Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 08-26-2011, 18:42
kwiatko22 kwiatko22 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Miejscowość: Warsaw
Posty: 109
Domyślnie Kto lepiej kształci - uczelnie publiczne czy prywatne???

Uczelnie publiczne i prywatne prześcigają się w prawieniu sobie niemiłych uwag odnośnie standardów, jakości nauczania i jeszcze wielu innych kwestii. I wszystko to w celu stworzenia wizerunku:
A. uczelni publicznej, która rzekomo wydaje najlepiej przygotowanych do pracy absolwentów;
B. uczelni prywatnej (niepublicznej), w której przechodzi się z semestru na semestr między innymi dlatego bo uiściło się czesne.

Czy rzeczywiście tak jest? Czy to tylko opinia czy też fakt, który rzutuje na przyszłość danego absolwenta, możliwości lepszej lub gorszej pracy a w rezultacie bycia lepszym lub gorszym tłumaczem??? Czy spotkaliście się z sytuacją, w której ktoś przytknął Wam fakt ukończenia uczelni prywatnej???

Osobiście uważam, że nie ma to kompletnie żadnego znaczenia, gdyż jeśli ktoś przykłada się w swojej nauce to czy skończy szkołę prywatną czy publiczną to ma równe szanse na zrobienie zadowalającej kariery w środowisku. Wszystko zależy od naszych indywidualnych zdolności.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 08-26-2011, 20:03
iskierka's Avatar
iskierka iskierka jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Posty: 79
Domyślnie

Niestety jest taki utarty stereotyp, że studenci uczelni prywatnych płacą za studia i dlatego je kończą. Sama nie mam porównania, bo studiuję na uczelni państwowej, ale uczelnie prywatne mają jeden zasadniczy plus. Często oferują swoim studentom możliwość odbycia różnych praktyk czy staży, o których na państwówce można tylko pomarzyć.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 08-26-2011, 20:55
BlueMoon BlueMoon jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 106
Domyślnie

Ja studiowałam zarówno na publicznej jak i prywatnej uczelni. Największą różnicą była konieczność płacenia czesnego. Myślę, że nie można uogólniać, wszystko zależy od indywidualnych przypadków.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 08-26-2011, 23:23
agaja agaja jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 99
Domyślnie

Ja również studiowałam zarówno na uczelni państwowej jak i prywatnej i muszę przyznać jedno, że na uczelni prywatnej niejednokrotnie wykładowcy były lepiej przygotowani, a same wykłady i ćwiczenia były ciekawsze. Niestety części wykładowców uczelni państwowych żyje w przeświadczeniu, że nikt ich nie zwolni stąd mniejsza motywacja i zaangażowanie w wykonywaną pracę. Na pewno wyrażny jest spadek jakości nauczania na polskich uczelniach, co po części wynika z walki o studenta, niżu demograficznego i niechęci do wprowadzania zmian, ulepszeń.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 08-27-2011, 01:31
MathiasR MathiasR jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 55
Domyślnie

Najlepiej to człowiek kształci się sam, bez uczęszczania na żadne uczelnie, czy to prywatne, czy publiczne... Ok, naturalnie w tym stwierdzeniu jest nie tylko nuta, ale też cała symfonia przesady. Muszę jednak przyznać, że na samą myśl, iż po skończeniu licencjatu, będę najprawdopodobniej musiał pójść na studia magisterskie, słabo mi się robi - mówię to jako student dwóch kierunków na dwóch różnych uczelniach.

Nie zrozumcie mnie źle. W dzisiejszych czasach kształcenie się nigdy nie kończy - kształcić się należy zawsze, nawet nie "dla papierka", ale żeby dowiedzieć się więcej o otaczającym nas świecie, aby nie być ignorantem. Muszę jednak powiedzieć jedno - po trzech latach uczenia się rzeczy niepotrzebnych, lub przedmiotów potencjalnie użytecznych ale perfekcyjnie skopanych przez "utalentowanych" wykładowców, żal mi serce ściska, gdy pomyślę jak bardziej produktywnie mógłbym spędzić cały utracony w ten sposób czas. Naturalnie, na uczelniach spotyka się wybitne osobistości, zdolnych profesorów, utalentowanych doktorów, ambitnych magistrów... Smutne, że są oni w znacznej mniejszości.

Jasne, może być, że miałem pecha. Myślę jednak, że przynajmniej część forumowiczów przyzna, że na coś takiego się natknęła.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 08-27-2011, 12:47
maszka88 maszka88 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 150
Domyślnie

Myślę, że zarówno uczelnie prywatne, jak i państwowe mają swoje plusy i minusy. W przypadku uczelni prywatnych zapewne są to lepsze warunki kształcenia, mam na myśli wyposażenie sal, sprzęt itd. Uczelni państwowych często nie stać na ulepszenie czy zakup nowych materiałów dydaktycznych. Pokutuje dość powszechna opinia, że w uczelni prywatnej zalicza się, "bo się płaci". Wiem, że nawet niektórzy studenci tychże uczelni podchodzą do swojej edukacji właśnie w ten sposób.
Na uczelniach państwowych częściej można spotkać "wykładowców-indywidualistów", są oni jakby bardziej "nietykalni", niż w szkołach prywatnych. Czasem spotykamy się z pewnym brakiem szacunku ze strony wykładowców, co w prywatnej placówce byłoby raczej nie do pomyślenia, student płaci, jest klientem, wymaga więc odpowiedniego traktowania...
A tak w rzeczywistości, to niezależnie od tego czy uczelnia państwowa czy prywatna, jeśli trafimy na mądrego, dobrego dydaktyka, który jest specjalistą w swojej dziedzinie, potrafi to przekazać i kocha to co robi, to mamy prawdziwe szczęście i większe szanse na zdobycie wartościowej wiedzy. Miałam różnych wykładowców i wiem,że to właśnie od nich wiele zależy.
Najwięcej jednak zależy od nach samych, zapału, samozaparcia, wytrwałości, zdolności. Wszystkie inne rzeczy mogą tylko troszkę pomóc. Lub troszkę przeszkodzić
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 08-27-2011, 14:14
Mona_84 Mona_84 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 129
Domyślnie

Myśle, że sporo zależy od podejścia studenta. Skończyłam uczelnię prywatną i w swojej grupie miałam leserów, którzy przechodzili tylko dlatego, że płacili, ale byli również i tacy, którzy starali się wyciągnąć jak najwięcej z pobytu tam. Duży plus - przez zdarzenie losowe długo mnie nie było na uczelni, wykładowcy sporo mi pomagali w godzinach dyżuru nadrobić materiał, a przecież mogli mnie odesłać do książek bez żadnych wyjaśnień.
__________________
Never fear shadows, for shadows only mean there is a light shining somewhere near by.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 08-27-2011, 21:40
joannadebek joannadebek jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 71
Domyślnie

Wydaje mi się, że w późniejszym życiu ma znaczenie fakt, jaką uczelnię kończymy. Po prostu znana, mająca renomę i wieloletnią tradycję uczelnia publiczna ładniej wygląda na papierze i w cv. Nie jest do do końca sprawiedliwe, bo często nawet te uczelnie, które mają status najlepszych, wcale takie nie są, a przynajmniej nie we wszystkim... no i działa to też w drugą stronę: to, że uczelnia jest prywatna (czy też mniej znana), nie oznacza automatycznie, że osobę, która ją skończyła, należy skreślić. Są różne rodzaje studentów, różni wykładowcy, w każdym miejscu może pojawić się zarówno leser i cwaniak, jak i osoba pracowita czy wybitnie uzdolniona. Od każdej reguły są wyjątki, ale jest to prawda taka sama, jak fakt, że w życiu kierujemy się stereotypami...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 08-28-2011, 01:03
Joasia:) Joasia:) jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 97
Domyślnie

Wydaję mi się, że zarówno uczelnia publiczna jak i prywatna mogą kształcić dobrze czy też źle. Kiedyś było takie przeświadczenie, że tylko uczelnie publiczne trzymają poziom, ale jakoś po swojej publicznej tego nie widzę. Owszem jest rygor, nie otrzyma się dobrej oceny bez pracy ale jednak jakość kształcenia nie jest taka jaka powinna być (uczelnia nie ma pieniędzy na zakup oprogramowania do tłumaczeń, nie działa sala do tłumaczeń ustnych itd). W prywatnych też bywa różnie. Chociaż chyba tylko za granicą opłaty za uczelnie idą w parze z jakością bo u nas to raczej jak się zapłaci to się ma wszystko co się tylko chce. Nie mówię, że na wszystkich prywatnych tak jest, ale jeśli nawet jest inaczej to są to odosobnione przypadki.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 08-28-2011, 19:47
Sylwiks Sylwiks jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 74
Domyślnie

Jestem zdania, że zarówno uczelnie prywatne jak i te publiczne mają swoje plusy i minusy. Jeśli chodzi o uczelnie prywatne, jest mniejsza liczba studiujących, co z a tym idzie, łatwiejszy dostęp do profesorów i mniejsza anonimowość studenta. Często też takie uczelnie są dobrze wyposażone w różnego rodzaju sprzęt itd. Natomiast nie oszukując się, publiczne uczelnie mają już renomę, którą zdobywały przez lata. Uważam, że gdy chce się studiować to jest nieważne czy uczelnia jest publiczna czy prywatna. Trzeba się starać i uczyć. Nawet uczelnie prywatne nie przepuszczą studenta, który nie będzie chodził na zajęcia i będzie miał na koncie nie zaliczone prace.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.