Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 08-08-2012, 20:33
Nefer_tari Nefer_tari jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2012
Posty: 13
Domyślnie "Uszlachetnianie" tłumaczenia

W teorii 12 deformacji tłumaczeń (Antoine Berman), autor wymienia deformację "ennoblement", czyli przetłumaczenie danego słowa lub zwrotu w bardziej wyszukany, elegancji sposób. Wiele przykładów można znaleźć w literaturze właśnie. Przestawiam dwa: "Her vocabulary was not good enough" - "Jej słownictwo było zbyt ubogie"; "Drops of sweat were forming on his brow" - "Pot perlił się na jego brwiach".
Stąd moje pytanie do tłumaczy, mniej lub bardziej doświadczonych: czy rzeczywiście lepiej stosować taki zabieg, z myślą, że po polsku brzmi ładniej i "podkolorować" nieco oryginał, czy trzymać się tekstu i być bardziej dosłownym?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 08-08-2012, 21:43
shesadarling's Avatar
shesadarling shesadarling jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2012
Miejscowość: Ełk
Posty: 163
Domyślnie

Myślę, że może to być związane z osobistą inwencją twórczą tłumacza w danej chwili, np. kwestia łatwiejszego wyboru słów, pierwsza myśl.. no i przede wszystkim interpretacja. Chociaż charakter tekstu też na pewno ma znaczenie, trzeba go odpowiednio wyczuć (niewykształcony bohater raczej nie będzie posługiwał się wyrafinowanym słownictwem). Uważam, że jeśli nie jest to nad wyraz przesadne i nie razi, można zastosować taki zabieg, aby cały tekst prezentował się lepiej i składniej.
__________________
"you live alone, creating your life as you go."
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 08-08-2012, 23:39
kaszaria kaszaria jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2012
Posty: 104
Domyślnie

Ja osobiście jestem za nie upiększaniem. Wydaje mi się, że nie mamy prawa ulepszać czyjegoś tekstu. Takim sposobem stwarzamy tak naprawdę nowy tekst, a nie na tym polega tłumaczenie. Myślę, że w przypadku tłumaczeń literackich ważny jest taki szacunek dla autora tekstu i uważam, że takie zmienianie jego tekstu byłoby nie w porządku. Oczywiście to moje skromne zdanie
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 08-09-2012, 01:29
Joanna89 Joanna89 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2012
Posty: 121
Domyślnie

Według nie jest to dobra strategia. Zmienia ona styl autora, już nie mówiąc o możliwej archaizacji bądź zbytniemu sformalizowaniu tekstu. Inną sytuacją jest, kiedy tłumacz poprawia "nieskładnego" autora, wspomagając w ten sposób czytelnika (i siebie, gdyż ominą go zarzuty o złe tłumaczenie), a co innego gdy wprowadza zmiany praktycznie nic nie mające na celu poza "upiększeniem". Moim zdaniem tłumacz ma prawo ingerencji tylko wtedy, gdy jest to uzasadnione. Pisarze nie stosują prostego stylu bez celu. Już nie mówiąc o tym, że tekst na skutek takich zabiegów może stać się pretensjonalny.

Ostatnio edytowane przez Joanna89 : 08-17-2012 o 20:52.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 08-10-2012, 22:27
Elle Lissitzka Elle Lissitzka jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2012
Posty: 168
Domyślnie

Myślę, że nie powinno się na siłę "upiększać" tekstu, bo wtedy będzie on pozbawiony charakteru, który prawdopodobnie chciał mu nadać autor. Nie mam co prawda jeszcze doświadczenia z powieścią, ale wydaje mi się, że można wprowadzać pewne drobne "ulepszenia" w narracji, jeśli nie prowadzi jej bohater książki, natomiast nie ma to sensu w wypowiedziach postaci - skoro "mówią" tak a nie inaczej to pewnie to je charakteryzuje i zabranie im ich stylu wypowiedzi pozbawi je pewnej cechy osobowości.

Natomiast nie widzę nic złego w poprawianiu stylu autora po to, żeby stał się on bardziej czytelny, o ile i autorowi chodziło o "czytelność" - bo przecież może być tak, że tekst celowo ma "nieporządną" formę. Zresztą po polsku zdania formułuje się inaczej niż np. po angielsku - więc pewne zmiany są chyba nieuniknione.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 08-10-2012, 23:39
Silvu Silvu jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2012
Posty: 114
Domyślnie

Osobiście zawsze mam dylemat w kwestii jakiegokolwiek koloryzowania, upiększania czy poprawiania tekstu w tłumaczeniu. Momentami może się to wydawać oczywiste, chcemy przecież, aby nasza praca była czytelna i schludna. Jednak założenie autora może być zupełnie inne, a my ingerując w pracę zmieniamy jej odbiór/przesłanie.

Przed zdecydowaniem się na "korektę" doradzałbym dokładne przebadanie historii pracy, jego tła oraz przesłania. Nie chcemy przecież nieświadomie zniszczyć stylu autora.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 08-11-2012, 10:30
samirmalki samirmalki jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2012
Miejscowość: Warszawa
Posty: 24
Domyślnie

Akurat jeśli chodzi o podane przykłady to przetłumaczenie ich dosłownie ("Jej słownictwo nie było dość dobre" ; "Kropelki potu formowały się na jego brwi") brzmi trochę... nie tak. Mało kto napisałby tak po polsku, a dzięki uszlachetnieniu wygląda to bardziej wiarygodnie.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 08-11-2012, 14:53
stanley stanley jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2012
Posty: 181
Domyślnie

To chyba jest kwestia języka, w angielskim proste zdania brzmią ładnie, w polskim są po prostu mało naturalne.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 08-11-2012, 23:09
WeronikaM WeronikaM jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2012
Posty: 13
Domyślnie

Akurat w przykładach podanych na początku nie wydaje mi się, byśmy mieli do czynienia z uszlachetnianiem tłumaczenia - zgadzam się z samirmalkim, że ich tłumaczenia dosłowne nie są dobre.
Moim zdaniem powstało tu pewne niezrozumienie - przecież nie da się wszystkiego przełożyć słowo w słowo, w każdym języku istnieją jakieś typowe zwroty, typowe frazy i ich użycie w tłumaczeniu nie można uznać za poprawianie stylu oryginału (widać to szczególnie w przypadku pierwszego przykładu, a jeśli chodzi o drugi, to w tym momencie nie przychodzi mi na myśl żadne lepsze tłumaczenie).
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 08-12-2012, 13:19
anneli anneli jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2012
Posty: 20
Domyślnie

Zgadzam się z przedmówczynią. Uważam, że w trakcie wykonywania przekładu literackiego tłumacz powinien pamiętać nie tylko o autorze, którego stylu nie chce "pokalać", ale także o polskim czytelniku. Zwłaszcza początkujący tłumacze często mają tendencje do zbyt dosłownego przekładu, obawiają się, że zniszczą koncepcję autora. Tymczasem język polski ma zupełnie inną specyfikę niż np. języki germańskie, często wymaga użycia dłuższych zdań, bardziej rozbudowanych sformułowań. Np. w językach skandynawskich bardzo powszechne i naturalne jest stosowanie strony biernej - co po dosłownym przełożeniu na polski brzmi wręcz fatalnie. Oczywiście nie można przeszarżować i stworzyć od nowa własnego tekstu, ale moim zdaniem pewna kreatywność jest nawet pożądana przy tego typu przekładach.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.