Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 05-13-2019, 02:10
Klauczi Klauczi jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Apr 2019
Miejscowość: Poznań
Posty: 46
Red face nazwy własne/imiona

Cześć
Czy tłumacząc jakiś tekst szukacie w języku na który tłumaczycie odpowiedników imion czy też innych nazw własnych z języka oryginalnego? Zdarzyło mi się szukać odpowiedników tłumacząc po czym natknęłam się na imię, którego odpowiednika w języku polskim nie ma, zastanawiam się czy w takim razie zostawić wszystkie imiona w oryginale?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 05-27-2019, 14:59
Blackcatso Blackcatso jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Feb 2019
Posty: 124
Domyślnie

Hej
Osobiście w przykładach filmów, czy książek zostawiam nazwy własne w wersji oryginalnej. Autor moim zdaniem miał jakiś cel w nadanych imionach i nazwach, co więcej oryginalne wersje nazw i imion pomagają odbiorcy przybliżyć się do danego dzieła także nie moim zdaniem najlepiej nie tłumaczyć nazw własnych w filmach czy książkach
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 05-30-2019, 22:16
DomMich DomMich jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Apr 2019
Posty: 120
Domyślnie

Myślę, że to zależy od tego do jakiego odbiorcy kierowana jest dana książka lub dany film. Jeśli to bajka dla dzieci to tłumaczenie imion i nazw własnych jest nawet wskazane. Natomiast, jeśli to coś dla dorosłego odbiorcy to myślę, że można zostawić oryginał.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 06-09-2019, 20:14
AlicjaP AlicjaP jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2019
Posty: 125
Domyślnie

Oprócz rodzaju odbiorcy zależy to jeszcze od charakteru tekstu, który się tłumaczy. Jeśli jest to np. komedia, w której imię bohatera coś znaczy realnie, powiedzmy odnosi się do jego cechy charakteru, to wtedy jak najbardziej warto to imię przetłumaczyć lub przekształcić je tak, aby zachowało swój wyjściowy sens.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 08-06-2019, 13:38
aleksandra266 aleksandra266 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2019
Posty: 63
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Klauczi Pokaż post
Cześć
Czy tłumacząc jakiś tekst szukacie w języku na który tłumaczycie odpowiedników imion czy też innych nazw własnych z języka oryginalnego? Zdarzyło mi się szukać odpowiedników tłumacząc po czym natknęłam się na imię, którego odpowiednika w języku polskim nie ma, zastanawiam się czy w takim razie zostawić wszystkie imiona w oryginale?
Wydaje mi się, że imion zwyczajnych, np. Kate, Margaret, Anne nie powinno się tłumaczyć na Kasia, Małgorzata i Ania. Napotkałam się z taką praktyką w paru książkach i moim zdaniem słabo to wygląda, szczególnie jeśli np. akcja dzieje się w Stanach Zjednoczonych, a głównymi bohaterami jest np. Grzesiek i Maryśka
Z kolei inną sprawą są imiona, które mają jakieś znaczenie. W materiałach dla dzieci moim zdaniem dobrą opcją byłoby przetłumaczenie ich, nawet niekoniecznie dosłownie, ale tak, by zachować pierwotny zamysł autora. W literaturze dla dorosłych fajną opcją są wg mnie przypisy, albo przy pierwszym pojawieniu się imienia, albo na końcu książki (tak jak np. w Harrym Potterze). Wtedy używasz oryginału, ale dla czytelnika wyjaśniasz znaczenie imienia w przypisie, co może być szczególnie dobrym rozwiązaniem, kiedy polska wersja niezbyt ładnie "wygląda" lub jest zbyt długa
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 09-27-2019, 20:20
kasiabo3 kasiabo3 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Aug 2019
Posty: 113
Domyślnie

Uważam, że imiona powinny zostać w języku oryginalnym. Nie wnosi to wtedy zamieszania, a także nie mamy problemu ze znalezieniem odpowiednika.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 09-29-2019, 22:27
Waleria_P Waleria_P jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2019
Posty: 121
Domyślnie

Raczej lepiej zostawić imiona z tekstu wyjściowego, tak samo jak inne nazwy własne. Mam wrażenie że w większości przypadków to pomaga się lepiej wczuć w klimat tego co się dzieje w utworze.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 11-08-2019, 17:15
BlueLily BlueLily jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Sep 2019
Posty: 30
Domyślnie

Jak dla mnie najlepszym rozwiązaniem jest zachowanie równowagi, tak jak zauważali moi przedmówcy - bardzo dużo zależy od odbiorcy tłumaczenia. Jednak nie byłabym taka skłonna np. do prostego rozróżnienia na tłumaczenie dla dzieci, które powinno przekładać wszystkie nazwy własne i tłumaczenie dla dorosłych, w którym będziemy wystrzegać się przekładania każdej nazwy własnej z zasady. Idealnym kompromisem jest dla mnie rozwiązanie jakie zastosował Andrzej Polkowski w tłumaczeniu Harry'ego Pottera. Przy dużym nacisku na tłumaczenie bardzo wielu nazw własnych czarodziejskiego świata (Ulica Pokątna, nazwy artykułów jak np. nazwy modeli mioteł, sklepów itd.), aby uczynić świat zrozumiałym, pozostaje też duża pula tych nieprzetłumaczonych - jak imiona bohaterów, (choć tutaj Hermiona jako wyjątek), zaklęcia, nazwa Hogwart, co pozwala ocalić pewną obcość i tajemniczość świata przedstwionego. Można zarzucić mu wybiórczość, ale tutaj pojawiają się posłowia tłumacza, w których wyjaśnia swoje strategie i decyzje.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.