Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #51  
Stary 07-10-2013, 15:00
jkott jkott jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2013
Posty: 162
Domyślnie

Nie jestem pewna czy język angielski jest najtrudniejszy do tłumaczenia. Nigdy nie spotkałam się z taką opinią, dlatego jestem lekko zaskoczona. Jedyne trudności jakie przychodzą mi na myśl to problemy w tłumaczeniu wynikające z różnic kulturowych. Inne trudności takie jak składnia, terminologia, itp. wydają mi się do przejścia.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #52  
Stary 07-10-2013, 18:17
ellla ellla jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2013
Posty: 152
Domyślnie

Nie mogę się zgodzić z twierdzeniem, że język angielski jest językiem trudnym w tłumaczeniu, wziąwszy pod uwagę języki mające zdecydowanie bardziej rozbudowaną fleksję. Wszystko zależy od umiejętności tłumacza i jego "obycia" z językiem. Niedostateczna znajomość każdego języka może uczynić go skomplikowanym.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #53  
Stary 07-18-2013, 16:47
EwelinaJK EwelinaJK jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2013
Posty: 52
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez shama1985 Pokaż post
Każdy język ma słowa czy zwroty, które jest ciężko przetłumaczyć. Są przysłowia, które w innych językach nie istnieją i również stanowią problem. Zadaniem tłumacza jest znalezienie sposobu aby to przekazać innym kulturom w taki sposób żeby to było jasne i klarowne. Pozdrawiam!!
Zgadzam się. Problem tzw. nieprzekładalności czy to językowej, czy kulturowej dotyczy każdego języka. Jak zostało wspomniane w innych postach, pod względem tłumaczeń każdy język można nazwać trudnym i złożonym- wszystko zależy od par językowych. Klasyczny przykład: Tłumacząc z języka innuickiego na język polski problem może stanowić przełożenie słowa "śnieg", jako że Eskimosi posługują się ok. 30 różnymi określeniami, ale już na język angielski niekoniecznie, gdyż faktem jest, że język ten ma największą liczbę słów spośród wszystkich na świecie, co z kolei pozwala na wyrażenie danej myśli z wielką dokładnością. Istnieje wiele technik translatorskich, którymi tłumacz może się posiłkować, by oddać dany tekst w "możliwie" jak najdostępniej przyswajalny i zrozumiały dla TC sposób.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #54  
Stary 07-18-2013, 17:17
EwelinaJK EwelinaJK jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2013
Posty: 52
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Marta_C Pokaż post
Myślę, że język angielski jest na pewno trudny do tłumaczenia, jednak obfitość wszelkiego rodzaju słowników, glosariuszy, poradników na rynku rekompensuje stopień złożoności tego języka. Wystarczy tylko poświecić sporo czasu, aby bardzo dobrze go nauczyć i tłumaczenie nie będzie sprawiało zbyt wielu problemów. Ja tłumaczę również język rosyjski i tu już jest większy problem, bo najczęściej słowniki są słabo dostępne lub nieaktualne. Z językiem angielskim jest prościej.
Celne spostrzeżenie. Angielski faktycznie, jako jedyny posiada tak obfity nakładem zbiór pomocy językowych
(dla przykładu w j. polskim istnieją 2 lub 3 słowniki kolokacji polskich z tego co mi wiadomo). Bardzo pomocne w słownikach angielskich jest to, że oprócz samego tłumaczenia, znajdujemy nie rzadko definicje danego słowa oraz inf. jak zmienia ono swoje znaczenie w kontekście.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #55  
Stary 07-18-2013, 17:29
EwelinaJK EwelinaJK jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2013
Posty: 52
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez gingerr Pokaż post
Ja uważam, podobnie jak poprzednicy, że po pierwsze aby porównywać trudności w przekładzie trzeba brać pod uwagę pary językowe a także znać więcej niż jeden język obcy na poziomie umożliwiającym tłumaczenia. A najlepiej jak najwięcej. Ze swojego doświadczenia mogę zwrócić uwagę na jedną cechę języka angielskiego, która czasem daje mi się we znaki, zwłaszcza w przekładzie tekstów specjalistycznych, a mianowicie bardzo oszczędne stosowanie przecinków. Nie wiem czy podzielicie moje zdanie, ale nie raz zdarzyło mi się czytać baaaardzo długie zdanie, praktycznie pozbawione przecinków, które musiałam sczytywać kilkakrotnie zanim "złapałam" o co w nim chodzi. Zwłaszcza gdy tłumaczy się tekst np. z filozofii mogą z tym być problemy
A swoją drogą wolicie tłumaczyć na czy z angielskiego?
Ja się z tobą zgodzę, bo miałam niejednokrotnie taki sam problem. Zdanie na pół strony i zero przecinka, co sprawiało dużo komplikacji w zrozumieniu co autor miał na myśli. Nie wiem tylko, czy wynika to z faktu, że j. ang. sam w sobie cechuje się oszczędnością w przecinkach, czy może jednak w dużej mierze zależy to od autora. Często nie wiemy czy autor danego tekstu to rodzimy użytkownik j. ang., czy może ktoś, kto posługuje się nim, bo jak wiadomo jest to język międzynarodowy, przez co dociera do szerszego grona odbiorców.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #56  
Stary 07-18-2013, 17:36
swirkom swirkom jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2013
Posty: 181
Domyślnie

Jak dla mnie trochę dziwne to stwierdzenie.. ktoś kto zabira się za tłumaczenia musi bardzo dobrze znać język. A jeśli tak jest to nie będzie przecież tłumaczył "wodr for word" co byłoby głupotą, oraz będzie świadomy tego, że jedno słowo ma wiele znaczeń.. Poza tym myślę, że można te słowa odnieść nie tylko do angielskiego, ale róznych języków.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #57  
Stary 07-18-2013, 17:50
EwelinaJK EwelinaJK jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2013
Posty: 52
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Michal Pokaż post
Trudno będzie określić jaki język jest najtrudniejszy w tłumaczeniu, ale jest kilka argumentów, które moim zdaniem przemawiają za tym, że język angielski powinien się na takiej liście znaleźć bardzo wysoko. Po pierwsze w angielskim jest bardzo dużo wyrazów. O ile pamiętam, ponad 750 tysięcy, podczas gdy w polskim jakieś 400 tyś. Podobnie rzecz się ma z terminami: kiedy kończyłem studia, banki terminlogiczne w krajach angojęzycznych miały po kilka milionów terminów, w Polsce było ich wtedy około niespełna milion. Po trzecie, ze względów historycznych, "cywilizacja" języka angielskiego wyprodukowała o wiele więcej pojęć niż miało to miejsce w Polsce, Rosji czy nawet Niemczech. Takie dysproporcje występują pomiędzy językiem angielskim i większością pozostałych języków. Myślę, że utrudnia to tłumaczenie z angielskiego, bo wielu słów, definicji i pojęć po prostu nie ma w innych językach. Myślę też, że w języku angielskim więcej używa się niedopowiedzeń, metafor i ukrytych znaczeń, niż w języku polskim, co może być skutkiem wpływu języka niemieckiego, jego dosłowności i precyzji.
Ilość słów czyni j. ang. zarazem trudnym i łatwym językiem do tłumaczenia. Fakt, że posiada on tak ogromną liczbę słów można traktować jako atut przy tłumaczeniach na ten język właśnie, bo dzięki np. licznym synonimom można precyzyjniej oddać myśl autora, co doskonale obrazują liczne przekłady książek, w których anglojęzyczny czytelnik SPORADYCZNIE będzie odsyłany do przypisów, napotka w tekście zapożyczenia czy inne wdrożone zabiegi translatorskie typu cenzura- o której oczywiście nie będzie miał pojęcia (chyba, że zna treść oryginału). W drugą stronę sprawa wygląda dużo ciężej i tendencja jest odwrotna...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #58  
Stary 07-26-2013, 11:15
ewelina3 ewelina3 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Apr 2013
Posty: 128
Domyślnie

Po części rozumiem co autor miał na myśli i wydaje mi się, że język angielski jest bardziej "giętki" ale prawda jest taka, że trzeba dane słówka przypasować do kontekstu. Porównywanie trudności to kwestia indywidualna wg mnie, a wynika to z tego, że każdy ma inne predyspozycje i upodobania. Ja twierdzę, że język włoski jest trudniejszy od hiszpańskiego a większość świata twierdzi, że włoski to najłatwiejszy język świata więc nie ma tu w zasadzie dyskusji bo to upodobania i predyspozycje kogoś.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #59  
Stary 07-26-2013, 11:30
ślepekiszki's Avatar
ślepekiszki ślepekiszki jest offline
Szyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2012
Posty: 368
Domyślnie

Względna trudność przekładów z angielskiego wynika z tego, że jest on - z powodu rozbudowanej synonimii pomimo, paradoksalnie, bogactwa leksykalnego - językiem bardziej kontekstowym niż polski, tzn. przekład wyrazów, wyrażeń i zdań zależy od kontekstu w większym stopniu niż w polszczyźnie. Dane słowa, frazy, a nawet zdania wpasowują się w angielszczyźnie w więcej sytuacji komunikacyjnych, w więcej kontekstów niż w polszczyźnie. Przez to mogą być przełożone na więcej sposobów, co uzależnione jest, jak napisałem, od zrozumienia kontekstu. Polski język jest bardziej jednoznaczny.

Hebrajszczyzna na przykład, przynajmniej biblijna, jest językiem jeszcze silniej kontekstowym niż angielski, jeszcze bardziej trzeba znać kontekst, realia itd., by zrozumieć dany tekst. Wiele języków jest jeszcze bardziej kontekstowych, ale ponieważ nie mają one zazwyczaj tak bogatego piśmiennictwa jak angielski, są zapewne łatwiejsze do przekładu pod tym kątem.

Ostatnio edytowane przez ślepekiszki : 07-26-2013 o 11:35.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #60  
Stary 07-26-2013, 11:35
monikabee monikabee jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2013
Miejscowość: Olsztyn
Posty: 145
Domyślnie

Trudności w tłumaczeniu nastręcza raczej charakter tekstu, niż język sam w sobie. Porównajcie sobie tłumaczenie instrukcji do drukarki i wiersza. Oczywiście łatwiej będzie to wykonać, jeśli język źródłowy i docelowy należą do tej samej rodziny językowej, gdyż konstrukcje gramatyczne i morfologia będą bardziej zbliżone. Zatem w parze językowej: j. polski i j. angielski trudności napotkamy dużo więcej. Nie mniej jednak tłumaczymy sens za sens, a nie słowo za słowo. W przeciwnym razie nigdy nie udałoby się przetłumaczyć "Ulissesa" Jamesa Joyce, co udało się zespołowi tłumaczy w tamtym roku bodajże.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2022, Jelsoft Enterprises Ltd.