Wróć   mLingua | Forum Tłumaczy > Nauka języka obcego
Zarejestruj się| Translator | Sklep | Użytkownicy | Oznacz fora jako przeczytane
Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #21  
Stary 09-15-2012, 00:11
saicha saicha jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2012
Posty: 43
Domyślnie

Angielskiego uczę się już 15 lat. Poziom - advanced, na studiach z tłumaczeń radzę sobie bez problemów.
Lepiej znam niemiecki, choć uczę się go o rok krócej. Jednak pare lat temu wyjechałam do kraju niemieckojezycznego i dziś niemiecki jest dla mnie jak język ojczysty.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #22  
Stary 09-16-2012, 10:48
agatapiechura agatapiechura jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2012
Posty: 139
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez menri Pokaż post
Angielskiego uczę się już 10 lat, a mój poziom oceniam na advanced, ale...tylko w piśmie. Mówienie niestety nie należy do moich mocnych stron, a w sytuacji ogroomnego stresu ten poziom zbliża się do najniższych szczebli
to jest właśnie nauka w szkole - umiem mega czasy i gramatykę, ale z komunikacją, oj oj oj... niestety, szkoła nie stawia na komunikacje i jest to jedną (niestety nie jedyną ;P) z jej głupot....

sama ucze się angielskiego chyba odkąd pamiętam, tak samo z niemieckim, francuskiego 7 lat, hiszpańskiego 2
Odpowiedź z Cytowaniem
  #23  
Stary 09-16-2012, 11:46
greencat82 greencat82 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2012
Posty: 100
Domyślnie

Moja nauka języka angielskiego trwa już 14 lat i oceniam siebie na poziomie proficiency-.
Daję sobie minusa iż wiem iż nauka języka czy to obcego czy ojczystego trwa całe życie. Jest jeszcze wiele słów do odkrycia i idiomów i powiedzeń do zapamiętania.Języki są żywe, ciągle powstają nowe wyrażenia, zapożyczenia a więc niech nauka nasza nie ustaje gdy osiągniemy jakiś "poziom" .
Odpowiedź z Cytowaniem
  #24  
Stary 09-16-2012, 12:21
kyasarin kyasarin jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2012
Posty: 100
Domyślnie

Uczę się angielskiego od 12 lat i oceniam swój poziom jako proficiency. Nie mam żadnego papierka, nie chciałam się w to "bawić"(ale doceniam posiadaczy). Wyszłam z założenia, że jeśli ktoś będzie kiedyś chciał sprawdzić poziom mojego angielskiego, to przeprowadzi ze mną rozmowę w tym języku. Kolejnym argumentem przeciw była nieciekawa sytuacja materialna.

Nie mam oporów komunikacyjnych, jeśli chodzi o gramatykę, czasem zdarzy się potknięcie, ale za to zawsze byłam chodzącym słowniczkiem, mam świetną pamięć do słówek
Odpowiedź z Cytowaniem
  #25  
Stary 09-19-2012, 22:10
Madaj Madaj jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Aug 2012
Posty: 111
Domyślnie

Angielskiego uczę się ponad 10 lat, co zaowocowało zdanym CAE, myślę, że poziom mam w miarę ok,chociaż jeśli chodzi o pisanie to trochę jednak regres, bo tego sposobu komunikacji używam najrzadziej.Hiszpańskiego natomiast uczę się piąty rok, ale ponieważ studiuję ten język to poziom jest w zasadzie porównywalny do angielskiego. Najgorzej jest z niemieckim: 6 lat nauki (gimnazjum i liceum) a w głowie pustka i to jest właśnie idealny dowód na to, że brak kontaktu z językiem skutkuje katastrofą. Nie twierdzę jednak, że jakiś czas poświęcony na odświeżenie wiedzy nie odkopałby pokładów gramatyki i słownictwa, tylko jakoś motywacji brak...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #26  
Stary 09-24-2012, 12:10
Jerzy_M Jerzy_M jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2012
Miejscowość: Bydgoszcz
Posty: 122
Domyślnie

Uczę się języka angielskiego 13 lat i rosyjskiego 7 lat. Starałem się intensywniej uczyć tego drugiego, na czym ucierpiał mój angielski, więc oba stawiam w tej chwili na poziomie advanced (ros. nieco niżej niż angielski, nadrabiam znajomością regionu językowego).
__________________
Twice the pride, double the fall. Nominowany do złotej maliny za krytyczne podejście. Do 3 sierpnia na Ukrainie.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #27  
Stary 09-24-2012, 12:18
Jacinto Jacinto jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2012
Posty: 25
Domyślnie

Tak sobie czytam i się zastanawiam co ja tu robię wśród Was. Ja uczę się hiszpańskiego dopiero 3 lata. Poziom? hmm.. jeśli wierzyć testom to prezentuję poziom B2. Gramatycznie rzecz jasna. Pod względem komunikacji jest nieco gorzej, ale planuję wyjechać do Hiszpanii. To będzie chyba najlepsza szkoła językowa.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #28  
Stary 10-02-2012, 13:27
marked marked jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Sep 2012
Posty: 102
Domyślnie

Chyba każdy z nas wie, że speaking to zawsze będzie, jest i była najsłabsza strona naszych umięjętności językowych, biorąc pod uwagę, że jest to dla nas drugi język. Dlatego ocena swojego poziomu może być ciężka... Uczę się języka (angielskiego) 12-sty rok i wydaję mi się, że powinnam być na wyższym poziomie niż jestem... ale jednak brak kontaktu z językiem na co dzień robi swoje (lub jego używanie, bynajmniej na lekcjach) niewielu nauczycieli używa L1 na lekcjach , niestety...

Ostatnio edytowane przez Camille Paul : 09-10-2017 o 08:57. Powód: błąd ortograficzny
Odpowiedź z Cytowaniem
  #29  
Stary 10-02-2012, 13:43
AlJas AlJas jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2012
Miejscowość: Warsaw
Posty: 75
Domyślnie

Ja się uczę angielskiego od klasy 4 podstawowej, a swój poziom obiektywnie oceniam na B2
Odpowiedź z Cytowaniem
  #30  
Stary 10-02-2012, 19:51
Magda N's Avatar
Magda N Magda N jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Sep 2012
Posty: 113
Domyślnie

Moim zdaniem podstawową kwestią podczas uczenia się języków obcych jest stały z nimi intensywny, żywy kontakt, a zdecydowanie mniej ma tutaj do rzeczy stricte ilość lat nauki. Na moim przykładzie - angielskiego uczyłam się na lekcjach od podstawówki do liceum i skończyłam naukę na poziomie mocnym B2, do tej pory korzystam z tej wiedzy, znajomość bierna jest ok, natomiast mówienie bardzo szwankuje ze względu na brak żywego kontaktu z językiem. Po liceum poszłam na studia filologiczne - iberystykę i hiszpańskiego nauczyłam się od podstaw w 3 lata (teoretycznie na C1) i śmigałam tak, że Peruwianka pewnego razu powiedziała mi że mam strasznie hiszpański akcent (charakterystyczna wymowa "c") Równocześnie uczyłam się włoskiego, który wchodził mi do głowy z prędkością światła, choć też niesamowicie się mylił z hiszpańskim. Po niecałych 2 latach mówiłam tak, że byłam w stanie bez problemu rozmawiać z mieszkańcami podczas pobytu we Włoszech (osiągnęłam B2). Przez ostatnie dwa lata natomiast nie miałam żywego kontaktu ani z hiszpańskim, ani z włoskim i czuję, że moja znajomość tych języków niestety bardzo bardzo się pogorszyła Jednak żywy kontakt z językiem to jest wg mnie całe clue. Co prawda wierzę, że całkiem nie zapomniałam jak się tymi językami posługiwać, ale niestety do biegłości znów daleko...
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.