Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 08-08-2011, 23:15
agnieszka_iiid agnieszka_iiid jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 151
Domyślnie Praca tłumacza - zajęcie główne czy praca dodatkowa?

Jak myślicie: można pogodzić pracę tłumacza z pracą w placówce edukacyjnej (szkoła państwowa, kursy językowe, itp.) czy praca tłumacza jest tak czasochłonna, że należy się temu poświęcić całkowicie? Zastanawia mnie też ilu z Was traktuje pracę tłumacza jako główną pracę, a ilu traktuje to jako dodatkowe zajęcie, żeby sobie przysłowiowo "dorobić"? Interesuje mnie to, ponieważ skończyłam 3 rok filologii angielskiej i po magisterce chciałabym iść na podyplomówkę z tłumaczeń i zająć się tłumaczeniami zawodowo, ale zastanawiam się czy można z tego "wyżyć", czy jest to opłacalny interes.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 08-09-2011, 09:20
alelyd1605 alelyd1605 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 124
Domyślnie

Sądzę, że przy małej ilości zleceń niektórzy są wręcz zmuszeni pracować np. w szkole i wykonywać tłumaczenia dodatkowo. Szkoła daje stałe źródło dochodu, popyt na tłumaczenia jest różny, tym bardziej jeśli mieszka się w małym mieście lub na wsi.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 08-09-2011, 09:52
anita_g anita_g jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 207
Domyślnie

Myślę, że to kwestia indywidualna. Pewnie zwłaszcza na początku, gdy tak naprawdę dopiero stawia się pierwsze kroki w zawodzie tłumacza, warto poszukać innego stałego zajęcia.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 08-09-2011, 09:57
iza_bella83 iza_bella83 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 145
Domyślnie

Sądzę, że to zależy od Ciebie i od Twojej determinacji do znalezienia takich Biur tłumaczeń, które by korzystały z Twoich usług, jeżeli chciałabyś zająć się tym zawodowo i chciałabyś mieć sporo tych tłumaczeń. Jeżeli o mnie chodzi, to ja na razie traktuję tłumaczenia dodatkowo. Moim pierwszym zawodem wyuczonym jest nauczycielstwo i do tej pory tym się zajmuje mimo iż mam specjalizację tłumaczenia, gdyż zrobiłam studia podyplomowe.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 09-12-2011, 13:12
marcelina_t marcelina_t jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 78
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez anita_g Pokaż post
Myślę, że to kwestia indywidualna. Pewnie zwłaszcza na początku, gdy tak naprawdę dopiero stawia się pierwsze kroki w zawodzie tłumacza, warto poszukać innego stałego zajęcia.
Dokładnie. Poza tym większość biur tłumaczeń szuka osób z doświadczeniem. Dlatego chyba najlepiej znaleźć sobie jakąś stałą pracę i tłumaczyć na boku. Wydaje mi się, że gdy zdobędzie się doświadczenie, to o wiele łatwiej będzie nawiązać współpracę z biurem i zająć się tłumaczeniem tak już na poważnie.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 09-12-2011, 14:46
kamilajka's Avatar
kamilajka kamilajka jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2010
Posty: 119
Domyślnie

Zawód tłumacza był zawodem dość prestiżowym i dobrze płatnym. Z tego, co wiem z rozmów ze znajomym tłumaczem oraz obserwuję na forach, sytuacja zmienia się. Teraz trudno utrzymać się z tłumaczenia. Ale są ludzie, którym udaje się to. Ale dla tych początkujących to chyba jednak prędzej będzie zajęcie dodatkowe. Ale wiadomo, że to decyzja osobista.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 08-09-2011, 11:29
marina249's Avatar
marina249 marina249 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 123
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez agnieszka_iiid Pokaż post
Jak myślicie: można pogodzić pracę tłumacza z pracą w placówce edukacyjnej (szkoła państwowa, kursy językowe, itp.) czy praca tłumacza jest tak czasochłonna, że należy się temu poświęcić całkowicie? Zastanawia mnie też ilu z Was traktuje pracę tłumacza jako główną pracę, a ilu traktuje to jako dodatkowe zajęcie, żeby sobie przysłowiowo "dorobić"? Interesuje mnie to, ponieważ skończyłam 3 rok filologii angielskiej i po magisterce chciałabym iść na podyplomówkę z tłumaczeń i zająć się tłumaczeniami zawodowo, ale zastanawiam się czy można z tego "wyżyć", czy jest to opłacalny interes.
Jak pisałam w innych postach pracuję jako tłumacz w firmie,więc nie są to tłumaczenia z każdej dziedziny jak w biurze tłumaczeń ale konkretnej dziedziny handlowej,a do tego jestem lektorem w szkole językowej,w tej pierwszej spędzam 8 godzin i jest to moja główna praca a lektora dodatkowa po 4-6 godzin godzin dziennie.Wyżyć się da i to bardzo dobrze.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 08-09-2011, 15:56
agnieszka_iiid agnieszka_iiid jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 151
Domyślnie

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi

Cytat:
Zamieszczony przez marina249 Pokaż post
Jak pisałam w innych postach pracuję jako tłumacz w firmie,więc nie są to tłumaczenia z każdej dziedziny jak w biurze tłumaczeń ale konkretnej dziedziny handlowej,a do tego jestem lektorem w szkole językowej,w tej pierwszej spędzam 8 godzin i jest to moja główna praca a lektora dodatkowa po 4-6 godzin godzin dziennie.Wyżyć się da i to bardzo dobrze.
Właśnie też myślałam o pracy lektora w jakiejś szkole językowej i w tym celu zrobiłam w czasie studiów licencjackich kurs przygotowania pedagogicznego. Myślę, że to całkiem fajne rozwiązanie
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 08-09-2011, 16:47
Giovanna Giovanna jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 147
Domyślnie

Według mnie z samych tłumaczeń ciężko jest 'wyżyć'. Oferty raz są, raz nie. Dużo zależy również od tego jaki język znasz, gdzie zaczynasz swoją karierę, czy w małym czy w dużym mieście, od posiadanej specjalizacji.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 08-09-2011, 21:42
agnieszka_iiid agnieszka_iiid jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 151
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Giovanna Pokaż post
Według mnie z samych tłumaczeń ciężko jest 'wyżyć'. Oferty raz są, raz nie. Dużo zależy również od tego jaki język znasz, gdzie zaczynasz swoją karierę, czy w małym czy w dużym mieście, od posiadanej specjalizacji.
Słuszne spostrzeżenie... A jaka jest zależność jeśli chodzi o wielkość miasta? im większe tym większe szanse na powodzenie czy na odwrót? bo z jednej strony w małym mieście jest mniejsza konkurencja, ale może być też mniej potencjalnych klientów. Jak myślicie?
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.