Wróć   mLingua | Forum Tłumaczy > Języki orientalne
Zarejestruj się| Translator | Sklep | Użytkownicy | Oznacz fora jako przeczytane
Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #11  
Stary 08-20-2011, 14:57
rozmaryn7 rozmaryn7 jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 35
Domyślnie

Do patrycja.treder: Aspekt kulturowy w języku o którym wspominasz również dla mnie stanowi największą "przeszkodę" w nauce języka arabskiego. Oczywiście, aby zrozumieć jakikolwiek język obcy, należy poznać kulturę społeczeństwa nim władającym. Jednak w wypadku języków orientalnych ten aspekt wydaje się jeszcze bardziej znaczący i istotny w celu opanowania języka.
Ps. Klasyfikator umożliwiający liczenie dusz zmarłych żołnierzy?! Wow!
Odpowiedź z Cytowaniem
  #12  
Stary 08-22-2011, 11:33
Dunya's Avatar
Dunya Dunya jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Miejscowość: Poznań/Warszawa
Posty: 227
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez rapariga Pokaż post
Login osoby rozpoczynającej wątek wydawał mi się hinduski. Duniya to świat w hindi. Czy po arabsku także?
Tak, po arabsku "świat" to "dunya" W hindi jest podobnie: "duniya"." 'alam" to synonim.

Ale u mnie to funkcjonuje jako zdrobnienie od imienia, a że przy okazji pasuje do moich zainteresowań...to tylko bonusik

Jeśli chodzi o trudności związane z nauką języków orientalnych, to jakichś specjalnych nie spotkałam.
W arabskim i aramejskim na początku miałam problem z wymową jednej głoski, ale szybko to opanowałam. Aramejski ma dość pogmatwaną gramatykę. W arabskim denerwować mogą liczne synonimy, ale gramatyka to banał, bo żadnych wyjątków. No i w obu językach trzeba się przyzwyczaić do czytania bez znaków samogłoskowych.
W hindi/urdu problem sprawiały mi... zapożyczenia z arabskiego, bo odruchowo tworzyłam liczbę mnogą według arabskiego schemat. I oczywiście rodzaj często jest inny niż w oryginale...
__________________
Przypuszczam, że wątpię
Odpowiedź z Cytowaniem
  #13  
Stary 08-24-2011, 00:10
paula7732 paula7732 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 130
Domyślnie

No cóż, wpisałam się w wątku anglistów, z racji kombinacji językowej. Jeśli jednak chodzi o ukończone studia to etiopistyka, chociaż już dosyć dawno temu Dla mnie najtrudniejszym aspektem nauki też była gramatyka, w tym przypadku amharskiego, ponieważ jest ona zupełnie odmienna od wszystkich innych języków, które znam. Pismo też na początku przerażało, ale to szybko minęło.

Ostatnio edytowane przez kabe29 : 08-20-2018 o 11:53. Powód: drobne błędy językowe
Odpowiedź z Cytowaniem
  #14  
Stary 08-24-2011, 10:22
rozmaryn7 rozmaryn7 jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 35
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Dunya Pokaż post
Tak, po arabsku "świat" to "dunya" W hindi jest podobnie: "duniya"." 'alam" to synonim.

Ale u mnie to funkcjonuje jako zdrobnienie od imienia, a że przy okazji pasuje do moich zainteresowań...to tylko bonusik

Jeśli chodzi o trudności związane z nauką języków orientalnych, to jakichś specjalnych nie spotkałam.
W arabskim i aramejskim na początku miałam problem z wymową jednej głoski, ale szybko to opanowałam. Aramejski ma dość pogmatwaną gramatykę. W arabskim denerwować mogą liczne synonimy, ale gramatyka to banał, bo żadnych wyjątków. No i w obu językach trzeba się przyzwyczaić do czytania bez znaków samogłoskowych.
W hindi/urdu problem sprawiały mi... zapożyczenia z arabskiego, bo odruchowo tworzyłam liczbę mnogą według arabskiego schemat. I oczywiście rodzaj często jest inny niż w oryginale...

Muszę przyznać, że jestem trochę zaskoczona tym słówkiem ' dunya ' dla określenia słowa 'świat' bo mimo, że uczę się języka arabskiego kilka lat, to nigdy nie słyszałam (a może przeoczyłam?) właśnie ten wyraz... Codziennie uczę się czegoś nowego

Ostatnio edytowane przez Ayami : 07-20-2014 o 18:26. Powód: Drobne błędy stylistyczne
Odpowiedź z Cytowaniem
  #15  
Stary 08-28-2011, 23:02
villim villim jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 85
Domyślnie

Jako japonistka nie słyszałam akurat o klasyfikatorze do przeliczania dusz zmarłych żołnierzy, ale nie wątpię w jego istnienie i historyczną przydatność, zważywszy, że Japonia była przez kilkadziesiąt lat krajem militarystycznym, a przez wiele wcześniejszych stuleci rządzona była przez klasę wojskową Nie sądzę jednak, by wielu przeciętnych Japończyków wiedziało o istnieniu takiego klasyfikatora, a z pewnością jeszcze mniej liczni mieli sposobność kiedykolwiek go użyć. To prawda, że formalnie ilość klasyfikatorów nawet we współczesnym japońskim jest kosmiczna, ale dla obcokrajowca chcącego swobodnie posługiwać się językiem czynna znajomość może kilkunastu podstawowych w zupełności wystarcza - a jeżeli nie jest się pewnym, do jakiej klasy należy dany obiekt, można zawsze obejść problem, stosując uniwersalną metodę liczenia wg rodzimego japońskiego systemu liczebników (hitotsu, futatsu, itd.), albo używając jakiegoś klasyfikatora o możliwie szerokim zasięgu zastosowania. Trzeba się przyzwyczaić do tego sposobu liczenia klasyfikatorami, ale wbrew pozorom wynikające z niego obciążenie dla pamięci jest w rzeczywistości stosunkowo niewielkie w porównaniu np. z językami fleksyjnymi, które nieregularnie tworzą liczbę mnogą (jak, dajmy na to, niemiecki).
Z tego, co wiem, dużo więcej klasyfikatorów w powszechnym, codziennym użyciu można spotkać w chińskim - klasy, za które odpowiadają klasyfikatory, wydają się dużo węższe i bardziej szczegółowe. Ale słabo znam chiński, więc trudno mi się na ten temat wypowiadać.

Ostatnio edytowane przez kabe29 : 08-20-2018 o 11:56. Powód: drobne błędy językowe
Odpowiedź z Cytowaniem
  #16  
Stary 08-28-2011, 23:06
villim villim jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 85
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Kat Pokaż post
Ja wprawdzie żadnego języka orientalnego nie studiuję, ale zakochałam się w japońskim i koreańskim. Gdyby ktoś mógłby mi polecić jakieś pozycje pomocne w nauce, byłabym bardzo wdzięczna.
Zależy, na jakim jesteś poziomie zaawansowania z japońskim (koreańskiego nie znam), i jakiego rodzaju pomoce (podręczniki, ćwiczenia, słowniki internetowe?) cię interesują - może będę mogła coś doradzić.

Ostatnio edytowane przez kabe29 : 08-20-2018 o 11:57. Powód: drobne błędy językowe
Odpowiedź z Cytowaniem
  #17  
Stary 08-29-2011, 13:52
PaulinaD PaulinaD jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 77
Domyślnie j.chiński

Drodzy sinolodzy, czy waszym zdaniem na kursie językowym mogę opanować j. chiński na poziomie umożliwiającym swobodne porozumiewanie się, czytanie, pisanie...? Jestem zafascynowana Chinami i bardzo chciałbym nauczyć się mandaryńskiego... Ile czasu waszym zdaniem zajęłaby mi nauka tego języka?

Ostatnio edytowane przez AnnaMaj : 10-11-2015 o 23:29. Powód: Drobne błędy językowe
Odpowiedź z Cytowaniem
  #18  
Stary 08-30-2011, 22:19
villim villim jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 85
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez PaulinaD Pokaż post
Czy waszym zdaniem na kursie językowym mogę opanować j. chiński na poziomie umożliwiającym swobodne porozumiewanie się, czytanie, pisanie...?
Nie jestem sinologiem, ale jako wieczny początkujący w nauce chińskiego wtrącę swoje trzy grosze Chiński ma przeraźliwie trudną fonetykę, potrzeba dużo czasu, by nauczyć się np. rozróżniać tony i opozycje między różnymi głoskami, które nie istnieją w żadnym znanym mi języku europejskim. Pisać i czytać uczysz się sukcesywnie z kolejnymi tekstami, ale to też spory wysiłek, zwłaszcza, że to pismo funkcjonujące na całkiem innych zasadach, niż nasze łacińskie. Myślę, że najlepszy sposób na skuteczną naukę chińskiego to iść na sinologię albo jechać na jakiś czas do Chin, najlepiej jedno i drugie Ale jeśli nie wchodzi to w rachubę, to pewnie na kursie też sobie poradzisz, ale (1) kurs musi być intensywny, (2) musiałabyś dużo pracować w domu (polecam uczenie się z płyt/nagrań mp3 i osłuchiwanie się z melodią języka). Tak czy inaczej, powodzenia!

Ostatnio edytowane przez kabe29 : 08-20-2018 o 12:03. Powód: drobne błędy językowe
Odpowiedź z Cytowaniem
  #19  
Stary 08-31-2011, 17:32
Asia Asia jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 82
Domyślnie

Witam orientalistów, a szczególnie tych zainteresowanych językiem japońskim.

Dla mnie najtrudniejsze w nauce języka japońskiego nie była gramatyka ani fonetyka, ale znaki! Ilość czytań, znaczeń, kresek - fascynująca i pracochłonna rzecz jednocześnie. Trzeba poświęcić naprawdę mnóstwo czasu na powtarzaniu.

Co do materiałów pomocnych w nauce języka japońskiego to polecam podręcznik GENKI. Ja sama uczę się z Minna no nihongo, ale nie jest to książka godna polecenia. Dodatkowo, jeśli ktoś swoje zainteresowanie Japonią zaczął od anime - polecam oglądanie ich w języku oryginalnym. Mnie samej trudno jest się przemóc, bo nie wszystkie anime mogę zdzierżyć, ale generalnie obcowanie z językiem i często napisami w jęz. japońskim naprawdę pomaga.

Ostatnio edytowane przez kabe29 : 08-20-2018 o 12:04. Powód: drobne błędy językowe
Odpowiedź z Cytowaniem
  #20  
Stary 08-31-2011, 22:40
alala alala jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 89
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez rozmaryn7 Pokaż post
hej!
Muszę przyznać, że jestem trochę zaskoczona tym słówkiem ' dunya ' dla określenia słowa 'świat' bo mimo, że uczę się języka arabskiego kilka lat to nigdy nie słyszałam (a może przeoczyłam?) właśnie ten wyraz... codziennie uczę się czegoś nowego
"Dunya" to świat, ale bardziej jako kontrast dla nieba, tzn. to takie profanum kontrastujące z sacrum lub świeckość w kontraście z religią. "Alam" to po prostu najzwyczajniejszy świat.

Pozdrawia arabistyka poznańska
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.