Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 12-22-2017, 21:18
siluvaine siluvaine jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 121
Domyślnie Nauka kilku języków skandynawskich na raz

Czy próbowaliście się uczyć kilku języków skandynawskich na raz? Jeśli tak, to z jakim efektem? Czy jest to zabieg pomocny czy raczej odwrotnie?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 12-22-2017, 21:24
Rosveen Rosveen jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Sep 2017
Posty: 96
Domyślnie

Nie próbowałam, bo nie widzę w tym większego sensu. Języki skandynawskie są na tyle do siebie podobne, że można się porozumiewać bez większych problemów - przynajmniej pisemnie, bo ustnie jest już kłopot z duńskim (jestem szwedzkojęzyczna). Jeśli miałabym się uczyć, to właśnie duńskiej wymowy. Ale wolałabym raczej inny język nordycki, szczególnie fiński - islandzki też byłby ok, ale czysto hobbistycznie, bo trudno by mi było znaleźć dla niego praktycznie zastosowanie (chyba że ktoś chce się przenieść na Islandię albo zostać tłumaczem islandzkiego, których w Polsce jest aktywnych tylko kilku).

Oczywiście nie znaczy to, że uważam taką naukę za zły pomysł. Być może zrobię coś takiego później, choćby z samej ciekawości. Jednak mając ograniczony czas na naukę, myślę, że lepiej jest zająć się językami z zupełnie innej grupy, które poszerzą moje kwalifikacje i otworzą na nowy krąg kulturowy. Ale nie wątpię, że znajdą się pasjonaci Skandynawii, którzy nauczą się wszystkich trzech języków.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 12-25-2017, 23:40
encja encja jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Sep 2017
Posty: 120
Domyślnie

Z racji tego, że studiuję skandynawistykę, na studiach mam wszystkie języki skandynawskie, ale tylko jeden wiodący. Moim zdaniem jest to zapychanie grafiku dodatkowymi językami, których nie jesteśmy się w stanie nauczyć przez jeden semestr. Ale to tylko moja opinia
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 12-26-2017, 14:34
tapioeero tapioeero jest offline
Nadszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2012
Posty: 541
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Rosveen Pokaż post
Jeśli miałabym się uczyć, to właśnie duńskiej wymowy. Ale wolałabym raczej inny język nordycki, szczególnie fiński - islandzki też byłby ok, ale czysto hobbistycznie, bo trudno by mi było znaleźć dla niego praktycznie zastosowa)
Fiński nie jest żadnym językiem nordyckim...
Fiński to język podgrupy fińskiej, grupy ugrofińskiej w rodzinie uralskiej i z językami skandynawskimi nie ma nic wspólnego i w niczym ich nie przypomina...
Nie jest to nawet język indoeuropejski,a więc ma się do języków skandynawskich jak chiński czy japoński. Już prędzej na przykład polski czy hiszpański jest podobny do języków skandynawskich niż fiński bo na przykład polski, włoski czy hiszpański to języki indoeuropejskie jak prawie wszystkie w Europie...
Fiński podobny jest do estońskiego i to jego najbliższy krewny, a dalej spokrewniony jest z językami ludów fińskich Rosji, z węgierskim, lapońskim, a nawet tureckim i mongolskim w ramach ligi uralo-ałtajskiej. Tylko 3 państwowe języki Europy nie są indoeuropejskie: estoński, węgierski i właśnie fiński, nie licząc tureckiego i maltańskiego, które też nie są indoeuropejskie.

Natomiast islandzki jest językiem skandynawskim. Języki skandynawskie to inaczej języki podgrupy północnogermańskiej w grupie germańskiej rodziny indoeuropejskiej.
Do języków skandynawskich należy szwedzki, duński, islandzki, norweski oraz farerski- język Wysp Owczych.

więcej tu na przykład:
[url]https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyki_p%C3%B3%C5%82nocnogerma%C5%84skie[/url]
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 12-26-2017, 23:46
bfree bfree jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Posty: 244
Domyślnie szwedzki, norweski i duński

Nic nie stoi na przeszkodzie, aby równocześnie uczyć się równocześnie trzech języków północno-germańskich: szwedzkiego, norweskiego i duńskiego. Są one bardzo podobne do siebie. Słownictwo ma często wspólny rdzeń. Gramatyka jest względnie prosta. Największe różnice stanowi wymowa, a zatem fonetyka. Występują różnice w ortografii. W szerszym kontekście wszystkie należą do rodziny języków germańskich: północno-germańskich. Z tego powodu znajomość innych języków germańskich bardzo pomaga. Największe podobieństwa języki północno-germańskie mają między sobą. Bardzo duże podobieństwa mają też z językiem niderlandzkim. A język niderlandzki można ustawić pomiędzy językiem niemieckim i angielskim. Łączy formy w tych językach: niem. vergessen niderl. vergeten ang. forget czy niem. trinken - niderl. drinken - ang. drink.

Znając inny język północno-germański można opanować język szwedzki bardzo szybko. To kwestia kilku tygodni (jeśli to duński lub norweski to z miejsca można zacząć rozumieć teksty po szwedzku, a po krótkim przeanalizowaniu fonetyki i język mówiony). Znajomość niemieckiego, angielskiego i niderlandzkiego pozwala na rozumienie języków z grupy północno-germańskiej (szwedzki, norweski, duński, a może i inne, tego nie wiem, ale myślę, że islandzkiego nie...).
Wszystko zależy od dotychczasowych doświadczeń...
Jeśli szwedzki to pierwszy język obcy. To będzie bardzo trudny. Jeśli został już opanowany język niemiecki to i wymowa nie będzie stanowiła problemu (długie i krótkie samogłoski). Jeśli został opanowany niderlandzki lub inny z języków północno-germańskich, to szwedzki jest banalnie prosty. Gramatyka jest bardzo zredukowana w porównaniu z najbardziej rozbudowaną gramatyką niemiecką ze wszystkich języków germańskich. A ta jest dużo prostsza od polskiej.
W innej wypowiedzi porównywałem języki germańskie w szerszym kontekście:
Pytanie należy rozpatrzeć w szerszym kontekście. Nie tylko o uczenie się jednego języka obcego osoby z danym językiem ojczystym. Mamy tutaj do czynienia z uczeniem się języka germańskiego (północno-germańskiego: duński, szwedzki, norweski lub nawet islandzki) przez osobę z językiem polskim jako ojczystym (język słowiański). Języki słowiańskie są bardzo podobne do siebie. Nawet można zauważyć, że mówiąc po polsku (z pewnymi zastrzeżeniami) jest się rozumianym na bardzo dużym obszarze geograficznym (od Bułgarii, poprzez Serbię, Słowację, Czechy, aż po Chorwację i Słowenię - a dodając języki wschodnio-słowiańskie dochodzi do tego jeszcze Białoruś, Ukraina i Rosja). Język niemiecki i język szwedzki należą do grupy języków germańskich. Do tego język niemiecki jest najbardziej zaawansowanym językiem z języków germańskich. Przez to też najtrudniejszym do nauki przez Polaków. Uwagę zwraca zatem fakt przekroczenia granicy i grupy językowej (ojczysty język polski - nauka języka z innej rodziny: szwedzki lub niemiecki z rodziny języków germańskich). Ten fakt niesie pewne skutki. Nauka języka szwedzkiego jako pierwszego języka obcego jest możliwa, ale z uwagi na fakt znacznego oddalenia dwóch języków bardzo trudna. Z kolei druga opcja: nauka niemieckiego, jako najtrudniejszego ze wszystkich języków germańskich (najtrudniejsze będzie wówczas opanowanie i nauka języka niemieckiego) otwiera bardzo dużo możliwości. Wszystkie pozostałe języki germańskie będą dużo łatwiejsze do opanowania, a nawet o połowę łatwiejsze: nie ma potrzeby dwukrotnego tłumaczenia zagadnień typu inwersja. Słownictwo ma w większości wspólny rdzeń.
Dla przykładu znajomość niemieckiego, angielskiego i jeszcze jednego języka germańskiego powoduje, że na opanowanie kolejnego wystarczą zaledwie dwa miesiące intensywnej nauki (poza językiem islandzkim). Dlatego uważam, że warto.
A teraz to szersze spojrzenie na języki indoeuropejskie. Języki słowiańskie wykazują duże podobieństwo do sanskrytu, języka perskiego, kurdyjskiego, a część zagadnień gramatycznych także do języka arabskiego (do tego jeszcze spora część słownictwa: np. makaron, fasola, kawa, herbata, spodnie, koszula itd.).
Większość fenomenów gramatycznych występuje w językach indoeuropejskich aż do granicy polsko-niemieckiej, czesko-niemieckiej, czy słoweńsko-austriackiej. Bardzo dużo informacji ginie podczas tłumaczenia z języków słowiańskich na germańskie. Dla przykładu: w językach germańskich czasowniki nie mają rodzaju gramatycznego. Z tego powodu w formach pisanych w pierwszej osobie nie wiadomo, czy autor jest kobietą czy mężczyzną. [Przy tłumaczeniu np. z niemieckiego musimy się dopytać autora czy zleceniodawcę o formę: "Na wstępie chciałbym zaznaczyć/czy chciałabym / jestem wzruszony / czy jestem wzruszona / napisałem czy napisałam itd.]. We wszystkich wymienionych językach formy te występują: słowiańskie, perski, arabski, kurdyjski. W germańskich nie. Inna forma - imiesłów dokonany: spojrzałam, przeczytałam, poprosiłam lub męskie odpowiedniki. Nie ma ich w językach germańskich. Druga sprawa to są przypadki. W języku polskim 7. W niemieckim 4. Do tego jeden (Genitiv) jest coraz bardziej wypierany z użycia (np. w języku mówionym przez konstrukcję von+Dativ). Nie ma możliwości przetłumaczenia wszystkich informacji z języków słowiańskich na germańskie. Języki germańskie są mocno zredukowane gramatycznie. Forma końcówki wyrazu w językach słowiańskich jest tylko częściowo reprezentowana odpowiednim rodzajnikiem (występującym przed rzeczownikiem w języku niemieckim). Przez brak końcówek w językach germańskich nie ma możliwości zamieszczenia wszystkich informacji występujących w językach słowiańskich. (W liczbie mnogiej tylko die, den der; Feminina die, der; Maskulina der, den, dem, des nie pozwalają na zastąpienie wszystkich 7 przypadków pozostałych języków nie-germańskich). Do tego dochodzą zdrobnienia, które w językach germańskich tracą rodzaj (wszystkie są rodzaju nijakiego). W polskim nie tracą tej informacji: stół m {Tisch} - stolik m - stoliczek m
lampa f [Lampe] - lampka f - lampeczka f
koło n - kółko n - kółeczko n
lub Kind: dziecię, dziecko, dzieciak, dzieciaczek, dzieciątko, dzieciąteczko

Do tego dochodzą jeszcze rzeczowniki, które tracą część informacji:
'wiedźma' -> 'Hexe', to wprawdzie określenie kobiety, ale że określenie dotyczy kobiety, która dysponuje ogromną wiedzą, w Niemczech nie wie tego prawie nikt. Przez to nie można było przetłumaczyć na niemiecki tytułu polskiej gry komputerowej "Wiedźmin" (użyto w to miejsce angielskiego zapożyczenia 'Witcher'). Ogórek - Gurke ['u góry']. Ksiądz - Priester (wszelkie informacje dotyczące ksiąg giną po przetłumaczeniu). Kościół - Kirche (także tutaj utracona informacja odnośnie kości 'Knochen')... W tym aspekcie są także interesujące nazwy miejscowości: München [Mnichów], Redigast, Radigast, Rethra [Radogoszcz (Retra) centrum kultu Radogosta-Swarożyca oraz główny ośrodek polityczny Związku Wieleckiego (Luciców), leżący na terenach plemienia Redarów]. A nawet sama nazwa 'Niemcy'. Ciekawostka: nazwa ta przedostała się nawet do języka arabskiego 'Nemsa' - tylko że jest to określenie na Austrię. Husar (po kurdyjsku i persku hazar 'tysiąc'), ale to już innym razem.

Reasumując, język niemiecki jest bramą do poznania pozostałych języków germańskich. Znacznie ułatwia ich naukę i zrozumienie. Pozdrawiam

Ostatnio edytowane przez bfree : 03-05-2018 o 22:51. Powód: literówki, ortografia
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 12-28-2017, 13:50
siluvaine siluvaine jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 121
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez bfree Pokaż post
Nic nie stoi na przeszkodzie, aby równocześnie uczyć się równocześnie trzech języków północnogermańskich: szwedzkiego, norweskiego i duńskiego. Są one bardzo podobne do siebie. Słownictwo ma często wspólny rdzeń. Gramatyka jest względnie proste. Największe różnice stanowi wymowa, a zatem fonetyka. Występują różnice w ortografii. W szerszym kontekście wszystkie należą do rodziny języków germańskich: północnogermańskich. Z tego powodu znajomość innych języków germańskich bardzo pomaga. Największe podobieństwa języki północnogermańskie mają między sobą. Bardzo duże podobieństwa mają też z językiem niderlandzkim. A język niderlandzki można ustawić pomiędzy językiem niemieckim i angielskim. Łączy formy w tych językach: niem. vergessen niderl. vergeten ang. forget czy niem. trinken - niderl. drinken - ang. drink.

Znając inny język północnogermański można opanować język szwedzki bardzo szybko. To kwestia kilku tygodni (jeśli to duński lub norweski to z miejsca można zacząć rozumieć teksty po szwedzku, a po krótkim przeanalizowaniu fonetyki i język mówiony). Znajomość niemieckiego, angielskiego i niderlandzkiego pozwala na rozumienie języków z grupy północnogermańskiej (szwedzki, norweski, duński, a może i inne, tego nie wiem, ale myślę, że islandzkiego nie...).
Wszystko zależy od dotychczasowych doświadczeń...
Jeśli szwedzki to pierwszy język obcy. To będzie bardzo trudny. Jeśli został już opanowany język niemiecki to i wymowa nie będzie stanowiła problemu (długie i krótkie samogłoski). Jeśli został opanowany niderlandzki lub inny z języków północnogermańskich, to szwedzki jest banalnie prosty. Gramatyka jest bardzo zredukowana w porównaniu z najbardziej rozbudowaną gramatyką niemiecką ze wszystkich języków germańskich. A ta jest dużo prostsza od polskiej.
W innej wypowiedzi porównywałem języki germańskie w szerszym kontekście:
Pytanie należy rozpatrzeć w szerszym kontekście. Nie tylko o uczenie się jednego języka obcego osoby z danym językiem ojczystym. Mamy tutaj do czynienia z uczeniem się języka germańskiego (północnogermańskiego: duński, szwedzki, norweski lub nawet islandzki) przez osobę z językiem polskim jako ojczystym (język słowiański). Języki słowiańskie są bardzo podobne do siebie. Nawet można zauważyć, że mówiąc po polsku (z pewnymi zastrzeżeniami) jest się rozumianym na bardzo dużym obszarze geograficznym (od Bułgarii, poprzez Serbię, Słowację, Czechy, aż po Chorwację i Słowenię - a dodając języki wschodniosłowiańskie dochodzi do tego jeszcze Białoruś, Ukraina i Rosja). Język niemiecki i język szwedzki należą do grupy języków germańskich. Do tego język niemiecki jest najbardziej zaawansowanym językiem z języków germańskich. Przez to też najtrudniejszym do nauki przez Polaków. Uwagę zwraca zatem fakt przekroczenia granicy i grupy językowej (ojczysty język polski - nauka języka z innej rodziny: szwedzki lub niemiecki z rodziny języków germańskich). Ten fakt niesie pewne skutki. Nauka języka szwedzkiego jako pierwszego języka obcego jest możliwa, ale z uwagi na fakt znacznego oddalenia dwóch języków bardzo trudna. Z kolei druga opcja: nauka niemieckiego, jako najtrudniejszego ze wszystkich języków germańskich (najtrudniejsze będzie wówczas opanowanie i nauka języka niemieckiego) otwiera bardzo dużo możliwości. Wszystkie pozostałe języki germańskie będą dużo łatwiejsze do opanowania, a nawet o połowę łatwiejsze: nie ma potrzeby dwukrotnego tłumaczenia zagadnień typu inwersja. Słownictwo ma w większości wspólny rdzeń.
Dla przykładu znajomość niemieckiego, angielskiego i jeszcze jednego języka germańskiego powoduje, że na opanowanie kolejnego wystarczą zaledwie dwa miesiące intensywnej nauki (poza językiem islandzkim). Dlatego uważam, że warto.
A teraz to szersze spojrzenie na języki indoeuropejskie. Języki słowiańskie wykazują duże podobieństwo do sanskrytu, języka perskiego, kurdyjskiego, a część zagadnień gramatycznych także do języka arabskiego (do tego jeszcze spora część słownictwa: np. makaron, fasola, kawa, herbata, spodnie, koszula itd.).
Większość fenomenów gramatycznych występuje w językach indoeuropejskich aż do granicy polsko-niemieckiej, czesko-niemieckiej, czy słoweńsko-austriackiej. Bardzo dużo informacji ginie podczas tłumaczenia z języków słowiańskich na germańskie. Dla przykładu: w językach germańskich czasowniki nie mają rodzaju gramatycznego. Z tego powodu w formach pisanych w pierwszej osobie nie wiadomo, czy autor jest kobietą czy mężczyzną. [Przy tłumaczeniu np. z niemieckiego musimy się dopytać autora czy zleceniodawcę o formę: "Na wstępie chciałbym zaznaczyć/czy chciałabym / jestem wzruszony / czy jestem wzruszona / napisałem czy napisałam itd.]. We wszystkich wymienionych językach formy te występują: słowiańskie, perski, arabski, kurdyjski. W germańskich nie. Inna forma - imiesłów dokonany: spojrzałam, przeczytałam, poprosiłam lub męskie odpowiedniki. Nie ma ich w językach germańskich. Druga sprawa to są przypadki. W języku polskim 7. W niemieckim 4. Do tego jeden (Genitiv) jest coraz bardziej wypierany z użycia (np. w języku mówionym przez konstrukcję von+Dativ). Nie ma możliwości przetłumaczenia wszystkich informacji z języków słowiańskich na germańskie. Języki germańskie są mocno zredukowane gramatycznie. Forma końcówki wyrazu w językach słowiańskich jest tylko częściowo reprezentowana odpowiednim rodzajnikiem (występującym przed rzeczownikiem w języku niemieckim). Przez brak końcówek w językach germańskich nie ma możliwości zamieszczenia wszystkich informacji występujących w językach słowiańskich. (W liczbie mnogiej tylko die, den der; Feminina die, der; Maskulina der, den, dem, des nie pozwalają na zastąpienie wszystkich 7 przypadków pozostałych języków nie-germańskich). Do tego dochodzą zdrobnienia, które w językach germańskich tracą rodzaj (wszystkie są rodzaju nijakiego). W polskim nie tracą tej informacji: stół m {Tisch} - stolik m - stoliczek m
lampa f [Lampe] - lampka f - lampeczka f
koło n - kółko n - kółeczko n
lub Kind: dziecię, dziecko, dzieciak, dzieciaczek, dzieciątko, dzieciąteczko

Do tego dochodzą jeszcze rzeczowniki, które tracą część informacji:
'wiedźma' -> 'Hexe', to wprawdzie określenie kobiety, ale że określenie dotyczy kobiety, która dysponuje ogromną wiedzą, w Niemczech nie wie tego prawie nikt. Przez to nie można było przetłumaczyć na niemiecki tytułu polskiej gry komputerowej "Wiedźmin" (użyto w to miejsce angielskiego zapożyczenia 'Witcher'). Ogórek - Gurke ['u góry']. Ksiądz - Priester (wszelkie informacje dotyczące ksiąg giną po przetłumaczeniu). Kościół - Kirche (także tutaj utracona informacja odnośnie kości 'Knochen')... W tym aspekcie są także interesujące nazwy miejscowości: München [Mnichów], Redigast, Radigast, Rethra [Radogoszcz (Retra) centrum kultu Radogosta-Swarożyca oraz główny ośrodek polityczny Związku Wieleckiego (Luciców), leżący na terenach plemienia Redarów]. A nawet sama nazwa 'Niemcy'. Ciekawostka: nazwa ta przedostała się nawet do języka arabskiego 'Nemsa' - tylko że jest to określenie na Austrię. Husar (po kurdyjsku i persku hazar 'tysiąc'), ale to już innym razem.

Reasumując, język niemiecki jest bramą do poznania pozostałych języków germańskich. Znacznie ułatwia ich naukę i zrozumienie. Pozdrawiam
Zastanawiam się właśnie od ostatniego czasu nad rozpoczęciem nauki języka niemieckiego i ten wpis bardoz mnie zmotywował, dziękuję
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 12-29-2017, 23:20
bfree bfree jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Posty: 244
Domyślnie proszę

Cytat:
Zamieszczony przez siluvaine Pokaż post
Zastanawiam się właśnie od ostatniego czasu nad rozpoczęciem nauki języka niemieckiego i ten wpis bardoz mnie zmotywował, dziękuję
Jeśli znasz już inny język germański, np. angielski to już będzie dużo łatwiej z niemieckim

Nie tylko wspomniana wcześniej inwersja, ale wspólne rdzenie leksykalne (angielski ma więcej słów pochodzących z łaciny), zagadnienia gramatyczne (np. czas Perfect), formy czasowników nieregularnych *(sing-sang-sung -> singen-sang-gesungen). I nie tylko. Codziennie pojawi się coś, co jest już znane... Powodzenia.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 02-05-2018, 10:20
siluvaine siluvaine jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 121
Domyślnie

Dziękuję bardzo za wszystkie rady!
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 02-18-2018, 23:55
shklaudia shklaudia jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Dec 2017
Posty: 30
Domyślnie norweski+ angielski/niemiecki

Podbijam, przy nauce języków skandynawskich przydatna może się okazać znajomość niemieckiego, ale i agielskiego - jak z pokrewieństwa wynika. I potwierdzam, że codziennie przyłapujesz się na tym, że jest wiele nowości ale jest też sporo rzeczy, które "już znasz" przez znajomosć choćby angielskiego
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.