Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 08-08-2011, 20:43
bezon bezon jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Miejscowość: Gliwice - Kraków
Posty: 215
Domyślnie Ulubieni tłumacze

Tłumacz, jak dobry by nie był, zazwyczaj pozostaje w cieniu autora. Czy mimo to macie swoich ulubionych tłumaczy, których podziwiacie i od których chcielibyście czerpać inspiracje?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 08-08-2011, 20:56
Judyta Judyta jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 79
Domyślnie

Jako przykład mogę podać świetne, moim zdaniem, tłumaczenie "Buszującego w zbożu" w wykonaniu Marii Skibniewskiej. Ta dynamika, płynne w przechodzenie z jednego zdania do następnego...
Nie wiem nawet jak to ująć - na czym polega błyskotliwość tego przekładu.
Słowem - nie mogę się pozbyć wrażenia, ale może to tylko wrażenie, że polska wersja jest lepsza od oryginału.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 08-09-2011, 00:12
kszylar kszylar jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 138
Domyślnie

Panią Skibiniewską podziwiam za jedyne słuszne (moim zdaniem) tłumaczenie "Władcy Pierścieni" -- naprawdę kawał dobrej roboty.
Z innych tłumaczy-idoli zaproponowałabym pana Piotra W. Cholewę, autora przekładów książek Terry'ego Pratchetta. Jemu również należy się głęboki ukłon, ponieważ jest to zadanie niezwykle karkołomne, a wydaje mi się, że bardzo dobrze udaje mu się oddać zarówno charakterystyczny styl Sir Terry'ego i jego humor, jak i świetnie wybrać strategię tłumaczenia lub pozostawienia w oryginale nazw własnych. Pan Cholewa imponuje mi również dlatego, że z wykształcenia jest fizykiem -- zawsze podaję go jako przykład tego, że do tłumaczenie trzeba mieć po prostu talent.

Ostatnio edytowane przez kszylar : 08-09-2011 o 13:13.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 08-09-2011, 00:30
Viima Viima jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Miejscowość: Warszawa/Kraków/Olkusz
Posty: 127
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez kszylar Pokaż post
Z innych tłumaczy-idoli zaproponowałabym pana Piotra W. Cholewę, autora przekładów książek Terry'ego Pratchett. Jemu również należy się głęboki ukłon, ponieważ jest to zadanie niezwykle karkołomne, a wydaje mi się, że bardzo dobrze udaje mu się oddać zarówno charakterystyczny styl Sir Terry'ego i jego humor, jak i świetnie wybrać strategię tłumaczenia lub pozostawienia w oryginale nazw własnych. Pan Cholewa imponuje mi również dlatego, że z wykształcenia jest fizykiem -- zawsze podaję go jako przykład tego, że do tłumaczenie trzeba mieć po prostu talent.
Zdecydowanie zgadzam się z tym. Uwielbiam jego tłumaczenia i, nawet mimo tego, że polskie wersje Pratchetta trochę straciły na uroku, odkąd jestem w stanie czytać po angielsku, uważam, że P. Cholewa tłumaczy znakomicie.
Nawiasem mówiąc, usiłuję teraz wypożyczyć książki Trudi Canavan, które pan Cholewa również tłumaczył. Jestem ich bardzo ciekawa. Może ktoś czytał i może się podzielić wrażeniami tłumaczeniowo-literackimi? :)

Co do pani Skibniewskiej, również biję pokłony, jej tłumaczenie "Władcy Pierścieni" jest piękne.

Od siebie dorzucę jeszcze A. Polkowskiego (niejednokrotnie "obgadywanego" na tym forum ;)) za tlumaczenie "Harry'ego Pottera", a w szczególności za sposób, w jaki przetłumaczył wszelkie magiczne nazwy przedmiotów, stworzeń i za niesamowite wyczucie w tłumaczeniu imion i pseudonimów.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 08-09-2011, 09:39
bezon bezon jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Miejscowość: Gliwice - Kraków
Posty: 215
Domyślnie

Jedyne słuszne tłumaczenie "Władcy Pierścieni" - świetnie powiedziane

Ostatnio jestem pod wrażeniem warsztatu pani Katarzyny Beny, tłumaczy z niemieckiego powieści fantastyczne Moersa. Kawał dobrej roboty
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 08-09-2011, 10:38
psotka psotka jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 102
Domyślnie

Ja podziwiam Stanisława Barańczaka, świetnego poetę, który mistrzowsko przetłumaczył Szekspira. Ukłon w jego stronę!

Ostatnio edytowane przez psotka : 08-12-2011 o 12:28.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 08-11-2011, 15:12
Kate Anna Kate Anna jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 11
Domyślnie Ulubieni tłumacze

Osobiście bardzo lubię przekłady dokonane przez Marię Skibniewską (zwłaszcza opowiadań G.K. Chestertona), Paulinę Braiter, Zofię Sroczyńską. Zaledwie garstka spośród licznych przedstawicieli tego szlachetnego fachu. Może dorzucicie jeszcze inne nazwiska?

Ostatnio edytowane przez Slawistka : 05-13-2016 o 19:08.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 08-11-2011, 20:57
Dunya's Avatar
Dunya Dunya jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Miejscowość: Poznań/Warszawa
Posty: 227
Domyślnie

Tak na szybko:
z angielskiego: Maria Skibniewska, Andrzej Polkowski, Jan Krzysztof Kelus (ach, ten jego przekład Bukowskiego...)
z arabskiego: Izabela Szybilska-Fiedorowicz

No, może Polkowski nie jest taki idealny, bo wali byki w odmianie przez przypadki, ale jest niezwykle pomysłowy.

Jeśli sobie kogoś przypomnę to dopiszę
__________________
Przypuszczam, że wątpię

Ostatnio edytowane przez Dunya : 08-11-2011 o 21:03.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 08-14-2011, 18:50
Kate Anna Kate Anna jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 11
Domyślnie

Przypomniał mi się jeszcze śp. Zbigniew Batko. Bardzo podobał mi się jego przekład książek Zadie Smith. Świetnie radził sobie z tego typu nowoczesno-postkolonialną literaturą.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 12-31-2011, 16:40
madulenka madulenka jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Posty: 113
Domyślnie Chwalimy dobrych tłumaczy

Wiadomo, że tłumacz musi być równie dobry co autor. Chciałam Wam polecić prozę Mii Couto - mozambickiego pisarza. Tłumaczy ją Michał Lipszyc. I muszę przyznać, że wykonał kawał genialnej roboty. W książkach Couto język jest jednym z bohaterów. Jest tu dużo gry słownej i cała masa neologizmów. Zachęcam Was do lektury "Lunatycznej krainy" (Kraków, 2010), a niżej prezentuję kilka przypadkowo wybranych fragmentów pochodzących z tej właśnie książki. To rewelacyjna pozycja, świetnie się ją czyta i jest w tym duża zasługa genialnego tłumacza.

"Tuahir wspomina Nipitę, rybaka, który został wysztyletroszony przez zbrojnych bando. Zdarzyło się to nocą i nieszczęśnik wrócił o świcie, aby odszukać swoje flaki. ''Tu je zostawiłem, wybrzuszyłem się do cna" szepnął ostatkiem sił. Teraz stał już u wrót śmierci, nie mógł ich jednak przekroczyć, nie był istotą kompletną. Ktoś mu jeszcze powiedział : "Idź, a my później doniesiemy ci twoje brakujące części". I pogrzebał się, tak jak stał, elegancko wyflaczony. Nikt mu nigdy nie przyniósł jego wnętrzności. I teraz zmarły rybak nic innego nie robi w zaswiatach prócz przeklinania żywych."

"Co się tyczy kobiet, niektóre piękności rodzą się dopiero w wieku dojrzałym. To wtedy są najbardziej niebolśniewające".

"Chmury rozprychały się łokciami".

"Tym razem jej zachowanie naprawdę mnie zdumiało, tak było przepokonujące".

Podoba się Wam? Znacie innych godnych pochwały tłumaczy?
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.