaj pytanie tłumaczyć 'dyplomatycznie' tak jak w przedstawionej powyżej sytuacji żeby uniknąć ewentualnego skandalu bądź ostrości wypowiedzi, czy tłumaczyć w takim tonie jak oryginalny mówca? Wydaje mi się , że tłumacz w tym przypadku jest 'narzędziem' i nie powinien się zastanawiać nad tym żeby tłumaczenie było załóżmy poprawne politycznie tylko żeby było wiernym odwzorowaniem tego co miał na myśli mówca.

Ostatnio edytowane przez angellka12 : 06-09-2014 o 10:05.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #14  
Stary 07-20-2011, 15:43
isabelle's Avatar
isabelle isabelle jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 130
Domyślnie

Dokładnie, macie rację. ja sama miałam okazję tłumaczyć wypowiedzi pewnego pana konferansjera. chciał być bardzo zabawny, próbował zjednać sobie ludzi i rozluźnić, jednak żarty i anegdoty przez niego opowiadane nie miałyby kompletnie sensu dla słuchacza anglojęzycznego gdybym po prostu przetłumaczyła to, co mówi mój przedmówca np. na temat polskiego klasyka, filmu "Miś" czy jednego z naszych kabaretów... wydaje mi się, że wtedy moja ingerencja była niezbędna, żeby choć trochę oddać zabarwienie pierwotnej wypowiedzi albo przynajmniej nie spowodować konsternacji na sali...

Ostatnio edytowane przez angellka12 : 06-09-2014 o 10:06.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #15  
Stary 07-20-2011, 16:49
darius darius jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 74
Domyślnie

Czyli odnosząc się do niejakiej majakiszki będziemy mówić za każdym razem "pan X powiedział to lub tamto"? Takie tłumaczenie wydaję się żenujące i zapewne w takim wymiarze zostanie uznane ono przez audytorium. Odrobina elokwencji wydaje się potrzebna, nawet jeżeli studia tego nie zapewniają.

Ostatnio edytowane przez angellka12 : 06-09-2014 o 10:08.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #16  
Stary 07-20-2011, 21:47
iskierka's Avatar
iskierka iskierka jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Posty: 79
Domyślnie

Co do ingerencji tłumacza w wypowiedź osoby tłumaczonej słyszałam ciekawą historię. Mianowicie podczas rozmowy dwóch polityków jeden użył metafory sportu narodowego kraju, z którego pochodził natomiast tłumacz zastąpił ten sport takim, który jest popularny w kraju drugiego polityka. Ów drugi polityk poczuł się bardzo miło, że pierwszy odniósł się do tak ważnej dyscypliny i kontynuował metaforę. Tłumacząc w drugą stronę tłumacz musiał wszystko przekształcić na metaforę pierwotną, ale rozmowy przyniosły ponoć nieoczekiwanie pozytywny efekt. Historia zagmatwana, bo nie pamiętam krajów ani dyscyplin sportowych niestety . Nie wiem czy tłumacz postąpił dobrze czy źle. Na pewno zadał sobie wiele trudu żeby wypowiedzi miały sens.

Ostatnio edytowane przez angellka12 : 06-09-2014 o 10:09.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #17  
Stary 07-20-2011, 23:01
isabelle's Avatar
isabelle isabelle jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 130
Domyślnie

Co do historii iskierki, myślę, że słusznie postąpił. czasem tłumacz musi się "po gimnastykować", żeby oddać sens wypowiedzi przedmówcy, w końcu od tego jest, a nie od tego żeby dostarczać tłumaczenia na poziomie uczniaka.

Ostatnio edytowane przez angellka12 : 06-09-2014 o 10:09.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #18  
Stary 07-20-2011, 23:55
majakiszka majakiszka jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 85
Domyślnie

Chyba źle się wyraziłam formułując swoją wypowiedź. Nie twierdzę, że tłumacz ma nie być kreatywny i wszystko sztywno tłumaczyć, tylko chodziło mi o to, iż nie powinien czuć się odpowiedzialny za słowa, które mają być przetłumaczone i o ich ton. I dlatego uważam, że nie w każdej sytuacji, powinien ze względu na grzeczność wobec odbiorcy, tłumaczyć załóżmy dyplomatycznie, bo czasem może nie byc to zgodne z intencją mówcy.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #19  
Stary 07-21-2011, 07:09
darius darius jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 74
Domyślnie

O tym jak trudne wyzwania czekają niekiedy tłumacza ustnego przekonał się swego czasu tłumacz naszego skarbu narodowego, Lecha Wałęsy podczas uroczystości, które miały miejsce w Berlinie 9 listopada 2009 r. z okazji upamiętnienia upadku Muru Berlińskiego. Walesa, zanim pchnął pierwsza z wielkich kostek domina symbolizujących Mur Berliński, z właściwą sobie dezaprobata odniósł się do swoich przedmówców, którzy jego zdaniem pomniejszyli role Solidarności w drodze do upadku Muru Berlińskiego. Mędrzec Europy (to oficjalny tytuł) oraz laureat Nagrody Nobla stwierdził mianowicie: „Jeśli z tego zwycięstwa osiągniemy właściwe wnioski, to zbudujemy Europe pokojowa, dobrobytu i solidarna. Jeśli będziemy opowiadać takie dyrdymały o politykach, ze odnieśli oni zwycięstwo, to Europa czeka na następna nauczkę, po której się może podniesie”. Cenne sekundy upływały i przywódcy krajów europejskich zgromadzeni na uroczystości usłyszeli tłumaczenie pana Huberta Wolana. Słowo dyrdymały- jak mówił później w jednej ze stacji telewizyjnych Wolan zdecydował się przełożyć jako banalność, trywialność. Walesa być może zdając sobie sprawę z trudności dosłownego przekładu jego wypowiedzi i trudności przed którą postawił tłumacza, sam wyjaśniał w późniejszym czasie: „Nie miałem dobrego słowa w tym momencie. Chciałem powiedzieć, ze opowiadają banialuki. Cóż, owe banialuki to także trudne słowo do przetłumaczenia. Według Słownika Języka Polskiego banialuki to brednie, niedorzeczności. W kontekście zatem tych wyjaśnień wykonane tłumaczenie wydawać się może dość łagodnym przełożeniem złotych myśli Lecha Wałęsy. Aczkolwiek presja czasu wymaga od tłumacza szybkich decyzji. „Z konieczności przełożenia danego tekstu wynika konieczność dokonywania wyborów. I tutaj tkwi odpowiedzialność tłumacza.” – powie Edmond Cary, autor wielu prac z zakresu przekładu i interpretacji.
Na podstawie powyższego przykładu wyraźnie widać, iż tłumacz by ratować honor tłumaczonej osoby, ale także i całego kraju musi podejmować błyskawiczne i często brzemienne w skutkach decyzje, musi niekiedy wręcz myśleć za osobę tłumaczoną, zwłaszcza gdy tej ostatniej nie staje tego daru.

Ostatnio edytowane przez angellka12 : 06-09-2014 o 10:18.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #20  
Stary 07-21-2011, 07:40
agalesz agalesz jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 60
Domyślnie

Odnosząc się do wcześniejszych wypowiedzi trzeba jasno zaznaczyć, że rola tłumacza jest służebna ale... nie bez znaczenia.Taki tłumacz niezwykle szybko musi reagować na sytuację i jest swego rodzaju łącznikiem/wentylem kulturowym. Tłumaczy ale też interpretuje wypowiedź w świetle uwarunkowań kulturowych swojego kraju ojczystego.Właśnie na szczeblu polityki zagranicznej, stosunków dyplomatycznych ta rola najwyraźniej jest widoczna. Pamiętacie dyskusję wokół tłumaczenia słów Bronisława Komorowskiego dot. porównania stosunków polsko-amerykańskich do małżeńskich: "Żonie trzeba oczywiście wierzyć, ale... sprawdzać, czy jest wierna", a tłumaczka przekazuje Obamie: "like with your wife” ("tak jak z twoją żoną”).Sądzę, że wycięcie jednego słowa z tej wypowiedzi "your" wpłynęłoby kompletnie na wydźwięk całej wypowiedzi i nie wzbudziłoby tylu sensacji. Wiadomo czas i waga takiego spotkania nie są bez znaczenia i poziom stresu wysoki i dlatego czujność tłumacza jest niezwykle istotna.
__________________
agalesz
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.