Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 10-13-2013, 19:28
ewapaluch ewapaluch jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Sep 2013
Posty: 21
Domyślnie Nauczanie przez native speaker'a - zalety, wady?

Hej, jak oceniacie uczęszczanie na lekcje języka obcego do native speaker'a? z jednej strony doskonała znajomość języka, naturalna wymowa i akcent, uczenie języka używanego na co dzień, żywego, z drugiej strony trudność w wytłumaczeniu zasad (tak jest, ale dlaczego?) i spotyka się osoby bez przygotowania metodycznego. Jakie są wasze doświadczenia? opinie? z góry dziękuję!

Ostatnio edytowane przez Paulinaaa : 05-02-2014 o 14:14.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 10-13-2013, 19:31
Clickster Clickster jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2013
Posty: 126
Domyślnie

Zależy indywidualnie od osoby, która uczy. Spotykałem się z native'ami, którzy bardzo dobrze uczyli i znali się na języku, ale również miałem nieprzyjemność uczęszczać na zajęcia jednego, który uczył niedbale, sam robił dużo błędów ortograficznych pisząc na tablicy i nie potrafił przekonać nikogo do nauki.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 10-13-2013, 20:48
Witek Walecki Witek Walecki jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Aug 2013
Posty: 9
Domyślnie

Zdania są podzielone: otóż taki native speaker może nie mieć doświadczenia lub umiejętności nauczania; poza tym też native speaker może mieć inne nastawienie do życia i problemów niż np. polski nauczyciel uczący angielskiego
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 10-13-2013, 20:58
MilenaCz90 MilenaCz90 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2013
Posty: 114
Domyślnie

Wszystko zależy czy ma umiejętności nie tylko językowe, ale też nauczania języka. Znać język to nie wszystko moim zdaniem.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 10-13-2013, 21:06
Ewez Ewez jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2013
Posty: 102
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Witek Walecki Pokaż post
Zdania są podzielone: otóż taki native speaker może nie mieć doświadczenia lub umiejętności nauczania; poza tym też native speaker może mieć inne nastawienie do życia i problemów niż np. polski nauczyciel uczący angielskiego
Zgadzam się. Poza tym trzeba pamiętać, że native speaker to osoba z innego kręgu kulturowego, a co za tym idzie to inne poczucie humoru, inne podejście do nauczania i inne tematy podczas dyskusji. To może sprzyjać poszerzeniu naszej świadomości kulturowej ale również prowadzić to nieporozumień.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 10-13-2013, 22:13
whtvr whtvr jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Aug 2013
Posty: 81
Domyślnie

Z moich obserwacji wynika, że pod względem samooceny, motywacji i entuzjazmu zetknięcie z native speakerem potrafi zdziałać cuda. Konwersacje z nativem potrafią pięknie otworzyć na komunikację nawet najbardziej oporne osoby. Świadomość, że "prawdziwy" użytkownik danego języka jest w stanie zrozumieć choćby nieśmiałe próby dogadania się jakby dodaje skrzydeł. Co do języka, to oczywiście jego znajomość jest niezrównana w tym "naturalnym" aspekcie. To bardzo cenne dla bardziej zaawansowanych osób, a także tych, którzy chcą pracować nad wymową (nie ma to jak dobry model na wyciągnięcie ręki). Do "rozgadania" - native speaker nie ma sobie równych.

Sama jednak miałam wątpliwą przyjemność przekonać się, że można trafić na native'a, który nie ma pojęciu o prowadzeniu zajęć - od organizacji czasu, przez prezentację nowych treści (trudno zresztą pewne rzeczy wytłumaczyć, jeśli nie zna się różnicy między czasownikiem a rzeczownikiem - true story), po niewywiązywanie się np. ze sprawdzania zadanych prac pisemnych. Sporo znajomych osób potwierdza, że zajęcia z nativem są zwykle fajne, dopóki gada się o, powiem brzydko, pierdołach. W momencie, kiedy zaczyna się realizacja kursu, zaczynają się też problemy. (Oczywiście nie mówię o przypadku native speakera, który jednocześnie jest nauczycielem.)

To może zabrzmi banalnie, ale myślę, że dla wielu osób, zwłaszcza takich mniej podróżujących czy z mniejszych miejscowości, spotkanie z nativem to wciąż trochę liźnięcie innego świata. Konfrontacja z zupełnie inną tradycją i mentalnością bardzo się wielu osobom podoba. Mogę tutaj przytoczyć zdanie pań kursantek z mojej grupy, które uczęszczały na komplementarne konwersy z lektorem z RPA i mówiły, że to większy prestiż, uczyć się u native'a ("można się znajomym pochwalić").
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 10-13-2013, 22:14
aga004 aga004 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2013
Posty: 116
Domyślnie

Niekoniecznie trudność w tłumaczeniu gramatyki ja spotkałam się z nativami którzy umieli wytłumaczyć dane zagadnienie zrozumiale. Poza tym uwielbiam to, że native speakerzy są z reguły bardzo otwartymi i bezpośrednimi ludźmi, przynajmniej ja takich spotykałam do tej pory
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 10-13-2013, 22:31
Przemysław Korach Przemysław Korach jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Aug 2013
Miejscowość: Poznań, Poland
Posty: 114
Domyślnie

Myślę, że dużo zależy od tego kim ów "natiw" jest jako osoba Jeżeli mamy do czynienia z kimś kto potrafi z nami porozmawiać (oczywiście w granicach naszych językowych umiejętności), to myślę, że i nasze chcenie będzie większe i przyrost umiejętności bardziej wykładniczy

Kilka lat temu, kiedy potrzebowałem wystartować językowo z moim angielskim, umówiłem się na lekcje z "natiwką". Szybko jednak zorientowałem się, że całe te konwersacje są trochę naciągane z jej strony i właściwie to dziewczyna nie ma pomysłu jak je poprowadzić. Ponadto spotkanie (dodam, że pierwsze i ostatnie) miało miejsce w kawiarni, w związku z czym musiałem zapłacić zarówno za "konwersacje", jak i za kawę. Nie mniej są i tacy, którzy dają na powitanie pozytywnego, niekofeinowego kopa
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 10-13-2013, 23:36
ufaflunic's Avatar
ufaflunic ufaflunic jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Sep 2013
Miejscowość: Łódź
Posty: 111
Domyślnie

W ciągu kilkunastu lat nauki języków obcych natrafiłam zarówno na bardzo dobrych, jak i złych nauczycieli-native'ów i nauczyłam się jednego (choć teraz dotyczy to innego języka niż angielski, ale sytuacja jest podobna): nie ma co się patyczkować, tylko należy pytać o wykształcenie lub doświadczenie zawodowe owego native'a. Oczywiście, może zdarzyć się, że szkoła językowa właśnie sprowadziła kogoś, kto dopiero zaczyna, ale ma wiedzę i smykałkę do nauczania, ale lepiej mieć się na baczności. Lub też chociaż zapytać o możliwość uczestniczenia w lekcji próbnej.

Jasne, że dodatkowym atutem native'a ma być totalne zanurzenie się w obcym języku, ale nie należy zapominać, że przygotowanie metodyczne bądź doświadczenie bądź talent poparty przygotowaniem do zajęć jest niezbędny, żeby w ogóle można było potraktować native'a jak nauczyciela. Inaczej uczyć mógłby pierwszy lepszy z brytyjskim czy amerykańskim paszportem, a nie o to przecież chodzi.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 10-13-2013, 23:40
mmm mmm jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2013
Posty: 112
Domyślnie

A czy spotkaliście się z kursami dla dzieci gdzie są w większości zajęcia prowadzone przez nativa?
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.