Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #11  
Stary 03-01-2014, 09:37
Kerebroi66's Avatar
Kerebroi66 Kerebroi66 jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Oct 2013
Posty: 6
Wink Panie redaktorze brakuje mi na jacuzzi!

Jest jeszcze jeden wątek - szczególnie obecny w literaturze fantastycznej, fantasy itp. - jest w tej dziedzinie bardzo wielu autorów, którzy posiadają wrodzoną predylekcję do, jak to nazywam "merkantylnego grafomaństwa" i potrafią wystukać książkę w ciągu dwóch miesięcy. Ponieważ są znani i podziwiani za inne dzieła, jak ich nie daj Boże muza natchnie, stukają w klawiaturę jak szaleni. Wychodzi z tego później książeczka taka sobie, a do tego napisana bardzo niestarannie (powtórzenia zwrotów, zdania połączone w ciąg liter lecz nie posiadające związku logicznego, narracyjne nieścisłości). Jak Wam się wydaje drogie Koleżanki i Koledzy, kto obrywa - tłumacz oczywiście. Niepodobna przecież, żeby MISTRZ popełnił coś tak lichego. A jednak. Podobnie ma się sprawa z książkami o tematyce muzycznej - biografiami itp. Powstaje pytanie jak mocno można ingerować w tekst oryginału. Z książkami muzycznymi sprawa jest prostsza, ale książki fantasy mają pretensje do bycia dobrą Literaturą.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #12  
Stary 03-09-2014, 11:10
agnieszkahalbina agnieszkahalbina jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Feb 2014
Posty: 97
Domyślnie

S. Barańczak jest świetnym przykładem jak tłumaczenie może zdradzić oryginał , i okazać się lepsze. Oczywiście kwestia gustu, n.p. :

Bosnia Tune

Joseph Brodsky (1940-1996),
As you pour yourself a scotch,
crush a roach, or check your watch,
as your hand adjusts your tie,
people die.

In the towns with funny names,
hit by bullets, cought in flames,
by and large not knowing why,
people die.

In small places you don't know
of, yet big for having no
chance to scream or say good-bye,
people die.

People die as you elect
new apostles of neglect,
self-restraint, etc. - whereby
people die.

Too far off to practice love
for thy neighbor/brother Slav,
where your cherubds dread to fly,
people die.

While the statues disagree,
Cain's version, history
for its fuel tends to buy
those who die.

As you watch the athletes score,
check your latest statement, or
sing your child a lullaby,
people die.

Timee, whose sharp blood-thirsty quill
parts the killed from those who kill,
will pronounce the latter tribe
as your tribe.


i tłumaczenie:
Piosenka o Bośni



W chwili, gdy strzepujesz pyłek,

jesz posiłek, sadzasz tyłek

na kanapie, łykasz wino-

ludzie giną.



W miastach o dziwacznych nazwach

grad ołowiu, grzmot żelaza:

nieświadomi, co ich winą,

ludzie giną.



W wioskach, których nie wyśledzi

wzrok- bez krzyku, bez spowiedzi,

bez żegnania się z rodziną

ludzie giną.



Ludzie giną, gdy do urny

wrzucasz głos na nowych durni

z ich nie nową już doktryną:

"Nie tu giną".



W stronach zbyt dalekich, by nas

przejąć mógł czyjś bólu grymas,

gdzie strach lecieć cherubinom-

ludzie giną.



Wbrew posągom i muzeom-

jako opał służy dziejom

przez stulecia po Kainie

ten, kto ginie.



W chwili, kiedy mecz oglądasz,

czytasz, co wykazał sondaż,

bawisz dziecko śmieszną miną-

ludzie giną.



Czas dzielący ludzkie byty

na zabójców i zabitych

zmieści cię w rubryce szerszej

tak, w tej pierwszej.



Josif Brodski
Odpowiedź z Cytowaniem
  #13  
Stary 03-09-2014, 12:15
Luinehil Luinehil jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Feb 2014
Posty: 110
Domyślnie

Zgadzam się, że tłumaczenie poezji może być niekiedy lepsze, chociaż to bardzo subiektywne uczucie. Ja tutaj mogę podać przykład Yeatsa.

"Gdybym miał niebios wyszywaną szatę
Z nici złotego i srebrnego światła,
Ciemną i bladą, i błękitną szatę
Ze światła, mroku, półmroku, półświatła,
Rozpostarłbym ci tę szatę pod stopy,
Lecz biedny jestem: me skarby -- w marzeniach,
Więc ci rzuciłem marzenia pod stopy;
Stąpaj ostrożnie, stąpasz po marzeniach."

"Had I the heavens' embroidered cloths,
Enwrought with golden and silver light,
The blue and the dim and the dark cloths
Of night and light and the half-light,
I would spread the cloths under your feet:
But I, being poor, have only my dreams;
I have spread my dreams under your feet;
Tread softly because you tread on my dreams."

Cały wiersz jest piękny, jednak uważam, że to tłumaczenie jest naprawdę świetne. Jestem pod wrażeniem.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #14  
Stary 03-11-2014, 11:21
DmytroBasiuk DmytroBasiuk jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Feb 2014
Posty: 127
Domyślnie

Myślę że przekład nie może być lepszy od oryginału, w sensie że przez oryginał można lepiej poznać "duszę" autora. Przekład może być "językowo lepszym", ale to będzie już autorstwo dwóch autorów - to moje zdanie
Odpowiedź z Cytowaniem
  #15  
Stary 03-12-2014, 23:01
DianaM DianaM jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Feb 2014
Posty: 167
Domyślnie

Mnie zastanawia jedna kwestia. Przekład ma być jak najwierniejszym odzwierciedleniem oryginału. Czy zatem tłumacz, który upiększa tekst, poprawia błędy (które być może autor pozostawił celowo) nie jest już zbyt dużą ingerencją? Z jednej strony tłumacz powinien być też pisarzem i stworzyć piękne dzieło, ale z drugiej strony czy tłumacz nie powinien przedstawić odbiorcom oryginalnego autora, jego stylu pisania itp.?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #16  
Stary 03-13-2014, 16:33
estrellafugaz1's Avatar
estrellafugaz1 estrellafugaz1 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jan 2014
Posty: 140
Domyślnie

Tłumaczenie powinno po prostu odzwierciedlać styl oryginału, terminologię, mieć taki sam przekaz. Ale uważam, że nie ma reguły, czasami tłumaczenie może być lepsze np. dzięki lepszemu doborowi słownictwa, lecz upiększanie na siłę nie ma sensu. Ważniejsze jest by tłumaczenie nie było gorsze od oryginału, a niestety muszę przyznać, że wiele książek, z którymi spotkałam się do tej pory ma poważne wady językowe, a przecież tłumaczą je specjaliści... wciąż niektórzy tłumaczą kalkami, chaotycznie, bezmyślnie.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #17  
Stary 03-13-2014, 17:03
Ciam Ciam jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Feb 2014
Posty: 117
Domyślnie

Nie rozumiem idei "tłumaczenia lepszego niż oryginał". Tłumaczenie ma być adekwatne, jeśli przewyższa w jakiś sposób oryginał, to zaczyna być osobnym dziełem, działa to też w drugą stronę - jeśli jest gorsze niż oryginał, nie jest nośnikiem tych samych treści, to jest się porażką tłumaczeniową.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #18  
Stary 03-13-2014, 19:01
Aga12 Aga12 jest offline
Nadszyszkownik Kilkujadek
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Posty: 2 666
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez DmytroBasiuk Pokaż post
Myślę że przekład nie może być lepszy od oryginału, w sensie że przez oryginał można lepiej poznać "duszę" autora. Przekład może być "językowo lepszym", ale to będzie już autorstwo dwóch autorów - to moje zdanie
Cytat:
Zamieszczony przez DianaM Pokaż post
Mnie zastanawia jedna kwestia. Przekład ma być jak najwierniejszym odzwierciedleniem oryginału. Czy zatem tłumacz, który upiększa tekst, poprawia błędy (które być może autor pozostawił celowo) nie jest już zbyt dużą ingerencją? Z jednej strony tłumacz powinien być też pisarzem i stworzyć piękne dzieło, ale z drugiej strony czy tłumacz nie powinien przedstawić odbiorcom oryginalnego autora, jego stylu pisania itp.?
Ja bym się tak się tym nie martwiła. Większość książek nie ma na celu przekazanie czytelnikom "duszy" autora. Są źródłem zarobku dla pisarza. Te wszystkie Harlekiny, "twarze Greya" itp. Czy tłumacz je trochę ulepszy czy nie, jakie to naprawdę ma znaczenie. Czy ktoś czytając "Pięćdziesiąt twarzy Greya" będzie zwracał uwagę na bogactwo językowe?

Ostatnio edytowane przez Aga12 : 03-13-2014 o 19:04.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #19  
Stary 03-16-2014, 12:14
damianmgl damianmgl jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Feb 2014
Posty: 20
Domyślnie

Co do przekładów literackich trudno to stwierdzić, ponieważ każdy z nich ma w sobie coś autorskiego. Natomiast w przypadku tłumaczeń tekstów nieprofesjonalnych jest często wręcz koniecznością, aby średnio napisany przez kogoś tekst trochę poprawić - inaczej jego tłumaczenie na obcy język będzie jeszcze bardziej niezrozumiałe.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #20  
Stary 03-16-2014, 21:47
listewnikmariusz listewnikmariusz jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Feb 2014
Posty: 41
Domyślnie

Po przeczytaniu "Złodziejki książek" po polsku postanowiłem ją przeczytać w oryginale - i zakończyłem na pierwszej stronie. To nie było już "to", zniknęła jakaś magia, którą czułem czytając przekład. Dlatego uważam, że tłumaczenie może być lepsze od oryginału i dobrze, gdy tak się dzieje. Jeśli tłumacz tchnął życie w tekst, przeobraził go w coś, co brzmi tak naturalnie, że wręcz nie chce się wierzyć, żeby autorem był ktoś spoza Polski, to ta książka może na stałe wejść do naszej literatury i ją wzbogacać.
Uważam też, że nie powinno się powielać błędów językowych autora (takich, co do których mamy 99% pewności, że nie były zamierzone). Przecież tłumacząc literaturę używa się ekwiwalencji dynamicznej i można sobie pozwolić na większą swobodę, niż gdy tłumaczymy tekst prawniczy.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.