Wróć   mLingua | Forum Tłumaczy > Język angielski
Zarejestruj się| Translator | Sklep | Użytkownicy | Oznacz fora jako przeczytane
Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #21  
Stary 01-02-2021, 23:22
bfree bfree jest offline
Nadszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Posty: 826
Domyślnie nieco na temat Ossendowskiego

Czytałem kilka wątków m. in. o polecanych, ciekawych, czy ważnych książkach i nikt tam nawet słowem nie wspomina jednego z najważniejszych pisarzy polskich jakim był/jest/powinien być Antoni Ferdynand Ossendowski (27.05.1878 - 3.01.1945).

Mimo, iż jego książki zostały zakazane, a po wojnie całkowicie znika nawet z polskich encyklopedii, w wielu miejscach kreatywni autorzy przemycali jego sylwetkę (podam przykład poniżej).

Jak przykładowo jedna z postaci w komiksie Koziołek Matołek:


Kod HTML:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ferdynand_Ossendowski
"Po ukończeniu szkoły studiował nauki matematyczno-przyrodnicze w Petersburgu, gdzie został asystentem przyrodnika, prof. Szczepana Zalewskiego. W tym czasie wziął udział w wyprawach naukowych na Kaukaz, nad Dniestr, nad Jenisej i w okolice jeziora Bajkał. Dotarł również do Chin, Japonii, na Sumatrę i do Indii. Wrażenia z Indii były podłożem dla jego pierwszej powieści pt. Chmury nad Gangesem.

Z powodu udziału w zamieszkach studenckich w 1899 r. musiał opuścić Rosję. Wyjechał do Paryża, gdzie studiował fizykę i chemię u prof. Marcellina Berthelota na Sorbonie. Tu także miał okazję poznać Marię Skłodowską-Curie"
"Po powrocie do Rosji został docentem Uniwersytetu Technicznego w Tomsku. Nie pozostał jednak długo na uczelni, by poświęcić się karierze naukowej; jego pasją były podróże. W 1905 roku, po wybuchu wojny rosyjsko-japońskiej, został wysłany do Mandżurii, gdzie prowadził badania geologiczne w poszukiwaniu surowców niezbędnych dla armii"

"Ossendowskiemu światową sławę przyniosła książka Zwierzęta, ludzie, bogowie (książkę wydano najpierw w języku angielskim pod tytułem „Beasts, Men and Gods”), która na przełomie 1920 i 1921 r. ukazała się w Nowym Jorku, w 1922 r. w Londynie, a w 1923 r. w Warszawie. Osiągnęła ona rekordową liczbę dziewiętnastu tłumaczeń na języki obce. Ossendowski opisał w niej wspomnienia z ucieczki z Rosji ogarniętej chaosem rewolucji. Opis obejmuje ucieczkę z Krasnojarska opanowanego przez bolszewików, zimę w tajdze, przeprawę do Mongolii i pobyt w niej u boku barona Ungerna. Książka osiągnęła niezwykłą poczytność na całym świecie..."

..."Gdy chodzi o przekłady na języki obce, Ossendowski zajął wówczas drugie miejsce po Henryku Sienkiewiczu i do dziś nikomu nie udało się go w tej kategorii pobić..."

"Ze względu na treść jego książki Lenin, fabularyzowanej biografii przywódcy rewolucji październikowej, niezwykle ostrej krytyki rewolucji i komunizmu, po zajęciu Polski przez Rosjan grób Ossendowskiego był pilnie poszukiwany. Po jego znalezieniu ekshumowano zwłoki, gdyż NKWD chciało się upewnić, czy osobisty wróg Lenina na pewno nie żyje.."

"Po wojnie został skazany na zapomnienie, jego nazwisko umieszczono w „zapisie cenzorskim”. Wszystkie jego utwory objęte cenzurą w 1951 roku podlegały natychmiastowemu wycofaniu z bibliotek"

Chmura nad Gangesem
Noc – Władywostok 1905
W ludzkim pyle
Cień ponurego Wschodu: za kulisami życia rosyjskiego – Warszawa 1923, Warszawa 1990
W ludzkiej i leśnej kniei – Warszawa 1923
Zwierzęta, ludzie, bogowie lub Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów. Konno przez Azję Centralną – Warszawa 1923, Poznań 1927, repr. Białystok 1991, ​ISBN 83-85183-04-3​.
Cud bogini Kwan-Non: z życia Japonji – Poznań 1924
Najwyższy lot – "Książki ciekawe", Warszawa 1923; Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, Poznań 1929 (wydanie II), 1935 (wydanie III); reprint: Wydawnictwo LTW, Łomianki 2011, ​ISBN 978-83-7565-164-5​
Nieznanym szlakiem: nowele – Poznań 1924,.
Za Chińskim Murem – Warszawa 1924
Od szczytu do otchłani: wspomnienia i szkice – Warszawa 1925
Orlica – Bibl. Dzieł Wyborowych, Warszawa 1925; kolejne wydania: Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, Poznań 1928, 1929, 1930, 1932, Norymberga 1948; reprint: Iskry, Warszawa 1957
Po szerokim świecie – Warszawa 1925
Toreador w masce i inne opowieści – Poznań 1925
Zbuntowane i zwyciężone – Warszawa 1925
Czarny czarownik: relacja z wyprawy do Afryki – Warszawa 1926
Płomienna Północ – Wydawnictwo Polskie, Lwów 1926, 1927
Pod smaganiem samumu. Podróż po Afryce Północnej. Algierja i Tunisja – Wydawnictwo Polskie, Poznań 1926, Lwów 1927
Huragan – Warszawa 1927
Niewolnicy słońca: podróż przez zachodnią połać Afryki podzwrotnikowej w l. 1925/26 r. – Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, Poznań 1927, 1928
Wśród Czarnych – Lwów 1927
Na skrzyżowaniu dróg: nowele i szkice – Tczew 1928
Pięć minut po północy – Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, Poznań 1928
Pod polską banderą – Lwów 1928
Sokół pustyni – Poznań 1928 – na jej podstawie nakręcono film kinowy Głos pustyni (1932)
Szkarłatny kwiat kamelii – Poznań 1928
Wańko z Lisowa – Lwów 1928
Życie i przygody małpki – Lwów 1928
Krwawy generał – Wydawnictwo Polskie (R. Wegner), Poznań 1929; reprint: Agencja Wydawnicza "BS", Warszawa 1990
Lisowczycy: powieść historyczna – Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, Poznań 1929; reprint: Libra, Warszawa 1990
Męczeńska włóczęga – Wydawnictwo Polskie (R. Wegner), Poznań 1929; reprinty: "Słowo", Warszawa 1986, Agencja Wydawnicza "BS", Warszawa 1990
Przez kraj szatana – Wydawnictwo Polskie (R. Wegner), Poznań 1929; reprint: Agencja Wydawnicza "BS", Warszawa 1990
Lenin – Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, Poznań 1930 (3 wydania), liczne tłumaczenia, reprinty: Wydawnictwo Alfa, 1990, ​ISBN 83-7001-354-6​, Wydawnictwo Maj, 1990, Wydawnictwo LTW 2011, ​ISBN 978-83-7565-132-4​
Mali zwycięzcy: przygody dzieci w pustyni Szamo – Lwów 1930, Warszawa 1991, repr. Gdańsk [1991]
Miljoner „Y”: powieść o dzielnym Murzynku-sierocie – Warszawa [ok. 1930]
Nieznanym szlakiem – Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, Poznań 1930
Czao-Ra – Warszawa 1931
Gasnące ognie: podróż po Palestynie, Syrji, Mezopotamji – Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, Poznań 1931
Trębacz cesarski – Miejsce piastowe [1930]
Zagończyk – Lwów 1931
Zwierzyniec – Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, Poznań 1931
Okręty zbłąkane – Kraków 1932
Syn Beliry – Warszawa 1932, następne wydania pt. Tajemnica płonącego samolotu
Daleka podróż boćka – Warszawa 1932
Narodziny Lalki – Warszawa 1932
Przygody Jurka w Afryce – Warszawa 1932
Słoń Birara – Kraków 1932, Warszawa 1958 i 1990, a także ok. 2006 jako szósty tom kolekcji „Cała Polska Czyta Dzieciom”
Staś emigrant – Warszawa 1932
W krainie niedźwiedzi – Warszawa 1932
Afryka, kraj i ludzie – Warszawa 1934
Polesie – Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, seria Cuda Polski, Poznań 1934
Pożółkły list – Warszawa 1934
Mocni ludzie – Lwów, Warszawa [1935], Wrocław, Warszawa [ok. 1946]
Nauczycielka – Poznań 1935
Skarb Wysp Andamańskich – Warszawa 1935
Tajemnica płonącego samolotu – Warszawa 1935, pierwsze wydanie z 1932 jako Syn Beliry
W polskiej dżungli – Warszawa 1935
Aldo – Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, Poznań 1936
Bajeczki niebajeczki – Częstochowa 1936
Czarnoskórka – Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, Poznań 1936
Dimbo – Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, Poznań 1936
Drobnoludki i inne dziwy – Częstochowa 1936
Grzmot – Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, Poznań 1936
Huculszczyzna: Gorgany i Czarnohora – Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, seria Cuda Polski, Poznań 1936; reprint Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1990, ​ISBN 83-04036-39-8​
Iskry spod młota – Poznań 1936
Kosmacz – Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, Poznań 1936
Kraczka – Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, Poznań 1936
Kruszenie kamienia – Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, Poznań 1936
Miś i Chocha – Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, Poznań 1936
Ogień wykrzesany – Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, Poznań 1936
Popielatka – Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, Poznań 1936
Puszcze polskie – Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, seria Cuda Polski, Poznań 1936; Wydawnictwo Tern (Rybitwa) Book, Londyn 1953; reprint: Sejneńskie Towarzystwo Opieki Nad Zabytkami, 2008, ​ISBN 83-922743-4-2​
Rudy zbój – Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, Poznań 1936
Szympansiczka – Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, Poznań 1936
W krainie niedźwiedzi – Warszawa, 1932 i wydania kolejne, 1935–1939
Młode wino – Warszawa 1937
Postrach gór – Warszawa 1937
Szanchaj – Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, Poznań 1937
Biesy – Poznań 1938
Orły podkarpackie – Przemyśl 1938
Pierścień z krwawnikiem – Kraków 1938
Pod sztandarami Sobieskiego – Warszawa 1938
Zygzaki – Poznań 1938
Biały kapitan – Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, Poznań 1939; reprint Oficyna Cracovia Kraków 1990
Cztery cuda Polski – Warszawa 1939
Karpaty i Podkarpacie – Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, seria Cuda Polski, Poznań 1928, 1939; reprint Libra, ​ISBN 83-89183-30-7​
Jasnooki łowca – Kraków 1946
Wacek i jego Pies – Poznań 1947
Dzieje burzliwego okresu (od szczytu do otchłani) – Wydawnictwo Polskie (R. Wegner), Poznań [ok. 1934]
Cadyk ben Beroki – Białystok 1992, ​ISBN 83-85174-19-2​.

"Ukazało się 77 książek pisarza, które wydano również w 150 przekładach na 20 języków. Przez pewien czas należał do piątki najbardziej poczytnych pisarzy na świecie, a jego książki porównywano z dziełami Kiplinga, Londona czy Maya. W latach międzywojennych łączny nakład książek „polskiego Karola Maya” sięgnął 80 mln egzemplarzy"
Odpowiedź z Cytowaniem
  #22  
Stary 01-13-2021, 16:38
bfree bfree jest offline
Nadszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Posty: 826
Domyślnie zapożyczenia ze staropolskiego

Jest tego cała masa, dużo więcej, niż się początkowo spodziewałem. Wpływ języka polskiego (a dokładniej staropolskiego) jest oczywisty i bardzo duży. Ale i bardzo trudny do rozpoznania. A to dlaczego: zapożyczenia ze staropolskiego przechodziły do języków germańskich przez język niemiecki. W tym języku miały miejsce dwa przesunięcia spółgłoskowe, w związku z czym także zapożyczenia zmieniły ostatecznie formę i trudniej je rozpoznać (trzeba badać słownictwo ze zmienionymi nie tylko samogłoskami, ale i spółgłoskami). Takie zapożyczenia operując już w językach germańskich, zmieniły formy w poszczególnych językach germańskich, bo te ulegały kolejnym zmianom i oddalały się do siebie. Z tego powodu, często aby znaleźć zapożyczenia trzeba badać formy sprzed tysiąca lat, ale jest do zrobienia. Można porównać te formy w poszczególnych językach germańskich i przeanalizować formy w językach ościennych.

Rozpoznanie słów zapożyczonych z języków słowiańskich utrudniają przesunięcia spółgłoskowe w języku niemieckim (w języku niemieckim było ich więcej niż w innych językach germańskich).

Kod HTML:
[url]https://de.wikipedia.org/wiki/Lautverschiebung[/url]
In der Geschichte der deutschen Sprache wird der Begriff „Lautverschiebung“ in erster Linie für zwei ähnlich gelagerte Konsonantenverschiebungen benutzt, die vom Indogermanischen über das Germanische zum Deutschen geführt haben, die erste und die zweite Lautverschiebung.

Przy czym niemieckie źródła nie są świadome (czy celowo???), że określenie 'indogermański' oznacza język staropolski:

ląd -> Land
gość -> Gast
sala -> Saal
klasa -> Klasse
lampa -> Lampe
słońce (staropol. since) -> Sonne, ang. sun
mnie (staropol. mene, mienie) -> mein, meine
mleko-> Milch (w takich przykładach nie widać zmian spółgłoskowych od razu i trzeba sprawdzić nazewnictwo w innych językach germańskich, aby przeanalizować przesunięcia spółgłoskowe, np. w niderlandzkim lub angielskim-> mają wcześniejszą formę, ale zapożyczenia przechodziły przez język niemiecki i w nim nastąpiła później zmiana utrudniająca rozpoznanie):
mleko ->ang. milk -> Milch
woda -> ang. water -> niem. Wasser
wilk -> Wolf
ogród -> ang. garden -> niem. Garten (grodzić, gród, ogrodzić, odgrodzić, itp.)
dwa -> ang. two -> niem. zwei
obu, oba, obydwaj, itd. w złożeniach 'oburącz' -> ang. both -> niem. beide
ten sam, tego samego -> ang. the same, niem. denselben
para -> niem. Paar
lista (pochodzi od liść, listowie)-> Liste
list -> Brief (ale: patrz brewiaż) - ang. np. briefing (ale: ang. letter od litera)
książka -> niem. Buch, ang. book (od staropol. bukwa, dokładniej od bukw)
nowy -> ang. new, niem. neu
wiele -> viele, viel
stać, stoję -> stehen, ich stehe; ang. stand
grób -> Graben, ang. grave
rów -> ang. row - niem. Reihe (w znaczeniu 'rząd, z rzędu', szereg)
noc -> niem. Nacht, ang. night
lubować (teraz 'lubić') -> niem. lieben, ang. love
nos -> ang. nose, niem. Nase

Zna ktoś kolejne przykłady zapożyczeń i słów bardzo podobnych w języku polskim i angielskim (ale nie chodzi o zapożyczenia z angielskiego tylko odwrotne)?

Najczęstsze zmiany spółgłosek to: p/f, w/b, v/b, t/d.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #23  
Stary 01-13-2021, 16:39
bfree bfree jest offline
Nadszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Posty: 826
Domyślnie

A teraz zastanówmy się nie nad słowem junak, tylko pojęciem z mitologii słowiańskiej - Junak:

Kod HTML:
[url]https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Mitologia_słowiańska[/url]
Wtedy jesteśmy w zupełnie innym miejscu. Podobnie przy:

- Marzanna,
- Dziewanna,
- Kolęda, itd.

Wówczas widać ewidentne wpływy, nie jestem pewien czy mitologii słowiańskiej, ale na pewno języka staropolskiego na języki germańskie (wszelkie pożyczki trafiały najpierw do języka niemieckiego (junak->Junge), a potem dalej: jung->young) oraz na inne języki ościenne: polski Junak-> litewski junakos (znaczy bohater); kurdyjski i perski. Junak występuje we wszystkich językach słowiańskich. W językach południowo-słowiańskich ma dodatkowe znaczenie z eposu bułgarskiego:
"oznaczające wielkiego bohatera i mistrza, młodego odważnego mężczyznę, mającego nadludzką siłę i zdolności nadprzyrodzone[1][2]. Wśród junaków znajdują się m.in.: Biłczin junak[3], Eliasz[4], Królewicz Marko, Momcził junak, Lekë Dukagjini, Vukašin Mrnjavčević."

Tak samo Dziewanna -> przedostała się do języka perskiego i kurdyjskiego: 'dżawan' to młodzieniec.
Marzanna (Długosz podaje, że była to bogini polska, tak samo jak Dziewanna) Marzana, Marena, Morana, Morena, Mora, Śmierć, Śmiercicha, Śmiertka – słowiańska bogini symbolizująca zimę i śmierć, dziwnie pokrywa się z obchodzonym 21. marca przez Kurdów i Persów świętem Nouruz (oznacza nowy rok [dosł. nowy dzień], ciekawe są pisanki, stroje ludowe, muzyka, palenie ogniska, itd.)
W zależności od języka również zapisywane jako Nevruz, Newroz, Navruz, Nowruz, Naurız, Nooruz, Novruz, Navrez.

Kod HTML:
[url]https://pl.wikipedia.org/wiki/Nouruz[/url]
Junak (bułg. Юнак)-> Junge
młodzian, młodzik, młodzieniaszek, młodziak, młokos, gołowąs, kawaler; daw. junak
Odpowiedź z Cytowaniem
  #24  
Stary 01-13-2021, 16:41
bfree bfree jest offline
Nadszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Posty: 826
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Zuzannasz Pokaż post
Z zajęć ze staroangielskiego pamiętam też jeden przykład, a mianowicie podobieństwo między polskim słowem junak oraz angielskim young. Nie jest to jednak zapożyczenie, a ewolucja jednego wyrazu pochodzącego z proto-indo-europejskiego. Nie jestem jednak pewna jaka była forma oryginalna. Mają też całkiem podobne znaczenie bo junak to osoba młoda i odważna
Na dobrą sprawę nikt tego nie wie. Zwyczajnie nie ma osób znających jednocześnie język perski, kurdyjski, hindu, wszystkie słowiańskie i do tego jeszcze romańskie i germańskie.

Badania naszych rodzimych językoznawców przed zaborami wskazywały na silny związek języka polskiego z perskim i sanskrytem. W trakcie zaborów i w czasie wojen dokumenty (jak np. kolekcje monet złotych i srebrnych np. z runami słowiańskimi) przepadły. Część językoznawców musiała przyjąć posady na uniwersytetach u zaborców (jak np. Pietraszewski w Berlinie, po napisaniu książki ją stracił...). Spora część naukowców i nauczycieli (lekarzy i prawników oczywiście też, nie wspominając o służbach mundurowych) została wymordowana. Podczas ostatniej wojny łapanki na uniwersytetach, czy celowa eksterminacja ze strony sowietów (nie zapominajmy, że napadli na nas wspólnie z premedytacją, wszystko było uzgodnione dużo wcześniej w najdrobniejszych szczegółach: np. z uzgodnieniem wspólnej granicy).

Taka prawda, że obecnie nie mamy dobrze przygotowanych kadr i nie ma kto tego badać. Wykładowcy byli szkoleni na podstawie wersji zaborców, czy agresorów. Po pokonaniu komunizmu (po kolejnych 55 latach terroru: dla przykładu policjanci, żołnierze, sanitariusze, nauczyciele byli mordowani po powrocie do Polski po zakończeniu wojny przez polskie sądy! Ostatnie wyroki śmierci za obronę granic Polski we wrześniu 1939 r. np. za obronę polskiego Lwowa przed agresją sowiecką zapadały jeszcze w latach sześćdziesiątych!). Dlatego też tak duża część rodaków pozostała za granicą (nie tylko w Anglii, ale i Iranie, czy w Niemczech: dziadek Angeli Merkel z domu Kasner czyt. Kaźmierczak).

W terminologii używanej w Niemczech, języki indo-europejskie są nazywane indo-germańskie. A jak się dokładnie wczytamy, to wychodzi, że ten człon 'germańskie' opisuje język staropolski/starosłowiański.

Problem polega na tym, że języki irańskie są dużo prostsze od języka polskiego. Język polski ma bardzo zaawansowane struktury. W żaden sposób nie da się wytłumaczyć, że stworzyły go jakieś małpy na drzewach - obecne algorytmy komputerowe nie są w stanie go dobrze opisać! A staropolski był jeszcze bardziej skomplikowany, np. prawie wymarła liczba podwójna (oczyma/oczami, rękami/rękoma)! Ma najwięcej przypadków (7) ze znanych mi języków (poza Węgierskim i Fińskim, tam mają one inną funkcję i można je tworzyć w danej sytuacji). Więcej niż łacina! Jeśli się nad tym zastanowimy, to można dojść do przekonania, że mógł powstać przed łaciną. Nie ma innych przypadków, aby ktoś sobie utrudnił język tworząc nowe przypadki. One zazwyczaj ulegają redukcji (polski 7, niemiecki -4, niderlandzki-2 (jeden na wymarciu, formy celownika to archaizmy), szwedzki, norweski, angielki-1 wszystkie polskie przypadki są zastępowane użyciem przyimków, pozostaje tylko forma dopełniacza -s i kilka wyjątków po starych zredukowanych przypadkach, np. woman - women, child-children w liczbie mnogiej). W języku perskim jest tylko jeden rodzajnik do wszystkich rodzajów gramatycznych - al (identycznie jak w arabskim i kurdyjskim). Polski ma też 7 (identycznie jak przypadków): 3 w liczbie pojedynczej (ten, ta, to) i po 2 w liczbie mnogiej dla ożywionych i nieożywionych. Tak w liczbie mnogiej też mamy rodzaje: męskoosobowy i niemęskoosobowy (oni, one). Logika podpowiada, że ten język stanowi źródło, z którego jest co redukować. Mitologia słowiańska wykazuje zadziwiające podobieństwa z mitologią skandynawską. Obecnie nauczamy, że to język polski przyjmuje wszelkie zapożyczenia, nic nie dając od siebie w zamian. A warto przypomnieć, że oparł się próbom jego zniszczenia (123 lata bez państwa, zakaz używania j. polskiego karany śmiercią), rusyfikacji i germanizacji. Drugim takim niszczonym językiem jest język kurdyjski (obecnie tereny Syrii, Iraku, Iranu i Turcji). A języki polski i kurdyjski wykazują bardzo duże podobieństwa. Nawet polskie "O kurde"! One muszą sięgać tysiące lat wstecz. Tak samo jak perskie określenie na nasz kraj: Lahestan. To określenie jest na pewno starsze niż tysiąc lat. Zanim Polska przyjęła chrześcijaństwo, a Kurdowie i Persowe islam.
Warto mieć przed oczami kilka przykładów indo-europejskich:
2. per. do - kurd. dedo - pol. dwa - niem. zwei - ang. two
4. per. czahar - kurd. czar - pol. cztery - niem. vier - ang. four
5. per. pańć - kurd. pańć - pol. pięć - niem. fünf - ang. five
6. per. szaś - kurd. szaś - pol. sześć - niem. sechs - ang. six
300. per. sesat - kurd. sesat - trzysta - niem. dreihundert - ang. three hundred

nie tylko liczby:

per. dżed - kurd. dżad - pol. dziadek - niem. Großvatter - ang. grandpa

per. zauż - kurd. zouża - pol. żona - niem. Frau - ang. wife
Odpowiedź z Cytowaniem
  #25  
Stary 01-16-2021, 14:09
bfree bfree jest offline
Nadszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Posty: 826
Domyślnie wife, woman, siostra

Na dobrą sprawę, znając tylko polski i angielski, to jesteśmy w ślepym zaułku.

Od czego pochodzi 'wife'. Od czego 'woman'. I dlaczego na określenie kobiety jest używana cząsta 'man'?

Old English wīf ‘woman’, of Germanic origin; related to Dutch wijf and German Weib.
Oxford Languages
Źródła brytyjskie wywodzą to od niemieckiego 'Weib'. Ale tu jest niezła zagadka, bo to określenie kobiety po niemiecku ma rodzajnik nijaki (!!!) - das Weib. Pisał już o tym nawet Mark Twain (np. The Awful German Language).

Dla znających tylko angielski i polski to nadal ciemna magia i można im wmówić praktycznie wszystko. 99% studentów anglistyki uwierzy na słowo na germańskie pochodzenie (Germanic origin). Ale my idziemy dalej i przeszukamy niemieckie źródła. Bo nijaki rodzaj kobiety (!!) to już dziwne i może wskazywać na zapożyczenie.

Weib n. ‘erwachsene weibliche Person, Ehefrau’, ahd. wīb (8. Jh.), mhd. wīp, asächs. mnd. wīf, mnl. nl. wijf, aengl. wīf, engl. wife (vgl. engl. woman, aus aengl. wīfmann, eigentlich ‘Weibsmensch’), anord. vīf, schwed. (nur noch dichterisch) viv. Die Herkunft ist ungeklärt.

Dla nieznających niemieckiego, najważniejsze jest moje wytłuszczenie - pochodzenie nieznane.
Podsumujmy, angielskie źródła wskazują, że źródłem żony, ale i kobiety jest niemieckie określenie (Weib -> wife). Niemieckie źródła nie wiedzą skąd Weib wzięły się w niemieckim. A już zupełnie nikt nie jest w stanie wyjaśnić, dlaczego kobieta (Weib) w niemieckim jest rodzaju nijakiego (!). Patrz np. Mark Twain.

Nieco więcej informacji mamy w polskich źródłach:
Kod HTML:
https://pl.wiktionary.org/wiki/Weib
"słowo powszechne w językach germańskich, por. st.nord. víf, (isl. víf, far. vív, szw. viv, duń. viv), st.ang. wif, (ang. wife), hol. wijf, jednak niewiadomego pochodzenia
w języku niemieckim było początkowo nienacechowanym określeniem kobiety, jednak w związku z tym, że kobiety wyższego stanu nazywane były uprzejmymi słowami Frau i Dame, Weib stało się określeniem pospolitym, grubiańskim, odnoszącym się do niższej klasy"

Niewiadomego pochodzenia Weib zmieniło znaczenie i zostało zapożyczone do innych języków germańskich, gdzie powszechnie występuje.
Rozwiązanie mamy przy hasłach [niemiecki] Altweibersommer lub [szwajcarski] witwensommerli (alt – ‘stary’; Weib – ‘kobieta’; Witwe – ‘wdowa’; Sommer – ‘lato’).
Czyli jak 'babie lato"? Popatrzmy:
"Etymologia: Skąd pochodzi wyrażenie babie lato?
Babie lato jest nie tylko szeroko rozpowszechnionym wyrażeniem w językach słowiańskich, ale również znajdujemy jego odpowiedniki w językach spoza rodzimej grupy języka polskiego. Np. w niemieckim obserwujemy Altweibersommer, w szwajcarskim witwensommerli (alt – ‘stary’; Weib – ‘kobieta’; Witwe – ‘wdowa’; Sommer – ‘lato’). Franciszek Sławski w Słowniku etymologicznym języka polskiego przytacza tezę Klugego (F. Kluge: Etymologisches Wörterbüch der deutschen Sprache. Wyd. 11. Berlin 1934), który semantycznych podstaw tego wyrażenia upatruje w porównywaniu okresu niemal letnich, ciepłych dni jesieni z późną miłością starszych kobiet. Por. uwagi etymologiczne na temat nazw pór roku oraz rzeczownika baba w dziale Etymologia."
To jeszcze raz, nie kobiece lato, tylko "babie lato"
baba -> Weib -> wife, a babski to po niem. weiblich? Faktycznie weiblich oznacza żeński. Czy to możliwe, że przeszło to odwrotnie: Weib->baba? Nie, bo mamy bardzo mocne umocowanie w językach wschodnich. Wife w angielskim (i Weib w niem.) są polskiego pochodzenia. A dlaczego nie perskiego, czy arabskiego. Bo to właśnie w polskim mamy babę na określenie kobiety, które robią sobie 'babski wieczór'. A po persku, kurdyjsku i arabsku oznacza mężczyznę! Patrz Ali baba (dosł. ojciej Ali), Abu Dabi, i powszechne określenie w jęz. wschodnich ojca: baba, ab [أب]. Wszystkie przejścia spółgłoskowe pasują w niemieckim: B->W. Na końcu znika jednak polska żeńska końcówka -a. I dlatego po niem. taki 'bab' = Weib przyjmuje rodzaj nijaki podczas asymilacji zapożyczenia. Polska końcówka -a jest za to widoczna w formie l. mn. Weiber [wym. wajba]. Warto się przyjrzeć innym określeniom członków rodziny i ich indoeuropejskiemu pochodzeniu (np. siostra, brat)!
baba -> wife
siostra-> sister
brat -> brother
matka->mother

Czy ktoś uwierzy w indoeuropejskie pochodzenie? Może i tak, jeśli nie zna języków, albo znając tylko polski i angielski. Spójrzmy na np. siostrę:
ang. nor. niderl. niem. pol. kurd. sorani pers. arab.
sister- søster-zus/zuster-Schwester-siostra-xwişk-خوشک [wym. kuszka]-خواهر[wym.khuachar]- أخت [wym. ocht]
I jak wiele razy wcześniej podobieństwo kończy się na językach germańskich, które zapożyczyły słowo, którego źródło jest w językach słowiańskich. Dalej koniec podobieństw. Nie ma zapożyczeń w angielskim z polskiego (lub staropolskiego)? Jest i to cała masa.
PS. Niemieccy językoznawcy rekonstruowali słowa w języku praindoeurop., którego najprawdopodobniej nigdy nie było, a chodziło o wykazanie ich aryjskiego pochodzenia. Forma zrekonstruowana siostry to *su̯esor. W jaki sposób z tego rzekomego pierwowzoru wyłoniły się formy chwist, kuszka, khuachtar? Niech wyjaśnią! Nie da się! Tym bardziej, że te określenia są bardzo stare, a kultura perska liczy tysiące lat. Tam nie było żadnej fantastycznej ewolucji i formy są mocno usadowione w językach wschodnich, gdzie powinno być źródło, a go nie ma. Rekonstrukcje często są mocno nietrafione, a najczęściej wskazują na polskie źródło (tylko że ktoś nie znał polskiego): patrz na klda-kłoda.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #26  
Stary 01-16-2021, 14:30
bfree bfree jest offline
Nadszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Posty: 826
Domyślnie widow

Powyższy wątek, w miejscu, gdzie nastąpił rozłam na niemiecki i szwajcarski, wykazuje również, że 'widow' jest polskiego pochodzenia.

wdowa -> niem. Witwe -> niderl. weduwe -> ang. widow

Polski pierwowzór rozpoczynający się na 'wd' jest nie do wymówienia. Dlatego w procesie asymilacji zapożyczenia w językach germańskich wstawiają tam samogłoskę: wit (to zupełnie nie jest niemiecki rdzeń), wed (tak samo mało niderlandzki), wid...

A tu moje pytanie. Co sobie myśli student/absolwent anglistyki widząc takie podobieństwa:

kot->cat
krowa->cow
wdowa->widow
matka->mother
siostra->sister
woda->water
mleko->milk
zupa->soup
słońce->sun
wilk->wolf
nie->no
sześć->six
dwa->two
sok->sap
[...]
Odpowiedź z Cytowaniem
  #27  
Stary 01-17-2021, 20:49
bfree bfree jest offline
Nadszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Posty: 826
Domyślnie plough, amer. plow

Pora na kolejne słowo: bryt. plough, amer. plow

late Old English plōh, of Germanic origin; related to Dutch ploeg and German Pflug . The spelling plough became common in England in the 18th century; earlier (16th–17th centuries) the noun was normally spelled plough, the verb plow. - Oxford Languages

Jak na razie mamy pochodzenie 'germańskie' wg. brytyjskich źródeł. Sprawdźmy, co to oznacza w najbardziej zaawansowanym języku germańskim, jakim jest j. niemiecki.

Po niemiecku: der Pflug

Herkunft:

mittelhochdeutsch pfluoc, althochdeutsch phluog, belegt seit dem 8. Jahrhundert i tu jest przypis. Przypis podaje, że ta informacja jest zaczerpnięta z hasła Pflug w niemieckiej wiki. Lecimy tam. Tam można przeczytać, że pług był powszechnie stosowany przez wiele kultur. Jedną z najstarszych Starcevo (obecnie w Serbii).
Kod HTML:
https://de.wikipedia.org/wiki/Pflug
Kiedy tam mieszkały plemiona germańskie?

To wracam na angielską wiki: tu mamy [...] "both from Proto-Germanic *plōgaz, *plōguz (“plough”)"
OK, tu już jest podana gwiazdka, czyli żadne udokumentowane formy, a ZREKONSTRUOWANE. Hipotetyczne, odtworzone według własnego uznania. Przypomnę tylko, że po niemiecku 'z' wymiawia się jak 'c'. To zrekonstruowana forma brzmi: pługac, a może pługać?
To może polskie źródła:
etymologia:
prasł. plugъ z protogermańskiego plōgaz
Tu mamy informację, że z prasłowiańskiego "pług", ale z protogermańskiego pługać/plugac (ale już bez gwiazdki) i czytelnik nie musi wiedzieć, że to jest niczym nie poświadczona odtworzona przez niemieckich językoznawców forma życzeniowa.
Zerknijmy na sąsiednie języki:
białoruski: (1.1) плуг m
bułgarski: (1.1) плуг m
czeski: (1.1) ruchadlo n, pluh m
górnołużycki: (1.1) płuh m
niemiecki: (1.1) Pflug m
rosyjski: (1.1) плуг m
rumuński: (1.1) plug, rariţă
szwedzki: (1.1) plog w
ukraiński: (1.1) плуг m
wilamowski: (1.1) fług m, fłüg m

To teraz pytanie, czy to niemiecki zapożyczył pług z prasłowiańskiego, czy wszystkie języki słowiańskie od zawsze mają zapożyczony Pflug z niemieckiego? To jest bardzo proste. We wszystkich formach jest ł (poza czeskim, niemieckim, szwedzkim i rumuńskim). Prawie wszystkie słowiańskie mają zachowaną bardziej rozbudowaną formę z ł.
pług -> Pflug

Polska forma jest dużo bardziej zaawansowana morfologicznie i ulega redukcji w niemieckim ł-l, którego niemiecki (ani żaden germański) nie zna. To dotyczy niemieckiego i szwedzkiego. W rumuńskim wydaje się, że pług został zapożyczony i do niego. Tu już się nie da wmówić, że rumuński przejął poprzez zapożyczenie Pflug, bo forma jest zredukowaną wersją słowiańskiego pług->plug. (Rumuński jest z rodziny języków romańskich).

Stare źródła jasno podawały, że pług jest zapożyczeniem z polskiego do niemieckiego, a tam dalej rozeszło się po językach germańskich.
Takie stare polskie źródło [wydana w momencie, gdy Polski nie ma na mapach, a język polski jest niszczony przez germanizację i rusyfikację] można posłuchać np. tu:

Kod HTML:
https://www.youtube.com/watch?v=JTVfl9dyQWs
39/67 Rolnictwo, rzemiosło, kupiectwo, pożywienie, odzienie, wojna [Księgi Rodu 1889]
Z kanału BezChaosowania

Warto też poczytać, np. Juliusza Cezara...

Dochodzimy już do tego, że słownictwo staropolskie było zapożyczane na zachód do języków germańskich, ale i na wschód, tu przykład rumuński, ale i do języków wschodnich:

ang. cow <- niem. Kuh <- pol. krowa -> kurd. çêl lub çêlek [cielak] (!!!)

białoruski: (1.1) карова
bułgarski: (1.1) скот, крава ż
chorwacki: (1.1) krava
czeski: (1.1) kráva ż; (1.3) kráva ż
macedoński: (1.1) крава ż
rosyjski: (1.1) корова ż;
serbski: (1.1) крава ż
słowacki: (1.1) krava ż
słoweński: (1.1) krava ż
ukraiński: (1.1) корова ż

Powyżej podaję formy na krowę w językach słowiańskich i to mogło przejść tylko z polskiego (lub staropolskiego) do języka kurdyjskiego (kurmandżi). To nie wszystko baran po kurdyjsku to baran! Mysz to myszk. Ciekawe nieprawdaż?
Powyższa książka (można posłuchać) podaje, że także w szwedzkim mamy zapożyczenia z języka polskiego (np. ett torg) - rynek, targ. Dodam tylko, że polski jest najbardziej zaawansowanym nawet z języków słowiańskich. I wygląda na to, że dochodziło do zapożyczeń z niego w każdą stronę, na północ (Szwecja), zachód, wschód i południe.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.