Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 05-25-2011, 21:11
Aglarwen's Avatar
Aglarwen Aglarwen jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 109
Talking Adaptacje filmowe

Jak uważacie, czy możliwe jest dobre i rzetelne przetłumaczenie adaptacji filmowej bez znajomości książkowego pierwowzoru? Nawet nie chodzi tu o szeroko znane tytuły w stylu "Władcy Pierścieni", "Pianisty" czy "Pożegnania z Afryką", bo czasem to film promuje książkę, wcześniej nieznaną szerokiej publiczności czy niewydaną w danym kraju, ale wydaje mi się, że tłumacz powinien włożyć jak najwięcej wysiłku w swoją pracę i zapoznać się z książką, chociażby po to, żeby nie narobić jakichś baboli
Anywho, jakie jest wasze zdanie?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 06-12-2011, 12:17
Queen Of The Horizon's Avatar
Queen Of The Horizon Queen Of The Horizon jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 167
Domyślnie

Uczono mnie, że jedną z pierwszych czynności, które tłumacz musi wykonać przez rozpoczęciem tłumaczenia per se, jest tzw research. Należy poszukać informacji na temat danego zlecenia, zasięgnąć opinii specjalisty(o ile to potrzebne), a także zapoznać się w oryginałem, a przynajmniej głównymi wątkami i jego specyfiką. Inaczej tłumacz może się spodziewać szerokiej krytyki będącej odpowiedzią na jego nieprofesjonalizm.

Nie zawsze scenariusz (czy co tam miałeś/aś na myśli : P )jest mocno związany z książką, czasem łączy je tylko tytuł i główne postaci : ) Dobre tłumaczenie jest możliwe, ale prawdopodobnie będzie ono prawidłowe tylko pod względem semantyki. Możliwe jest, że nie będzie odzwierciedlony klimat utworu, nawet szczątkowo przekazany w scenariuszu. Z drugiej strony, klimat to może bardziej kwestia samego filmu niż wypowiedzi, nevertheless jakieś znaczenie mają.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 06-12-2011, 12:41
Rydzu's Avatar
Rydzu Rydzu jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 132
Domyślnie

Przeczytanie książki w takim wypadku może się przydać. Jeśli chociaż część dialogów jest wzięta "żywcem" z książki, można to odnaleźć w tłumaczeniu i z tego skorzystać.
__________________
Here is a lesson in creative writing. First rule: Do not use semicolons. They are transvestite hermaphrodites representing absolutely nothing. All they do is show you've been to college. Kurt Vonnegut, A Man without a Country
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 06-15-2011, 10:26
Queen Of The Horizon's Avatar
Queen Of The Horizon Queen Of The Horizon jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 167
Domyślnie

Słyszałam od kogoś znajomego o wywiadzie z aktorami pewnego serialu(nie pamiętam nazwy, nie bijcie) opartego na książce. Otóż, owi aktorzy nie raczyli przeczytać książki. Niby są tylko odtwórcami, ale czytałam kiedyś o Shakirze, która zapoznaje się z historią i kulturą kraju, w którym ma grać koncert. Anyway, takie zignorowanie podstawowego punktu researchu jest, moim zdaniem, lekceważeniem.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 06-16-2011, 14:33
Rydzu's Avatar
Rydzu Rydzu jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 132
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Queen Of The Horizon Pokaż post
Słyszałam od kogoś znajomego o wywiadzie z aktorami pewnego serialu(nie pamiętam nazwy, nie bijcie) opartego na książce. Otóż, owi aktorzy nie raczyli przeczytać książki. Niby są tylko odtwórcami, ale czytałam kiedyś o Shakirze, która zapoznaje się z historią i kulturą kraju, w którym ma grać koncert. Anyway, takie zignorowanie podstawowego punktu researchu jest, moim zdaniem, lekceważeniem.
Zgadzam się. I nie dziwię się, że na zajęciach niemal "wymuszają" na nas dodatkowy research. Taki nawyk szukania informacji, sprawdzania ich zgodności etc. może nam się jedynie w przyszłości przydać.
__________________
Here is a lesson in creative writing. First rule: Do not use semicolons. They are transvestite hermaphrodites representing absolutely nothing. All they do is show you've been to college. Kurt Vonnegut, A Man without a Country
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 06-16-2011, 17:40
Queen Of The Horizon's Avatar
Queen Of The Horizon Queen Of The Horizon jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 167
Domyślnie

Czasem taki research może minąć się z celem, jeśli film do książki ma się jak piernik do wiatraka. Ale tłumacz ma czyste sumienie, że zrobił swoje.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 07-27-2011, 23:31
alekssandra alekssandra jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 124
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Aglarwen Pokaż post
Jak uważacie, czy możliwe jest dobre i rzetelne przetłumaczenie adaptacji filmowej bez znajomości książkowego pierwowzoru? Nawet nie chodzi tu o szeroko znane tytuły w stylu "Władcy Pierścieni", "Pianisty" czy "Pożegnania z Afryką", bo czasem to film promuje książkę, wcześniej nieznaną szerokiej publiczności czy niewydaną w danym kraju, ale wydaje mi się, że tłumacz powinien włożyć jak najwięcej wysiłku w swoją pracę i zapoznać się z książką, chociażby po to, żeby nie narobić jakichś baboli
Anywho, jakie jest wasze zdanie?
Ujmę to tak - istnieje co prawda prawdopodobieństwo dobrego przetłumaczenia adaptacji filmowej bez znajomości książkowego pierwowzoru, ale w tym przypadku tlumacz potrzebuje dużo szczęścia Genealnie uważam, iż warto jak najdokładniej "przygotować" się do tłumaczenia, zrobić research i spróbować zrozumieć całą "otoczkę", która towarzyszy powstawaniu dzieła. Im lepsze zrozumienie tekstu wyjściowego, tym lepsze tłumaczenie - takie jest moje skromne zdanie
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 07-29-2011, 07:51
Pani J. Pani J. jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 116
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Aglarwen Pokaż post
Jak uważacie, czy możliwe jest dobre i rzetelne przetłumaczenie adaptacji filmowej bez znajomości książkowego pierwowzoru? Nawet nie chodzi tu o szeroko znane tytuły w stylu "Władcy Pierścieni", "Pianisty" czy "Pożegnania z Afryką", bo czasem to film promuje książkę, wcześniej nieznaną szerokiej publiczności czy niewydaną w danym kraju, ale wydaje mi się, że tłumacz powinien włożyć jak najwięcej wysiłku w swoją pracę i zapoznać się z książką, chociażby po to, żeby nie narobić jakichś baboli
Anywho, jakie jest wasze zdanie?
Myślę, że dokładny research ma przede wszystkim ułatwić zadanie samemu tłumaczowi (zadanie=samo tłumaczenie, bo jakby nie patrzeć research wymaga większego nakładu pracy). Im bardziej "wczuje" się w temat, tym mniej dylematów napotka w procesie tłumaczenia. Poza tym wydaje mi się, że takie podejście do wykonywania zawodu jest profesjonalne, a przecież dobry tłumacz taki właśnie być powinien
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 07-29-2011, 13:00
kasiabz kasiabz jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 141
Domyślnie

A ja myślę, że przeczytanie książki jest obowiązkiem! Zagadnienie adaptacji filmowych jest dość skomplikowane same w sobie, a co dopiero kiedy mowa o tłumaczeniach. Tłumaczenie adaptacji filmowej to jej kolejna "adaptacja", tym razem dla kraju docelowego, a nie rodzimego. "Oryginalny" tekst więc przechodzi takie modyfikacje ze względu na organiczenia techniczne, techniki filmowe, oczekiwania widza itd., że rzeczywiście na końcu już tylko luźno związany jest z książką, na której bazuje. Jednakże książkę trzeba znać by taką adaptacje stworzyć. I tak samo w kwestii tłumaczenia, trzeba znać utwór wyjściowy, bo inaczej może nie być spójności. Weźmy choćby pod uwagę kwestie imion, nazwy czy znanych powiedzeń z książki już przetłumaczonej, które czytelnik docelowy dobrze zna. Myślę, że spotkałoby się to z małym rozczarowaniem gdyby elementy te przetłumaczone były na nowo, na tylko bazie adaptacji filmowej.Tak jak mówicie, research jest podstawą i przeczytanie książki zdecydowanie do niego należy.

Ostatnio edytowane przez Rifle : 03-12-2018 o 20:09.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 08-06-2011, 10:36
BABAYAGA BABAYAGA jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 17
Wink

Research to podstawa. Zresztą solidne przygotowanie do pracy popłaca i oszczędza później tłumaczowi masę kłopotów. Kiedyś w ramach ćwiczeń na zajęciach tak z biegu dostałam do przetłumaczenia rozdział jakiejś powieści, o której nie miałam zielonego pojęcia. Dopiero pod koniec zorientowałam się, że to co tłumaczyłam jako "księżniczka" było dziwnym zdrobnieniem imienia. Nie muszę chyba dodawać, że cały rozdział do poprawki Zresztą ja przeczytałabym książkę z czystej ciekawości.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.